Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/02/21 in all areas

  1. Ja też się zakochałam :) Karma, którą dajemy ma spory wpływ na sierść, zazwyczaj po 2-3 tygodniach robi się błyszcząca, lepiej się układa. Jeżynce potrzebna jest też kąpiel w dobrym szamponie i dokładne wyczesanie, ale na to przyjdzie czas. Póki co mamy kolejne postępy - Jeżynka wychodzi swobodnie na dwór i chętnie wraca do domu. Dzisiaj rano udało mi się ją pogłaskać i podrapać za uszkiem :)))) Wcześniejsze zdjęcia z kanapy są bardzo spontaniczne, Jeżynka po prostu, bez zachęcania, sobie przyszła, wskoczyła na kanapę niedaleko mnie i się położyła.
    4 points
  2. Jestem i ja u Opla Kadeta ;) Długa podróż i metamorfoza szczeniaka przypomniały mi ulubiony wierszyk rosyjski, którego ostatnie wersy idealnie tu pasują: " Однако Во время пути Собака Могла подрастu ! " ;)
    2 points
  3. Pisałam jakiś czas temu o kłopotach zdrowotnych Kawy, potem o adopcji do domu właścicieli kliniki weterynaryjnej w Chorzowie. Dzisiaj czas na pierwsze zdjęcia Kawusi w nowym domu:)
    1 point
  4. Ja też aż tak się nie znam. Wiem, że jak się przegapi moment na ratowanie to trzeba usunąć. Tutaj liczę na doświadczenie fundacji, która ucieszyła się widoczną na nowym zdjęciu poprawą stanu oczek :) U rudaska i drugiego czarnulka są większe szanse na uratowanie oczek niż u koteczki.
    1 point
  5. Niestety tak może już mu zostać. Mój Figaro przez pierwsze lata za jedzenie dałby się pokroić. Teraz czasem już wybrzydza, bo po co ma jeść coś mniej smacznego jak może jeść wyłącznie najsmaczniejsze, ale zdobycze trawnikowe są zawsze najcenniejsze. Nie mam do niego pretensji, pamiętam jak zagłodzonego go znalazłam.
    1 point
  6. Bardzo Ci jesteśmy z Elą wdzięczne, że wzięłaś na siebie te rozmowy. Ufamy Ci bardzo i jak mowisz, że to nie to, to na pewno tak jest, więc czekamy na TEN właściwy domek:)
    1 point
  7. Hurrraaaaa!!! Dostałam probiotyk dla Luki i Baloo od mojej sąsiadki Rity:) Miałam 40 tabletek, dostałam 80, więc muszę dokupić tylko 6 tabletek:) To naprawdę wielka pomoc:) Zapomniałam napisać, że ważyliśmy całe towarzystwo i w tej chwili Luka waży 23 kg, czyli o 5,3 kg więcej niż w chwili zabrania jej do nas. Balutek waży 28,6 kg, czyli przytył 9,1 kg:) Fajne się z nich psiska zrobiły. Dzięki podawaniu Omegi 3 i dobrej karmie pięknie błyszczy im się sierść. Baluś ma taką aksamitną, uwielbiam się w nią wtulać. Luki ma mięciutką, ale nie tak aksamitną. Udało mi się zamówić on-line receptę z preparatem na giardozę dla nas obojga. Jutro wykupię i chyba zaczniemy od niedzieli brać wszyscy. To znaczy psiaki przez 7 dni, my 4 tabletki na raz. Marzę o tygodniu bez wizyt u weta, ale ostatnio posypało się zdrowie Peruszki i ganiam od weta do weta. Badania, diagnozowanie, kolejne leki. Martwię się o to moje ponad 12-letnie kochanie.
    1 point
  8. Byl pierwszy telefon o Melcię. Powiedzialabym poprawny, ale... Czekam na kolejne, takie WOW..
    1 point
  9. Przed chwilą umówiłam chłopaka na czyszczenie zębów. Tak więc Fuks 12 października ma się na godzinę 9 zameldować w gabinecie.
