Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/27/19 in Posts
-
Dzisiaj była też akcja ośmielania go w stosunku do dzieci, bo trochę się ich boi, na razie uciekał przed nimi do budy. Ale dziś już czwarty raz synek Agi dawał mu jeść i Trek już nie schował się do budy, tylko wszedł z nim do kojca. Nie zaczął jeszcze jeść przy nim, ale już się przynajmniej nie bał. I dał się pogłaskać córci. Fajnie :)3 points
-
witaj Tolu...TAK. Mam wieści :) własnie jakąs godzine temu wróciłam. Dzień powiem Wam, że niesamowity, chyba nawet nie mogłam sobie wymarzyć lepszego obrotu sprawy. Gdy tylko dojechałam do Pani Ani...patrze a przez furtke wchodzi sunia. Podleciała radośnie do Pani Ani. Nie było nawet czasu na plan: mówie- prosze ją nakarmić i potem biegniemy za nią gdzie pójdzie. Sunia zjadła wielką miche, napiła się, chwile poleżała na słonku i poszła w sumie najpierw z nami. Cały czas trzymając się Pani Ani. Z 10 minut szliśmy przez las, po czym sunia przyspieszyła, potem zaczęła biec, ja szybko puściłam się za nia i tylko zobaczyłam, że wbiegła w tym samym miejscu na posesje tych ludzi gdzie zakładałyśmy że może się oszczenić. Sądziłyśmy wpierw że raczej ma nore w tym kawałku lasu za ich posesją, ale dziś już byłam niemal pewna, że to będzie gdzies na początku tego lasku. Zaczęłysmy tam chodzić...zobaczyłam sterte desek, ale pomyśłałam...nie- tam by nie weszła, jednak przykucłam i usłyszałam tylko "wrrrr"....I BINGO! Pani ANia zaraz przybiegła, zaczęła nawoływać sunie i okazało się, że faktycznie ma nore pod tą stertą! wyszła do Pani Ani, wyglądało jakby sie bardzo ucieszyła, jakby nawet chciała żebyśmy pomogły. Teraz pozostaje zebranie kilku osób żeby rozebrać tą sterte. Mój mąż mówi, że to wygląda jak jakiś budynek/ stodoła, jakby jakiś pseudofundament....nie wiem jak to będzie wyglądać żeby sie dostać do tej nory? jak myślicie po zdjęciach? Trzeba będzie lada dzień to zrobić. Ale najpierw ustalić z właścicielem posesji oczywiście... Druga dobra wiadomość jest taka, że Pani Ania powiedziała, że zostanie domem tymczasowym dla szczeniaków. Trzeba będzie naszykować jakiś kącik w budynku gospodarczym, żeby psiaki Pani Ani za bardzo tam nie właziły... nie wiem też co będzie z sunią, bo Pani Ania widze, że nie wyobraża sobie, zeby sie z nią rozstać.....czuje że chciałaby ją zostawić, ale rozum mówi co innego....eh...wspólczuje jej bo widze, jak jej cięzko Kilka zdjęć: Pod tą stertą drewna jest nora3 points
-
Poniżej fotki z naszej małej wycieczki :)2 points
-
KAJETAN, LUKIER, SIDNEY, DUNAJ, PTYŚ, MAGIK, BYSTRA, SZAJKA, SAJGON, KOMBI, TREK, TWARÓG, PINTA, AMOS, SZIRA, FLOKSA i IRMA - opuściły schronisko :)2 points
-
Nie jestem pewna czy to zabrzmi poprawnie, ale cieszę się z tej inicjatywy...1 point
-
Szkoda, że znowu chęci były ale się jakoś po drodze rozmyły...1 point
-
Dziś u Pana Mariana była Pani Emilka. Jest schludnie i ładnie. Sprzątanie 50 zł. A w tygodniu postawi chryzantemę, znicze takie co świecą 7 dni i poprosiłam jeszcze o elektryczny, by było światełko jak się wypalą tamte. Zdjęcia znowu mnie mogę wstawić. Poproszę jak ostatnio b-b. Naprawdę lżej na sercu się zrobiło. Pan Marian miałby skrępowaną minę, że to dla Niego... I dla Reksia.. I że pamiętamy o Nich.. Zapytałam o kamyczki Panią Emilkę, też powiedziała, że dobry pomysł. To kolejnym razem, czy jeszcze teraz czy przed świętami, czy może bliżej wiosny jakby chwasty miały rosnąć - zrobi kamyczki.1 point
-
Uśmiech miesiąca ;)1 point
-
Ehh, wiadomo, że pies w nowym domu przez pierwsze dni może nie zachowywać czystości. Czy oni w ogóle zapoznali te psiaki w neutralnym miejscu tj poza domem?1 point
-
Już opowiadam :) Dobrym pomysłem było wysłanie zdjęcia i ogłoszenia do sołtyski wsi. Okazało się, że Remik (właściwie Murzynek) ma dom i jest trochę włóczykijem. Został odebrany przez panią rano. A po godzinie zadzwonił facet, od którego chciałam ze 2 tygodnie temu zabrać psa z łańcucha, takiego owczarkowatego. Tak zwlekał, ze straciłam nadzieję, a chłopina ma 5 psów w dość skromnych warunkach... I pyta, czy może zaraz mi go przywieźć. I oto w miejsce Remika mam Szarika :). No dzieje się, dzieje! Szarik jest zabiedzony, ma bardzo wytartą szyje od łańcucha, śliczne uszy i cudownie przekrzywia łebek, jak się do niego mówi :)1 point
