-
Posts
44579 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Ja też jestem ciekawa, co to za domek :)
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
malagos replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No co potrzebne są deklaracje, te 200 zł? Jest szansa na płatny dom tymczasowy? -
Jestem pewna, ze gdzieś tkwiła przy budzie lub kojcu, rodziła szczeniaki, które chłop oddawał "w dobre ręce" sąsiadom. Dużo osób na wsi ma owczarki, bo dobrze pilnują i nadają się do budy. Koło nas ludzie, wydawałoby się, ze majętni i na poziomie, mają suczkę ONka, oczywiscie po roku miała szczeniaki, zostawili jednego, chłopaczka, bo łatwiej znaleźć dom. Nie dociera, że można sterylizować, odrobaczyć, zaszczepić... I nikt nie moze pojąć, jak to - owczarek w domu? taki duży pies w domu?? ..eh, czasem żałuję, ze mieszkam tu na wsi.
-
Wczoraj dupka wyraźnie odżyła, bawiła się z Tomkiem jak dzieciak :) Podskoki, zaczepianki, tarmoszenie :) Ale jak tylko ręka podniesiona, pies waruje z głową na ziemi... jak jej zapinam smycz, tez się kładzie.. była karana, to pewne. Strasznie serce się ściska, jak duży piękny pies tak okazuje uległość, pokorę, strach :( W nocy na kogoś szczekała :) Nawet jej Dianka odpowiedziała z wersalki. Czyli już jest dobrze z Leśną. Wyprowadzam ją na smyczy 3 razy dziennie, na więcej spacerów mi czas nie pozwala. Ale byłoby fajnie, gdyby mogła sobie wychodzić sama z otwartego kojca i wracać kiedy chce. Ale Dianka na razie nieugięta, pilnuje swojej miejscówki zębami i pazurami :) Nie żeby jakaś wielka agresja, ale warczenie, jazgot, zjeżenie sierści. A Leśna nie szuka zaczepki (jak poprzednio Alma, obie szalały!). Na razie więc albo jedna na dworze, albo druga. Na spacerze spotkałam sąsiadów, Leśna ładnie ich przywitała, machała ogonem, dała łepek do pogłaskania. Dobrze, ze tak dobrze reaguje na ludzi :)
-
sunia śliczna, chyba jej nic nie grozi?.......
-
Kochane dziewczyny, na razie finansowo stoimy nieźle, a ja dziękuję za Waszą obecność i zaglądanie na wątek :) Wpłynęło 30 zł od Aldrumki - dziękuję serdecznie :) Będzie na witaminy :) Karmę w puszkach kupię za kilka dni, bo suchego Fitminu na razie mamy worek :) Jakichś drogich badań, prześwietleń nie musimy robić, wszystko jest pod kontrolą. Zagrodowy Pies Polski -dzięki za oferowana pomoc, być może skorzystam, jak trzeba będzie gdzieś suczysko zawieźć.
-
Dziękuję bardzo, kochane, ze jesteście z nami - to wielkie wsparcie! Nadziejko, ogromne dzięki za bazarek, jesteś niezastąpiona! Dziękuję też mojej siostrze A ni za wpłatę 100 zł ("inni pomagają, ja też chcę!") Wczoraj wieczorem dr Paweł przywiózł wyniki - mało płytek krwi, wysoki poziom monocytów, ale wątroba i nerki w porządku, ufff ... Wszystko w granicach normy. Za badanie krwi zapłaciłam 50 zł (to może być ta wpłata od Pokerka, dobrze?) Czyli odkarmiamy niunię, i wzmacniamy witaminami. 3 razy dzienni jedzonko :) Dziś rano już była radosna, chętnie wyszła na niewielki spacer, 2 razy zrobiła siusiu. Po pracy też spacerowałyśmy kilkanaście minut - z jaką rozkoszą Leśna rzuciła się na trawę wytarzać się! Chodzi wolno, ta dupina chuda bardzo, łapki się trochę plączą, i chętnie wraca do kojca. Ale apetyt ma, to najważniejsze.
