-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Krysiu, Ty też możesz na fb dodawać zdjęcia w albumie Czarusi, wstaw kilka domowych :)
-
Na razie nie jest lepiej. Nakrzyczała dziś na moją biedna stareńka Nutkę, i to przy łazience, wcale nie w kuchni :( Nutka nie wyszła z pokoju do tej pory... Na Dianę warczy nawet na odległość, a jak za blisko podejdzie, jest wściekłe rzucenie się na nią. To samo z Kenią. Odpadają chyba wspólne spacery od jutra, bo wyjeżdża Ania - robimy to teraz na cztery ręce. Nie da się jej wyprowadzić jak nasze psy się kręcą podniecone spacerem w pobliżu drzwi, zaraz są atakowane. Wyprowadzam więc je na schodki, a Ania wyprowadza Nelę na smyczy. Nela z resztą szybko się załatwia i chce wracać do siebie. Na siłę ja ciągniemy choćby na kilkanaście minut do sadu czy ogrodu. Ona się zachowuje tak, jakby w tej naszej kuchni miała gniazdo i gromadkę szczeniąt...
-
Na koty sprawdzona u nas - jak najbardziej, a zwłaszcza młody, do zabawy. Krysiu, a może wymyśl tekscik, taki podobny jak ten post powyżej?... Ja dołączę kilka zdjęć, Ty daj kilka swoich i ogłosimy na OLX i dam na Ratujemy Kundelki.
-
Ja też myślę, że może to z powodu ciąży tak broni swego gniazdka?... Ale dziś na spacerze w sadzie, jak wyszłyśmy z Anią i wszystkimi psami, puściłam Nelę ze smyczą. Chodziła sobie spokojnie, wąchała, wspólnie obszczekały sąsiadkę ONkę, ale jak podeszła do Ani Kenia, to Nelka rzuciła się na nią z zębami. Dobrze, ze miała tę smycz, to od razu odciągnęłam, nic się nie stało, tylko jazgotu obie narobiły na całą okolicę. Mam wrażenie, że jakby cały czas wpatrzona jest w te nasze psiaki i "ma im za złe", jak mawiał Makuszyński. Ania wyszła tylko z Nelą do ogrodu, puściła ją, to nelka bardzo ładnie przychodzi na wołanie, ładnie się zachowuje. Helli - tak, Nelka miała sterylizacje aborcyjną, a ta nasza dr Magda robi małe cięcie i szwy rozpuszczalne,kosmetyczne, kryte. Nie trzeba ani ich wyjmować (nie lubię bardzo tego momentu, bo mi przypada trzymanie suczki, podczas gdy Tomek jej dłubie przy brzuszku...), ani zakłądać koszulki. A propos koszulki - niunia ma podrażniony goleniem do usg brzuszek, i wymyśliłam, że posmaruję jej na noc allantanem i założę kubraczek. Po wieczornym spacerze Tomek postawił ją na stole w kuchni, ja posmarowałam brzuszek i założyłam koszulinkę. I położyliśmy się spać. Taki cyrk odstawiła w kuchni, rozrzuciła śmieci z kosza, podarła prześcieradło z posłania, rzucała się pod krzesłami, byle tylko zerwać z siebie to nieszczęsne ubranko...po pół godzinie po prostu jej to zdjęłam.
-
Bardzo jestem wdzięczna konfirmowej i Jej TŻ, za serce, opiekę i za pomoc :) Dziś na Irence przetestowaliśmy zachowanie Neli, i było ok.Obie przeżyły :) Kryś, kiedy ogłaszamy Czarusię? Czy już czas?
-
Jestem już, kochane, po prostu u nas nie było prądu od wczorajW Wieczory i noc przy świeczce, w sumie to też ma urok :) Cała nasza okolica, aż do Kurpi, była zawalona śniegiem i bardzo dużo drzew się złamało, w tym wiele upadło na druty. Asiu Jo, dziękuje ci bardzo, już podaję nr konta :) Z Nelką jest coraz lepiej. Ma apetyt, bardzo się ożywia w porze karmienia. Nie lubi żadnego z moich psów, i powarkuje na każdą, jak tylko pojawi się w progu. suczki się jej boją, nawet Nutka. Na dworze nie daj Boze, jak któraś jest w pobliżu. Jeszcze taakiej nieprzyjemniej tymczasowiczki nie było :)
-
A na kabaret z sąsiedniej gminy, pod nazwą Rozumisz :) Czwórka ludzików zebrała się i teraz jeżdżą po okolicy z przedstawieniem. Bilety w ośrodkach kultury wyprzedane na pniu :). Zobaczymy, ocenimy...
-
uuuu, to sprawdzian dla stada......Oby był spokój w rodzinie :)
-
Informacja o odpchleniu Czarusi, jak ważna, to podaję: Fiprex M. Ciekawa jestem, Co niunia powie na nasza Irenkę?...
-
Kejciu, śliczne opakowanie i pyszne ciasteczka :) No, teraz już o niebo lepiej z Nelką. Nadal wprawdzie wychodzi na spacer niechętnie, trzeba ją podnieść z posłanka, ale po schodkach już sama schodzi i szybkie załawionko na pierwszym trawniczku. Była też kupka wieczorem. Suczynka to swoje legowisko traktuje jak swój kawałek świata, i spode łba patrzy na moje psiaki, ale tylko na Diankę warczy, jakoś jej nie polubiła. Na wspólnym spacerze, bo teraz już wszystkie zabieram na dwór, też powarkuje na nią. Ale Dianka cudna istota, odwraca głowę, wycofuje się, nie szuka zaczepki. Inne psy zupełnie ignoruje. Rano wyjęliśmy wenflon. A tak już panienka Nelka wyglądała wczoraj wieczorem :)
-
A pewnie fiprex, ale głowy nie dam. Konfirmie, niechcący została u nas Twoja czarna obróżka, to ją podam przy okazji. I oddam ci 27 zł za Vectrę. I podlicz mnie tak na spokojnie, ile wiszę za karmę. Pozdrawiamy :) Załączę zdjęcie Vectry do rozliczenia (jak dobrze, ze Mazowszanka zrobiła bazarek na moje tymczasy........), koszt 27 zł.
-
A my z Irenką widzimy się w piątek przed kabaretem, i razem jedziemy się ukulturalnić, ha, ha :)
-
dostała wczoraj i antybiotyk, i steryd. Jedna operacja to interwencja, i to macanie narządów na żywo. Dziś dostanie od Tomka Betamox. no właśnie.... Oby tylko piła i nie wymiotowała, to już będzie nadzieja. Ania z domu mi donosi, ze piła, że wyszły na siusiu, że jakby raźniejsza, bo warczy cichutko na nasze psy jak wejdą do kuchni. Do wieczora czekamy, jak wymioty się powtórzą, dostanie czopek Torekan. oby......
-
Ale superek tytuł :) Wiolhelm, gratulacje z powodu powiększenia rodzinki :)
-
W wolnej chwili zaglądam i tu, i tu :). Odwiedzam swoje watki i chodzę po zaprzyjaźnionych. Teraz na dogomanii mam wątek Czarusi i Neli - dwóch moich tymczasowiczek.