-
Posts
30617 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
223
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
chciałabym w tym tygodniu, jak najszybciej, bo od łykendu nie ma mnie przez tydzień
-
Dzięki wielkie aurra je nie jestem w stanie tam tak często jeździć, jakbym chciała - dla mnie wieczorem po pracy jak pół Warszawy wyjeżdża do podwarszawskich miejscowości to jest min. 1,5 h w jedną stronę, przydałby się ktoś bliżej, kto mógłby psinie zostawiać tam np. jedzenie w stałym miejscu przez jakiś czas
-
Jestem tu z linku z bazarku Ewci Gonzales na rzecz maluszka. I może mogłabym pomóc z transportem, bo muszę w najbliższym czasie oddać klatkę Murce, w którą nie udało się złapać psiaka ze stacji benzynowej. Wracając od niej mogę bez problemu przejechać przez Zamość i zabrać malucha do Warszawy - pytanie tylko, czy to coś da? Czy łatwiej będzie znaleźć transport z Warszawy do hotelu szafirki niż z Zamościa?
-
dobre wieści o tym schronie - dzięki, zawsze to jakieś światełko w tunelu.. Z Łapkiem sytuacja się komplikuje - coraz mniej systematycznie bywa na stacji - wczoraj był rano, od tamtej pory nie widziano go :( Nie mam pojęcia, jak go "przywiązać" mocniej do bywania na stacji. Panie z restauracji nie chcą go karmić, twierdzą, że klienci go karmią, i to wystarczy..
-
dzięki Mazowszanko za wizytę u weta z Tosieńką :) czyli gdyby się jakieś wojaże trafiały, to pierszwe przygotowania poczynione :) a ta kupa na środku gabinetu to moim zdaniem objaw pełnego luzu u Tosieńki, jak byliśmy pierwszy raz u weta zaraz po jej złapaniu, to prawie się nie ruszała ze stresu... a tu - proszę - kupa :D
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
agat21 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Bardzo sympatyczne hasło "niebanalny pies dla niebanalnych ludzi" . Brawo! :) -
Doskakuj doskakuj - bez Ciebie wątek nie jest pełny ;)
-
ja też gratuluję Gusiaczku :) wytrwaj kochana
-
Pies rano się dziś pojawił. Podchodził i pod restaurację, i krążył po stacji. On biedny szuka pewnie jedzenia. Poprosiłam, żeby coś mu dały do jedzenia, żeby pozostał w tym miejscu, to usłyszałam, że na razie "kotleta" nie może przecież dostać, ale jak się coś w ciągu dnia "wygospodaruje", to mu dadzą. Mam wrażenie, że cała ta sytuacja dla nich jest jako zło konieczne, żeby psa się pozbyć, ale żeby coś pomóc, to już nie. Tłumaczę im, że nie jestem w stanie natychmiast w 5 minut tam dojechać, jak dostanę informację, że pies jest, że muszą jakoś chociaż jedzeniem go przytrzymać na miejscu, ale nie za bardzo to do nich trafia. Chodzi mi po głowie Jamor, który ma doświadczenie i łapał już psy w różnych okolicznościach, ale za samą taką akcję trzeba by wyskoczyć z paru stów, potem zdecydować gdzie psa wysłać i za ile. U Jamora dużo - średni pies kosztuje miesięcznie tyle, że mnie nie stać, więc tak czy siak pies musiałby zostać zabrany gdzie indziej.