Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/30/25 in all areas
-
Znalazł trzy szczeniaki. Sunia zaczęła warczeć. Pieski uspokajały ją - Nie bój się. Nasz Pan jest dobry. On jest z Dogomanii.4 points
-
3 points
-
Jak już sobie tak pobajdurzyli, to pan zauważył, że to sunia, bo miała wyciągnięte cycusie i była bardzo chuda. Domyślił się, że chciała odwrócić uwagę , żeby Pan nie zaczął szukać jej dzieci. Ale on nie dał się zwieść i zaczął się rozglądać po lesie.3 points
-
Więc bajka wygląda tak: "Za górami , za lasami.......... Pewien niewyspany człowiek szykował się do porannych spacerów z psiakami… Był piękny kwietniowy poranek ....... Pachniały kwiaty i śpiewały ptaki (lub na odwrót ) I ten niewyspany człowiek w piękny kwietniowy poranek, szedł drogą gdzie śpiewały ptaki i pachniały kwiaty szedł , szedł i w las wszedł A w lesie szum strumyka , pachnące sosny ..............I co , czas do pracy I zobaczył na trawie błyszczące krople rosy myśląc,że to perły spadły z nieba I zaczął je pośpiesznie zbierać do reklamówki, którą miał w kieszeni (oraz do woreczków na psie kupy, które miał również w kieszeni (tzn woreczki miał w zapasie, jeszcze puste)).... I szedł dalej przez las I nagle zza drzewa wybiegł pies.... i powiedzial: "jestem psem a wy kto?" Hau hau odpowiedziały psy - co oznacza w psim języku, że też są psami. a Pan niewyspany powiedzial" "miau miau" To kot? - zapytał pies. Nie, człowiek - odpowiedziały chórem psy. - Miauczy, bo jest niewyspany. a pieski zapytaly pana: "cos ty panie miau?' Pan odpowiedział , miałem miskę mleczka ale pusta jest miseczka a jeszcze bym chciał, pieski sie oburzyly: " to znaczy, ze wypiles mleczko? A pieski? A kotki? Panie!" Czeka na was w domu śniadanie - odpowiedział Pan. Wypiłem bo pieskom i kotkom nie wolno pić mleczka , A na mnie czeka herbatka (Co nie do końca było prawdą, bo Pan wolał herbatę niż mleczko ......ale wyzlopal i mleko) ale do domu daleko, a my sie wlasnie zgubilismy. Pieseczku, jak sie wydostac z tego lasu? Trzeba narobić hałasu ale pieseczku, w lesie nie mozna halasowac, ani nawet chalasowac CDN3 points
-
Wczoraj przejrzałam zdjęcia Dylana od przyjazdu. Wtedy też nie chodził. Pamiętam, jak mieszkał w gościnnym, a p. Lucyna powiedziała, że jeśli leki nie pomogą, to trzeba go będzie uśpić. Na szczęście zaczął chodzić po Nivalinie. Zastąpił nam potem Borysa po jego odejściu. Dylan ciągle przez te lata na coś chorował, ale miał taką wolę życia, że dla wielu ludzi mógłby być wzorem. No i miał w sobie to coś, że ujmował wszystkich. Ludzie chętnie mu pomagali za każdym razem. Np. p.Mariola do końca dbała o to, żeby Dylan miał ulubione suszone piersi z kurczaka. Bez niego jest pusto. Brak jego psiego uśmiechu oraz apetytu na jedzonko i życie. Niestety, guz który wg badania miał być niezłośliwy, jednak zajął i odbyt. Ponownie zaczął tak krwawić, przy kazdym ruchu, że przy aktualnych wysokich temperaturach utrzymywanie go na siłę byłoby nieludzkie. Razem z Dylanem powoli odchodzi też pewien etap dogomaniackiej wspolnej pomocy. To jeden z ostatnich bardzo dużych psów, które pod wplywem emocji zostały zabrane z zamojskiego schroniska. Pozostał u nas jeszcze tylko zamojski Wikary i nasz osobisty Ciapciak. No i ok 10 kg mniejsze Grey i Zew. To efekt ograniczeń mozliwosci, jakie wszystkich nas ostatnio dotykają. To na pewno duża strata dla tych największych, bo kolejne już ze schroniska nigdy nie wyjdą, ale aktualna sytuacja zmusza wszystkich do pomagania na miarę rozsądku i możliwości. Sama kocham duże psy, ale dotąd nie doświadczałam ich odejścia, oprocz Borysa, ktory zmarł we śnie. Po Dylanie wiem, że to jest bardzo trudne. Malucha weźmie się pod pachę, wsadzi do wózka i cały świat stoi otworem, a z dużym psem cierpią wszyscy jego niemoc. Dziękuję Asi za jej ogromne serce, spontaniczne działanie, wszystkim tu za pomoc i ciągle wsparcie. Dzięki Wam Dylan miał u nas dom i rodzinę, był leczony i kochany. Zostanie na zawsze z nami, teraz wierzba nad nim płacze.3 points
