Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/12/22 in all areas
-
Decyzja o eutanazji zawsze powinna być 66 razy przemyślana, bo jest nieodwracalna. Niestety. To Jagna musi obserwując go określić czy to ma sens. No brutalnie. Ciotka mojego TZ-ta była w ZOLU przez 5 lat. Dla mnie to horror. Ktoś kto nie pamięta, nie planuje, nie czyta, nie ma marzeń, nic go nie cieszy, bo nie wie co, tylko je i wydala to tragedia, ale MUSI żyć. To nie jest życie ani dla człowieka ani dla zwierzęcia.3 points
-
2 points
-
2 points
-
Szkoda że Drugi nie cieszy się z życia w takim stopniu jak inne uratowane ze schronu psy, ale skoro lubi chodzić po trawie, jeść i memłać żwacze to myślę że jest na swój sposób szczęśliwy i żal by mi było mu to odbierać. Na eutanazję jest zawsze czas, a piesio mimo że Drugi, to drugiego życia miał już nie będzie...2 points
-
Podczytywałam wątek, bo w większości już wymiksowałam się z Dogo... A tu ktoś wspomina o Rozalce Radysiance Sunia była z Radys, z 9 innymi psami trafiła do bielskiego schroniska, zaczęła podupadać na zdrowiu, kuleć na tą nieszczęsną przednią łapę. Była starszą panią. Dom znaleźliśmy przez stronę grupy na Facebooku... https://www.facebook.com/154100801852210/posts/1041796406415974/ Szukamy domu jeszcze dla dwóch Radysiaków będących w bielskim schronisku - jednego starszego owczarka, Alfy, oraz mixa posokowca, Kluski... I innych "starszych panów" https://www.facebook.com/154100801852210/posts/1045608226034792/2 points
-
Też bardzo się cieszę. Myślę, że to będzie bardzo dobry domek dla Kapri. Ciepły, wrażliwy, taki hmmm wyjątkowy, nietuzinkowy Pani Basia jest psychoterapeutą, ma własną firmę, córka Marysia studiuje malarstwo w Hiszpanii. Ewuniu, Koszałek ma tylko ogłoszenia na Katowice? Koniecznie trzeba dorobić na Kraków i Wrocław. Wieczorem pomogę, zrobię na Kraków.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
w DS nie jadł suchej karmy :) a tu zobaczył, z jakim apetytem inni jedzą, spróbował.... i smakuje :) On do psów nie szczeka, tylko ze mną rozmawia, bardzo kontaktowy, kochany słodziak, rozczulający i pocieszny z tą swoją niezdarnością. Bawi się piłeczką nawet znaczy "kapciem", który z piłki został on chyba nie lubi zdjęć, zawsze jest uśmiechnięty, a poważnieje, jak widzi, że robię zdjęcia1 point
-
I tak było, Najpierw wsiadł do samochodu pan z Kajrą, a potem pani, do której wskoczyła Cynka sama. W rozmowie gdzieś przemknęło szkolenie, więc państwo chyba byli z Kajrą na szkoleniu, ale i tak ją rozpuszczają. Dzwoniłam do Cynki. Państwo są nią zachwyceni. Zachowuje się tak, jakby zawsze u nich była. ładnie je, chodzi na spacery, zachowuje czystość. Bawią się z Kajrą łącznie z szaleństwami na łóżku. Cynka warknęła z zazdrości na Kajrę. Poradziłam pani jak mają ustawić Cynkę w szeregu, żeby relacje suczek się nie popsuły. Wygląda na to , że pani jest podatna na sugestie.1 point
-
I jeszcze temat ode mnie - poniewaz za miesiac Michu bedzie zmienial dt az do konca jesieni, chcialabym zapytac Was czy macie plan co do karmy jaka Michu bedzie dostawal i czy ew mam go przestawic na jakas konkretna marke i rodzaj? Bede zamawiac po swietach jedzenie i jesli byscie chcialy to moge kupic mu taka ktora bedzie jadl w nowym dt, ew wyprobowac czy ta nowa mu sluzy. U mnie dostaje w tej chwili Wolf of Wilderness, koszt miesieczny dla Micha to ca 250 zl, bo worek zawiera 12 kg, a Michu potrzebuje ca 16- 17 kg karmy na miesiac. Jest