    1 point
  10. Przywiozłam już od weta Fenbendazol dla całego stadka. Drogo to wszystko wyszło. Zapłaciłam 252 zł za 56 tabletek (4,50 zl jedna tabletka). Z tego dla Luki jest 17,5 tabl. czyli 78,75 zł. Nie wzięłam probiotyku, bo powiedziałam, że mam jeszcze w domu, ale okazało się, że mają brać go przez 3 tygodnie, w tym Luka po 2 tabletki, więc muszę dokupić. Wystarczy mi tylko dla maluchów. Dla Luki i Balusia dokupię w przyszłym tygodniu. Teraz będą dostawały te, które mam w domu.
    1 point
  11. Zaglądam, a tu Olenek niedomaga .... Mam nadzieję że szybko się pozbiera, fajnie napisałaś w opisie zrzutki że Oli wcale nie wybiera się za tęczowy most - tak trzymać :-)) też wierzę że sporo jeszcze przed nim, przed Wami .... Wpłaciłam parę złotych na zrzutkę, trzymajcie się, Oliś walcz :-))
    1 point
  12. Elu, wczesniej tu któras z dziewczyn wstawiała moje ogłoszenie. Nie przejmuj się, doliczę do miesiecznego hotelowania, tak jak w zeszłym miesiacu. Mam naprawdę mało czasu, weszłam w swoje ogloszenia i je wszystkie od razu powyrózniałam. Nie dam rady wstawiac tu info i czekac na wiadomość dzien czy dwa, czy ktoś wyrózni, bo zaglądam teraz raz na kilka dni na dogo. Mamy u Oreo ogromna zmianę. Wszystko za sprawą Opla. Oreo dzięki jego obecności jak pod wpływem czarodziejskiej różdżki zmienił się całkowicie. nagle daje się dotykac, jest pierwszy w domu, pierszy przy misce, pierwszy na wybiegu Suvi, pierwszy w pokoju do spania. Obaj są tak samo rozbuchani i maja podobny temperament oraz skłonności do polowań. Jednak wspólnie o wiele mniej kłopotliwi, niz kazdy z nich osobno. Stali się nierozłączni. w weekend postaram się zrobić im wspólne zdjęcia i prosiłabym o wspólne ich ogłaszanie ( mam nadzieję, że Poker nie bedzie miec nic przeciwko). To ogromna szansa dla Oreo. Obaj są malutcy i urodziwi, może akurat. Nie chodzi mi o to, żeby opóźniać adopcję Opla, ale mozna robić dodatkowe wspólne ogłoszenia równoczesnie z pojedynczymi. Wspólna adopcja byłaby korzystna dla obu - Opel nie miałby mozliwości totalnej dominacji, bo Oreo go tonuje, a Orełek przy Oplu nabiera odwagi.
    1 point
  13. Bardzo dziękujemy. Kulka mieszka obecnie z drugim psiakiem. Wielki Dżeki po śmierci swoich ludzi ( podobnie jak ludzie Kulki byli bezdomni) został przygarnięty przez Janusza i Włodka. Dżekusiowi pomaga od jakiegoś czasu moja koleżanka i dowozi mu karmę. Skontaktowałam ją z Włodkiem i będą się umawiać na odbieranie kolejnych worków i puszek. Janusz, który naprawdę kocha Kulkę przeszedł koszmar ostatnio. Na początku września wyszedł rano zbierać złom i ślad po nim zaginął. Telefon nie odpowiadał. Jak do niego dzwoniłam, to włączał się automat po angielsku. Po kilku dniach poszukiwań odnalazł się w szpitalu. Okazało się, że podczas picia z ludźmi, których nie pamięta podali mu narkotyk i nieprzytomnego rozebrali do naga po czym okradli i zostawili na dworze. Przypadkiem ktoś go znalazł. Miał hipotermię, zapalenie płuc, zapalenie nerek, trzustki. Cudem go wyratowali. W tym horrorze jest też jeden plus. Trzustka była w strasznym stanie nie z powodu tego incydentu, ale ten stan zaczął się wcześniej. Lekarze powiedzieli mu, że jeszcze tydzień, dwa i mogłoby go nie być. Janusz ma teraz twarde postanowienie, że nie będzie pil i bierze się za leczenie i ogólnie za siebie. Zobaczymy. Oby wytrwał w swoim postanowieniu, bo to jest w sumie dobry człowiek. Kulka go uwielbia.
