Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/01/22 in all areas
-
4 points
-
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy tak szybko i licznie odpowiedzieli na prośbę o pomoc dla Rudaska. Nie tak miało się skończyć, miał wreszcie szczęśliwie i jeszcze długo cieszyć się życiem - nie było Mu pisane, ale choć to może zabrzmi banalnie, nasz Rudy nie umarł w schronie. Żegnaj Rudy piesku ...4 points
-
Nie mam jak zweryfikować tej pani - ona nie korzysta z komputera, ledwo ogarnia telefon komórkowy (tak mi powiedziała, bo proponowałam, by poszperała na fb). Numer do mnie podała jej sąsiadka, a nawet nie spojrzały, gdzie są mauchy, ze trzeba po nie przyjechać... A tak poza tematem - o 15.00 urodziła się nasza druga wnuczka, Hanusia2 points
-
Mam dokładnie tak samo Rodzinna anegdota sprzed lat: Wracam z pracy i jak zawsze czule miziam witającego mnie w progu Kilerka[*], mąż na to mruczy pod nosem: "ze mną to się tak czule nie wita" , więc ripostuję: "a ty to mnie witasz tak radośnie, jak on???". " To co, mam się wywalić na plecy, jak on??? "- pyta oburzony mąż, a ja spokojnie" "Spróbuj, może zadziała.... "2 points
-
1 point
-
Pobyt Zewa 35 dni od przyjazdu opłaciła moja znajoma Doota z FB. Zew jest teraz na kapieli rozczesywaniu w przychodni. Niestety, sierść mu sie jeszcze przetłuszcza i nadal jest łupież, mimo diety Intestinal. Rozczesałam sama uda i boki, ale nie dawałam sobie rady z kryzą i innymi włochatymi partiami, bo już sie od nowa sfilcowała zniszczona, wełnista sierść w tych miejscach. Miał tez robiony test kontrolny po leczeniu giardii i Zew jest czysty :) Własnie mąż pojechał go odebrać, bo leci trzecia godzina w spa Ustaliłysmy z Dorotą, że zrobię mu nowe zdjecia po spa i poudostepniamy na FB. Bardzo proszę osoby tutaj, żeby też to zrobiły. im więcej udostepnień,tym ma większą szansę na dom. Jak zrobię zdjecia, to pozwolę sobie wysłać Alaskan do zmniejszenia i wstawienia tu.1 point
-
1 point
-
I ja gratuluję malagosku1 point
-
Bardzo ten obrazek pasuje do mojego dzisiejszego dnia. Po południu byłem dłużej u Taty. Mała mordka oczywiście ze mną. Dreptała po działce, szczekała, skubała trawę, czyli jak zwykle. Patrzyłem jaka jest zadowolona, cieszyłem się z tego, ale też z tyłu głowy wyświetlały mi się wspomnienia z czasów, gdy bywałem tam z Norcią.1 point
-
Gratulacje! I jeszcze ma moje ulubione imię. Od tego samego syna?1 point
-
Gratulacje dla Rodziców i Dziadków:)1 point
-
1 point
-
Nawet nie wiesz ile one mają siły Wczoraj Luśka dwa razy zaskoczyła mnie totalnie. Po raz pierwszy, kiedy zakrztusiłam się mocno czereśnią i ledwie mogłam złapać oddech. Przybiegła, skoczyła na mnie i zaczęła mnie całować z całą siłą. Tak bardzo chciała mi pomóc kochana sunieczka. Pozostałe psiaki leżały spokojnie. Wieczorem miałam gości - robiliśmy kolację urodzinową mojego syna. Był wśród gości 3-letni chłopczyk. Luka bardzo boi się dzieci i nie podchodzi do nich na odległość mniejszą niż kilka metrów. Jasio miał wczoraj niestety przykrą przygodę, bo upadł na poręcz zjeżdżalni i wbił sobie jedynkę w dziąsło. Buzia opuchnięta, widać było, że maleńki czuje dyskomfort. No i Luka musiała go potraktować jako koleją bidę do ratowania. Wskoczyła na kanapę do niego i zaczęła mu tę buzię całować. Potem jak on się położył, to położyła się na tej samej poduszce i co chwilę go lizała. Pomogła mu zapomnieć o bólu. Jasio był uśmiechnięty i szczęśliwy i nie chciał wychodzić. Ona ma w sobie potrzebę opiekowania się. Balutka też broni przed innymi psami. Jeśli któryś do niego podbiega, a Baluś się boi, to odgania go bardzo gwałtownie. Kochana z niej sunieczka. Pełna miłości do nas wszystkich, absolutnej i największej miłości do Jacka i jak widać potrafi chronić nawet małe dziecko, chociaż dzieci bardzo się boi i ich unika.1 point
-
Wczoraj średzki wet też uznał, że ma więcej. Ząbki mu wyczyścili "przy okazji" kastracji. Gmina pokryje koszty kastracji, a potem szczepienia, taką mam z nimi "umowę" nigdzie nie zapisaną do adopcji się nie wtrącają, ogłaszają tylko na swojej stronie, że znaleziono pieska. Dla nich to czysty zysk, bo nie płacą za schronisko, a dla mnie też, bo jestem spokojna o los psa, a to jest warte wszystkich innych kosztów, które w związku z tym ponoszę....1 point
-
Malutek był wczoraj u wetów, miał najpierw badania, oprócz zwichniętej, wypadającej rzepki w lewej łapce wet niczego nie "wynalazł", więc wykastrowali maluszka i z 3,85 kg zostało mu pewnie 3,75 :) Upały bardzo dają w kość staruszkom, Miluś i Kazan chyba najbardziej osłabieni, no i Misiek nawet na wróble nie zaszczeka....1 point