Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/11/22 in all areas
-
Nuukusia już w hotelu, a Limonka w pociągu. Jak znajdzie chwilę, to Wam napisze parę słów. Ja od siebie tylko dodam, że zobaczyłam na własne oczy jak Limonka kocha Nuukusię i jak trudna to decyzja na nią spadła. Jest niesamowitą wspaniałą i dobrą kobietą Nuukusia zaś jest przecudną istotką i też nie dziwię się, że tak rozkochała w sobie Limonkę I miała wiele wiele szczęścia, że na nią trafiła. Bardzo bym chciała, żeby sunieczka zaaklimatyzowała się w hotelu jak najszybciej i żeby Limonka mogła teraz pożyć trochę spokojniej.5 points
-
Już zbierałam w Katowicach mam 5 duzych worków po karmie pełnych gałęzi. Na poważnie, to w Katowicach mam piec rewelacyjny, który ogrzeje drewnem. Galezie od lat zbieram, bo dla mnie marnotrastwo kupować paczkowane, jak w kolo mam tego mnóstwo. Za to wegiel przysługujący tam, będziemy mogli użyć na wsi, bo 3 tony za nic nie wystarczą na ogrzanie dużego domu. Będziemy zimą zdychać z zimna i smrodu chemii, bo już wszyscy stare meble na opał szykują. Gminy chyba maja świadomość, czym ludzie będą palić, bo u nas od września wywóz zmieszanych śmieci jest raz w miesiącu, zamiast co 2 tyg. Same oszczędności. Społeczeństwo będzie szczupłe, zahartowane i przetrwają silni ( zamykają oddziały szpitalne z powodu cen prądu). Do tego wszyscy będą wypoczęci, bo przy przerwach w dostawie prądu będziemy chodzić spać z kurami. Juz nawet ceny świeczek poszły w górę. Jak tu narzekać na rządzących, kiedy tak dbają o nas?3 points
-
Można i tak. https://images92.fotosik.pl/619/ec2dc1423327045egen.jpg Żeby nie było, że żałuję im posłanek. https://images92.fotosik.pl/619/66492c9ad22671cdgen.jpg2 points
-
Najważniejsze być blisko brata. https://images89.fotosik.pl/618/28302d81604b81a0gen.jpg2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Są bardzo absorbujace, już jestem nimi zmęczona choć są przesłodkie. Gdyby był jeden byłoby spokojniej, a tak to się wzajemnie nakręcają jak dzieci.1 point
-
I już wróciliśmy z Lucjuszkiem do Wrocławia -podróż była bez niespodzianek-Lucuś drzemał,patrzył przez okno a także spacerkował na postoju ! W Piątek przed wyjazdem całkowicie Nas zaskoczył - odezwał się w nim instynkt łowiecki Jamnika Szorstkowłosego -polującego-gonił za dziką kaczką krzyżówką nad brzegiem morza i tak był zaangażowany ,że skoczył i zanurkował za nią w morze !Myślałem ,że będę miał przymusową kąpiel podczas Jego ratowania,ale On dzielnie przypłynął do brzegu,ze 3 razy się otrząsnął i dalej gonił mewy ! Taki aparat z myśliwskim instynktem !Teraz wiemy ,że przynajmniej umie pływać i nie boi się wody.Po powrocie do domu przywitała Go kotka Pchełka i nawet pozwolił Jej się ocierać o Niego a także ocierać się o Jego nos ! Jest cudowny i kochany- wszyscy mówią -co potwierdzam autopsyjnie-jest bardzo mądry i wszystko rozumie co się do Niego mówi !Za rok znowu kierunek Sarbinowo ! Pozdrawiamy serdecznie wszystkich !1 point
-
Mogłabyś wyróznić ogłoszenie Youri? Na mesiąc? pieniążki oddam Spokojny, zrównoważony pies do adopcji! Wrocław Stare Miasto • OLX.pl Co do ogłoszeń dla Poli. to ja mam na Wrocław. Myślę, że spokojnie można jej zrobić np na Kraków, Opole, Częstochowę albo Poznań. Tam mam wizytatorów.1 point
