Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/29/22 in all areas
-
6 points
-
Tyle lat czekał... Boże, jak dobrze, że jednak zdąży pożyć godnie. Deklaruję 30 zł miesięcznie stałej od czerwca i odwołując swoją wizytę u fryzjera kasę przeznaczę na groomera Zewa. Ile by nie kosztował, zapłacę całość, żeby jak najszybciej odczuł ulgę. Pewnie trzeba go będzie ogolić. Jaaga za tego groomera pewnie od razu do Ciebie będzie najlepiej wpłacić, co?5 points
-
pomyliłam wątki i nie wiem jak skasować teraz ten filmik ale w sumie skoro Miś jest z Zamościa to niech tu zostanie4 points
-
4 points
-
Tak naprawdę nie znamy jego przeszłości, po za tym, że trafił do więzienia. Nie wierzę, że pies, który tak się tuli do człowieka mógł zrobić to co"niby" zrobił. Nieważne. Został upodłony i złamany tak jak nikt nie powinien, tym bardziej, że nie rozumiał co zrobił źle i dlaczego spotkała go taka krzywda i kara. Bolało mnie serce za każdym razem, gdy widziałam go za tymi kratami. No i dzięki Jagnie dostał chłopak szansę : )3 points
-
Najlepiej ogolić, nie będzie się męczył a futro odrośnie i będzie piękny Pan Pies . Kilka lat temu zabrałam ( niestety znajomej) bardzo zaniedbanego hovawarta . Miał podobne futro co Zew a pod nim mnóstwo pcheł, które go żywcem zjadały. Do tego nowotwór na łapie. Oczywiście żadnych szczepień i zabezpieczenia przeciw kleszczom nie było. W lecznicy dziewczyny powycinały po kawałku dredy, cześć rozczesały, pies wyglądał masakrycznie. Na spacerze nie było jednego człowieka, który by się za nami nie obejrzał i nie skomentował wyglądu psa. Tym bardziej, że obok szła moja piękna nowofundlandka. Po kilku miesiącach w hoteliku pod Warszawą , u nieocenionej Izy , sierść pięknie odrosła , łapę zoperowaliśmy i żył sobie jeszcze prawie trzy lata w domu u Izy wśród licznego stadka pobratymców. Dodam tylko, że u znajomej nigdy nie bywałam w domu i nie widziałam wcześniej psa. Chciała go uśpić bo zmieniała miejsce zamieszkania . Wiadomość o uśpieniu dotarła do nas i pojechaliśmy z mężem zabrać psa. W każdym razie hovawartowi wycięcie i częściowe ogolenie nie zaszkodziły a wręcz przeciwnie, futro miał imponujące i polubił czesanie ( byle nie koło łapy). Trzymam kciuki za Zewa na dalszej, dobrej już drodze życia.3 points
-
Dziękuję za zdjęcia i wieści katakka :). Cieszę się, że Shilunia tak dobrze zniosła tę wielką zmianę, i że już powolutku przyzwyczaja się do nowego. Taka kochana z niej poczciwina . Też mam nadzieję że mimo jej problemów zdrowotnych będzie mogła jeszcze nacieszyć się dobrym spokojnym godnym życiem. Serdecznie Wam Wszystkim dziękuję bo bez Was, Waszego wsparcia nie byłoby to możliwe, Aska7 jeszcze raz bardzo dziękuję za zawiezienie Shiluni - Asia nie chce zwrotu kosztów mimo tak długiej męczącej trasy! Bardzo dziękuję Murce - Kasi za dotychczasową opiekę nad Shilą. Dzięki Tobie Kasiu sunia zaznała już dobrego czasu od tamtego roku odkąd opuściła schronisko, i jak widać już jest to inna pogodna sunieczka, i mimo że los ją nie oszczędzał, mogła się cieszyć lepszym życiem i teraz będziemy robić wszystko aby ten dobry czas, ta dobra starość trwała jak najdłużej.2 points
-
2 points
-
Łapinka nie jest w takiej formie, jak przed awarią, ale poprawa jest widoczna. Na spacerkach mała mordka raźno tupta. Naprawdę szybko. Na schody wchodzi powoli, ale wchodzi. Widać, że operacja poprawiła komfort życia naszej kochanej Gajulki.1 point
-
Wątek Zewa Uprzejmie proszę przypomnieć, kto deklarował jakieś wpłaty, bo to się chyba rozeszło na zamojskim i na wątku Andżeli. Skarbnikiem zgodziła się zostać Asia Alaskan, dziekuję : )1 point
-
Wizyta dla Szymka była umówiona na jutro, więc mam nadzieję, że uda się go ogarnąć w tym czasie.1 point
-
Mąż dzis zadzwonił do pani zainteresowanej adopcją Gajki. Wczoraj ona dzwoniła z wątpliwościami, czy nie zrobi Gajce krzywdy, że ją od nas adoptuje. Zaczeło nam w aucie po naprawie wybijać biegi i mąż zadzwonił poprosic, żeby jednak państwo do nas dziś przyjechali,bo boimy się jechać takim autem do Bielska. Pani nawet nie słuchała, rozkrzyczała się, ze nie jesteśmy jedyni z psem do adopcji, że w takiej sytuacji rezygnuje. Stowarzyszenie nie zapłaciło faktury za maj. Nie chciałabym wyjść na osobę, która na silę nie chce wydać i trzyma psa dla kasy, bo jak widac, w obecnaje sytuacji byłoby to bez sensu . Niestety, sytuacje losowe zdarzają się i chcielismy poprosić tych państwa tylko o zmianę planów i przyjazd do nas.1 point
-
Dostałam z FB od Artemida 10 zł stałej deklaracji dla Zewa1 point
-
Spaceruje swobodnie i bez strachu! I po twardym. To bbb wazne, wyrobi sobie miesnie i nogi mu sie nie slizgaja. Nie to co u mnie..1 point
-
Kurcze, coś zaszwankowalo Rozpisałam się o Zewie i Andżeli, wstawilam fotki, a pojawiła się tylko jedna bez tekstu. Potrzebna będzie zbiórka na Zewa, mam nadzieje, ze Tola na fundacje zgodzi się zrobić? Oboje nie są latwi przy psach, do ludzi ok. Nie dam rady od nowa pisać, bo musze iść na zastrzyki u moich. Poczułam się dzis jak dobra wrozka z bajek, kiedy Zew pierwszy raz zaczął tarzać się w trawie. Aska7, to tarzanie było dedykowane Tobie, bo bez Ciebie leżałby dalej na betonie w swoich kupach1 point
-
Takie zdjecia superowe dostalam od Lilu A filmik ze spacerujacym Miszuszkiem - Łakomczuszkiem wstawi Sara2011, za co z gory bbb Jej dziękuję!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pewnie, że się nie obrażam , bo ja nie jestem szalona. Jestem chodzącym rozsądkiem. Przeważnie1 point
-
Sabinka boi się trochę mniej - ważne, że malutkie kroczki do przodu są. Raz w obecności opiekunki zjadła poturlany smakol... Otwiera się na zabawę z innymi psami, więc może uda się przekaz pies-pies.1 point
-
A to jeszcze zdjęcie z wczoraj, od niego powinnam zacząć , ale jest ostatnie, więc na koniec- "wczorajsza" Shilunia, w swoim pokoiku Jakby ktoś się zastanawiał - bramki do pokoików nie są zamykane , pokoiki są zawsze otwarte i babcie mogą chodzić pomiędzy nimi i zmieniać miejsce, kiedy i ile tylko chcą1 point