Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/08/21 in Posts
-
6 points
-
I jeszcze jedna zaległość obiecałam zdjęcia kotka złapanego do kastracji. Zazwyczaj kocurki trzymamy w kenelu 3 - 4 dni, ale tego wypuściłam po 2 dniach, bo tak darł dziuba, że nie sposób było wytrzymać. Straszny dzikusek. Tu jeszcze w klatce łapce A tu już w kennelu jeszcze na pół śpiący. Nie możemy odbierać dzikusków całkiem rozbudzonych, bo nie dało by się ich przełożyć z kontenerka do kennelu. Będzie o jeszcze jednego kocioroba mniej w naszej okolicy5 points
-
Zostawiłam z Farcikiem książeczkę i tam jest cała historia szczepień (także z poprzedniego domu), odrobaczeń (też z poprzedniego domu), nawet kontrola wagi. Nie jest więc prawdą, że pies wcześniej nie widział weta, jego zaniedbanie nastąpiło prawdopodobnie kiedy z tego domu wyprowadziła się żona. Są też wpisy naszego weta. O kastracji też jest wpis. Farcik pojechał zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, wykastrowany i zaczipowany. Filmik z przyjęcia jest wyciszony, a tam wszystko mówiłam, całą jego historię.4 points
-
3 points
-
Na szczęście jedna pani z facebooka będzie wspierała psiaki aż na 200zł!, tym samym mam od niej 600zł , które będzie przeznaczone na wrzesień na hotelik, czyli trzeba będzie dołożyć tylko stówkę. Dziękuję bardzo za wpłaty: - Helli - 30zł - 07.09 - mama Oleny84 - 100zł - 07.09 Zapłaciłam za ta fakturę już do lecznicy 879zł.2 points
-
2 points
-
Jutro o 5 rano wyruszam z domu. Wrócę w niedzielę w nocy. Psiaki zostają pod opieką Jacka, powinnam więc być spokojna, ale... co ja zrobię, że tak bardzo nie lubię ich zostawiać. Chciałabym już wracać z powrotem. Zapowiedziałam już Jackowi, że będę dzwonić, sprawdzać, czy nie zapomniał nalać wody. Bo to jest jego słaby punkt, a one piją dużo. Jacek śmieje się, żebym zostawiła im wiadro i wielką miskę, żeby wystarczyło na 4 dni:)2 points
-
Tutaj jest moja błagalna prośba o pomoc podjęłam taka decyzję,ale niczego nie jestem pewna bardzo sie martwię o psiaka, jestem zaskoczona,że teraz taki ruch na wątku gdyby Farcik miał jakieś finanse może decyzja byłaby inna ale prosze na tym wątku o pomoc dla innego bidulka wyrzucony na ulicę, biegał w szoku,w końcu wpadł pod auto teraz przednią łapkę ma sparaliżowaną,porusza sie na trzech za leczenie zapłaciła gmina,przebywa obecnie w lecznicy,ale nie wiem jak długo może tam zostac na cito szukam mu domu,pieskek rudy,krótkowłosy,nieduzy,bardzo kochany,miły.2 points
-
2 points
-
Jutro zadzwonię. Przepraszam, wstaję o 5, a ostatnio cierpię na deficyt snu :(. A tu nie chodzi tylko o moje zdrowie, więc obiecałam że nie będę ponad możliwości pracować i działać. Psiulka weźmiemy z Martą z Biłgoraja na razie do przechowalni gminnej, tam gdzie był Krecik. Tam długo zostać nie może, bo i warunki słabe (łańcuch), ale przynajmniej uratujemy mu życie do czasu aż nie znajdziemy dt. Będzie można też zrobić mu ładne zdjęcia na spacerze i dowiedzieć się czegokolwiek. Być może znajoma weźmie go na DT, chociaż na chwilę, ale to dopiero za jakiś tydzień. Szukamy.2 points
-
Witaj, Elik na tej samej łodzi, co ja . Od śmierci Bliss, cały czas chodzi za mną drugi pies. Ale resztki rozsądku (i mąż), mi mówią, że młodszy pies już nie dla nas, a starszy, najczęściej oznacza zwiększone wydatki na jego zdrowie, a już teraz na własne, wydajemy coraz więcej1 point
-