-
Szczęśliwej drogi i szybkiej aklimatyzacji dla Nuukusi. Jeśli hotelik jest nieduży i domowy to poradzi sobie z opieką nad sunią. Kiedy do hotelu przyjeżdżają psy właścicielskie to też mają własną karmę i własną miskę. Poza tym hotele też zazwyczaj mają lekarzy weterynarii, z którymi współpracują. Będzie dobrze :). A limonka będzie mogła odsapnąć.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zdjęcie eksportowe Lukiego. https://images90.fotosik.pl/617/7e25bd4b853bf95fgen.jpg1 point
-
1 point
-
1 point
-
Mnie martwi tylko jedno, czy hotelik będzie miał czas ogarnąć sunię weterynaryjnie.... Limonko80 jesteś wspaniałą opiekunką i niezwykle dobrym człowiekiem z ogromną empatią do zwierząt. To, że Nuka tak dobrze funkcjonuje, mimo choroby, to Twoja zasługa. Anemia niestety jest powiązana z chorobą nerek i nie bardzo można temu zaradzić jedynie wspierać farmakologiczne, żeby organizm jakoś ciągnął. Pies nerkowy wymaga bardzo częstych wizyt u weta, badań i stałego monitorowania. Każde zaniedbanie ma nieodwracalne skutki, nerki nie wybaczają.... Zgadzam się, że sunia kiedy już odnajdzie się w hotelu, będzie bardzo zadowolona z towarzystwa psów i ludzi. Jednak wiem ile czasu trzeba poświęcić takiemu psu, ile godzin spędzić na dojazdach i u weta... Osobiście mam wątpliwości, czy hotelik przy innych psach i obowiązkach, będzie w stanie ogarnąć ja w takim stopniu jak potrzeba. No, ale to tylko takie moje obawy, bo ja generalnie jestem osobą dość nieufną w stosunku do hotelików. Co nie znaczy, że ten nie jest bardzo dobrym miejscem. Oczywiście rozumiem Twoja sytuację i cały jej dramatyzm, wiem jak bardzo ciężko oddać Ci ją pod opiekę innych osób. Jak bardzo martwisz się o swojego seniora, Nuukę i jak boli Cię kiedy musisz wyjść i zostawić ją samą wiedząc jak bardzo przeżywa rozstanie. Pewnie taka samotność i nerwowe motanie się Nuuki też nie jest dla niej dobre. Tu chyba nie ma idealnego rozwiązania i trzeba wybrać to co wydaje się najlepsze dla niej, Ciebie i staruszka.1 point
-
Cieszę się, że podjęłaś taką decyzję, w głębi ducha czułam, że tak będzie mimo okrutnych rozterek.. Mam nadzieję, że Nuukcia będzie szaleć z hotelowymi psiakami, biegać po ogrodzie - i to złagodzi jej ból rozłąki z Tobą. A Ty uradowana jej szczęsciem też łatwiej zaleczysz rany. Także czekam na Was w niedzielę1 point
-
A teraz hit - w najbliższym czasie Nuukcia zmieni miejsce zamieszkania. Jestem w trakcie omawiania szczegółów. Dzięki pomocy Keyuty która poleciła świetny domowy hotel i Agat21 z którą wspólnie pojechały i sprawdziły czy Nuukci będzie w nim dobrze, mała zamieszka pod Warszawą. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję Mała będzie mieszkać w domu, razem z innymi psami, ( nie ma tam kojców) są pieski zarówno starsze jak i młodsze, są trójłapki, pies bez ogonka, większość to psie biedy sponiewierane przez życie i człowieka .... Myślę, że Nuuka mimo przywiązania do mnie, szybko się tam odnajdzie, widzę jak tęskni za innymi psami, jak do nich lgnie i wypatruje ich na spacerach. Długo o tym myślałam, jednak ostatnio pani doktor która leczy Nuukę, na widok zniszczeń przez nią