Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/27/22 in all areas

  1. Tusia robi postępy. Do przedwczoraj nie było mowy o tym, żeby weszla do domu. Po nieudanych próbach złapania jej, poddalam się i zostawiłam ją kiedy wypuściłam duże psy (bez Andżeli). To pomogło. Tusia od razu sama chciala wejść do domu i już dwa dni samodzielnie schodzi i wchodzi zarówno do domu, jak i po schodach w domu na piętro. Jest pod drzwiami razem z moimi cavalierkami. Podchodzi do mnie pogłaskać się i zrobila się bardziej żywiołowa. Ma jak zwykle poważny wyraz pyszczka, ale zachowanie juz beztroskiego psa
    6 points
  2. 2 points
  3. No niby tak, ale mnie ta trawa zastanowiła... u mnie jak psy odmawiały jedzenia i zaczynały skubać trawę to zawsze wiązało się z problemami brzusznymi.
    2 points
  4. Ja też mam taką nadzieję. Cieszcie się sobą, aby tych wspólnych chwil bo jak najwięcej.
    2 points
  5. I ja zaglądam do Fenisia, kolejnego 27. Będzie On tak długo z nami, dopóki trwać będzie pamięć o Nim. Fenisiu, ja mojego kochanego Przyjaciela też pożegnałam 27 - dokładnie pół roku temu mój świat się zawalił. Jest ciężko, zwłaszcza w okolicy tego 27. Natłok obowiązków w pracy pozwolił mi jakoś przetrwać ten dzień, ale zbliża się wieczór, samotny wieczór... Mam nadzieję, że jest Wam tam Skarby dobrze, że nic Wam już nie dokucza, nie ma cierpienia. Do zobaczenia, kiedyś, tam po drugiej stronie...
    1 point
  6. Piszecie o psach zdrowych, które lubią skubnąć sobie trawy... Oczywiste jest, że niektóre psy jedzą trawę i nie jest to powód do niepokoju, bo poza tym normalnie jedzą i trawią pokarm. Ja piszę o psie z chorym układem pokarmowym, który odmawia jedzenia pokarmu, ale ochoczo skubie trawę. Odi ma problem z układem pokarmowym, nie trawi prawidłowo, nie sa to moje domysły tylko fakty potwierdzone podczas USG. Jego chudość prawdopodobnie wynika właśnie z problemów trawienych i złego przyswajania pokarmu.... Psy z problemami trawiennymi odczuwają dyskomfort, może boleć je brzuch, nie zawsze widać to po zachowaniu, chyba, że ból jest naprawdę silny. Zwierzęta doskonałe ukrywają ból i łatwo zbagatelizować czy po prostu nie zauważyć zmiany w zachowaniu. Głodówka czasem pomaga, zazwyczaj na jakiś czas i problem wraca.... Mam kota z IBD, miałam psa z problemami trawiennymi. Wiem jak bardzo zaburzenia żoładkowo-jelitowe wyniszczają organizm. Ja bym jednak w pierwszej kolejności omówiła z wetem wynik USG i zajęła się problemami trawiennymi.... Oczywiście mogę się mylić, ale czasem lepiej dmuchać na zimne, niż wyrzucać sobie że się coś przeoczyło, zaniedbało... Ja wolałabym niepotrzebnie przebadać psa, niż potem zadręczać się, że gdybym wiedziała to...... No, ale każdy ma swoje doświadczenia, wiedzę i działa po swojemu.
    1 point
  7. Zachowanie Odisia jest typową reakcją nie wysterylizowanego psa na obecność suczki z rujką. Jedne psy reagują bardziej, inne mniej. Biedny Odiś chyba należy do tych, które są bardziej wrażliwe na zapach suni z rujką. Miałam "przyjemność" obserwować przez kilka lat psa, który regularnie w pewnych okresach koczował przed wejściem do klatki schodowej, gdzie zapewne mieszkała suczka z rujką. Widywałam go przez jakiś czas, gdy szłam do pracy, gdy wracałam do domu i gdy wychodziłam z moimi psami na spacer. Czyli koczował przez całe dnie nie jedząc i nie pijąc. Gdy zobaczyłam go pierwszy raz, myślałam, że to bezdomny psiak, ale zanim zdążyłam zorganizować pomoc, zniknął. Pojawił się ponownie za kilka miesięcy i scenariusz się powtórzył. Trwało to 3, może 4 lata i albo psu skutecznie uniemożliwiono oddalanie się od domu, albo coś stało się z sunią. Przestał się pojawiać. Odisiowi bardzo jest wskazana sterylizacja.
