Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/23/20 in Posts
-
5 points
-
Jesteśmy umówiona na kontrolę jutro na g. 9. Dziś była ładna koo. Po trzykrotnym zakropieniu oczek już jest 80 % poprawy. Na początku myślałam , że łzawienie to uroda jej oczek , ale jak zobaczyłam , że je mruży i nadmiernie mruga , to podjęłam decyzję o zakrapianiu. Daje sobie szeptać na uszko , głaskać i zaczyna powoli chodzić za mną.5 points
-
Jeśli pani jest koniarzem, i także zajmowała się psami, można trudniejszego psa dawać jej niemal w ciemno, bez wahania. Wiele doskonałych trenerek, które mam przyjemność znać, to także koniarze. Takie jak choćby Jolka Sołek i Basia Grel z Krakowa, Beata Banaszek z Wrocławia, Beata Karpeta z Zielonej Góry. Jeśli pani chętna na suczkę radzi sobie z końmi, to z psem poradzi sobie bez problemu. W drugą stronę to niestety nie działa - nie każdy psi trener potrafi na dzień dobry porozumieć się z koniem.4 points
-
Migotka pojechała wczoraj wieczorem do nowego domu. Jeszcze nie poznała swoich kocich towarzyszy, bo państwo chcą je ze sobą etapami zaznajamiać. Kicia na razie wystraszona, ale powinno być dobrze. Dzisiaj pod koniec dnia znowu będę dzwonić i dopytywać o nią. Smutno mi bez niej, ale z drugiej strony tam będzie miała większą przestrzeń do biegania, osiatkowany balkon i towarzyszy do zabawy, bo mój Teoś już stareńki i żadne kocie figle mu nie w głowie, on by tylko po całych dniach spał.4 points
-
Kochani, czy ktoś jeszcze może zadeklarować jakąs kwote na tym wątku???? Postanowiłam zmienić plan i zabieram jednak małą sunie...w liczbie DWA. tzn. dwie sunie, pojada do kasiainat.... Właśnie Marta mi je rezerwuje, są spoza albumów, mają jedynie byle jakie rozmazane zdjęcia, ale...te moge zabrać...więc biore....3 points
-
Witam wszystkich, U Mufki można powiedzieć - lepiej niż zwykle. Z powodu epidemii - wszyscy są w domu, ma 3 dłuższe spacery zamiast 2 i ostatecznie przejęła dla siebie kanapy i łóżka w domu. Obecnie to jej ulubione miejsca spędzania czasu, z krótkimi przerwami aby wyjść na balkon. Jako, że nadchodzi nowy sezon kleszczowy - Mufka została wyposażona w nową obrożę przeciwko pchłom i kleszczom, została też wiosennie wykąpana. Oprócz tego - wszystko po staremu :) Świeże zdjęcie Mufy sprzed 5 minut - oczywiście na łóżku w sypialni.3 points
-
Jest Pani zainteresowana adopcją Lilki. Znalazła ją na stronach Kundel Bury z Wiejskiej Dziury. Już od ponad tygodnia Pani prowadzi rozmowy z wolontariuszką z azylu. Chce przyjechać w niedzielę. Mieszka na wsi pod Toruniem. Ma suczkę yorka, bitego kucyka "z odzysku" i konie w stajniach. Stajnie stoją w oddaleniu od domu, nie są z nim połączone. Pani miła, kulturalna, nie mam zastrzeżeń. Jeszcze dzisiaj sobie pokonwersujemy przez telefon to dodam to i owo. Pani nie chce "gotowca" ze schroniska tylko psa w pilnej potrzebie. Ma czas, energię, serce i ochotę, aby z Lilką popracować. Sowa zgłosiła chęć pomocy w razie problemów :) Kupy i siki w mieszkaniu jej nie straszne, bo miała psa chorego na raka, który robił pod siebie. Powiem tak. Na adopcję psa gotowca jest za wcześnie. Ale jeśli Pani jest świadoma pracy i trudów, to czym szybciej tym lepiej zanim do mnie się przywiąże. Zdjęcie tej cholernej obroży wiele zmieniło. Już daje się dotykać, wkładam nawet palce pod obrożę. Jeszcze raz wielkie dzięki dla Sowy za zasugerowanie skąd się bierze jej paniczny strach przed dotykaniem szyi :)3 points
-
Napisałam wczoraj sążnisty post, dodałam zdjęcia i wszystko diabli wzięli :( wrrrr... A że mocno późno było to już poszłam spać. To dziś krócej. ;) Pani z synkiem przyjechali wczoraj rano zjeść śniadanie na trawie z Pieguskiem :)) Wzięli cały ekwipunek, kocyk, i 2 godziny spędzili na łąkach :D wcześniej pytali się Agi o najlepsze posłanie, karmę, mnie o najlepsze gryzaki dla niego.. prosili o filmiki i pytali co Piegusek vel Dropsik cukiereczek porabia :) Wieczorem napisałam, żeby ustalali dzień zabrania Pieguska od Agi. I zeby przesłali mi zdjęcia z domu.2 points
