Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/25/22 in all areas
-
4 points
-
Jabłkowy Król. https://images90.fotosik.pl/620/9e3aa52664ec0c21gen.jpg3 points
-
2 points
-
Mam w domu trzy psie trupki, bo zrobilismy długaśny spacer. Skosili wreszcie kukurydzę i można było iść do lasu wprost "spode płota". Wszystkie psy były bardzo dzielne, szły kawał drogi i na dodatek biegały: serdelek Lilek na krótkich łapkach, filigranowa Mała oraz Luki, w szelkach po Dyziu (ostatnia dziurka) i na smyczy linkowej. Jak pozna drogę będzie mógł chodzić luzem. Dobrze, że kota nie było w pobliżu, bo nie wiem czy dałby radę. https://images91.fotosik.pl/619/712015d44b585f49gen.jpg2 points
-
Lucjusz po powrocie z Sarbinowa stał się jeszcze większym pieszczochem i przytulaśkiem ! Do tego stopnia,że nie opuszcza mnie ani na chwilę-ja do kuchni - On też w kuchni -ja na chwilę idę na górę -On zaraz biegnie za mną i kładzie się na moim łóżku i mnie obserwuje- ja wracam na dół to zaraz jest przy mnie. Jak wyjeżdżam na zakupy to kładzie się w przedpokoju i czeka -jak usłyszy klucz w zamku to od razu daje sygnał ,że jest ! No ale od 3 dni to już mnie nie opuszcza nawet w nocy i ze mną śpi ! Taki ukochany przytulasiek! Rano jak wstajemy, to najpierw się popieścimy ,potem obserwuje mnie przy goleniu, ale sam nie schodzi na dół-jak ja jestem ubrany i gotowy to zbiega po schodach ,siada przed smyczką i maszerujemy na poranny spacerek. I tak Nam biegnie czas we wzajemnym uwielbieniu-oby jak najdłużej ! Pozdrawiamy Fanki Lucusia !!!Minęło 18-stego 1 rok i 4 miesiące jak jesteśmy razem - jak ten czas leci !2 points
-
Jestem i z radością mogę powiedzieć, że sunia będzie miała wspaniałych opiekunów. Kochają zwierzęta, a szczególnie psy. Pani Ania jest bardzo miłą, kulturalną, ciepłą osobą. W domu rodzinnym Pani Ani zawsze były psy, W swoim dorosłym życiu Pani Ania też zawsze miała psy, często dwa równocześnie. Sisi będzie miał koleżankę, bardzo całuśną, milutką sunię, która bardzo lubi towarzystwo innych piesków. Widać, że ta sunia jest szczęśliwa. To też pies zabrany interwencyjnie ze szczeniakiem, czy szczeniakami. Państwo mieszkają w centrum miasta, ale w swoistej enklawie - budynek otoczony dużym terenem zieleni, jest ogrodzony. Aby dostać się na teren posesji trzeba skorzystać z domofonu. To będzie bardzo dobry dom dla Sisi.2 points
-
Do wyboru, do koloru. https://images92.fotosik.pl/621/7ef06043719e9a22gen.jpg https://images90.fotosik.pl/620/3b2789c8bd324d5agen.jpg https://images89.fotosik.pl /621/2455ce28221d9280gen.jpl https://images91.fotosik.pl/620/252bef1da2d54192gen.jpg1 point
-
Bardzo, bardzo smutno Moli wielkie dzięki za opiekę1 point
-
1 point
-
Po zapłaceniu hotelu za wrzesień, na koncie Cymusia została kwota 348,41 zł. Chciałam zaproponować, aby przekazać tę kwotę w całości dla chorego psiaka z zamojskiego schronu. Czy macie może na uwadze jakiegoś innego psiaka? Jeśli tak, to proszę podać imię pieska. Przy okazji ponownie proszę o przekazanie deklaracji dla tego psiaka. Kochani, zdaję sobie sprawę z tego, że wszystkim nam jest teraz bardzo ciężko, ale może ktoś z Was mógłby przenieść swoją deklarację na psa z zamojskiego schroniska, który bardzo potrzebuje pomocy. Na wątku zamojskim Jaaga pisze o nim tak: "To jest pies, którego juz kilka razy pokazywała tutaj Tola w ciągu ostatnich miesięcy. Teraz wygląda juz jak żywy szkielet. Wczesniej biegał niestrudzenie wzdłuż siatki, dzis juz nie byl w stanie. Pewnie ma lamblie, bo stopniowo chudł i "wysychał" i może cos jeszcze. To duży, raczej młody pies. Dzis wlasnie o nim znowu mowilysmy z Tolą. Moim zdaniem, jeśli schronisko nie leczy go czy nie oddziela, to powinni humanitarnie uśpić. Niestety, ale on bardzo cierpi umierając na raty, a będzie jeszcze bardziej, kiedy osłabnie na tyle, ze go psy zagryzą. Straszny los go czeka " Bardzo serdecznie proszę o pomoc dla tego psiaka. Trzeba mu znaleźć miejsce w hotelu i zdiagnozować go, a to bez środków finansowych nie będzie możliwe. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o przeniesienie na niego deklaracji.1 point
