Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/27/26 in all areas
-
4 points
-
2 points
-
2 points
-
Jo37 ogromne podziękowania za Wizytę przedadopcyjną dla Kalinki i Kajtusia2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jestem na zaproszenie Poker ,jeśli się przyda to w marcu 20 zł wpłacę jednorazowo i postaram się w ramach możliwości częściej coś pomóc.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo się cieszę, bardzo I takie Marzenie tyle czekało... Ale teraz wiem, że bardzo dobrze wiedziała, co robi Zdjęcie w lustrze przepiękne.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zapomniałam dodać, że Selina ma teraz cieczkę, stąd tak szybka decyzja o adopcji, nie będziemy czekać 2 mies. Jej nowa rodzina wykazała się wielką troską przy Czarusiu; miał robione regularne badania, a pod koniec życia był leczony onkologicznie w Warszawie, więc i sunia na pewno będzie wykastrowana w odpowiednim czasie, zgodnie z umową.1 point
-
Jest jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość, dotycząca zamojskich zwierzaków- wczoraj do własnego domu w Zamościu pojechała Selena, suczka znaleziona pod Zamościem w te największe mrozy. Selena zamieszka u rodziny, która 10 lat temu adoptowała od nas z kojca paroletniego pieska. Czaruś odszedł w grudniu 25, a wczoraj jego miejsce zajęła Selena1 point
-
1 point
-
Również wczoraj do swojego nowego domu w Warszawie pojechało rodzeństwo Kalinka i Kajtek, ze stada spod Carrefoura w Zamościu. Ta dwójka przeszła naprawdę długą drogę – od bezdomności na zimnej ulicy, przez długie dni w lecznicy, aż po bezpieczną przystań w domu tymczasowym w Zamościu pod opieką AlaskanM. To właśnie dzięki ogromnej cierpliwości i miłości Asi Kalinka przeszła niesamowitą socjalizację, ucząc się, że ludzka ręka służy do głaskania, a nie do strachu. Znalezienie wspólnego domu dla kociego dwupaku to zawsze ogromne wyzwanie, ale nie chcieliśmy ich rozdzielać – są dla siebie największym wsparciem. Dzisiaj z radością ogłaszamy: udało się!1 point
-
1 point
-
Ja też się bardzo cieszę, że kicia ma domek i to bardzo dobry. Córka pisała, że już mniej się boi psa. Dzielna Lunka.1 point
-
Bardzo, bardzo dziękuję Poker za pokazanie Aksamitki córce, bo potem to faktycznie wszystko potoczylo się błyskawiczne. Po naszej wieczornej rozmowie nie mogłam uwierzyć, że to wreszcie się wydarzyło i że kocia komuś się spodobała. Ona 18 miesięcy była niewidoczna. Ale dzisiaj... dzisiaj to ona spakowała swój kocyk! Dziękuję p. Ewie i nowej Rodzinie za szansę dla "niewidzialnego" kota. Dziękuję Murce za tak długą opiekę w hoteliku i za dzisiejszy podwóz Aksamitki do Krakowa, gdzie przyjechała cørka Poker. Dziękuję też Poker za pokrycie kosztu transportu. Jestem tak bardzo szczęśliwa, że trudno to ubrać tutaj w słowa, wciąż nam mokre oczy.1 point
-
Aksamitka, w swoim domu Luna, już na własnych włościach. Akcja była błyskawiczna. Moja córka straciła kotka, który miał 16 lat i zachorował na nadczynność tarczycy. Coś jeszcze musiało go "żreć" bo pojawiło się porażenie łapek i robił pod siebie. Przyszedł czas na rozstanie. W domu jest jeszcze jeden kotek, pies i 2 szynszyle. Przedwczoraj pokazałam córce Lunkę, od razu zaiskrzyło, córkom czyli moim wnuczkom , też się spodobała. Wczoraj postanowiła pojechać po nią. Murka zgodziła się podwieźć kicię do Krakowa i wszystko potoczyło się błyskawicznie. Lunka to niezła kluseczka, na pewno czeka ją odchudzanie. Córka ma mieszkanie ze schodami, więc będzie miała gdzie biegać. Po przyjeździe do domu już jadła i piła. Spała na łóżku 2 godziny, mruczy, dopieszczała się z wnuczką i córką. Na psa trochę fuka. Kot Benio przez 2 godziny chodził po domu i śpiewał. Będzie dobrze.1 point