Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/27/22 in Posts
-
Dziewczyny, ja napisze jutro tutaj co wiem na chwile obecna o Michu, bo on sie bardzo zmienil na plus. Dzis probowalam go wyczesac furminatorem i az mi sie przykro zrobilo, jak zamachnelam sie leciutko zeby pociagnac mu po siersci, to az zamknal oczy i uchylil glowe ze strachu:((.. Natomiast z Karatem teraz taka sytuacja Bylo slodko i wesolo, ale skonczylo sie tak, ze Michu zaczal gwalcic Karata :((, a dopiero co lizal mu ucho.. Nakrzyczalam na nich, widze ze Michu juz slyszy i stara sie reagowac, ale nie zawsze. Na spacerach mocno interesuje sie psami, wrecz dostaje przyplywu sil i chce biec, ale nue wiem czy ma dobre zamiary:((. Ja asekuracyjnie zmieniam kierunek.4 points
-
Jest w Krakowie pani chętna na azylowego krakowskiego miksa malinois - jeśli po pierwszym spotkaniu jeszcze w tym tygodniu uzna, że to za żywiołowy, za duży pies dla niej, zaproponuję jej Wolfa - dzwoniłaby powołując się na Sowę. Na pewno Wolf nie byłby dla niej za duży. Doświadczenie z psami ma. Wizytę przedadopcyjną mogłabym zrobić.4 points
-
Nie bronię hoteli jako takich, próbuję zrozumieć dlaczego ceny w niektórych są tak ogromne. Niestety dla większości prowadzących jest to tylko i wyłącznie biznes. Są klienci, jest popyt - można przywalić cenę z kosmosu - nie ważne czy ma to uzasadnienie w realnych kosztach czy nie. Tak zresztą działa chyba większość branż na świecie. Nie ważne ile coś jest warte - ważne ile ktoś może zapłacić.3 points
-
Marta stanęła na głowie, żeby Melcia mogla pójść krok do przodu. Trochę bylo zamieszania z transportem, bo pan zmieniał kilka razy trasę, ale udało się ją odebrać z drogi. Siedzi w materiałowym transporterze, dalam jej kocyki, jedzonko od razu spałaszowała, ale ziaja biedulka i przycupnieta w jednej pozycji. Mam nadzieje, ze nocą wyjdzie. Jest z Amely, wiec ma spokój. Myslalam, że ona od lata w hoteliku była, a czytam teraz że jeszcze dłużej. Jak juz Tyśka napisala, Melcia przyjechała do nas.2 points
-
Dziękujemy. Malutka właśnie skończyła czwartą dobę, od wczoraj jesteśmy już w domu. Na razie internet i wszystko poszło w odstawkę, ale pojawiłam się tutaj, bo mam filmiki. Zaraz wrzucę.2 points
-
2 points
-
Mam kolejną bardzo dobrą wiadomość - jest rodzina w Warszawie zainteresowana Keksikiem bez oczka:) To mieszkanie w bloku z dwoma kociakami, oba koty z odzysku, po przejściach. Pani zadzwoniła jeszcze w grudniu, ale nie pisałam o tym bo nie widziałam, czy po usunięcia oka pani podtrzyma chęć adopcji. Jo37 zgodziła się zrobić wizytę, bardzo dziękuję Wizyta dla kotka w sobotę 29.01 o godz. 11:00 , oczywiście prosimy o kciuki.2 points
-
Wolałabym mieć wówczas jak najmniej zwierzaków pod opieką, ale jeśli Argo dożyje to będę się starała go zabrać. On może w każdej chwili odejść. Każdego dnia z duszą na ramieniu idę do psiaków z myślą o nim. Póki co dziadek dzielnie stoi przy bramce i czeka, ale tylne łapki coraz bardziej sztywne2 points
-
Psiak ma opiekuna i to on ma się zająć znalezieniem innego miejsca. Samba jest w takiej samej sytuacji i to na mnie spoczywa obowiązek znalezienia innego miejsca.1 point
-
Dokładnie tak to zrozumiałam . Napisałam wyjaśnienie tylko informacyjnie żebyś się nie martwiła ,że czegoś nie doczytałam1 point
-
1 point
-
