Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/08/26 in all areas

  1. Dobre wieści poświąteczne od Niuni Jest zdrowa, zaczęła jeść i macha ogonkiem Na dowód, bo trudno w to uwierzyć, króciutki filmik.
    3 points
  2. Samiś dzielnie znosi swój kołnierz, obija nim wszystko, co się da i straszy inne psy. Jedynie się denerwuje, że nie może jeść sam, tylko trzeba mu miskę podstawiać do pyszczka. Apetyt ma jak smok. Na koncie Samisia zostało 13 zł. Za tydzień kontrola okulistyczna, a za chwilę kontrola i badania u zwykłej wetki, na hotelowanie w kwietniu część deklaracji już wpłacona, karma specjalistyczna jest dwa razy droższa niż zwykła. Poprosiłam Tolę o zrobienie zbiórki, ale to potrwa, nie wiadomo też ile uda się zebrać. Mam prośbę jeśli możecie chociaż troszkę dołożyć do deklaracji będę wdzięczna. Koszty opieki weterynaryjnej oraz leków są bardzo wysokie i cykliczne na razie.
    2 points
  3. Witajcie po świętach, Dobra wiadomość to ten maluch rudo-czekoladowy - po odpchleniu dołączył do gromadki, jest grzeczny, kochany, przesłodki, bardzo wpatrzony w człowieka, z pieskami dogadał się szybko. Pierwszego dnia świąt były aż dwa "zajączki", jeszcze biały kudłatek (taki większy maltańczyk ;)) z krzywym zgryzem do mnie trafił, na szczęście po dwóch godzinach właściciele go u mnie odnaleźli. Teraz nieco gorsze wieści... Gaja ma mniejszy apetyt i trochę się cofnęła ze swoim lękiem - podchodzi ostrożniej, z ręki za bardzo jeść już nie chce, dwa-trzy kęsy i odchodzi. Prawdopodobnie to skutek nocy przedświątecznej- akurat byłam przy niej, kiedy jacyś idioci odpalili serię petard, jak karabin maszynowy, daleko, ale słychać było dość mocno. W niedzielę z kolei ("dwa płoty dalej") sąsiedzi urządzili grilla i trochę głośno było :(( może nie tyle głośno, co kilka osób, różne głosy, w tym męskie. W tym tygodniu chcę ją przebadać i wygłaskać (wszystko po Sedalinie niestety), może kiedy się przekona, że dotyk nie boli, to uda się ją do domu zabrać. Trudno będzie bardzo, ale mam nadzieję, że się uda. I ten kaszel...nawet po Sedalinie coś jednak wetka usłyszy I Tachi.... miał badania w piątek, niestety kreatynina wyższa ( z 1,75 na 2,15) mocznik za to trochę spadł ( z 48,3 na 42,3). Krew wysłana dodatkowo do laboratorium.
    2 points
  4. Bardzo dziękuję mdk8 i p. Irenie za zakupy.
    1 point
  5. Wpłaty na konto ZEA dla Wolfika: 50 zł - markofix1 (01.04.) 600 zł - agat21 02.04.) 240 zł - Aldrumka (03.04. 40 zł - Nesiowata (03.04.) 50 zł - helli (07.04.)
    1 point
  6. Wpłaty dla Dudusia na konto Fundacji ZEA: 30 zł - feryenne 02.04. 40 zł - Nesiowata 03.04. 50 zł - jaguska 07.04. 50 zł - koja 07.04.
    1 point
  7. 1 point
  8. Jest sukces po 12 tej dawce leku Nie ma płynu w płucach u Myszki. Mamy mały zapas na ok 8 dni Wydane 640 zł Jeszcze 72 dawki
    1 point
  9. Kaszel czasem "lekki", a czasem przerażający, mam wrażenie, że to taki "mokry" kaszel i coś jej się jakby odrywa ( akurat mam taki sam ;)). Ale oddech ma praktycznie cały czas chrapliwy, taki ciche rzężenie, nasilające się przy wysiłku albo stresie, przechodzące w kaszel. Byłam wczoraj u wetki, ale tłum ludzi ( i zwierzaków), więc umówienie się przełożyłam na dzisiaj, może będzie nieco spokojniej w gabinecie. Pomyślałam, żeby oprócz USG zrobić jej też RTG. Oczywiście badanie ogólne i osłuchanie, zważenie - to wiadomo. Ale może coś jeszcze? Nie wiem, czy po Sedalinie ( nie będzie już na czczo) badania krwi da się zrobić. Może ktoś podpowie coś jeszcze?