dokonanych powiedziała mi, że Nuuka potrzebuje innego miejsca, że jest ze mną szczęśliwa trzy godziny dziennie, kiedy jestem w domu, a to za mało by pies zdrowy i naprawdę szczęśliwy Musiało to być jednak miejsce, co do którego nie miałabym wątpliwości by zawieźć tam małą, i uważam że jest to takie miejsce. Ta decyzja nie była łatwa, ale zdecydowałam się. W razie gdyby okazało się, że Nuukcia jednak tęskni za mną tak mocno, że nie jest w stanie przystosować się do nowego miejsca, pojadę po nią i będziemy żyć jak do tej pory i nie będę już szukać dla małej miejsca.1 point
-
Za to jak wiewiórka zmienia drzewo to jest darcie pyszczydła1 point
-
Mogę się tylko podpisać. Sama ostatnio miałam taką sytuację: koleżanka od kilku lat mówi, jak kocha biedne pieski w schroniskach i po przejściach, oczywiście jak już będzie mogła mieć psiaka to poszuka takiego w typie rasy foksa / kocha foksy / ale z tych po przejściach. I teraz mówi, że kupiła psa z hodowli, ile to biedna na niego czekała. Dla mnie obłuda z jej strony jak nic...1 point
-
Ciebie akurat rozumiem bo wydanie staruszka do dzieci w wieku jakw tej rodzinie to akurat byłoby nieporozumienie... Mój komentarz skierowany był wyłącznie do Tyski ponieważ szczerze zirytowalo mnie to co napisała i choć mało zaglądam teraz na dogo to nie mogłam przejść obojętnie. Nie znoszę hipokryzji. Po prostu nie znoszę. Plakanie nad biednym pieskami, rzebranie o pieniążki i KUPOWANIE (nie taniego przecież) psa z hodowli bo - nie rozumiem - w czym niby będzie lepszy od takiego porzuconego kundelka z lasu? I dodam tylko że skoro tutaj - wśród tak wrażliwych poniekąd dogomaniackich serc - zamiast adopcji jest kupowanie, to co się dziwić ze ZWYKLI ludzie wola kupić.... Eh. Rozpacz mnie ogarnia a nawet wściekłość ulalo się - ale kogo to obchodzi...1 point
-
Dla mnie pytania tej kobiety były zupełnie naturalne, przynajmniej na podstawie tego opisu (sama dużo pytałam, gdy szukałam psa do adopcji dla nas, bo wiedziałam że kiedyś, a chwile pozniej: że spodziewamy sie malucha, z drugiej też wiedziałam jakiego psa szukamy i miałam czelność mieć jakąś określoną wielkość, rodzaj sierści, wiek psa... - i też zostaliśmy skreśleni, nikt z nami nawet nie porozmawiał dokładnie, bo dziecko w drodze... mamy psa z hodowli), ale skoro Odi nie zostanie wydany do domu z dziećmi to zmienię opis. Szkoda czasu obu stron. Elik, są psy bardziej nerwowe, które łatwiej się odpalają na jakiekolwiek bodźce, a są psy cierpliwie znoszące głośne bycie dzieci i tych drugich takie rzeczy mniej ruszają, odnajdą się w domu z dziećmi. I nie musi żadne dziecko ciągnąć za ogon, jesli ktos zadaje takie pytanie...1 point
-
Jeszcze raz bardzo mocno dziękuję wszystkim deklarowiczom, którzy tak szybko i licznie odpowiedzieli na moje prośby o pomoc dla Rudego. Dziękuję Aśce7 która pojechała po psiaka już następnego dnia po naszej rozmowie, Jagnie która go przyjęła mimo braku miejsca. To dzięki Wam wszystkim mógł choć przez chwilę cieszyć się wolnością, spokojem, poczuciem bezpieczeństwa i nie być głodny - czyli mieć wszystko to, czego nie dame mu było zaznać wcześniej. Bardzo Wam dziękuję. Żegnaj Rudy piesku, bądź szczęśliwy tam gdzie jesteś ...1 point