    1 point
  8. Żadnego przelewania, burczenia w brzuchu, trawy już po południu nie gryzł, choć mógł, a nawet przed południem przy przekazaniu go na stacji benzynowej kładł się na trawie, ale jej nie jadł. Do wieczora wczoraj nie jadł nic, za to od rana wrócił "dawny" Odi - wesoły, z apetytem i energią, ale podbiegający ciągle do bocznej furtki, jakby w kierunku "sąsiadki" z cieczką, dwa razy głośniejszy, niż np. przedwczoraj Testuję też słuch Odisia, bo czasem sprawia wrażenie głuchego. Rano test wyszedł pozytywnie, zareagował błyskawicznie ( w domu), być może obecność wielu bodźców powoduje, że zainteresowany nimi Odisio "głuchnie"
    1 point
  9. Zapraszam na bazarek dla Gai i Sabinkihttps://www.dogomania.com/forum/topic/355959-bluzeczki-sweterki-i-inne-ciuszki-żeby-utrzymać-2-małe-suczki-dla-gai-i-sabinki-do-4-maja-2100/
    1 point
  10. Wyślę ten paragon. Ale ostatni raz zakładam kasę za Odisia, bo nie będę biegać z każdym paragonem czy fakturą na pocztę. Rozumiem , że zwrot kasy otrzymam po dojściu do Ciebie paragonu. elik, nikomu nie robisz łaski, że prowadzisz finanse tego psa. Robisz to dla niego i chwała Ci za to. To nie ja korzystam z Twoich usług tylko pies. Koniec z mojej strony w tym temacie.
    1 point
  11. Nie chcę być mono tematyczna, ale jeśli pies ma problemy z perystaltyką, trawieniem i jest zapchany g..., ( co wykazalo usg) do tego odmawia jedzenia karmy, ale próbuje jeść trawę, żeby sobie ulżyć to ja bym jednak szukała problemu w brzuszku. Nie słyszysz, przelewania w jelitach, takiego burczenia w brzuchu? Czasem można wręcz wyczuć zgrubienia w jelitach i ruchy. Przerabiałam problemy trawienne i trochę przeczulona jestem na tym punkcie...
    1 point
  12. Na koncie fundacji jest przelew na 174 zł - darowizny od zakupów online dla ZEA z FaniMani - przeznaczam je na potrzeby Tusi.
    1 point
  13. Ostatnio jest dużo zabiegów u zamojszczaków. Wczoraj operację miała Lusia - mama znanego tutaj Dexa, zamieszkałego w Poznaniu. Lusia mieszka w Zamościu, ma 17 lat i wszyscy tutaj bardzo denerwowaliśmy się, czy aby nic złego się nie zadzieje. Zabieg był krótki, ale jednak pod narkozą. Wszystko przebiegło bez problemu, Lusia już dzisiaj samodzielnie wyszła na zewnątrz. Lusia przedwczoraj jeszcze przed zabiegiem Lusia dzisiaj w lecznicy na kroplówce
    1 point
  14. 1 point
  15. Dostałyśmy zdjęcia Kamelki, kotki wyrzuconej na wsi z piątką kociaków. Jest szczęśliwa w swoim domu A było tak:
    1 point
  16. Od powrotu do domu Odi podchodzi do miski.... i nie je. Od rana jest jakiś niespokojny, jak nigdy dotąd - rano w samochodzie trudno było z nim jechać, tak się kręcił i rozrabiał. Być może suka sąsiada ma cieczkę i on dlatego taki niespokojny..... albo mu coś dolega.... kiedy się zatrzymałam przy drodze rano wioząc go do Beatki, to koniecznie chciał jeść trawę, nie pozwoliłam mu, bo miał być przecież na czczo....
    1 point
  17. Odiś był grzeczny i podczas badania, i w samochodzie. Dr Bieżyński ocenił, że ortopedycznie nie jest do operacji. Sugeruje zespół ogona końskiego. Opis rtg będzie na dniach. Na USG Odi miał pełny żołądek jedzenia, a jelitach pełno g.... A dostał ostatni raz wczoraj po południu. Wygląda na to, że ma problem z perystaltyką jelit. Po drodze wstąpiłam spytać o neurologa, ale w tym tygodniu choruje. W sumie jesteśmy prawie w punkcie wyjścia. Zapłaciłam 300 zł. Później wkleję paragon.
    1 point
  18. To Babuć tak urosła. Była mniejsza niż Amely, teraz jest dwa razy taka. Zastanawiam się, jak my ją złapiemy i zawieziemy na sterylizację, jeśli dalej będzie rosnąć w takim tempie. Już napomknęłam wetce, że trzeba szykować się do zabiegu. Drugi ją lubi i nie boi się jej. Może dlatego, że ją cały czas słyszy. Babuć bez przerwy gada: chrumknięcie - kwik, chrumknięcie - kwik. Pewnie Drugi dzięki temu orientuje się, ze jest bezpiecznie i gdzie może iść.
    1 point
  19. Bolo chował się za kanapę. Panią swoją i jej koleżankę na podłodze usadził i dopiero coś pstyknelam.
    1 point
×
×
  • Create New...