Teraz to chyba nikt nie ma banerka, tylko link w podpisie?... Nie tylko ja.
Poprosiłam w gminie o umówienie i zawiezienie suni na sterylizację do Ostrołęki, dla mnie najlepszy termin to piątek. Ale jak pracownik moze w innym terminie, to i tak sobie poradzimy z opieka posterylkową.
Misia ma się doskonale, choć od wyjazdu Ani i Kenii wczoraj wieczorkiem nie ma z kim się bawić. Tak we dwie szalały, że się zaśmiewałam z tych harców.
Do domu wchodziła sobie i wychodziła kiedy chciała, drzwi na taras otwarte były cały czas. Oczywiscie kierunek kuchnia i kosz na śmieci, ale to każdy przygarnięty pies tak ma :)
Dziś zostawiłam ją na dworze, a moje suczki w domu.