Bomobowy obrazek :) Oj, i szczera prawda:) No, może z wyjątkiem Emila, który wciąga wszystko jak okurzacz, a nawet wyjada z psiej miski! Czasem myślę, że to kompulsywne.. A ślini się i ugniata u nas Malaga. U mojej koleżanki, która ma 3 koty też jeden jest taki "mokro kochający" :D Widocznie każdy koci dom ma swojego śliniaka ;)
Twoja Misia Joanko to najwyraźniej kot pasterski jest!
A Emil właśnie wskoczył do mnie na kanapę i jest oburzony, że kolana zajęte laptopem, a on by chciał się położyć przecież. Chyba koniec pisania..