Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. A było tak jeszcze 4 tygodnie temu, siusianie pod siebie, lęk, niepewność... [url=http://postimg.org/image/en4e15x6l/][/url] [url=http://postimg.org/image/dm45c1g71/][/url] [url=http://postimg.org/image/4fluorayl/][/url]
  2. I taka buzia zafrasowana, jak go Ania na ręce wzięła... [url=http://postimg.org/image/mp85csp0l/][/url] [url=http://postimg.org/image/r0wr1svxh/][/url] [url=http://postimg.org/image/rce7ekcdh/][/url] [url=http://postimg.org/image/viugg5mlh/][/url] [url=http://postimg.org/image/gx3frwpt1/][/url]
  3. Uuu, ale super wieści! Pomi w domku, ho, ho! Gratuluję dobrej akcji, konfirm!
  4. Pikuś i jego pozowanie do zdjęć: [url=http://postimg.org/image/aagryq84l/][/url] [url=http://postimg.org/image/o2qlgm9id/][/url] [url=http://postimg.org/image/hb06drkit/][/url] [url=http://postimg.org/image/8wp53f8v9/][/url] [url=http://postimg.org/image/3rjc826jp/][/url]
  5. Na początek stare suczyska i ich zabawy w sadzie: [url=http://postimg.org/image/3v0st5c35/][/url] [url=http://postimg.org/image/8i6uuwzg1/][/url] [url=http://postimg.org/image/trzj2vm29/][/url]
  6. Krysiaaaaaaaaaa... Tu się czeka na informacjeeeeeeee......
  7. I teraz znów widać, że TA robota ma sens, rewelacja!!
  8. Miała być złapana, miały być odszukane szczeniaki - coś poszło nie tak?......
  9. Ta pani to mama osóbki prowadzącej ten Ptasi dom, przegadałyśmy kupę czasu, przesłała zdjęcia podopiecznych, klatki, urządzeń do zabawy w pokoju. Wymarzone miejsce do Czubika.
  10. Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze..........
  11. Nie ma to jak we własnym łóżeczku przespać do rana :), choć Mazury cudne, urocze, pachnące wakacjami i jak dla mnie - niezastąpione na letni wypoczynek :) Pikuś wybiegany, wygłaskany, wzięty na ręce - trochę zesztywniał, bo jego chyba nikt tak nie traktował! Zaczepiał Kenię do zabawy i zrobili kilka kółeczek po sadzie. Na wołania przybiega i daje łepek do pogłaskania.Dostał małą kosteczkę ze ścięgna i zostawiłam go w kojcu. Po naszym śniadaniu spróbujemy go zabrać na dłuższy spacer po polach. To nie jest ten sam pies!!
  12. To tak, jak mój mały Michał chciał pańską skórkę na Bródnie, a poprosił o "Boże ciałko" :)
  13. Ania sama chciała Pikusia, bo stwierdziła, ze ma dużo czasu i jakoś trzeba o wypełnić :) W Marózie przegadałam dużo czasu o psach schroniskowych z prezesem Fundacji Wspomagania Wsi, który jest wolontariuszem i takim naszym osobnikiem - ma 8 psów, wszystkie z warszawskiego schroniska, dwa bez szans na adopcję... Zna oczywiście nasza Dziuniek :)
  14. Mam dla papuga nowy dom, w przyszłym tygodniu postaramy się go zawieźć do pani, majacej pod opieką dwie nimf po przejściach.
  15. Wydarzenie zastało usunięte, co się stało z suczką?
  16. Jesteśmy już w domku :) Jak przyjechaliśmy, całe stado było z Anią w sadzie - Ania na ławce, reszta biegająca, i na mój widok zaszczekały zaniepokojone... Raptem nie bylo mnie 3 dni, a te bydlęta mnie nie poznały! Pikuś zachwycony, przywitał mnie, lizał, podskakiwał. Czarny, śliczny, zadbany, wygłaskany przez Anię, pchający się do kolan przed Sonią i Kenią. "I to jest agresywny pies?" - zapytała Ania. Na wzięcie smyczy do ręki, podbiega i daje się zaprowadzić do kojca. Jutro wezmę aparat do sadu. Zrobię plakacik i powieszę na tablicy gminnej. Czas ogłaszać Pikusia.
  17. coś się ruszyło?............
  18. ale szczęściarz z niego1 Jak dobrze, ze go, Gabi, wypatrzyłaś!..........
  19. Przez te wnioski obszarowe i inne prace w pracy, jak wyjazdy szkoleniowe z rolnikami do obory za Łomżę i inne pokazy ziołowe, zabrakło mi czasu na istotne sprawy. Pojechaliśmy po Pikusia, ale że znowu stawił opór przed wsadzeniem go do samochodu, po prostu przeszłam z nim pieszo do domu na smyczy. Pies boi się dużych samochodów, ucieka do rowu, trochę też ludzi idących chodnikiem, ale nie przeszkadzało mu to w obsikiwaniu każdego słupa, krzaka, kamienia - na przestrzeni tych może 2 km podnosił nogę ze sto razy. Raz zrobił porządne kupsko. Zaprowadziłam go do kojca, zaraz Ania przyniosła miskę z wodą i drugą z jedzeniem. Poszłyśmy do domu po nasze psy (jest też Kenia), a w tym czasie Pikus oblewał dokumentnie kojec i budę zagrzebując wszystko energicznie. Zasypał ziemią dokumentnie przez te chwilę obie miski, i to z czubkiem! Nasze psy po prostu olały gościa, a Pikuś na smyczy nawet próbował się bawić z Kenią. Po godzinie znów poszłyśmy do niego, i miał spacer po sadzie. Nerwowy, biegający, węszący, ruchliwy. Jutro Ania przejmuje dyżur do soboty, my wyjeżdżamy do Maróza na nasze ulubione spotkanie organizacji pozarządowych. Także raczej nie będzie wieści do sobotniego wieczoru :)
  20. Śledzę wątek na fb, sunia jest, stan nieciekawy, i potrzebny dom tymczasowy....
  21. Oj, ja Cię mogę przygarnąć i dać tymczas, jakoś to odpracujesz :)
  22. A jak Mała, wszystko u niej ok, pan się odzywa smsowo?
  23. to czekamy na dalsze wieści, co odpowiedział pan w sprawie wolontariatu i pomocy w schronisku :)
  24. Kocham te psie podchody po tę jedną wymarzoną zabawkę :) Cudne te Twoje psiątka, konfirmie :)
×
×
  • Create New...