Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/17/17 in all areas
-
4 points
-
4 points
-
Psiulek już u anecik:)(Jakos Murzynek nie przechodzi mi przez gardlo) Cala podróż zniosl doskonale.lezal sobie cichutko na tylnej kanapie.Na postoju nie zrobil siku. U anecik szybciutko zaznajomil się z kolegami.Zadnych spiec nie było:) Suchego nie chcial,ale puszeczke zjadł,napil się wody i obsikal kwiatek. Będzie dobrze;) On nie wygląda na 10 lat,moze na 5/6.Chudy jest i sierść w nienajlepszym stanie:)2 points
-
Przychodzę od Wampirka i przycupnę z boczku.2 points
-
Ja, choć nie z Dąbrowy ale też "mająca kota na punkcie kota" jestem u kociej rodzinki :-).2 points
-
Wczoraj i dziś mieliśmy w Białogonkowie gości :) Wczoraj był Wujaszek Paulus z Ciocią Bertą i psiakami a dziś Ciocia Inka z Mężem i tez psiakami ;) Wczoraj Wujaszek Paulus próbował zbliżyc się do Jędrusia na podwórku ale Jędruś bardzo go obszeczekał :( Nie było w tym agresji , raczej przejmujący strach :( Dziś Ciocia Inka zapoznawała się z Jędrusiem w domu i była dużo lepsza reakcja Jędrusia niż wczoraj . Jeszcze spięty ale dał sie pogłaskać i nawet już tak nie chował głowy , co więcej był chętny na delikatne głaski po brzuszku ;) Martwi mnie ta reakcja Jędrusia na nowego człowieka na podwórku :( Trzeba jakoś nad tym popracować ... tylko czasu brak :(2 points
-
No właśnie chodzi o to, że mają mnóstwo szacunku. W Norwegii praktycznie nie ma przemocy wobec zwierząt, jakieś pojedyncze przypadki może gdzieś i sa, ale ogólnie mają duzy szacunek. Ira miała dobre życie. Była psem mysliwskim. w lato mieszkała w kojcu a zimą w domu. chodziła na spacery i miała pełną miskę. Per nie był jakimś psiarzem czy coś ale nie traktował Iry źle.1 point
-
Raczej się nie powtórzy. Ze strony Hiltonka to na pewno nie była agresja. Złapał lekko. Zignorowałam go i po sprawie. Ma prawo być smutny i zagubiony. Mam nadzieję, że kiedyś odzyska radość życia - jak nie u mnie, to w domu stałym. :-)1 point
-
1 point
-
Wysłałam Ibiskowi 100zł. 60 zł moje za VII-XII. 2017 i 40 zł w gratisie od mojej cioci :)1 point
-
no niestety , inaczej tam są ludzie wychowani , co nie znaczy , ze nie mają szacunku do zwierząt1 point
-
A co do Lichotki - ona jest jak kot...oto jedna z jej póz do spania ;)1 point
-
Filmik już kiedyś widziałam...wielki szacun dla ogarnięcia...ja bym sobie z 6 jeszcze poradziła, ale z większą ilością to już na pewno nie :P nie ma za co dziękować :) Pesteczka to cudowny pies! Czasem marudny :P i moim szczurkom żyć nie chce dać...musimy uważać, jak ich wypuszczamy, bo nie do końca wiem, co Pestka chciałaby z nimi zrobić, jakby ich dorwała :P . Na co dzień jest niekłopotliwa zupełnie :) Wciąż lubi spacery i zabawy...choć najbardziej lubi jeść :P Mało ostatnio piszę, ale praca plus zajmowanie się moją czterołapą rodziną zajmuje mi mnóstwo czasu. Pestka była kontrolnie u weta ostatnio - byliśmy się też zaszczepić na wściekliznę i wszystko jest ok :) Pestunia waży wciąż 38 kg, ale to już 38 kg mięśni z domieszką tłuszczu a nie na odwrót ;), choć nadal jest jej dużo, to już chyba się z tym nic nie zrobi. Jak się pogoda poprawi to zrobię jej ładne zdjęcia :P Jest największa w stadzie...mam przeskok w wielkości psów :P ...najmniejsza jest Masza - 7 kg, Holi waży 12, Nusia 14, a Licho 15...potem długo długo nic i jest Pestka :D jakoś 2 tyg, temu ją troszkę podcięliśmy (w planach miałam większe strzyżenie, ale jakoś nie było czasu :P ) i wykąpana została...i tak się rozczochraniec przed czesaniem prezentował ;) A tak czasem Pestka z Maszą sobie śpią :) Biedny połamany Hetman :( później dodam go na stronę.1 point
-
Żal mi go bardzo. Miałam już nie szukać, nie angażować się, trochę odpocząć od Dogo, ale dzisiaj sobie tą bidę przypomniałam i nie potrafię o nim zapomnieć1 point
-
zaczęłam ogłaszać:) https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wroclaw/mati-2+letni-nieduzy-uroczy-piesek-z-wielkimi-pokladami-energii-szuka-domu/1002008092860910468552909 http://www.morusek.pl/ogloszenie/357941/MATI-2-letni-nieduzy-uroczy-piesek-z-duzymi-pokladami-energii-szuka-DOMU/#.WUTyx9xpwl0 http://wroclaw.lento.pl/mati-2letni-nieduzy-uroczy-energiczny,5692744.html http://alegratka.pl/ogloszenie/mati-2-letni-nieduzy-uroczy-pelen-28799933.html1 point
-
