Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. To może Azę podesłać do Skarpety Sterylkowej? Ja już niestety nie jestem płatnikiem, ale jest Mazowszanka, konfirm...
  2. Wiolhem już niejednokrotnie pomagała pieskom :) Czekamy na wieści
  3. Te przymrozki w maju rzeczywiscie narobiły szkody :(. Mam kilka drzew owocowych, kwiaty zczarniały niestety, a takie dobre jabłuszka zawsze były. Ale Kikunia to śliczna panienka, bardzo lubię takie "małe malizny" :)
  4. Majuś jest cudna! wieczorem przytuliła się do mnie, prawie położyła na szyi, polizała po twarzy i tak zasnęłyśmy. W nocy zmieniła opcję i rano zobaczyłam ją wtuloną w Tomka :) Za to do mnie przykleiła się Diana i Nusia. Eh, i dziwić się, ze nie mogę się dobrze wyspać, bo nie mam jak nóg wyprostować czy zmienić boku...Mimo, ze mamy łoże szerokie, ale co to tam dwa metry na tyle ciał ;)
  5. No dobrze, dobrze, ja się tak nią cieszę i chwalę :) :)
  6. Majeczka najbardziej lubi spać na fotelu lub na krześle. Zwija się w maleńki rogalik i prawie jej nie widać. Dziś były u mnie panie z naszego koła gospodyń wiejskich, bo pisałyśmy projekt, i Majeczka do każdej podchodziła, łasiła się, chciała wskakiwać na kolana. Ale niestety, żadna z pań jej nawet nie pogłaskała... :(
  7. To proszę dopisać i naszą Diankę Raykę :)
  8. Tomek bardzo zadowolony z zagranicznego wypadu. Był w kilku miastach Wielkiej Brytanii, pozwiedzał zamki i muzea, ale najważniejszy był 3-dniowy konwent stereoskopowy - wiele prezentacji, pokazów zdjęć, możliwość sprzedaży i kupna. Ale najwżniejsze, że wrócił cało i zdrowo.
  9. Jestem :) Majusia dziś powitała Tomka jak dobrego znajomego :) I wzajemnie, Tomek wygłaskał nowego psa, ciesząc się, że nie szczeka :) Niunia ślicznie się zachowuje w domu i na dworku, wie, po co wychodzimy. Początkowo dreptała jak starowinka, trochę się tym martwiłam. Ale to pewnie przez świeży szew, bo teraz śmiga jak strzała :)
  10. To czekamy na wyniki wizyty pani :) wprawdzie to za tydzień, ale czekać już mozna, prawda? ;)
  11. Dziękuję, Krysiu, że wzięłaś na siebie te papiery akcji Sterylizacji, i że w ogóle zgłosiłaś Majusię. Psiąteczko kochane, spokojne. A dziś po raz pierwszy szczeknęła na przejeżdżającą rowerem kobietę :) Czyli nie jest niemową :) Do przychodzących do mnie ludzi (wieczorem czasem ktoś zajrzy z wnioskiem rolniczym) garnie się, absolutnie nie boi ani nie drze japy, jak Nutka. Musze się nią nacieszyć, zanim się rozstaniemy.
  12. Na razie ani myślę ogłaszać niunię, bo nadal jest rekonwalescentką :) Ranka prawie niewidoczna, maleńka kreska na brzuszku, pomiędzy cycuszkami - trochę ma takie obwisłe te cycuchy, ale zupełnie suche. Jeszcze 3 kleszcze dziś wyciągnęłam z niej, w tym dwa żywe. Maleńka jest cichutenka, prawie jej nie ma, jak duszek przychodzi na kolana, jak tylko usiądę. W nocy spała ze mną, tyle że w nogach. Czyli pełne łoże zwierza wszelakiego, bo zanim się położę, wszystkie istoty zajmują pospiesznie co lepsze miejsca, i jak wchodzę do sypialni, towarzystwo udaje że mocno śpi, albo niedbale kończy toaletę, jak Borys. Odpukać, Majusia zostaje bez gadania na te 8 godzin. Z kupką też już nie ma kłopotu (a wstrzymała dobre 72 godziny). Wenflon wyjęty wczoraj.