Sambie zmiany mogą dobrze zrobić. Myślę, że dobrym towarzystwem dla niej mógłby być większy pies od niej. W nowym miejscu będzie trochę zdezorientowana i szybko się będzie chciała do czegoś przykleić. Podsumuję plusy i minusy Samby: +jest bardzo łagodna wobec ludzi +łatwa w obsłudze (wszelkie zabiegi typu czesanie, weterynaryjne sprawy - nie protestuje) +zna smycz +nie ma tendencji do ucieczek, bezpiecznie czuje się na swoim terenie i w boksie, więc chętnie do niego wraca +jest łakoma i lubi smaczki +nie ma choroby lokomocyjnej i jest grzeczna podczas jazdy samochodem +nie niszczy +/- czujny stróż -jest lękliwa -nie podejdzie sama do człowieka, więc poza boksem bez smyczy jest nie do złapania -jest szczekliwa -nie przepada za innymi zwierzętami, jest terytorialna1 point
-
Wygląda na to, że dzieciaki się zaprzyjaźniły. Keria rządzi. Odpuść trochę dziewczyno.1 point
-
Michu chcial sie polozyc kolo Kerii na podlodze na tym kocyku, ale biedny nie wiedzial ze Kerusia nie lubi poufalosci, no i mu sie dostal OPR..1 point
-
Rozumiem, że nowy członek rodziny na pokładzie :-)) Gratulacje !!! Przepiękny jest, taki uśmiechnięty a jakie ma mądre spojrzenie .... Wszystkiego dobrego Wam życzę :-)) Aga, czy to Lemonek?1 point
-
1 point
-
Mój psiak uwielbia się bawić gumową kaczką Zawsze prosi, żeby mu ją rzucać, biega za nią i przynosi, aby znowu rzucić1 point
-
Rozliczony! 107 zl Rewuni i 107 zl Bregowi 11.01.2022 rozliczam kolejny dla dwoch serduszek Breguniowi i Rewuni poslalam pieniazki do skarbnikowej 107 zl1 point
-
Dziękuję za kciuki, przydały się, chociaż na rozstrzygnięcie musimy jeszcze poczekać. Jest rodzina z Wrocławia zainteresowana Wabi - dom z ogrodem, dwoje dzieci w wielu 10 i 13 lat, świnka morska Groszek lat lat 5, a w rodzinnym domu pana zawsze były zwierzaki (owczarek, 2 boksery, kot). We Wrocławiu mieszkają dziadkowie ze strony pana, więc w razie potrzeby mogą zaopiekować się suczką, urlopy planują spędzać w miejscach, gdzie można przyjechać z psami. Rodzina od ok dwóch lat myśli o adopcji, rozglądali się od czasu do czasu za niedużym kundelkiem. Wabi wzbudziła ich sympatię od razu i u obojga, (co do tej pory się nie zdarzyło), a szukali bez pośpiechu, na zasadzie, że jak już się otworzą na psa, to los sam nimi pokieruje. Rodzina po wizycie chce jechać do hoteliku poznać sunię i wtedy podejmę decyzję. Kciuki więc potrzebne nadal, mam nadzieję, ze wabi wróci z rodzina do Wrocławia. Zaraz napisze do Poker i bardzo mocno poproszę o wizytę.1 point
-
1 point
-
Na koncie mam wpłatę dla Brego z bazarku Nadziejki - 136 zł, wpłata 24.01.2022 r., a także stałą za luty od Keyuta. Bardzo dziękuję.1 point
-
Jaki on słodki, rozczulający....tylko kochać i tulić widać, że szczęśliwy1 point
-
Zgadzam sie w 100 % Dziękujemy Murko1 point
-
1 point
-
Nic nie pisałam,bo nie wiedziała jak to się dalej potoczy. Kicia bura nazywana Babuszką lat 9 nadal u P.M.Kicia biało-czarna nazwana Keri w fundacji w Gorzowie. A było tak. Kicia cały czas siedziała w kącie klatki z łepkiem zwieszonym w dół:(P.M nie mogła sobie z tym dać rady.Pisała do róznych fundacji o pomoc,żeby ktoś pomógł ją oswoic.Odezwała się JEDNA fundacja z Gorzowa i po przesłaniu filmiku,pani z fundacji powiedziałaże to jest kotka bólowa .Że ją coś strasznie boli i dlatego taka pozycja i że ją przejmą. "U mnie było TRZECH weterynarzy i ZADEN na to nie zwrócił uwagi"ŻADEN. Umówiły się w pół drogi w Pile.Wolontariuszka jadąc po kota miała wypadek;(((( Szybka mobilizacja.Drugi samochód dojechał bez przeszkód i kota od razu obejrzał ich wet. I tak,kicia miała pozostawione przez weta popsute zęby i korzenie,wet leczył jej wszoły a one nadal tam były!!!!!. "A najgorsze jest to,że w wynikach wyszedł FIP:(((''Badania mają być powtórzone w tym tygodniu. Trzymajcie kciuki i zaklinamy rzeczywistość. Mam zdjecia,ale są drastyczne.Ja się popłakałam,ale jak chcecie mogę wstawić. To tyle.1 point