-
2 points
-
1 point
-
To jest Jowitka :) I fakt, konkretna z niej koteczka, ale to nie tylko moja zasługa, Dora karmiła ją i braciszków przez kilka miesięcy, niczego kociakom nie brakowało. Jowita je dużo, z każdym dniem jest odważniejsza. Mruczy i zagaduje. Zaczyna podchodzić, już nie ucieka, gdy wchodzę do pokoju. Zaczepia łapką, przesiaduje na parapecie. Natomiast co do Amorka - rodzina wyruszyła po niego rano, byli u nas przed południem. Fajna, pozytywna pani i jej prawie dorosły syn. Amorek będzie miał towarzystwo i dużo miłości. Jutro pokażą się wetowi, bo wystąpiło lekkie łzawienie oczek. Kotek z miejsca rozejrzał się po nowych włościach i chyba mu się spodobało, bo wskoczył do państwa na kanapę. Je z apetytem. Na razie nie mam zdjęć tylko filmik o niskiej rozdzielczości, może jutro wstawię o ile nie pochwalą się jeszcze fotkami.1 point
-
Mniszek kwitnie, nawet trawy jeszcze nie ma. Praca wre. Susze, nalewki i syropy. Zapraszam na bazarek jesienią :) https://images91.fotosik.pl/353/33a0ea3b0b30983fgen.jpg1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kiedyś musiałem to wrzucać poprzez jakieś strony hostującej zdjęcia - natomiast dzisiaj sprawdziłem opcję która deafultowo służy do tego na forum - a która kiedyś działała źle. Okazało się, że teraz jest już ok . Najpierw trzeba sobie wgrać potrzebny plik - tak jak na obrazku poniżej, potem ustawić kursor w miejscu gdzie ma się pojawić fotka i kliknąć w nią. pozdrawiam1 point
-
rozi!!! wróciło wstawianie zdjęć. Dawaj ogóra :)))1 point
-
Dzisiaj pod pachę i na słoneczko. Była trochę wystraszona, ale ogon jak trzeba, nawet merdała trochę. Na rękach nadzwyczaj spokojna, rozglądała sie wokół i wdychała świeże powietrze. Po powrocie do domu na wszelki wypadek biegiem na posłanko. Oczka ropieją. Zaraz przemyję rumiankiem. A jak nie to Tomek B. polecił: Gentamycynę oftalmiczną.1 point
-
Mieszkać w Gdyni. To jest to ! https://images89.fotosik.pl/353/fc52c4ef2d21ee24gen.jpg1 point
-
Zaglądam do tego wspaniałego zielonego złota.1 point
-
Lolo testuje pieluchy Wygrały te z Biedronki a zwłaszcza dziecięce majty. Rozcinam boki i robię z nich 'podpaskę" idealnie wpasowującą się w pampas. Pieluchy od biedy też mogą temu służyć, ale są znacznie węższe od majtek , więc nie takie szczelne. W pampasie Lolo nie musi nosić szelek ,nie ma gumek do wiązania, wycinania dziurki na ogon. Ubiera się je w sekundę a i Lolusiowi wygodniej. Tyle że pod nogi trzeba patrzeć, bo koopale po podłogach się turlają :-) Nie mogę wstawić zdjęć, buuuu....!!1 point
-
Dzisiaj pies , a właściwie 1/3 psa mordę mi lizała :) Przyzwyczajam Tyćkę do noszenia na rękach w razie , gdyby miała ograniczoną swobodę po zdjęciu gipsu. No i co? I pies mi kilka razy mordę lizał. I nawet się nie skupciała, ani nie śsiurkała;. Sama wyszła na ogródek i zapuściła się dość daleko czyli z 15 metrów, zawołałam ją do domciu i poszła za mną. Mądra dziewczynka. Umyłam jej oczęta i bez problemów zakropiłam. Jest wyraźnie coraz lepiej.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Calymi dniami siedze w domu, bo szczęśliwie mogę tak pracować , dobrze, ze czasem słoneczko świeci i mam sunke z którą mogę , pospacerować :) U psinek wszystko dobrze, rudzinka Pati poczuła w sobie matczyna miośc i pomaga w opiece nad maluchami :) Prawdziwa mama szczeniaczków nie ma nic przeciwko temu, żeby Pati opiekowała się nimi wspólnie z nią, wiec Pati została prawdziwą ciocią :)1 point