Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/18/21 in Posts
-
Dlaczego tacy właśnie akurat muszą mieć psy, często kilka ????? Sił już brak, a biedne psy cierpią, ci niby nierozgarnięci o własny interes potrafią zadbać lepiej, niż "rozgarnięci", ale o zwierzęta, które biorą nie wiem po co to już nie! Potem na policji "nie wiedziałam, że źle robię" i umarzają sprawę po odebraniu dwóch szkieletów z dramatycznych warunków... cwaniactwo opanowali do perfekcji...a ja piszę wspominając interwencję sprzed kilku lat :( :( Do dzisiaj nie mogę opanować zdenerwowania na wspomnienie tego widoku... Coraz częściej myślę, że na posiadanie psa powinno się uzyskiwać specjalne pozwolenie po badaniu przez psychiatrę, psychologa...5 points
-
Lerka waży 10-11 kg. Dawałam 1 tab dziennie z pasztetem, ale ona zje z pasztetem wszystko. Wystarczyło jedno opakowanie, a +/- od połowy opakowania, problem się skończył, ale dawałam, aż zjadła całe. Kupiłam drugie i mam w zapasie. Na dużego psa, ale takiego powyżej 30 kg, bym dawała przez pierwsze 3-5 dni po 2, a potem dalej, już po 1 tab. To jest tak, jak z braniem każdego probiotyku przez ludzi - nie dajemy na wagę ( masę ciała), ale na osobnika, bo bakterie z probiotyku ( w tym przypadku, prawidłowe bakterie kałowe) będą się namnażać w jelitach, szczególnie w obecności fruktooligosacharydów. Ich obecność = prawidłowa flora jelit= brak zainteresowania psa szukaniem na własną łapę lekarstwa na kłopoty z trawieniem ;) Większą dawkę, warto dać na start, szczególnie psu, u którego podejrzewamy poważniejsze zaburzenia flory jelitowej.2 points
-
2 points
-
oj tam, zaraz "zalega" ;) ;) tymczasowiczka trochę nie tymczasowa, jak wszystkie u mnie :) A zmiana tytułu w pierwszej chwili mnie "ukłuła", bo zazwyczaj piszemy "zostaje na stałe w DT" lub podobnie, jak przeczytałam "Igusia ma dom" to mi się troszeczkę smutno zrobiło, że może jednak "obcy dom"....ale chwilkę później radość :) :) teraz już spokojnie zaglądam, żeby się nacieszyć Igusiowo-malagosowym szczęściem :)2 points
-
Psów jest za dużo, są ogólnie dostępne, większość jest za darmo. Dopóki pies nie będzie dobrem trudnodostępnym, to się nie zmieni :(((2 points
-
Cudna wiadomość, ale podkreślę: po trzech latach! Też mam "bezdotykowca" Morelkę...już prawie 9 lat - kocham ją i akceptuję taką, jaka jest. Nic więcej zrobić nie mogę, bo to akurat wynik choroby lub urazu. W przypadku Suvi wciąż jest nadzieja, tylko czasu dużo trzeba. Abi była w schronisku niedługo, poza schroniskiem prawie trzy lata... Suvi - odwrotnie: w schronisku bardzo długo, na wolności dopiero dwa miesiące. Czas i cierpliwość przyniosą efekty, a my poczekamy tyle, ile będzie trzeba :) Jaaga - nie czuj się w żaden sposób "popędzana", naciskana...zrobiłaś i robisz tak dużo dla Suvi, że tylko wdzięczność od nas wszystkich Ci się należy, nie nacisk i oczekiwanie szybkiego efektu. Lumi jest inna, Suvi inna - nie będzie tak samo i nikt tego nie oczekuje. Cieszymy się z każdego drobnego postępu i wiemy, że jeśli postępy będą, to właśnie takie drobne i w większych odstępach czasowych. Piszę to, bo mam wrażenie, jakbyś uważała, że "wina" leży po Twojej stronie i ktoś inny zdziała cuda....prawdziwa wina leży po stronie człowieka dzięki któremu Suvi do schroniska trafiła, a obecny powód braku szybkich postępów tkwi w Suvi, nie w Tobie. I choćby to trwało 3 lata - warto czekać!!!2 points
-
