Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/04/22 in Posts
-
7 points
-
To mam bombę! Kama wczoraj pojechała do nowego domu! Rok i 9 miesięcy... Nie przypuszczałam, że zadzwoni TEN telefon, za chiny ludowe!...A tu nagle: nazywam się Justyna, czy Kama nadal szuka domu? Od słowa do słowa, pani Justyna, młoda, energiczne osóbka, jest domem tymczasowym dla psów, zwłaszcza szczeniaków z różnych schronisk/kojców tymczasowych/fundacji. Okazało się, że mamy wiele znajomych osób z fb (na Dogo nie była), że taka z naszej bajki, że odeszła jej stareńka ONka, też zabrana ze schroniska, że pies rezydent tęskni i wracają traumy z przeszłości, że obiecała sobie wyszukać kolejną staruszkę i zabrać na dożycie... Jak bajka to zabrzmiało! Kama nie musi spędzić kolejnej zimy w budzie, zabierana na większe mrozy do kuchni, że nie musi już spać w kojcu na betonie, ze będzie miała człowieka cały czas... Wczoraj przyjechała pani Justyna, Kama jakby na nią czekała!... łasiła się, brała smaczki, i już usiadła przy samochodzie, i sama się władowała na tylne siedzenie. Za 3 godziny dostałam zdjęcia - Kama bez wahania weszła do windy, ogonem machała do psa rezydenta, i nawet próbowała za nim wdrapać się na kanapę. Ale spokojnie, są dostawiane schodki, by stary pies mógł się wyspać na łóżku Pani Justyna kupiła jej wielkie nowe posłanie, obrożę, smaczki, smycze, umówiona na wtorek wizyta w spa!... No, nadal nie wierzę!.... Ale bardzo się cieszę7 points
-
Zojeczka dziś już w swoim nowym domku:). Podróż ok. , pani mi napisała że Zojeczka pieszczoch, i jest kochana. Jak widać na zdjęciu Zoja zadowolona, że jest w centrum zainteresowania, w domu jest Pani i rodzice. Także rąk do głaskania nie zabraknie. Mam nadzieję że wszystko się będzie dalej dobrze układać bo Zojka to trochę łobuz. Ma teraz domek z niewielkim ale fajnym ogródkiem, w zacisznym przyjemnym miejscu, na osiedlu. Dziś jej pierwsza noc w nowym miejsca. Kochana Zojeczka .3 points
-
Nic nie stoi na przeszkodzie.2 points
-
2 points
-
Dla mnie pytania tej kobiety były zupełnie naturalne, przynajmniej na podstawie tego opisu (sama dużo pytałam, gdy szukałam psa do adopcji dla nas, bo wiedziałam że kiedyś, a chwile pozniej: że spodziewamy sie malucha, z drugiej też wiedziałam jakiego psa szukamy i miałam czelność mieć jakąś określoną wielkość, rodzaj sierści, wiek psa... - i też zostaliśmy skreśleni, nikt z nami nawet nie porozmawiał dokładnie, bo dziecko w drodze... mamy psa z hodowli), ale skoro Odi nie zostanie wydany do domu z dziećmi to zmienię opis. Szkoda czasu obu stron. Elik, są psy bardziej nerwowe, które łatwiej się odpalają na jakiekolwiek bodźce, a są psy cierpliwie znoszące głośne bycie dzieci i tych drugich takie rzeczy mniej ruszają, odnajdą się w domu z dziećmi. I nie musi żadne dziecko ciągnąć za ogon, jesli ktos zadaje takie pytanie...1 point
-
Ja nie wiem dlaczego rodziny z dziećmi są od razu odrzucane. A dzieci są często inicjatorem przyjęcia psa do rodziny. Jeżeli dorośli są odpowiedzialni, to nie ma przeszkód, by dzieciolubny pies lub szczeniak trafił do rodziny. Można było spytać w jakim sensie ma być cierpliwy i w jakim wieku są dzieci. Ja miałam 9 lat, gdy przyniosłam szczeniaczkę do domu. Woziłam ją po parku w wózku dla lalek przykrytą kołderką, a ona spała jak zabita. Kochałam ją do obłędu. Cała rodzina też. Po Odisia kolejka się nie ustawi, więc trzeba dokładnie rozpatrywać każdą ofertę DS.1 point