-
Nie mogłam pisać w poprzednim poście. Dziękujemy za serce, dziękujemy, że o nim myślisz1 point
-
Miałam cztery telefony z zapytaniem o Brego. Wszyscy dzwoniący to emeryci, w wieku ok 70 lat.. Wszyscy mieli nowofunlanda i znają charakter tej rasy.. Tak sobie pomyślałam, że trzeba usunąć z ogłoszeń słowo nowofunland (ja już to zrobilam) Patrząc na filmiki uważam, że jest to pies dla młodszych ludzi.. Brego jest młody, zaczyna brykać, potrzebuje dużo ruchu....1 point
-
Jakie szczescie usmiech z tych oczek Kazdenkiej chwili kazdenkiego dnia pieknego wspolnego cieplutkiego Wam zycze1 point
-
Dzielna Tyśka Pracowała na dogo do ostatniej chwili. Teraz czas dla Rodziny1 point
-
Takie info z ds Tomiego i Jerego dostałam od Isabel,bo to ona była na wizycie przed i po adopcyjnej tak bardzo cieszę się z takich domów Dzień dobry, przesyłam link do folderu ze zdjęciami Huntera (większy) i Bidena (mniejszy), bo tak ostatecznie nazwaliśmy Toma i Jerry'ego: https://www.dropbox.com/sh/px4bfjey8fx6qbn/AACs1Z4d48i3FuvqjHYbVR3Ka?dl=0 Chłopaki mają się bardzo dobrze, zadomowili się przez te kilkanaście dni u nas już solidnie. Właściwie od samego początku także dogadują się dobrze z naszymi starymi kocurami. Biden nawet - gdy już poczuł się zupełnie swobodnie - zaczął wybierać (szczególnie do popołudniowych drzemek, które widać na kilku zdjęciach) naszego najstarszego kota, 16-letniego Bobruja. Każdy ma oczywiście swoje upodobania - Hunter bawi się przede wszystkim sznurkiem, Biden - piłeczką kłębuszkową; Hunter woli zabawy na małej przestrzeni, Biden raczej biega („aportuje” swój ulubiony kłębuszek). Często oczywiście wybierają także zabawy między sobą. Chłopaki są już po odrobaczeniu i szczepieniach; na 1 lutego mamy umówioną kastrację. Jedyny deficyt, jaki chyba mieli (oprócz czasem lękliwości na jakieś nieoczekiwane domowe wydarzenie - ale w takich sytuacjach zawsze szukają siebie i wszystko szybko wraca do normy), to nawyk ssania (chyba za wcześnie byli odstawieni od mamy). Biden liże i podgryza nasze palce (ale już z dnia na dzień coraz mniej), a Hunter ma swoją specjalną różową szmateczkę (na jednym zdjęciu także uwiecznioną), którą - najlepiej wtuliwszy się w nas - lubi solidnie (dwa/trzy razy dziennie) wyssać. Bardzo dziękujemy za przekazanie nam tych cudownych chłopaków i mamy nadzieję, że w najbliższym czasie na własne oczy będzie Pani mogła ich u nas zobaczyć (bo czeka nas chyba jeszcze załatwienie adopcyjnych formalności). Pozdrawiamy serdecznie -1 point
-
1 point
-
Na kilku już wątkach piszecie o hukach i wystrzałach, petardach i racach, którymi durne pospólstwo się zabawia kosztem stresu albo i życia innych istot. Dlatego rozczuliły mnie dziś wieści od rodziny Cukierka, która pomna zeszłego koszmarnego sylwestra i chcąc mu oszczędzić kolejnego stresu sylwestrowego, zdecydowała się na wyjazd w głuszę. Jak ludzie są różni... dobrze, że są i tacy jak Cukierkowa Rodzina Tak sobie Cukier wypoczywa w jurcie w lesie.1 point