Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30257
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    208

Everything posted by agat21

  1. Jestem u biedaka. Proszę o info przy zbieraniu kasy dla niego.
  2. Wreszcie trafiłam na wątek Mufki :) Tak się cieszę, że mała już bezpieczna i że jest u kikou :) Ukłony dla wszystkich, którzy pomogli i pomagają psince :)
  3. Urwipołeć kochany :)
  4. Cudności prawdziwe! I pięknie mu w czerwonej chusteczce :) A poza tym taki szczęśliwy :)
  5. Współczuję Lando Pańcia. Tacy "życzliwi" sąsiedzi to prawdziwy skarb. Ciekawe dlaczego zawsze jak ktoś zakatowuje dziecko na śmierć i trwa to miesiącami - to nikt z sąsiadów nic nie słyszy???!
  6. Aga, głaski dla Tyczuni zawieź, jak tylko ją odwiedzisz :)
  7. mam nadzieję, że u Paryska kwitnąco :)
  8. Wielkie kciuki! I jak nosek? Krwawienie ustało?
  9. Dobrze, że Erguś kończy zrzucanie sierści, bo chyba całkowicie by pokrył nią obejście Murki ;) biorąc pod uwagę jego płaszczyznę linienia :D
  10. Franusiu, jak sobie radzisz?
  11. ewu, jak Ty to ogarniasz? szacunek....
  12. Oj, jakie te zwierzakowe historie pogmatwane, czasem tak trudno... i ciężko. Ale czym byłoby życie bez zwierząt?
  13. Próbuję, ale moje oprogarmowanie kompa źle współpracuje z dogo od czasu zmian na forum. chyba jest za leciwe. Spróbuję później z innego kompa.
  14. I oby Luśkot taki zdrowy był :) Fajny Twój mąż ;)
  15. No i djupa - znowu mam kłopoty z bannerkiem.. :(
  16. ja też się bannerkiem częstuję :)
  17.     No tak - zmiany w mózgu z wiekiem się pogłębiają... :D Wiem,że Selma ma swój wątek, jestem na nim, zmylił mnie wpis ewu..:)
  18. Aiszuniu, trzymaj się maleńka..
  19. Dziękuję Wam bardzo kochane w imieniu swoim i mojej Kitusi
  20. Jestem u Selmy, całą masę głasków ślę. Jak łapeczka?
  21. Dzięki Wam kochane za dobre słowa, i przepraszam Luśkota, że na jego wątku taką prywatę uprawiam.. Leczenia raczej nie będzie, bo primo - guz jest wysoko na łopatce - nawet nie ma go jak specjalnie usunąć.. byłaby to masakra dla całego układu kostnego i kota i byłoby to wielkie cierpienie dla niej..; secundo - nie wiadomo, czy przeżyłaby narkozę (bo ten guz uaktywnił się w szalonym tempie po zabiegu usuwania zębów w narkozie :(- urósł w ciągu tygodnia!) a i mogłoby to przyspieszyć procesy nowotworowe i przerzuty (rak jest niestety w złośliwej mocno formie). Daję kotusi codziennie matacam i na razie funkcjonuje sobie jako - tako. Nie jest to już co prawda moja kochana żywiołowa niedotykalska niezależna wszystko-mająca-gdzieś wariatka, ale chyba jeszcze nie cierpi. Dużo je, dużo śpi, jest łagodniejsza, daje się nawet brać na ręcę i przytulić.. Wetka powiedziała, że metacam można podawać dość długo, działa on nawet trochę spowalniająco na rozwój raka. Więc dopóki nie ma oznak cierpienia, kłopotów z oddychaniem czyli przerzutów do płuc... to tak będzie. Nie wiem co innego mogłabym zrobić w tej sytuacji.
  22. Niestety... złośliwy rak ;( Moja kochana, waleczna, niezłomna...
  23. Eliku, jak tu wrócisz, podeślij mi proszę swój adres mailowy
×
×
  • Create New...