-
1 point
-
Z bazarku Nadziejkowego uzyskano kwotę 46,50zł dla Nussi. Nadziejko jesteś Kochana,tyle dobra czynisz dla psiaków.Nawet deklaracja stała nie zastąpi wpłat z bazarków.Serdecznie dziękuję za pomoc.1 point
-
Witajcie w niedzielny poranek, być może ostatni ładny dzień. Powoli musimy pogodzić się z nieuchronną przyszłością pogodową. Jak dla mnie - stanowczo za wcześnie. Nie lubi ę zbytnio pluchy, choć doskonale wiem, że woda jest bardzo, bardzo potrzebna. Mimi - korzystaj z ostatnich promieni ciepłego słoneczka. I nie rozrabiaj za bardzo.1 point
-
wracaj dalej do zdrowia Blondynku. I to jak najszybciej. Przecież jesteś wzorem psa walczącego o życie., nieraz już to pokazałeś. Tym razem też tak musi być, a wszelakie choroby muszą iść precz.1 point
-
Witaj :) Śliczna sunia ma zielone światełko.1 point
-
To się uzbrajamy, ja w cukrową watę na patyku :)1 point
-
Rolcia dostaje spadek z poprzedniego wątku Radsianek- 390 zł.1 point
-
1 point
-
cześć! Nuncki dorzucą się 30 zł na opiekę nad grobem Pana Mariana. A i w modlitwie o Nim będziemy pamietać. Podeślij proszę nr konta1 point
-
Tutaj faktura za sterylizację (150 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cac9b3b178a867551 point
-
Zgadzam się z wami, ja w zasadzie jestem przeciwna dawaniu psa, szczególnie po przejściach ludziom z małymi dziećmi bo niestety przeważnie przegrywa pies. Wiekszość ludzi nie rozumie i co gorsze nie chce rozumieć psa, jego potrzeb, reakcji w niekomfortowych sytuacjach za to dzieciom wszystko wolno bo to jeszcze dziecko i nie rozumie. A że pies to też trochę jak dziecko i tez ma prawo nie rozumieć to już nieważne. Po to człowiek ma rozum, żeby nauczyć się psiego języka a nie wymagać od psa, żeby był cudownym robocikiem spelniającym wszystkie zachcianki a często żeby był cudowną zabawką dla małego dziecka. Jak do mnie przychodzili ludzie po szczeniaka dla dziecka to odsyłałam do sklepu po pluszowego.1 point
-
Spokojnego weekendu dla caluniej rodzinki lapenkowej1 point
-
Mam nadzieję, że polubi się z koleżanką, która też jest po przejściach.1 point
-
Kciuki mocno trzymam aby Kenzo dobrze się zaaklimatyzował w nowej rodzinie.1 point
-
Zaciskam kciuki i ja - od 2017 roku właśnie przez swoją żywiołowość domu szuka Szogun... nie może znaleźć, jednak ludzie boją się terierów z krwi i kości... a szkoda, bo fanastyczny pies. Dlatego tym bardziej cieszę się, że Kenzo znalazł swoją rodzinę.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wstawiłam te piękne słowa o Małym do ogłoszenia:) Mam też nowe informacje, bo rozmawiałam z wetką - p. Magda przyznała, że bardzo zżyła się z Małym i że właściwie nie wyobraża sobie z nim rozstania. Mały poprawił się, wypiękniał, ale to coraz starszy pies, który wymaga spokoju i troski. Lecznicę traktuje jak swój dom; ma tu swoje posłanie, ma patio, gdzie spędza czas wylegując się na słońcu, ma opiekunki, które pokochał. Po strasznych przejściach, porzuceniu, głodzie i chorobach cieszy się tym swoim małym, bezpiecznym światem i wetka nie chce mu już tego świata zmieniać. Powiedziała, że do końca życia nie zaznałaby spokoju, jakby Mały wyjechał. Myślę więc, że tą misje szukania psu domu trzeba powolutku zakończyć, co wcale nie znaczy, że mamy się rozstać z Małym - jeżdżę do lecznicy, bo wciąż mamy tam swoje zwierzaki, więc wciąż będę przewoziła informacje, mizianka i pozdrowienia. Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy przycupnęli tutaj u Małego, których wzruszył jego los. Myślę, że te wszystkie ciepłe myśli, chęć pomocy i ogrom serca, które tutaj zawitały, były zaczątkiem nowego życia Małego.1 point
-
Wiem Elu, wiem, dostaję powiadomieni o każdej takiej wpłacie i jestem wszystkim bardzo wdzięczna. A ważny dosłownie każdy grosz, bo na pewno przyczyni się do poprawy losu jakiegoś bezdomniaka.1 point
-
Robiąc zakupy dla dogomaniackich psiaków, gdy tylko jest taka możliwość wybieram w faniMani Zamojska Fundację. Pewnie nie jest tego wiele, ale grosz do grosza...1 point
-
O to jak mój :) Jak widzi szczotki i grzebienie (ma ich całą kolekcję) to kręci doopinką piruety, ale jak czeszę dłużej niż parę minut to dumnie wstaje i odchodzi. Gaja jest nieustająco piękna, te frędzle dodają jej uroku. Owieczka :)1 point
-
1 point