Ale mnie wyczułaś. No ja to się biję z myślami od jakiegoś czasu, bo chciałabym i boję się. Chciałabym, bo bardzo przypomina mi moja ukochaną Przyjaciółkę Masie [*] tak fizycznie, choć jest trochu mniejsza, jak i psychicznie, ale boję się, bo jestem bardzo obciążona finansowo chorobami mojego męża, Alfika, a ostatnio i moimi. A po drugie Suzi jest dla mnie za młoda. Ona już raz straciła opiekuna i wylądowała w schronie.Co będzie, jak i ja ją zostawię??? Wkrótce skończę 71 lat, a przed Suzi jeszcze może i 10 lat życia.1 point
-
Trzymam bardzo mocno. Ważne, aby nie rozpieścili, nie dali się zwieść oczkom i powinno być dobrze :)1 point
-
Ciesz się że masz jeszcze dostęp do ich strony, ja mam bloka za niewinne pytanie o to, czy zaskrońcowi pod lampą nie będzie za ciepło Cóż, widać przepiękne mataczenie Ady już, wyciszanie tłumaczeń, kastrowanie psa bezjajecznego, dorabianie historyjek... Ciekawe na ile zbiórkę zrobią, 10 koła czy więcej. Zamek Fredropol się sam nie spłaci przecież... A jak zacznie sprawiać większe problemy, to zawsze może "serduszko nie wytrzymać" czy wylądować w cudownej adopcji "u państwa co internetu nie mają"...1 point
-
Może Dora coś nam wyjaśni i Jej znajoma, Pani Krystyna Pomaranska, która załatwiła dla Farta miejsce u Ady. Ja myślę, że Ada to wszystko wie i podaje takie informacje, żeby łatwiej zbierać kasę na psa. Bo im biedniejszy i więcej potrzebuje pomocy medycznej, tym więcej wpłat. Bardziej się martwię, jaki będzie jego dalszy los i ciekawa jestem, czy dogomaniacy będą mieli na to jakikolwiek wpływ i..... rzetelną na ten temat informację.1 point
-
Klausik na razie został przeniesiony do boksu wewnętrznego sam, żeby się nie nakręcały i Enzo mu nie zabrał czasem proszków ze smaczkami, bo Enzo musi zjeść smaczki od razu a Klaus przemyśleć sprawę. noi uspokoił się już trochę tą zmianą miejsca, może to, że nie widzi i nie słyszy za dużo co się dzieje.1 point
-
Nadziejko, ja nie mam słów.... Podziwu, wdzięczności i radości, że znowu nasz psiak się załapał na bazarek. Bardzo Ci dziękujemy!!!1 point
-
Ogromny koszt Trzymam kciuki za pozytywny wynik rezonansu.1 point
-
1 point
-
Hana jest trochę jak owczarek pirenejski. Cudna, trzymam kciuki za jej życie. I za rezonans Gutka. ♡1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dobry wieczór. Jestem na wezwanie jankimałpy :) Deklaruję 20 zł stałej :) Czekam na nr konta eliku :)1 point
-
Miło zobaczyć Cięciunia :) buziole przesyłam i ja :***1 point
-
1 point
-
Fuks jest w tym wypadku ewenementem. Akurat brat wrócił z pracy i jadł śniadanie - chłopak tańczył przed nim żebrząc o jedzenie. Wrzuciłam mu trochę suchej karmy. Poleżał przy misce, w końcu doszedł do wniosku, że jest to zjadliwe, wyczyścił i od razu pomaszerował do brata, który jeszcze jadł. I znów taniec na tylnych łapach - pies jest głodny!1 point
-
1 point
-
Jak to miło jest oglądać takie fotki. Grześ to król podwórka, pilnuje pod bramą. Miód na serce. Kto by pomyślał, że trafi mu się taki wspaniały dom.1 point
-
Widać, że o Grzesia dbają Dobrze trafił nasz Grześ!1 point
-
Dzisiaj kolejna smutna rocznica, kolejna rocznica odejścia Helguni. Sunia mojego taty, ale tak jakby była nasza. Przywieźliśmy ją do taty, była niewiele młodsza od Norci. Razem dorastały, uwielbiały się razem bawić. I jej bardzo brakuje.1 point
-