    1 point
  10. Też tak myślałam,Maxi Natural jest dobra,chociaż kupiona w Biedronce,wcześniej kupowałam taką mniejszą 400g w puszkach i Bartusiowi smakowała,urozmaicam tez mu jedzenie kurczakiem,oczywiście tylko troszeczkę,ale on bardzo lubi A ta druga kupiłam tylko dweie saszetki
    1 point
  11. To jest niepojęte, że Duduś nadal bez domu. Gdyby tylko ode mnie to zależało, to bym się starała o jego adopcję. Mój ukochany Leoś odszedł 2 miesiące temu. Została Kajunia i dwa kotki. Niestety obecnie mieszkam z tatą, który jest po bajpasach, jak jestem w pracy wychodzi z Kajunią, nie mogę go obarczać drugim pieskiem.
    1 point
  12. KOJA CEGIEŁKI SZCZĘŚCIA 40 zl DZIĘKUJĘ STOKROĆ MAM NA KONCIE KROPKA73 CEGIEŁKI SZCZĘŚCIA 40 zl DZIĘKUJĘ STOKROĆ MAM NA KONCIE HALINKA NADZIEJKOWA CEGIEŁKA SZCZĘŚCIA 5 zl DZIĘKUJĘ SERCE MAM NA KONCIE NADZIEJKA CEGIEŁKA SZCZĘŚCIA 5 zl MAM NA KONCIE BESIA11 CEGIEŁKI SZCZĘŚCIA 20 zl DZIĘKUJĘ SERCE MAM NA KONCIE NESIA CEGIEŁKI SZCZĘŚCIA 10 zl DZIĘKUJĘ WIELCE MAM NA KONCIE RADEK CEGIEŁKI SZCZĘŚCIA 10 zl DZIĘKUJĘ SERCE MAM NA KONCIE MAMY DLA KOCIKÓW JUŻ 130 zl
    1 point
  13. Bardzo bym chciał się nie denerwować, ale to się samo robi
    1 point
  14. 1 point
  15. Niech te Święta Wielkanocne przyniosą Wam spokój, nadzieję i dużo ciepła – nie tylko w sercu, ale i w codziennych chwilach spędzanych z tymi, którzy kochają bezwarunkowo Wesołych, ciepłych, pogodnych Świąt Wielkanocnych
    1 point
  16. Zawitał do nas dzisiaj wielkanocny "zajączek" - znaleziony w lesie szczeniak, przesłodki, kochany i myślę, że jako pociecha dla mnie, bo córka chora i nie dojedzie na święta maluch bardzo się tuli, ale musiałam szybko odpchlić niestety i na razie "kwarantanna". Gajusia już chyba zrozumiała, że nie musi zjadać "na zapas", bo apetyt ma nieco mniejszy, ale ładnie zjada i koopki też ok. No i to, co najbardziej cieszy - merda lekko ogonem a oczy mówią - czekam tu na ciebie z dotykiem to jeszcze długa droga, ale i tak bardzo się cieszę z tak szybkiej zmiany na lepsze w jej zachowaniu. Z całego serca chcę Wam dzisiaj podziękować za obecność i otuchę, za każdą pomoc, dobre słowo i rady. Dziękuję! Życzę Wam, aby to dobro powróciło do Was zwielokrotnione a wielkanocne święta niech będą piękne, radosne i zdrowe.
    1 point
  17. Noc w miarę spokojnie minęła i Gaja już mnie kojarzy z czymś pysznym do zjedzenia - jest strasznym łakomczuchem (dokładnie takim samym, jak moja Inka, która była długo głodzona). Naszą nić porozumienia nawiązujemy więc poprzez najsmaczniejsze kąski. Niestety Gaja w przeciwieństwie do drugiej suni jest strasznie znerwicowana, niespokojna, bierze z ręki, nawet już całkiem blisko podchodzi, ale natychmiast odskakuje i po chwili kaszle (zastanawiam się, czy to ze stresu, czy z wysiłku). Mało odpoczywa, ciągle nerwowo się rozgląda i biega w kółeczko poszczekując i kaszląc na przemian Nie wiem, jak to zrobić, żeby ją do wetki zabrać, bo stres będzie to ogromny i dla niej, i dla mnie. Na razie trzeba jej dać czas i odczekać. Jestem w kontakcie z osobą, która przez ostatnie 20 lat wiele psów wyprowadziła z traumy, dzwonię więc co parę godzin zdając relację i pytając o rady. Dawniej w takich sytuacjach najbardziej pomagał mi mój cudowny psi terapeuta Łatuś....
    1 point
×
×
  • Create New...