Mari, a może kupiłabyś klatkę i Twój mąż by pomógł i do nowej, gotowej klatki dokręciłby kółka według wskazówek Wiosny. A potem taką już ulepszoną klatkę wysłałabyś kurierem do Wiosny. To by bardzo ułatwiło Wiośnie transport Marcelka. Ja niestety nie mam w otoczeniu mężczyzny ze smykałką do takich prac. Pieniążki oczywiście zostaną zwrócone. Myślę po prostu o ułatwieniu pracy przy Marcelku.2 points
-
Dzisiaj zadzwoniła pani Alicja i tak jak przewidywałaś, nic złego się nie dzieje;) Fiszka tryska energią, ale wszystko robi w granicach normy:). Po jednej wpadce z nabrudzeniem w domu, nie ma problemu z czystością, wszystko jest załatwione na spacerach, których w ciągu dnia ma 5, a jeszcze jest bieganie i zabawy w ogrodzie. Zaprzyjaźniła się z suczką po sąsiedzku, często razem spacerują, bawią się, no i jest rezydentka, którą Fiszka stara się naśladować i przed którą czuje respekt. ;) Na spacerach już nie ciągnie, nie wyrywa nagle do przodu, idzie zdecydowanie bardziej spokojna i pewna siebie (tak jak przykazała Poker - zapięcie jest cały czas podwójne). Pani Alicja mówi, że apetyt dopisuje, ogonek fruwa w gorze, sunia rozdaje uśmiechy, przymila się - znowu usłyszałam, że rodzina jest bardzo zadowolona:). Większy problem jest ze zdjęciami, trudno je zrobić, bo Fiszka wciąż w ruchu, ale na pewno będą, musimy cierpliwie poczekać. 15.07. Fiszka jest umówiona do fryzjera, też mam obiecane zdjęcia. Ale się będzie działo;)2 points
-
2 points
-
Dotarły :) Wpis na wątku Pikusi "Pani Ania ze Szczekocin kupiła dla Pikusi 3 komplety pościeli dziecięcej Bardzo, bardzo dziękuję :). Pani Aniu nasza Pikusia zaopatrzona w pościel..., mamy poszwy od Pani od Poker. Wystarczy nam na długie miesiące. Elik, dziękuję za przygotowanie i wysłanie paczki z pościelą :)"1 point
-
1 point
-
Mamy już w kojcu 4 dzieciaki - przywiezione w pudełku przez pracowników gminy. W kojcu zaraz się schowały za budę i na razie dam im spokój. Mają miskę z wodą, za chwilkę zaniosę jedzenie.1 point
-
Bo na wakacje musi być jakaś odmiana ;) miastowe pieski jadą na wieś, to wiejskie kotki zostają w mieście :) Bardzo się cieszę, że Zuleczka wciąż się trzyma dzielnie i cieszy z uroków wiejskiego życia <31 point
-
w kubraczku tez szczesliwy1 point
-
Zaglądam do Nesi i "przy okazji" skorzystam z rady, mój Kajtuś też ma chora wątrobę i w dodatku źle reaguje na Hepati i Hepatiale ( biegunka:( ). Nesia młodziutka w porównaniu z Kajtusiem, więc jej problemy są pewnie "chwilowe" i miną po leczeniu ( oby!)1 point
-
Skarpeta im. Talcott przyznając dofinansowanie Timusia "przeniosła" na mój wniosek, żeby nie trzeba było nic zwracać, a ponieważ stali deklarowicze bez konieczności zwrotu mogą prosić o pomoc dla jednego psa w miesiącu, kikou może na czerwiec poprosić o pomoc dla innego biedaka w potrzebie...myślę, że jest taki...1 point
-
Nadziejkowo calem Serduchem Zapraszamy dla kocinkow Pani Marietty, dla Tuptunia i Misia1 point
-
Byly 2 telefony o Bemolka. Calkiem fajne...ale czekam na fajniejsze..1 point
-
I tak się rozłożył jak male dziecko.1 point
-
na Intestinalu szybko nabierze ciała. Nasze sunie są już okrąglutkie i tez na Intestinalu od początku. On jest jeszcze chudzieńki, szczególnie widać na ostatnim zdjęciu, gdzie tylko łapki są dorodne. Dziewczynki tez mialy niedobory i aż rozchodziły im się paluszki w przednich łapkach. Widać wtedy skórę miedzy nimi, ktora wygląda jak błona. Wkrótce będzie fajniutki, a już odżył psychicznie.1 point
-
1 point
-