-
I Pan zabrał sunię ze szczeniakami do domu2 points
-
Będziemy czekać na "pomysła". Tymczasem powoli czas wstawać do pracy... Więc dzień dobry wszystkim. Dnia miłego od śniadania i kawy rozpoczętego ( i koniecznie w tej kolejności)2 points
-
Żegnaj pieseczku kochany. Pozostaniesz na zawsze w wielu sercach. „Gdyby miłość mogła Cię uratować, żyłbyś wiecznie" Przybyłeś ze schroniska upodlony, cierpiący, ale gotowy kochać. I rozkochałeś nas wszystkich w sobie swoją łagodnością i dobrocią. Zostawiłeś pustkę, której nie da się wypełnić.:( Dziękuję bardzo Aska7 za taką decyzję wtedy, w ten zimny marcowy dzień, Jaaga za cały ten czas z Dylanem i za domową opiekę, wszystkim na wątku za pomoc temu wspaniałemu psu. Smutny to dzień, smutny czas2 points
-
C.d Perełka wyjęta z sierści małymi ząbkami, poturlała się wprost pod nogi Pana. - A cóż to takiego? Zastanowił się zły człowiek. Schylił się po mały klejnocik. W tym momencie, ciśnienie uderzyło mu do głowy, w krzyżu łupnęło jakby kij bejsbolowy uderzył w kręgosłup! Pan spojrzał na szczeniaczka i rzekł: - Piesku kochany! Ratuj mnie.... DOBRANOC (brak polotu)1 point
-
Każdy szczeniak przed adopcją dostał od swojej mamy perełkę z woreczka. Miała ona magiczną moc. Jeden ze szczeniaczków nie miał szczęścia. Jego "pan" przywiązał go do budy Szczeniaczek, który nie miał nawet imienia marzł na podwórku, którego miał pilnować. Jadł jedynie resztki z kuchni swojego pana. Gdy myślał, że już dłużej tego nie wytrzyma, to orzypomniał sobie o perełce od swojej mamy, którą ukryła mi w sierści pod lewą paszką. Pomyślał sobie życzenie - " żeby mój Pan stał się dobrym człowiekiem". Bo tak naprawdę to szczeniaczek pokochał swojego pana, pomimo tego, że on nie traktował go dobrze.... C.d.n1 point
-
Za szybko skończyliście. Mam jeszcze " pomysła " na ciąg dalszy .1 point
-
Zaglądam, poczytuję Fajne te opowiastki Proszę o jeszcze. I hop przy okazji1 point
-
1 point
-
Paczka dotarła wszystko całe , dziękuję za gratisy też1 point
-
1 point
-
Z bajką moja żona miała fajną przygodę , chodziła do holenderskiej szkoły, nauczycielka kazała przeczytać bajkę o \Jasiu i Małgosi tu jest Greta i nie pamiętam jak chłopiec ma na imię .Dorota i jej koleżanka Polka , przeczytały początek i co będą czytać znają bajkę , inne przykładnie czytały I szok przy odpytywaniu jak się okazało ,że połowa bajki była taka sama a druga połowa wymyślona przez nauczycielkę .celowo to robiła bo wiedziała ,że europejki jak się zorientują to nie czytają do końca .1 point
-
To i tak coś pamiętasz a u mnie czarna dziura , nic.1 point
-
1 point
-
To kot? - zapytał pies. Nie, człowiek - odpowiedziały chórem psy. - Miauczy, bo jest niewyspany.1 point
-
1 point
-
i powiedzial: "jestem psem a wy kto?"1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dobrej nocy życzę. No i bardzo jestem ciekawa, co z tymi perłami było dalej1 point
-
Prosimy Polecam ogromnie książki nowe ♡ Pozdrawiam1 point
-
Więc bajka wygląda tak: "Za górami , za lasami.......... Pewien niewyspany człowiek szykował się do porannych spacerów z psiakami… Był piękny kwietniowy poranek ....... Pachniały kwiaty i śpiewały ptaki (lub na odwrót ) I ten niewyspany człowiek w piękny kwietniowy poranek, szedł drogą gdzie śpiewały ptaki i pachniały kwiaty szedł , szedł i w las wszedł A w lesie szum strumyka , pachnące sosny ..............I co , czas do pracy I zobaczył na trawie błyszczące krople rosy myśląc,że to perły spadły z nieba I zaczął je pośpiesznie zbierać do reklamówki, którą miał w kieszeni (oraz do woreczków na psie kupy, które miał również w kieszeni (tzn woreczki miał w zapasie, jeszcze puste)).... I prosimy o dalej1 point
-
Paczuszkę odebrałam, dziękuję za gratiski1 point
-
I zobaczył na trawie błyszczące krople rosy myśląc,że to perły spadły z nieba1 point
-
To może ktoś dorzuci coś o rosie na trawie1 point