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Sunieczka z kojca gminnego, ta mała 3-miesieczna, wczoraj pojechała do domu - do naszego zaprzyjaźnionego gospodarstwa agroturystycznego. A Leśna jest u nas. -
Wczoraj suczysko ledwie żyło :( Tomek wyciągnął z niej jeszcze 5 kleszy. Leśna smutna, leżała na tych szmatkach, co jej położyłam, tylko koniec ogonka się poruszył, jak wchodziłam do kojca ją pogłaskać. Głowę ledwie podnosiła. Wodę wypiła, wiec dolewałam świeżej, ale obiadu nawet nie chciała powąchać. Na betonie ciemne siuśki i nieładna kupa. Siedziałam przy niej, gadałam, głaskałam, przepraszałam za tego bydlaka, który ją wywiózł do lasu. Trochę obmacałam ją w międzyczasie - wszystko ok, ale jak chciałam podnieść ogon - niepokój, popiskiwanie. Po południu psia dupka odżyła :) Imizol zadziałał :) I obiadek się zjadło, i ogonek się rozmachał, i a kojca wyszła na mały spacer. Tylne łapy ma chwiejne i bolesne przy dotyku, w ogóle okolice miednicy. Albo bolą ją stawy, albo, co bardziej prawdopodobne, dostała kopa czy była potrącona przez samochód. Zrobiliśmy małe konsylium z dwoma jeszcze wetami, i na razie ważniejsze jest wyleczeni tej babeszjozy. Pies ma około 10 lat, jest bardzo wyniszczony i chudy, nie ma co męczyć go premedykacją i prześwietleniami, bo złamania nie ma, zwichnięcia też. Chodzi, ogonem macha, okolice "podogonowe" ok, nic tam złego się nie dzieje. Zaskoczyły mnie wczoraj NASZE Dziewczyny, Konfirm i Irenas :) Przyjechały do mnie do pracy, odwiozły do domu i przywiozły puszki z karmą i worek suchego, Fitminu :) No nie da się zginać z TAKĄ załogą :) DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE :)
-
Ja i tak gotuję psom - co drugi dzień, przechowuję w lodówce na następny obiad. Ale lubię mieć w zapasie kilka puszek "w razie czego" na dokładkę do gotowanego czy, jak w przypadku takiego zagłodzenia, na podawanie kilka razy w ciągu dnia. Mam też nowiutki 15-kg worek Fitminu, kupiłam w zeszłym tygodniu dla Dianki. Bo te moje staruszki karmię 3 razy dziennie, a małym kupuję drobniutki Fitmin - bardzo go lubią. Zaraz urwę sie z pracy na moment i kupię kurczaka i podroby na jutro. Będzie dobrze :) żeby tylko Leśna wydobrzała :(
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Irenasie kochany, dałam przecież wydrukowana Ustawę, poszukaj rozdziału o znęcaniu się nad zwierzeciem :) -
Leśna leżała wczoraj wieczorem na betonie, więc przyniosłam jej koc. Rano jak poszłam do kojca, leżała na nim. Dobre i to... Dziś będzie miała pobraną krew, obejrzymy ją też dokładniej, wyczyścimy uszy, bo ma bardzo brudne. Nieśmiało zapytam, czy ktoś może kupić Leśnej kilka puszek dobrej karmy? ....proszę....
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nasza Majusia bardzo się podobała naszym dzieciom :) "O, takiego psa to bym chciała" - moja Aga :) -
ano, nie ma chwili wytchnienia - od piątku w gminnym kojcu siedzi mała sunia, 3-miesieczny szczeniak :( Zaglądam do niej co chwila - położyła się na betonie, przy samej furtce do boksu. Jak tylko ją przywieźliśmy, obeszła sobie spokojnie cały kojec, budę ominęła. Nie chciała jeść, ale z ręki jakoś poszło (mięsko z makaronem). Raczej nie ma obrażeń zewnętrznych, no chyba że coś się dzieje w środku. Nie ma gorączki, zęby lepsze niż u naszej Dianki, pyszczek siwy. Na razie nic nie poradzimy.
-
Dziś w południe telefon od rolnika: mam kłopot, znalazłem owczarka w lesie. Facet, dobrota, nawet próbował wziąć psa do samochodu, ale ten nie chciał wskoczyć. Człowiek wrócił do domu, przywiózł psu wiaderko z wodą i bochenek chleba. Pies wypił ze 3 litry tej wody.... Nie było rady. Pojechaliśmy z Tomkiem - to z 10 km od nas, tam jeździmy jesienią na grzyby. Leśna droga, do najbliższej wsi z 5 km. Na poboczu siedzi ONka - głowa naszej Dianki... siwy pyszczek, bardzo chuda, smutna, osowiała, ale podeszła do nas, wskoczyła do samochodu. Jest w naszym kojcu. Wpłaty: Poker 50 zł Ania 100 zł Aldrumka 30 zł puszki i karma od konfirm31 z bazarki Nadziejki: iwna5702 15 zł i 30 zł Milagrosia 39 zł Dorcia2 15 zł Skarpeta Owczarkowa: 20 puszek Doliny Noteci, Olej z łososia, i Artoflex Wydatki: badanie krwi 50 zł mięso, ryż, makron - 60 zł puszki z Zooplusa 86,80 mięso, ryż, makaron - 80 zł