  13. No właśnie....trzeba jej szukać domu, buuuuuuu....
  14. Ten owczarek z łańcuchem co wrósł, to jak nasza Dianka :(
  15. Teraz też, między deszczami, poszłyśmy na mały spacerek po ogrodzie. Zrobiła siusiu, skubnęła trawki. Aha, i obiad - na razie mała miseczka, zjedzony ze smakiem i popity wodą :) No, i teraz aż mnie ściska, że ktoś przyjdzie i powie: to mój pies. O rety........
  16. A sprawdź przez ciekawość na stronie bip tej gminy, ile pieniędzy przeznaczają na ten rok na zwalczanie bezdomności zwierząt? Trzeba odszukać na bip-ie tę uchwałę rady gminy, podjętą w marcu.
  17. Tyś(ka), a Ty to co?? .... :) Widać , po coś jesteśmy my wszystkie na tych wsiach i w miastach, by te psie bidaki nie były całkiem skazane na cierpienia. Majusia pije wodę, na razie kroplówki odwołane :)
  18. i ja się zjawiam za Nadziejką. Znam ten ból. Mamy u siebie na wsi też taki gminny kojec, i jak ja się nie zajmę bezdomniakiem, to nikt inny się nie zajmie :( Tyle dobrego, ze gmina finansuje sterylizację i szczepienia.
  19. Serdecznie dziękuję Pokerku, jesteś niesamowita :) Poczekajmy, czy koszty sterylizacji zwróci Akcja Sterylizacja, i czy da się rozpisać tę resztę (70 zł z wczoraj i 20 zł z piątku) na nasz urząd gminy. Ale to już Tomek musi pomyśleć, jak wróci w czwartek. Martwiłam się, ze nie było siusianka od wczoraj... W nocy spała spokojnie w kuchni, na materacyku i na podkładzie. Przed południem wychodziłyśmy 3 razy, aż wreszcie w południe - jest! Teraz dostała zastrzyk, jutro ma dostać dwa. Nie chce na razie jeść, ale niedługo znów jej podsunę wołowinkę.
  20. Dzięki szybkiej akcji - pomoc IRENASA!! - dziękuję! dotarłyśmy szybko do gabinetu dr Magdy. Usg potwierdziło, ze to ropomacicze, i spora ilość ropy. Badanie krwi wykazało tez prawdopodobnie początki babeszjozy. Małą zostawiłyśmy w gabinecie, same wróciłyśmy do domu. Sunię po operacji odebrała KONFIRM, przetrzymała u siebie kilka godzin, bo ja miałam warsztaty i szkolenie z kobietami na wsi. Jak wróciłam do domu o 18.00, Krysia i Jej nieoceniony Tomasz przewieźli Majeczkę. Mała biedunia śpi na podkładzie, bo nadal ta ropa wypływa, oczyszcza się to wszystko, jutro powinno być lepiej. Ma wenflon w razie czego, jakby jednak babeszjoza się rozwinęła :(. Ma zastrzyki na 3 pierwsze dni, potem ew.kontynuacja leczenia. Już oczywiscie zadzwoniłam do dr Pawła i poprosiłam, żeby jutro do nas zajrzał. IRENKO, KRYSIU - DZIĘKUJĘ SERDECZNIE! Jak dobrze, że mogę na Was liczyć!
  21. Eh, mar.gajko, nie da się mieć kolejnego psa, i brać tymczasowiczów :( A przecież mamy Majeczkę od wczoraj......
  22. Ogłoszenia wiszą od wczoraj ze zdjęciem, czekamy oczywiscie na właściciela. Niestety, zaraaz jedziemy "na sygnale" do Makowa do lecznicy. Sunia bardzo liże się pod ogonkiem i jak ją przewróciłam na plecki i głaskałam po brzuszku, wypłynęła z pochwy biała ropa. Wygląda to na ropomacicze, chyba jałowe. Zadzwoniłam do dr Magdy, dziś przyjmuje. Zrobimy usg i ogólne dokładne badania. Na wszelki wypadek nie dałam Majusi śniadania. A mała chodzi za mna krok w krok, chce na kolana. Ładnie zachowuje czystość, ale kupki nie było.
×
×
  • Create New...