-
1 point
-
Miłość trójstronna:) Z drugiej strony coś się kroi ( finisz byłby za jakiś czas), więc nie wiem jak to będzie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Współczuję wam, kocham konie tak samojak psy choc mieć ich nie mogę ale jak byłam młodsza miałam częsty kontakt z końmi a do dzisiaj uwielbiam na nie patrzeć. U mnie w wygaszaczach są psy i konie również.1 point
-
Dziękujemy Chociaż nie wiem czy Luki chce być ogłaszany i zmieniać dom:)1 point
-
Przepraszam że się wcinam... Na Podlasiu jedna z organizacji skorzystała z usług DT wybranego z ogłoszenia... Schody zaczęły się przy bardzo dużej ilości karmy którą niby (matki ze szczeniakami) zjadały. Karmę zapewniała organizacja. W umowie powinien być zapis (dokładne wyliczenie porcji dziennych), rodzaj karmy oraz kto za to płaci lub dostarcza! Jeszcze jeden zapis - wizyty w lecznicy, decyzyjność (leczenie, zabiegi, leki, suplementy itp) wyłącznie za wiedzą i zgodą przekazującego / właściciela pas! Bo rachunki / faktury z lecznicy mogą zwalić z nóg1 point
-
Badiś miał dwa dni biegunkę, ale już jest dobrze, wzięłam z lecznicy i przesłałam pani jego wcześniejsze wyniki, na razie nie było konieczności wizyty u weta. Badi już się zadomowił, choć ze stołu ściągać potrafi, pani mimo wszystko nim zachwycona.... tylko te ataki na każdego, tak - każdego zbliżającego się psa Ze szczeniaków została już tylko jedna sunieczka, jasna beżowa jak mamusia. Wczoraj najmniejsza i najgrzeczniejsza z maluchów czarnulka pojechała do fajnej rodzinki z Miękini, przesympatyczni ludzie, nawet filmik wieczorem dostałam. Z sąsiadami ostro "negocjuję" sterylkę mamy szczeniąt - Tosi, jak tylko ta ostatnia sunia do domku pojedzie. Pani Badisia wpłaciła darowiznę na konto stowarzyszenia, więc z tych funduszy pokryję koszty sterylki, byle tylko ją zrobili, do wetki mają dosłownie 400 metrów, wszystko załatwię, niech tylko zaprowadzą. Oni złotówki raczej na psa nie wydadzą, więc wolę tak, niż kolejne szczeniaki Tosi Pedigree dla głodnych, wiejskich psów zapewne się przyda, tylko odległość spora... chyba, że znów się umówimy w Krępicach :) A Vegunia..... no tej to się domek marzeń trafił tylko na łóżku spać nie pozwalają....ech, biedna Vega1 point
-
1 point
-
1 point
-
Myślę, że już obwąchuje swój nowy domek pojechał Badiś, a u mnie.... "jedną maluczką duszyczką tak wiele ubyło..." trochę mi smutno i "mokro" koło oczu, ale wiem, że piesio będzie szczęśliwy u tej wspaniałej nowej pańci Raz jeszcze bardzo dziękuję Poker za wizytę Zdjęcie z powitania ( i zwiedzania - w tle ogromna chwilę wcześniej zwodowana barka przy nabrzeżu stoczni - naprzeciw mojego domu)... no i pożegnanie na dworcu...1 point
-
1 point
-
pani nie odpisuje na sms i nie odbiera telefonu... no cóż.... wizyta odwołana, domek skreślony edit: Jednak będzie wizyta, tylko inny domek, zapowiada się dobrze, pani podała adres, napisałam PW. a oto mały piesek nad wielką rzeką - Odra z jakimiś żółto-zielonkawymi smugami płynie dzisiaj: a oto, co znalazłam wpisując w google: mix chihuahua - terier jakby braciszek Badisiowy :)1 point
-
1 point
-
Jestem na brzegu Odry kilka razy dziennie i wpatruję się w wodę "jak sroka w kość".... U nas Odra żyje!!!!!! Przy brzegu pływają małe rybki, w zatoczkach widać, że te większe na nie polują - jest życie w "naszej" Odrze, nie nie ma ( nie było!) żadnych martwych ryb! I nie ma wędkarzy - śmieciarzy - to akurat mnie cieszy. Zadziwia mnie to trochę, bo patrząc na bieg Odry - jesteśmy pomiędzy Wrocławiem a Głogowem, gdzie są wyławiane martwe ryby.... Mam nadzieję, że jednak nie będzie to katastrofa, że ekosystem sobie poradzi.... kocham przyrodę, na Odrę patrzę z okna kuchni - teraz wypatrując życia nad nią...1 point