no proszę...a Norka Radysianka przecież wpisałam juz post na grupe wizytatorów, widzę że jest z Chrzanowa dośc mocna grupa więc miejmy nadzieje, że znajde kogos doświadczonego a jak nie to skontaktuje się z Alicją- sama nie wiem czy ona ma doświdczenie w wizytach? na pewno w adopcjach....Jak myślisz? A dom szykuje się albo dla mojej Norki, albo dla drugiej Norki Ukraińskiej od Agat1 point
-
Toguniu wyściskaj naszego synusia . Serdeczności dla Was przesyłam ogromne . Dużo , dużo zdrowia .1 point
-
Następca Reksia[*] ? <3 Rozczulające zdjęcie... jaki on szczęśliwy !!! Na wspomnienie jego widoku w schronisku jeszcze łzy mi kapią :( Kasiu, tak bardzo dziękuję Ci za to Bonusikowe szczęście !!! <31 point
-
Jest jeszcze coś o czym nie pisałem bo nie wiedziałem jaka będzie diagnoza. Przy okazji wizyty z Bajem na ostatnie badanie krwi, zabrałem też Alfreda bo zrobił mu się guz trochę pod pachą, a trochę wystaje do przodu. Miał biopsję i wyniki poznałem teraz w środę. Na szczęście to tylko tłuszczak Chociaż, jak wetka wspomniała, w nietypowym miejscu. Ale to nie wszystko bo dzień wcześniej widziałem, że Alfred przy tej samej łapce ma opuchnięty palec. No to w czwartek do wetki jechaliśmy i okazało się to być czyrakiem. Dostał antybiotyk do domu i mam to regularnie dezynfekować. Poprawa była już następnego dni Kontrola za tydzień w poniedziałek. Zawsze jeszcze jest to ryzyko, że ma tam coś wbite i po odstawieniu antybiotyku wszystko wróci, co będzie skutkowało zabiegiem chirurgicznym by to coś odszukać i wyciągnąć, ale mam nadzieję, że Alfred wyczerpał już limit schorzeń na jakiś czas1 point
-
Wiem Poker, tylko Ci chciałam wyjaśnic, bo Marina do adopcji wybiera te najbardziej adopcyjne. Twój też jest bardzo fajny i podobno śliczny. Amelia z nim jechała i powiedziała, że jest mily. Ostatnio, jak przyjechały Sali i Dino, to widzieliśmy przepaść miedzy ukraińskimi psami, a tymi polskimi po przejściach. Jest ogromna róznica. Oreo miał być adopcyjny, a jak wiesz przyjechał łysy na pół ciała, ze świądem, z lambliami, które tłuklismy jeszcze niedawno i po urazie, który zauważyłam dopiero, kiedy zobaczyła, że utyka i dziwnie stawia łapy. Jednak to nie jest problemem, ale jego zachowanie jest trudne do ogarnięcia. Miał szczęście, że Onaa go zauważyła. Cieszę się też bardzo, że tu na dogo Onaa nie została sama ze swoim problemem. Starałam się ją odciążyć, ile mogłam, dlatego go sama ogarniałam i ogłaszałam, ale mam bardzo trudną sytuację rodzinną i funkcjonuje już na antydepresancie, więc skontaktowałam się z Nią, żeby tu wspólnie pomóc Oreo. Mam jedną corkę z mutyzmem i afazją ruchową, drugą po szpitalu, gdzie jej stan okazał się nie anoreksją, a zespołem Aspargera z jadłowstrętem nie zdiagnozowanym do ponad 16 r.ż. Mamy pod opieką jeszcze jednego nastolatka też z aspargerem i z naprawdę poważnymi problemami. Mój tato jest w hospicjum z wkłuciem centralnym, bo nowotwór oprócz przełyku, serca, płuc zajął juz żołądek i musi być odżywiany pozajelitowo. Robię naprawdę maksimum tego, co mogę i trochę się boję, ze w końcu też mogę nie dać rady.1 point
-
Przyszły wyniki krwi Baja. Przypomnę, że w maju ALT wynosił 205, w czerwcu 140, a w lipcu 175, ale bardzo możliwe, że Bajutek nie był na czczo. Natomiast dzisiejszy wynik to 97,5 czy normie do 80 Bardzo się cieszę i wetka powiedziała, że w takim razie następne badanie będzie nie za miesiąc tylko za 3 miesiące. Do tego Za miesiąc może odstawić Hepatoforce i będzie na samym Heparegenie raz dziennie Pochwalę się jeszcze raz wynikiem1 point