Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30617
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    223

Everything posted by agat21

  1. chciałabym w tym tygodniu, jak najszybciej, bo od łykendu nie ma mnie przez tydzień
  2. Dzięki wielkie aurra je nie jestem w stanie tam tak często jeździć, jakbym chciała - dla mnie wieczorem po pracy jak pół Warszawy wyjeżdża do podwarszawskich miejscowości to jest min. 1,5 h w jedną stronę, przydałby się ktoś bliżej, kto mógłby psinie zostawiać tam np. jedzenie w stałym miejscu przez jakiś czas
  3. Też tak się pocieszam, że chociaż jej udało się pomóc.
  4. Jestem tu z linku z bazarku Ewci Gonzales na rzecz maluszka. I może mogłabym pomóc z transportem, bo muszę w najbliższym czasie oddać klatkę Murce, w którą nie udało się złapać psiaka ze stacji benzynowej. Wracając od niej mogę bez problemu przejechać przez Zamość i zabrać malucha do Warszawy - pytanie tylko, czy to coś da? Czy łatwiej będzie znaleźć transport z Warszawy do hotelu szafirki niż z Zamościa?
  5. Jaka szczęśliwa mordka :) Dzięki Tobie Aga :)
  6. dobre wieści o tym schronie - dzięki, zawsze to jakieś światełko w tunelu.. Z Łapkiem sytuacja się komplikuje - coraz mniej systematycznie bywa na stacji - wczoraj był rano, od tamtej pory nie widziano go :( Nie mam pojęcia, jak go "przywiązać" mocniej do bywania na stacji. Panie z restauracji nie chcą go karmić, twierdzą, że klienci go karmią, i to wystarczy..
  7. dzięki Mazowszanko za wizytę u weta z Tosieńką :) czyli gdyby się jakieś wojaże trafiały, to pierszwe przygotowania poczynione :) a ta kupa na środku gabinetu to moim zdaniem objaw pełnego luzu u Tosieńki, jak byliśmy pierwszy raz u weta zaraz po jej złapaniu, to prawie się nie ruszała ze stresu... a tu - proszę - kupa :D
  8. Doskakuj doskakuj - bez Ciebie wątek nie jest pełny ;)
  9. ja też gratuluję Gusiaczku :) wytrwaj kochana
  10. jess, wielkie ukłony i dzięki za pomoc dla naszego maluszka :)
  11. Super wieści Aga :) Oby tylko sędzia okazał się człowiekiem
  12. Od Jamora to 49 km. Tak, wiem, że zupełnie w ciemno nie pojedzie. Pies musiałby się tam zjawiać mniej więcej o tych samych porach.
  13. Pies rano się dziś pojawił. Podchodził i pod restaurację, i krążył po stacji. On biedny szuka pewnie jedzenia. Poprosiłam, żeby coś mu dały do jedzenia, żeby pozostał w tym miejscu, to usłyszałam, że na razie "kotleta" nie może przecież dostać, ale jak się coś w ciągu dnia "wygospodaruje", to mu dadzą. Mam wrażenie, że cała ta sytuacja dla nich jest jako zło konieczne, żeby psa się pozbyć, ale żeby coś pomóc, to już nie. Tłumaczę im, że nie jestem w stanie natychmiast w 5 minut tam dojechać, jak dostanę informację, że pies jest, że muszą jakoś chociaż jedzeniem go przytrzymać na miejscu, ale nie za bardzo to do nich trafia. Chodzi mi po głowie Jamor, który ma doświadczenie i łapał już psy w różnych okolicznościach, ale za samą taką akcję trzeba by wyskoczyć z paru stów, potem zdecydować gdzie psa wysłać i za ile. U Jamora dużo - średni pies kosztuje miesięcznie tyle, że mnie nie stać, więc tak czy siak pies musiałby zostać zabrany gdzie indziej.
  14. Zgadzam się z mar.gajko - opowiadaj opowiadaj - bardzo fajne są Twoje opowieści i tyle w nich dobroci :)
  15. Z góry wielkie dzięki :) Jutro będę znowu dzwonić na stację, oby psiunio się jednak pojawił.
  16. No ładnie, spryciula od klamek.. I cicha woda bijąca małe koleżanki. A tak serio, to zatargi przy jedzeniu to rzeczywiście chyba raczej norma. Ważne, że nic poważnego się nie stało. Zresztą zdarza się w najlepszym małżeństwie nawet, a co dopiero w przyjaźni :D
  17. Błędy niestety co chwilę tu się pojawiają..szkoda, że już nie jeździsz tą trasą.
  18. Witaj na wątku plastelino :) czy Ty mieszkasz w pobliżu tej stacji?
  19. Witaj na wątku plastelino :) czy Ty mieszkasz w pobliżu tej stacji?
  20. Już znalazłam, przepraszam za zamieszanie, wpłynęło na konto, z którego wpłacam moje deklaracje na psiaczki i dlatego w pierwszej chwili nie pomyślałam o nim. Bardzo Cię Ewciu przepraszam i już uzupełniam w rozliczeniu
×
×
  • Create New...