Kocie wieści różne - dobre: łaciatka chodzi po kuchni, łasi się, ma apetyt. Złe - dzikusa czarna podrapała panią, bo ta - mimo moich próśb, by przetrzymać ją w osobnym spokojnym miejscu, wypuściła ja w kuchni i spróbowała łapac zza szafki ;) ale złapała, kot siedzi w nieużywanym pokoju, odpoczywa. I dobrze.