U Hiltonka właściwie bez zmian, ale dzisiaj po raz pierwszy chwycił mnie lekko zębami za rękę przy zakładaniu szelek. Najwyraźniej dojrzał do protestu. ;-) Nic mu to nie pomogło, bo i tak musiał wyjść do ogródka. Hiltonek ma trudności z akceptacją wychodzenia z domu, nie lubi ingerencji ze strony człowieka i innych psów. Chciałby mieć tylko zapewnione jedzenie i święty spokój. Nie ma rzeczy, na którą zareagowałby z radością. Jest bardzo zagubiony, zamknięty w sobie i smutny. Niestety, musi robić rzeczy, których nie lubi, musi się podporządkować. Innego wyjścia nie ma.1 point
-
Trzymam kciuki, żeby udało się pozbyć dzikich lokatorów w futerkach i uszach. A może warto spróbować profilaktycznie stosować naturalne mikstury przeciw kleszczom i pchłom, żeby te wychodzące nie przynosiły niechcianych lokatorów?1 point
-
Lepiej do 8 tygodni. To takie minimum. One potem mają problemy jak bardzo wczesnie je się oddziela.1 point
-
1 point
-
Od razu zaznaczam, że znam się na kotach, na psach niekoniecznie, chociaż je lubię.Wymądrzać się nie będę, mam nadzieję.Jest dramat, nie żyje mała sunia, duża sunia straciła dom, a to, że zagryzła inne stworzenie będzie na pewno złym prognostykiem, jeśli chodzi o nowy dom.Bardzo podoba mi się pomysł umieszczenia Kasi na forum molosów, gdzie są na pewno wielbiciele rasy, czy psów rasopodobnych, a co za tym idzie umiejących z nimi postępować i świadomych zagrożeń. Kasia jest piękną sunią, mam nadzieję, że ktoś bardzo odpowiedzialny pokocha ją, będzie wiedział jak z nią postępować.Potrzymam za to kciuki.Gdyby ktoś robił dla niej bazarek to dołożę chętnie parę fantów.Poproszę wtedy o info na pw.1 point
-
Po pierwsze jak ma się wypielegnowany ogródek to wystarczy sprzątać po psie. A po drugie mimo ofródka psy powinny wychodzić na spacery poza ogrodek bo muszą się socjalizować ze światem zewnętrzxnym czyli innymi psami, ludźmi, ruchemulicznym. Sam ogródek to za malo,to faktycznie izolacja psa od świata.1 point
-
Huzarku, drapanka zostawiam bo wiem, że lubisz :) niebawem będziesz miał niespodziankę :D1 point
-
właśnie z jednej strony wszystko sie we mnie buntuje by w taki sposob kończyć żywot swojego psa, ale z drugiej strony.... to było zachowanie własnie pozbawione egoizmu. bo człowiek z pobudek czysto egoistycznych targa psa po wetach, narażając na dodatkowy stres, strach. On (Per) całe popołudnie spędził z nią w domu, pewnie był dla niej mily, duzo ją glaskał, może dał dodatkowy posiłek by te ostatnie chwile były milym wspomnieniem i to pewnie zrobil dla siebie... żeby mieć mile ostatnie wspomnienia. Ubrał ja w szelki jak na zwykly spacer. wiadomo w polsce jest to chyba nawet nielegalne. ale tu w Norwegii ludzie mają bardziej surowe zasady wpojone. Inna mentalność sprawia, że dla nich to jest możliwie jak najbardziej humanitarny sposob dokoczenia żywota psa którego zżera rak i odczuwa duży ból.... komrontuje to ze swoją wrażliwością i sama nie wiem co o tym myśleć. .... Dodam, że Per jest mysliwym i czasem chodzi na polowania, ale zabija dla mięsa, nie dla torfeum czy skór... zjada rocznie pewnie z jednego łosia więc nie zabija z jakich chorych pobudek. swoją drogą to może lepiej zjeść szczęśliwego dzikiego zwierza niż te umęczone krowy czy świnie.... wracając do psa... Mam nadzieję, że Ira nie zdążyła się wystraszyć ani "połapać"... wszak Per zabierał ją przez wszystkie te lata na polowania, więc może nie przeczuwała, że tym razem o nią chodzi....1 point
-
Witam serdecznie wszystkich o wyjątkowym "psim" sercu ;-) ALASKA-dziś było pierwsze merdanie ogonkiem po powrocie do domku - ile radości - nie mogłam uwierzyć, że naprawdę nim macha - a jakie ma piękne spojrzenie, przejrzyste i radosne - ufne.Dziś na popołudniowym spacerku 1i 2 toaletka - wzorowo!!! Tak się zakochała w moim mężu, że chodzi za nim krok w krok- a jak jest w niego wpatrzona- normalnie jestem zazdrosna ;-) Jak już pisałam Pani Joannie - serce za serce. Pozdrawiam i dziękuję że pomogliście się nam odnaleźć... ps. Nie umiem przesłać zdjęcia- wyświetla mi się bląd- może Pani Joanna prześle te które jej przesłałam ;-)1 point
-
Julka niedawno ukazała swój talent do... przenoszenia garnków i misek:) Nie wiem dlaczego, ale ma manię noszenia garnków, przenosi je w inne miejsce. Oczywiście najlepsza zabawa jest gdy są pełne karmy:) Ostatnio nawet chciała wynieść garnek z karmą z wybiegu... Z wodą już jej tak łatwo nie idzie, musi być mało wody, żeby dała radę go przenieść, ale też czasem zastaję wodę rozlaną a garnek w drugim końcu wybiegu.1 point