Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/02/22 in all areas
-
Troszkę nas mniej w tym tygodniu tutaj ale właśnie zaczęłam nową pracę od poniedziałku i wiadomo przeżywam, uczę się, stresuję. Towarzystwo na szczęście zostaje ładnie samo w domu. Ale Łatuś zaczął łobuzować , w ogóle to zaczęłam się zastanawiać czy ktoś mi psa po wizycie u doktora ortopedy nie podmienił ..z każdym dniem Łatuś rośnie w siłę, jest sprawniejszy, silniejszy, oczywiście nadal kuleje i niestety wciąż szczuplutki - to akurat mnie trochę martwi dlaczego tak wolno przybiera na wadze, więc do zbadania , biopsji te cysty przy jądrach, bo nie wiadomo co to, tylko to trzeba w narkozie delikatnej, więc to pani doktor musi powiedzieć kiedy będzie można, i być może trzeba będzie jeszcze wcześniej zbadać serduszko łatkowe. Narazie widzę że wzmocniło mu się całe ciało, trudno mi to opisać, ja widzę dużą zmianę od miesiąca, od półtora tygodnia zwłaszcza, więcej wstaje chodzi, jak go biorę na ręce a potem stawiam na ziemi, to już nie jest taki bezwładny jak na początku, czasami po schodach sam chce iść a jak go biorę na ręcę to burczy tak mruczy jakby mówił " co mnie nosisz, co ja stary dziad jestem" :D, stara się stawać na tej łapce, ona nadal tak sobie zwisa, i sama stopa jest taka mniejsza niż inne stopy, to pewnie od nieużywania jej, jest w stanie pokonać dwa trzy małe schodki, jest zainteresowany w domu wszystkim już jak normalny zdrowy piesek, choć nadal dużo odpoczywa i śpi, dopomina się szczekiem o jedzenie, bardzo lubi uszy wędzone, ma już różne miejsca do spania, do leżenia, oczywiście po posiłku kontroluje miski Tofinki i Gucia. A na spacerach .. to jest normalnie szaleństwo, szczeka dużo i donośnie na wszystkich, potrafi szybko kuśtykać a nawet biec ! kuśtykając, jak coś mu się nie podoba - to tak leci że boję się żeby kogoś nie ugryzł, bo ma taką energię i siłę i przyspieszenie w sobie, i widać że mu się coś nie podoba i naprawdę nie wiem co by zrobił. Jest uparty, ale taki był od początku. Mam nadzieję że Guciowi nie udzieli się to nielubienie innych , i że Łatuś nie okaże się niegrzeczny dla ludzi, mam go teraz już na smyczy bo nie wiem czy jakby do kogoś nie podbiegł to czy by coś nie zrobił a zęby ma spore, większe od Gucia. Więc uważamy i mam nadzieję że albo to tylko moje wrażenie bo poznałam go jako kaleką bidę a teraz on już zupełnie nie jest nieporadny, albo ma nieprzyjemne wspomnienia od człowieka i jakiś uraz, i będziemy musieli jakoś go oswoić z ludźmi, żeby mu się dobrze kojarzyli albo przynajmniej był dla nich neutralny. Narazie go obserwuję bo wszystko się szybko dzieje, i zmienia codziennie. Łatuś ma energię i siłę teriera, takiego energicznego, zaciętego, myślę że ma w sobie coś z psa myśliwskiego - trochę przypomina posokowca ze spanielem. To choroba, wiek, wycieńczenie organizmu go osłabiły. Teraz wraca do swojej prawdziwej natury. Gucio to przy nim flegmatyczny stateczny starszy pan. Muszę zrobić filmik żeby było widać zmianę u Łatusia :).5 points
-
Szymunio cudny pozdrawiam tulam trzymam za wszystko Szykuje kramik a poprzedni byl dawno dawno..w maju2 points
-
Płacę za hotelowanie Makusia w listopadzie i dokupię jeszcze jutro olejek, bo się już skończył, a Kikou właśnie mi napisała, że przez ostatnie 3 dni Makuś wstawał na łapki!! Nie chodził gdzieś dalej z posłanka, ale że w ogóle sam się podnosił i zmieniał pozycję to już super wiadomość! Myślę, że mógł być to efekt olejku, bo nic innego już Makuś nie bierze ze względu na wątrobę.2 points
-
1 point
-
Dziś przyjechała przesyłka. Wielkie dzięki Anula..., serdecznie dziękuję za leki dla Czako, gryzaki i kasę dla psiaków..., przeznaczę na potrzeby Pikusi i rozliczę na jej wątku Niestety w skrzynce znalazłam awizo..., mamy nową "kumatą" listonosz. W poniedziałek odbiorę na poczcie w Gródku. ps przesyłka dotarła..., po rozmowie telefonicznej P. listonosz migiem przyjechała1 point
-
Ja całe życie miałam takie od 25 do 60 kg czyli ONki i rottki a teraz na starość wzięłam taką maluznę, której nie umiem karmić bo już utuczyłam i teraz staram się trochę odchudzić.Mam jeszcze średniego pinczera, który waży ok. 25 kg bo też nieco za gruby ale ma już ponad 14 lat a apetyt ma jak młodziak.1 point
-
Trudne czasy nastały na adopcje starszych psiaków. Ale Szymuś ma się dobrze - i to najważniejsze1 point
-
No heloł, śnieg spadł! (Niezmiennie nie umiem wstawiać zdjęć w posty...) Aramisek pozdrawia!!1 point
-
1 point
-
Wczoraj z łapką było jeszcze niedobrze, ale dziś jest poprawa,...uff. Sarunia ma DS! ..zostaje w obecnym miejscu!:) Nie ukrywam, że cichutko liczyłam,że może akurat, bo widziałam jak Państwo byli/są przejęci losem Sary, ich dogadzanie jej, opowiadania jak ładnie szczeka, jaka mądra, itp...co tam,że nowy but Panu zjadła...ale wcześniejszy pechowy obrót spraw ciągle miałam z tyłu głowy i wręcz się bałam...czekałam na krok dt, który właśnie zrobili podczas ostatniego spotkania. Szukając Sarze latem pomocy i z powodu, że nigdzie nie mogłam jej dostać, zgłosiłam do gminy ,schronisko już miało przyjechać...w umówionym dniu nie pojawiła się u mnie. Odezwał się z ogłoszenia dom chętny adoptować, znalazłam osobę na wizytę pa...poinformowałam Panią z Gminy, że na razie temat schroniska wstrzymuję,.. ludzie mieli przyjechać w sobotę .. w międzyczasie jak Sara nie przyszła do mnie uległa wypadkowi...na wieść o wypadku chętny dom się wycofał...tak w skrócie,ale koszmarne dni były w tamtym okresie, pełne zwrotów akcji , drobniejszych pechowych sytuacji i mojej wtedy niemocy...wypadek już załamał...ten dt zjawił mi się jak cud! Ale to Dom dzięki mojej wspaniałej Pani weterynarz, która znała całą i moją, i Sary sytuację i też poruszyła wszystko, żeby pomóc. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej u Sary pod każdym względem. Niech żaden pech już jej nie dosięgnie! Temat sterylki dopilnuję i zrobimy później jak będzie już można. Państwo pokryją. Ostatnia wizyta i leki była na mnie, ale kosztów jeszcze nie znam i jest na razie" na kreskę" , bo wet czasu nie miał policzyć . Dadzą znać,to wtedy zapłacę. Bardzo, ale to bardzo mocno i z całego serca dziękuję Wam Wszystkim za pomoc tej sunieczce!1 point