Dzień dobry. Wiem,że to już kilka lat,ale czy wiadomo co stało się ze szczeniakami Morgany? Nie wiem czy to nie był miot B. Zdjęć niestety nie da się otworzyć. Morgana, teraz Tosia, od grudnia 2018 roku jest u mnie.
Dzisiaj o 13,00 minęło 2 latka i 3 miesiące jak nasz Najukochańszy Lucjuszek jest z Nami ! Oczywiście był odświętny obiadek a na wieczór przygotowany jest kabanos-100 % królika -Jego ulubiony ! Pomimo temperatur zalicza w swoich porach obowiązkowe 3 ponad godzinne spacerki-co ciekawe to minimalne zmiany kwadransowe wybiera gdy za chmury zachodzi słoneczko i jest cień -co mi także odpowiada -normalny Geniusz !!! Zabieramy ze sobą butelkę wody,miseczkę spacerową i co 20 minut robimy przystanek "przy barze " -hi,hi,hi a po powrocie do domku biegnie na taras i śpiocha dochodząc do siebie . I tak sobie spokojnie żyjemy -pozdrawiamy wszystich !!!
Biedna bardzo, taka smutna, zrezygnowana i umęczona. Łagodna, miła, ale zero emocji, radości. Leży sobie na kanapie i tylko obserwuje.
Jest drobna, ale ciężka. Już została wysterylizowana.