-
Przepraszam, ale co jest z lego w tym, że Pani chciała psa do domu z dziećmi? Wiadomo w jakim wielu byky dzieci? Może Pani niefortunnie zadała pytanie, ale wie z czym to się wiąże... Odis z tego co mi wiadomo kocha dzieci, było o tym na wątku, więc go ogłaszam jako dzieciolubnego.1 point
-
To faktycznie bomba. Ale, jak powiadają - wiara czyni cuda.1 point
-
Tak mnie zatkało z wrażenie jak zadzwoniła malagos, że do tej pory nie mogę uwierzyć w szczęście Kamy. Warto ogłaszać bez końca i mieć nadzieję. Cuda się zdarzają nie tylko w bajkach:)1 point
-
Wspaniała wiadomość, i to stosunkowo blisko mnie choć nie wiem czy to początek czy bliżej końca Powstańców Śląskich, bo ja bliżej końca, na wysokości Carrefoura.1 point
-
Ogromnie mnie to cieszy . Kama od początku podbiła moje serce i gdybym miała mniej lat, bo niestety przekonałam się przy Bliss, że trzeba mieć dużo zdrowia i siły przy starym, dużym psie..... No i tak niedawno się z nią widziałam, drapałam po główce i brzuszku, spacerowałam z nią po sadzie Malagossów. To naprawdę cudowna ONka i super, że będzie miała własny dom na stare lata . Należało jej się1 point
-
A to się Kamie udało, wszystko brzmi brzmi jak bajka. Oby więcej takich telefonów było tutaj na digi w sprawie starych psów. Kamie życzę dużo miłości i dużo zdrowia, aby jeszcze długo mogła cieszyć się swoim domem.1 point
-
Ten dom to Bemowo, ul. Powstańców Śląskich1 point
-
Wrocław, Jarząbkowice, Katowice https://gratka.pl/zwierzeta/urocza-tosia-czeka-na-dom/oi/27703817 https://gratka.pl/zwierzeta/piekna-tosia-do-adopcji/oi/27703853 https://gratka.pl/zwierzeta/cudowna-sunia-czeka-na-dom/oi/277038591 point
-
1 point
-
Jeden kot je, cztery psy żebrzą. https://images90.fotosik.pl/616/b435c1b15511519egen.jpg1 point
-
Właściwe miejsce dla wiejskiego burka. https://images91.fotosik.pl/615/69f0935b6c4a3a3agen.jpg1 point
-
Bardzo, bardzo Ci Pokerku dziękuję. Już 11 sierpnia br. Twoja wpłata była na koncie Lolusia. Dzięki niej mogliśmy spłacić lipcowy dług w lecznicy AS. Dzisiaj był 25 zastrzyk Nivalinu, a we wtorek mamy umówioną wizytę u pani rehabilitantki ,celem wzięcia z Lolusia miary pod wózeczek. Oglądałam 4 wózki. Każdy ma wady i zalety. Trudny wybór. Przy okazji, pani rehabilit. ma podpowiedzieć co jeszcze można z Lolusiem "robić "w domu? Jak stymulować łapeczki? Lewa łapka jest zdecydowanie silniejsza i reagująca a taka nie była. Małe światełko w tunelu.1 point
-
1 point
-
A jeszcze niedawno nasz maleńki miał tu u nas pseudonim "ratel miodożer" ponieważ niekiedy atakował nieustraszony nawet większe psiaki od siebie, z taką zajadłością, że mimo niewielu, niegroźnych ząbków przeciwnik kładł się pokonany. Teraz już zapomnial, że tak robił (nigdy to nie bylo naprawdę groźne) jeszcze jakieś mam zdjęcie z "pokonanym" Robertem. Przy czym Robuś sam jest nielada łobuziakiem zaczepiającym wszystkich - ale z ratelem nie mial szans.1 point
-
Ufam głęboko, że ma się dobrze, zresztą nasz maleńki jak ma dyskomfort to jeszcze potrafi głośno dawać znać. Tak się dzieje np kiedy dojdzie do rogu pomieszczenia, zapomniał już, że można zrobić kroczek do tyłu i wtedy głośno popiskuje żeby go ratować. Wtedy trzeba go odwrócić buziulkiem w stronę otwartej przestrzeni żeby mógł iść dalej. Czyli Myszek lubi dreptać, sporo jeszcze spaceruje, lubi się przytulić i jedzonko oczywiście.1 point