Sunia ma ogromną traumę po stosowaniu hycla, ale poza tym nie jest źle, potrafi się wyciszyć, spokojnie stać, leżeć, trochę wącha trawkę, rozgląda się. Jak się jej daje wolną rękę to nawet całkiem idzie na smyczy. Gorzej jest jak próbuję ją skłonić, żeby poszła w jakimś konkretnym kierunku. Napięcie smyczy powoduje u niej totalną panikę, podskoki, piruety, tarzanie się, plątanie w smyczy, gryzienie. A jeszcze jak smycz zaplącze się jej w łapki to to już w ogóle masakra. Zrobiłam parę fotek komórką, bo aparat się wziął i zbuntował.1 point
-
Właśnie miałam pisać, 12 lat w schronisku :(. Ile ma lat ? Około 13 , może więcej, Shilunia to starsza sunieczka już, dzięki Wam dostała szansę na godną spokojną bezpieczną starość. Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień że w jej oczkach zobaczymy radość. Na zdjęciach widać jaka to bidusia, leży w klatce posiusiana ze strachu i stresu :(. Była u weta na ogólnym przeglądzie, obejrzeniu oczek, odpchleniu, odrobaczeniu, została też zaszczepiona na wirusówki. Jeśli chodzi o oczka to jedno , na które nie widzi to uraz mechaniczny :(, może zaatakował ją jakiś inny piesek a może człowiek .. kopnął, uderzył nie wiadomo. Drugie oczko to zaczyna się zaćma, będzie trzeba na spokojnie jak Shilunia dojdzie troszkę do siebie, udać się do okulisty, żeby sprawdził czy można jakoś poprawić widzenie w tym oczku, czy coś zrobić żeby ślepota nie postępowała. Teraz wg weta oczka nie bolą. Poza tym sunia waży 22 kg, uszka brudne ale bez zmian chorobowych, sierść brudna i brzydka, w tylnej łapce zauważona bolesność, do zbadania czy to zwyrodnienie czy od uderzenia jakiegoś (:/), Murka będzie obserwować sunię, więc na bieżąco będziemy patrzeć jakie badanie czy specjalistę jej potrzeba, wg mnie może trzeba będzie skontrolować tylne łapki u ortopedy, zrobić rtg, dobrać jakieś suplementy na stawy, trzeba będzie zrobić pełne badanie krwi dla staruszków, to się chyba nazywa panel geriatryczny, żeby i trzustkę i wątrobę i nerki i tarczycę sprawdzić. Niedługo kończy się też ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie. Jeśli chodzi o zachowanie Shili to u weta chciała kłapać ząbkami ale to raczej ze strachu no i wet to facet, a po przywiezieniu jej do hoteliku , to najpierw nie chciała za bardzo wyjść z klatki, ale po postawieniu klatki na trawie po chwili wyszła. Murka mówiła mi, że sunia rozglądała się bardzo zdziwiona po otoczeniu, jakby nie wiedziała co to jest ona przez tyle długich lat miała tylko beton wokół siebie, a tu przestrzeń, zielona pachnąca trawa, miękka pod łapkami. Aż się płakać chce :(. Narazie Shila jest w stresie, dzisiaj miała tyle wrażeń, stresów, dzisiaj jej pierwsza bezpieczna noc, mam nadzieję że za kilka dni poczuje się spokojniejsza. Na ten moment największy problem to chodzenie na smyczy, gdy smycz się napina to Shila panikuje ale to nic dziwnego, ma złe skojarzenia. Natomiast dała sobie założyć obróżkę, dała się pogłaskać Murce. Także musi być dobrze, z każdym dniem lepiej, a narazie niech sobie biedna odpoczywa.1 point
-
Ja tylko tak na chwilkę bo już po 12 ej, Shilunia pojechała, ma 12 lat z tego 10 w schronisku :(. Wyprowadzona na chytaku . W klatce spokojna ale wzdryga się przy dotyku. Takie wieści od Toli. Trzymam teraz kciuki żeby sunia u Murki uspokoiła się, poczuła dobrze bezpiecznie, dziękuję Wam Wszystkim że jesteście z Shilunią, dzięki Wam będzie mogła zaznać mam nadzieję jeszcze sporo lepszego szczęśliwego życia. godnej spokojnej psiej starości.1 point