Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Odnalazłam watek :) W maju minęło 10 lat Zulkowania :) Zulka nie słyszy prawie wcale. Żeby ja wywołać z budki w sypialni na spacer, muszę głośno klaskać prawie nad jej głową albo mówię Nutce "wołaj Zulkę", a ta zaczyna szczekać jak szalona. Wtedy udaje nam się wyjść. Spacerować już tez nie bardzo lubi, wystarczą ze dwa okrążenie wokół domu i siusiu na pierwszym trawniczku. Radośnie wraca do domu i zaraz kieruje się do kuchni, bo może pora na jedzenie?... Dostaje miseczkę 3 razy dziennie drobno posieknego mięsa czy drobniutkich chrupek Fitmin. Czasem zdarzy się atak padaczki, raz na kilka miesięcy. Zulka została taką dziwaczką - nie podchodzi do głaskania, nie da się obciąć pazurków spokojnie, trzeba ją łapać i na siłę coś przy niej zrobić. Wrzeszczy przy tym ze strachu wniebogłosy! Od 10 lat nie miała na sobie obroży czy szelek. Żyje w swoim świecie, ale radośnie nas wita, uwielbia jedzenie, dziaduje przy stole, nie znosi obcych - boi się bardzo i chowa do swej budki w sypialni na długie godziny. Cóż, jak na swoje 15 lat to nieźle się trzyma :)
  2. Znalazłam tez wątek wieluński, pisałam tam o Zulce, i nawet zdjęcia się zachowały :) To było dobre schronisko, ale potem coś się zadziało :( Kilka lat temu byłam wzywana na nasz posterunek policji celem weryfikacji adopcji Zulki, czy to mój podpis widnieje na karcie adopcyjnej. Tak, to mój, autentyczny, a policja sprawdzała wszystko, bo wszedł do schroniska w Wieluniu prokurator. http://www.wielun.fora.pl/psy-juz-szczesliwe,4/zula-dostala-nowy-dom-i-kochajace-ja-serce,694-30.html I czytam, z niedowierzaniem, ze Zulka bawiła się z Dalią! Nie pamiętam tego... i są zdjęcia jamnisi Pelasi, Jessi - bokserki mojej Ani, naszej Majeczki - Lhasa apso, Dalii. Wszystkie już za TM
  3. Ja myślę, że Zulka to już nazwa rasy :) "mamy psa razy zulka" :) Oczywiscie, zaraz przez wujka google znajdę :)
  4. Bardzo dziękuję Skarpecie! i dziękuję konfirmowej, jak zawsze czuwa nad nami i owczareczką :) To może ja poproszę o kilka puszek na zapas? I witaminki na wzmocnienie? Bo na razie z wetem mamy spokój, Leśna odrobaczona i odpchlona na koszt gminy, sterylizację też zrobi nasza gmina. I tak tanio ją to wychodzi, bo schronisko to 1700 zł. Kryś, dzięki :)
  5. Nie, nie! Teraz jadę do Wilgi z moją siostrą, a w lipcu - też na tydzień - całą ekipą kajakową w 16 osób do Zwierzyńca. Cieszę się z tego spotkania z Jarkiem :)
  6. Szczerze? Ja zawsze zastanawiam się, po co komu kolejny pies, skoro ma taki zwierzyniec, i bałagan, jak mówisz?.......... Coś tymczasem, coś znalezionego - ok, ale brać kolejną dużą sunię jako towarzysza do zabaw, to trochę nieodpowiedzialne wg mnie.......
  7. oj tam, zaraz wyrośnięty :)to mała sunia jest :) czyli papijonka :) Śmiejemy się z Tomkiem, że mamy same rasowe psy: dwa owczarki niemieckie, papilot, ratlerek i Zulka :) Tej ostatniej już nie ma naprawdę do czego przyrównać :)
  8. Majuś jest u nas od 5 maja. To zupełnie bezproblemowy pies, najbardziej "mój" ze wszystkich chyba dotychczasowych tymczasów. Drepcze za mną, śpi ze mną, ogląda TV ze mną, leży w kuchni przy nogach, jak coś robię. Zostaje w domu bez problemu na te 8 godzin. Nie szczeka, nie niszczy, ani razu nie zdarzyła jej się wpadka. I jak tu takie COŚ oddać?......