    1 point
  14. U Loni wszystko w prządku. Początkowo była bardzo wycofana, warczała. Teraz jest juz znacznie lepiej. Dziś sama pierwszy raz wyszła do ogrodu i nie ma problemów z psim towarzystwem. Ludzi obawia się, ale daje się głaskac, brać na ręce. Fajna sunieczka. Myslę, ze za kilka dni mozna robic zdjęcia do ogłoszeń i ja pokazać światu :)
    1 point
  15. Wysłałam Toli ogrodowe fotki, ale chyba nie zdązyła wstawić. Opel jest wielkości i budowy jamnika szorstowłosego, ale ma mięciutką sierśc. Początkowo bardzo wszystkich i wszystko oszczekiwał, ale teraz, kiedy mógł na lekach dołączyć do psów, to doskonale odnalazł się w stadzie. Niestety, ale juz dał popalić. wczoraj zabił nam kurę. Doznała urazu mózgu i niestety nie przeżyła. Nie nadaje się wiec do domu z małymi zwierzakami i chyba raczej małymi dziećmi. Dziś do podania leku trzymał mi go mąż i Opel chciał go ugryźć. Niby krasnal, ale z charakterem. Za to ma cudowny wpływ na Oreo. Ten przy nim odzył i znormalniał. Teraz jako jeden z pierwszych wchodzi do domu, podchodzi do nas, zjada z miski. po prostu niesamowita odmiana.
    1 point
  16. Niestety... :( chociaż wbrew swojej humanistycznej duszy kocham precyzję i przejrzystość matematycznej księgowości, to już wszelkie zmiany przepisów i kolejne "zmiany do zmian" przepisów doprowadzają mnie do stanu rozpaczy :(bycie księgową może być fajne, pod warunkiem, że z przodu nie figuruje przymiotnik "główna" :( Dobrze, że jest Dogomania i takie kochane dogo-ciocie oraz wujkowie, że codzienność staje się mniej ciężka...
    1 point
  17. Chyba pas transmisyjny trzeba do weta zamontować.
    1 point
  18. To rzuć okiem na mój tekst.... Mela to przecudnej urody, nieduża sunia. Ma ok. 3 lata, waży 6 kg. To inteligentna i pojętna sunia, chętnie się uczy i współpracuje z opiekunem. Wymaga jednak zrównoważonego i konsekwentnego przewodnika, który potrafi wyznaczyć jasne zasady i granice i tym samym zapewnić suni poczucie bezpieczeństwa. Najlepiej odnalazłby się u aktywnych opiekunów nastawionych na pracę z psem. Mela potrafi chodzić na smyczy, pozostawiona sama w domu nie niszczy. Ma aktualną profilaktykę, książeczkę zdrowia, jest wysterylizowana i zachipowana. Mela czeka na odpowiedzialnych opiekunów w Hotelu dla zwierząt PsiArek w Górze siewierskiej (woj.śląskie), gdzie można ją odwiedzić i poznać. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej. Jeśli jesteś poważnie zainteresowany adopcją tej suni i chcesz uzyskać więcej wyczerpujących informacji, zadzwoń pod podany numer telefonu.
    1 point
  19. Pomoge finansowo (tylko tak moge) gdyby udalo sie sunie wyciagnac. Taki cudny szorsciak ...
    1 point
  20. Jest jeszcze fundacja PSI RATOWNICY,która pomaga psom ras ratowniczch.Można by spróbować do nich napisać-ja też nie umiem się poruszać na FB.
    1 point
  21. Agnieszka zaczęła ogłaszanie zamojskiego Dyzia, tego ze złamana miednicą. Zawsze robi piękne zdjęcia zwierzakom, tym razem Dyzio też ciekawie się prezentuje. Powodzenia malutki!
    1 point
  22. Nawet nie zauważyłam kiedy minął nam miesiąc wspólnego życia. Teraz Fuksio to pies perłą gębą - dziś nawet odszczekiwał się Lali.
    1 point
×
×
  • Create New...