wiele dobrych karm, niekoniecznie bardzo drogich, ja osobiscie nie śledzę za bardzo nowosci i bazuje na tych ktore znam od lat,dlatego prosze Was serdecznie o opinie. U mnie jadl rowniez jeszcze Josere ziemniaki i losos oraz Taste of the Wild. Wszystkie karmy ktore podaję sa bezzbozowe, wiec nie wiem jak Michu bedzie sie czul po jedzeniu takiej ze zbozami. Chcialabym jak najlepiej przygotować Miszonka do przeprowadzki, zeby stres zwiazany ze zmiana miejsca i dolegliwosci adaptacyjne zminimalizowac jak najbardziej. Dobro Miszka lezy mi przeogromnie na sercu, przeszlismy tu razem naprawde dluga droge i Miszek jest juz zupelnie innym psem niz ten ktory przyjechal. Kondycyjnie podciagnelam go jak umialam, jest w dobrej formie, siersc ma ladna, miękką i zdrowa, przytyl, nie ma zadnych dolegliwosci doraznych, stanow zapalnych, nic mu biezacego nie doskwiera, a nawet dzieki Wam zrujnowany kregislup i miednica mu nie dokuczaja, widzac jak zgrabnie podskakuje, goni po domu i wskakuje na sofe. Najwiekszym problemem Micha ktorego nie udalo mi sie wypracowac i zniwelowac to lęki na zewnatrz. Michu boi sie mam wrazenie tak samo, a nawet bardziej - gdyz z racji dluzszego dnia ruch wokol mnie sie jeszcze wzmogl. Dlatego nie chodzimy w ciagu dnia juz nawet w miejsca które po zmroku moglismy odwieszic, Michu boi sie jadacych przy krawezniku samochodow, warczacych skuterow i motorow, ktorych tez nagle zrobilo sie duzo, rowerkow dziecięcych, glosnych grup mlodziezy na rowerach i wrzeszczacych dzieci na placu zabaw, ogolnie biedny jest bardzo i obecnie jedyny dluzszy spokojny spacer odbywamy o godzinie 5.30 rano. Dlatego podchodzac zdroworozsadkowo - choc serce mnie na mysl o rozstaniu boli- cieszę sie gdy Miszonek pojedzie na jakis czas w miejsce gdzie nie będzie się tak panicznie bal miliarda odglosow, nie bedzie sie nerwowo rozgladal na spacerach i gnal co sil do domu gdy ktos doda gazu na motorze:((. Bo niestety, ewidentnie zatloczone ruchliwe miasto nie jest dla niego:((..1 point
-
Wczoraj Michu ulozyl sie w pontonie, Karat oczywiście tez chcial wlasnie TAM spac, wiec wlazl do Micha, Michu cos tam pomarudzil ze Karat mu usuadl na ogonie, ale ogolnie chlopaki sie lubia jak widac:D .. Z Keria nie byloby to mozliwe, bo stearza dystans, ale Karatunio jest ogolnie bezproblemowy:D:D1 point
-
Heniuteczkom Wszelkiego dobruskiego z serca calego1 point
-
ech.... z oddaniem będzie problem.... Odisia kocha się natychmiast i bardzo mocno.... a jeszcze doczytałam, że on jest od Basi ewu [*]... to podwójnie mocno go kocham on jest rozczulający i słodki....choć łobuziak rozmowny bardzo i towarzyski, głośno domagający się swoich praw :) Spanie z kocykiem w pysiu przypomniało mi jamnika Filipka, tylko tamten "pompował", Odiś tylko trzyma kocyk w buźce, nie gryzie :)1 point
-
Dawno nie strzygliśmy Gajulca. Baliśmy się stawiania małej mordki na stole, baliśmy się, że mała mordka poruszy się nie tak, jak trzeba na stole i z łapką się pogorszy. Efekt jest taki, że Gajulka ma już frędzle imponującej długości. Niedługo się to powinno zmienić, bo Lepsza Połowa zakupiła specjalną maszynkę. Zobaczymy, co z tego wyniknie1 point
-
Siedział bezradny, przerażony, jakby w oczekiwaniu na coś straszliwego.... Dzisiaj rocznica śmierci Feniksa[*], widok szczęśliwego Bonusa jest dla mnie plastrem na nie zagojoną wciąż ranę1 point
-
W końcu cudowna pogoda1 point
-
Bonusik w dobrej formie pozdrawia Cioteczki1 point