  9. Oj, szukamy, szukamy........... ;) nie pali się........
  10. i za wszystkie psiątka schroniskowe...
  11. Zobaczymy tylko, kiedy ta sterylizacja nam się uda, kiedy pracownik będzie miał czas ją zawieźć do dra Leszka.
  12. Żeby któraś z Was, Elik albo Mazowszanka chciała dać jej dom, to bez wahania ją oddam :)
  13. Dzień dobry, jak dobrze, że jesteście z nami :) Donoszę uprzejmie, ze dupka Leśniej odżyła, i to bardzo :) Nawet już żeber nie widać, tyłeczek się zaokrągla, uszka stoją na sztorc, a ogon już nie między łapami, ale poziomo, na linii grzbietu. Ona jest trochę drobniejszej budowy niż Dianka, i innego odcienia ma podpalanie, nie takie ciepłe brązowe jak Dianka. Jest taka bardziej szara ogólnie. Nie ma jednak zgody z Dianką, bo Leśna zaczyna się odgryzać i obie szczekają na siebie przez kraty kojca jak wściekłe. Wiec tradycyjnie robimy tak, jak zwykłe. Jak wychodzę z Leśną, zamykam domowe psy w domu, i kota na wszelki wypadek. Chodzimy sobie po drodze, a potem puszczam ją w sadzie na kilka minut. Tu sobie poje trawkę, wytarza się, pomyszkuje w krzakach :) Jest bardzo energiczna, rozbiegana, aż popiskuje z niecierpliwości. Już sztuką jest przypięcie jej smyczy przy wypuszczaniu z kojca, tak chce biegać, węszyć, ganiać! Ale bogiem jest micha - na jej widok w moim ręku biegnie do kojca, mało nóg nie połamie. Zawsze dostaje jedzenie po spacerze, tak się składa: 3 spacery, 3 razy dziennie jedzonko. Zamówiłam w Zooplusie 24 puszeczki jedzonka w 4 smakach, bo była promocja. Pewnie jutro dojdą. W niedzielę wyjeżdżam na tydzień na wakacje (już się nie mogę doczekać!) z moją Anią, wiec Tomek zostanie sam jak paluszek z 5 psami.
  14. To nasza Majeczka by pasowała do rodziny, jest też tej rasy :)
  15. Sterylizacja "naszej" Majeczki, a to malizna prawie wielkości Łezki, kosztowała 300 zł w Makowie. Pewnie u naszego Leszka góra 200 zł. Gośka, a rzućta tę Warszawę i chodźta na wieś....
  16. Wieczorem wyszłam z Leśną na smyczy po naszym ogrodzie, i puściłam ją z tą smyczą. Psy w domu, kot w domu, wiec bezpiecznie. Ależ dostała popędu! Biegała z nosem przy ziemi, pędziła przed siebie, wracała, dalej pędziła, zwiedziła każdy kącik ogrodu, wpadła na taras, popędziła do bramy, wróciła przed dom. Jak szczeniak! Ale na widok torebki chrupek, które wyciągnęłam z kieszeni, pobiegła do kojca i czekała niecierpliwie, aż je wsypię do miski. A dziś rano Tomek ja wziął na spacer po drodze - zauważył też, to co ja poprzednio - ona idzie ZA człowiekiem, takimi zygzakami, ale nie OBOK i nie PRZED, ale za. Ciekawe...
  17. O, dobrze że jest miejsce dla niego, bo bidak pewnie by się w tej przechowalni zapłakał...
  18. Bardzo fajna pomyłka, super by było, jakby się sunia spodobała sąsiadce!
×
×
  • Create New...