Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Rozkręcajcie się, Dziewczyny, rozkręcajcie! :)
  2. Położyłam się na chwilę po obiedzie, z lekami na przeziębienie. Nusia przytuliła się do mnie pod kocykiem, i nawet usnęłam na kilka minut. Obudziłam się, a tu... Obok leżała niunia w koszulince....
  3. Żeby chociaż na dwa dni umieścić gdzieś Biankę i Ami. Sońka wyląduje najwyżej w kojcu - ciepła buda, paczka świeżej słomy, trudno :(
  4. Dziękuję, bardzo dziękuję :) Niunia ma apetyt, ładnie zjadła już o ten nieszczęsnej piątej z minutami porcję ryżu z mięsem, com go wczoraj gotowała. W obiad - powtórka. Na razie siedzi w kuchni, a ja staram się zabrać za porządki. Już bym wolała pole orać :(
  5. Przede wszystkim w Święta, w te dwa dni, muszę mieć jak najmniej psów :( Przecież Ania przyjedzie z Kenią.
  6. Nie da się tych zdjeć spokojnie obejrzeć :(
  7. Noc minęła bardzo spokojnie, cichutko. Dobrze, ze sunia była w kuchni zamknięta, bo jak rano wstałam (godz. 5.30!! ) na podłodze był potop. Łatwiej wytrzeć kafelki, niż panele w pokoju. O 7.00 znów wyszłyśmy - duuuże siku, przed chwilą wróciłyśmy z kolejnego spaceru, ale pojawiła się kałuża w salonie... Wiec albo się mała przeziębiła, albo mamy poważniejszy problem.
  8. Jakby się umiała zachować w domu?... Penie w dzieciństwie ta kobieta ją miała w domu, dzieci ją lubiły... Zobaczymy, noc przed nami. Zaraz jeszcze raz wszystkie sześć wyjdziemy na spacer dookoła domu :) Sunia dużo pije, pewnie i siusiać będzie dużo. Wstajemy o 6.00 , moze wytrzyma do rana.
  9. Czy to ta lekarka, ponoć z Olsztyna, co ma gabinet na Przasnyskiej? Ja bym jej zaufała.
  10. Jest fajna - z nową nie ma konfliktu, to najwalniejsze :)
  11. Gdy tak jechałyśmy na tylnym siedzeniu do Ostrołęki, gdy głaskałam ten chudy łepek ze strupkami na czole, gdy sama Bianka podbijała dłoń, by jej dotykać, to aż się serce krajało... Ta chuda dupina, że kości stercza, żebra, cienkie łapeczki... Ona jest taka delikatna.. Nie jak Amiśka grubej kości, nie!
  12. Musieliśmy wyjść na 3 godzinki, na Wigilię do koła gospodyń. Sunia została w kuchni. No, zawsze to trochę niepokoju w sercu, czy nie nabroi, czy nie pogryzie np. książek - stoją moje kucharskie dzieła na dolnej półce... ale nie, jak przyjechaliśmy, podniosła się z posłania, wyszłyśmy zaraz na dwór, zrobiła duuuuże siusiu i zaraz kupala. I już do drzwi do domu sama idzie, już sama wchodzi - ona tu przecież mieszka! Kaftanik trochę za duży, ale na razie nie ma wtrącania się nochala w nieswoje (swoje!) sprawy. Teraz drepcze po pokoju, położyła się na posłaniu w holu. [url=http://postimage.org/][/url]
  13. Bardzo dobrze jeździ samochodem, po prostu położyła mi łepek na kolanach i tak sobie leżała. Bez nerwów, stresu itp. Teraz leży na posłanku pod kaloryferem, przed chwila zwymiotowała. Napiła się wody. Na kota tylko spojrzała.
  14. już jesteśmy w domu, pies całkowicie na chodzi, z lecznicy wyszła na własnych łapach. a taka jestem chudzieńka... w oczekiwaniu na operację, po zastrzyku: [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
  15. Poszperałam trochę w naszych archiwach Wieści znad Orzyca, miesięcznika, które wydajemy społecznie od 8 lat jako Stowarzyszenie, bo byłam pewna, ze ja o tej suni już pisałam. I mam! Jest tez zdjęcie: styczeń 2015: http://naszkrasnosielc.tpzk.pl/viewtopic.php?f=9&t=641 Mieszkanka Nowego Sielca przez zupełny przypadek znalazła w lesie psa – przywiązane-go na sznurku do drzewa. Konał w męczarniach z głodu i pragnienia. To bardzo powolna śmierć, zwierzę cierpi ogromne katusze. Co to za człowiek – choć tu ta nazwa zupełnie nie pasuje – skazał to biedne młodziutkie psie dziecko na tak okrutną śmierć? Chcę wierzyć, że zwykła głupota, zupełny brak empatii, pozbycie się problemu psiaka wałęsającego się od jakiegoś czasu po wsi, a nie czyste okrucieństwo.Taki „człowiek”, który bez zmrużenia oka wydał wyrok na psa, bez wahania zrobi krzywdę dziecku, czy staruszkowi - to też istoty bezbronne i słabe.Cisną na usta niecenzuralne słowa i przekleństwa z niedowierzania, że ludzi stać na takie okrucieństwo (...)
  16. To kciuki zaciskamy - na 13.00 umówiona sterylizacja... Kocyk przygotowany, a ubranko - jak będzie miał Leszek w lecznicy takie pasujące dla suni, to muszę kupić.
  17. Bo taki charakter terierkowy pewnie, wciąż w ruchu :) Aż niemożliwe, ze takie psy są w schronisku!
  18. Ja Was też wszystkie podziwiam za ogrom pracy. Dzielne babeczki z Was :)
  19. Irenko, klatka jest wolna, to może z niej skorzystasz ? ponownie? ;)
  20. Ami jest rewelacyjna pod względem tolerowania innych psów - wsadziła ryjek do kojca Suni, powąchały się przyjaźnie, pomachały ogonami :). Zobaczymy co powie po południu, jak położymy sunię w kuchni po sterylizacji. Wprawdzie posłanko w kuchni zawsze zajmuje Nusia, Ami nigdy tam sie nie kładzie, ale zawsze to obce ciało w domu :)
  21. Ta "Twoja" suczka trochę bardziej labkowata niż "moja" :)
  22. Dziękuję kochana Irenko! Wiem, ze na Ciebie mogę zawsze liczyć :) Jest rzeczywiście takiej delikatnej budowy. mówię do niej na razie Niunia, jak do wszystkich :) Blanka była dopiero co u Mazowszanki, po sąsiedzku, to może Bianka? to może te sunie pod jakąś rasę podciągniemy? Mini-labek, czy co? W kojcu został piesek - radosny gówniarczyk, taki pospolity, beżowo-brązowy. Musimy mu zrobić zdjęcia i ogłosić w gminie. A tak się wczoraj sunia cieszyła po wyjściu z gminnego kojca - uchwycić jej się nie dało w bezruchu :) [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/]upload a picture[/url]
  23. Żeby jak najwięcej tych starowinek znalazło dom...
  24. Ewa, a Wy co, gorsze od tamtych gwiazd?? Za tyle serca, roboty, poświecenia dla zwierzat!
×
×
  • Create New...