Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Jak zwykle mam opóźniony zapłon. Pieski właśnie skończyły się bawić i zaraz po tym jeden przyszedł do mamusi na kolanka, a drugi leżał metr dalej :p http://youtu.be/kR4Huem4fxM Quote
Majkowska Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Dla samego oka człowiek jest w stanie ją pokochać choćby miała tysiąc innych wad ;) Piękna jest! Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Ja już ją pokochałam, choć staram się patrzeć na to z dystansem. Na razie cisza. Ponad 100wyświetleń na forum mojego miasta, fejsbuk zatrzęsiony od ogłoszeń o suce (dziękuję za udostępnianie i proszę o więcej!), moi znajomi (i naszych wspólnych znajomych) muszą mieć już mnie dość :p i nic. Na razie kilka osób mi powiedziało, że widziało ją od jakiegoś czasu błąkającą sie po mieście... Ale właścicieli brak. Idę dziś z nią na spacer, będę pytała. Trzymajcie kciuki. Quote
łamAga Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 bediemy trzymali kciuki żeby u Ciebie została :eviltong: Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Nie może! Nie, nie, nie! Chyba, że ktoś zaoferuje mi mieszkanie z dwoma psami na czas studiów :siara: I wyjaśni mojemu kotu, że pies nie jest straszny. Nadal nie wiem, które się bardziej boi: kot psa czy kota pies :D Quote
łamAga Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Ty$ka napisał(a):Nie może! Nie, nie, nie! Chyba, że ktoś zaoferuje mi mieszkanie z dwoma psami na czas studiów :siara: I wyjaśni mojemu kotu, że pies nie jest straszny. Nadal nie wiem, które się bardziej boi: kot psa czy kota pies :D hehehehehe , to masz wesoło ;) ale lepiej jak zostanie u Ciebie niż jak by miał trafic do schronu ;( Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Ja to wiem, ale dobrze, że w ogóle mogłam ją wziąć. Mam umowę z rodzicami. Jak mój braciszek wróci z Wrocka (będzie jutro rano) to coś czuję, że mała zostanie na zawsze. U nas przytulisko jest fajne. Gorzej z tym w Zamościu. Myślę jednak, że haszczakomaniacy nie dadzą jej zginąć w gąszczu innych psów. Już działają. Quote
marta1624 Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Ja po cichu też licze że młoda z wami zostanie ;) Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Nie zostanie. Miałam pierwszy telefon. Przyjdą państwo obejrzeć suczkę. Mamy porozmawiać na miejscu, więc nic nie wiem. Przygotowuję się na wszystko. Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Dziwnie tak. Pojechała. Pusto. A jeszcze przed burzą uspokoiła mi Morusa. Jak wiecie, on panikuje i omal z siebie nie wyjdzie, nawet gdy burza jest daleko. A przy niej? Nawet do domu wejśc nie chciał, był spokojny i spał zupełnie rozluźniony: Mała pojechała z różowym kompletem. Oddałam jej, niech coś jej przypomina ciocię Tysię. Quote
chounapa Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Ojj... cóż zrobić. Najważniejsze że nie poszła do schroniska :) . Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Cieszę się i jednocześnie smutam. Z jednej strony rodzinka wydała się fajna i ok, ale boję się jakoś, że może ją porzucą... nie wiem czemu. Co prawda miałam jedyne zastrzeżenie do DS: mają pełnojajecznego psa u brata, a suka nie jest odmaciczona, ale podobno nie chcą bawić się w hodowlę. Po to zresztą często odwiedzali schronisko, ale nie znaleźli tam dla siebie haszczanki. No i mają psy kontrolować, miejmy nadzieję... jak coś, jestem w stałym kontakcie z nimi, mogę w każdej chwili do nich pojechać. W ogóle ludzie młodzi, otwarci, mega pozytywni. Takie odniosłam wrażenie - i suka ich od razu zaakcpetowała, bawiła się jak ze swoimi, ochoczo weszła do bagażnika. Nie przejęli się tym, że właśnie linieje i przez pieszczoty są cali w sierści i ślinie :p Quote
Molowe Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 To ślicznie z Twojej strony,że jej tak pomogłaś,nie smutaj chociaż wiem,że to trudne bo jednak człowiek bardzo szybko się przywiązuje,trzymaj się Kochana :loveu: Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Bardziej się niepokoję, bo do tej pory jedynie pomagałam w adopcjach, pośredniczyłam w nich. Nie przeprowadzałam adopcji od A do Z. I boję się, że gdzieś popełniłam błąd... Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 marta1624 napisał(a):Nie smuć się, dobrze że ma dom ;) Oby na zawsze ;) Matko, nie wiedziałam, że tak trudno jest być DT... nawet tym awaryjnym :( Quote
marta1624 Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Bycie DT to super inicjatywa, gdyby tylko ode mnie to zależało to pewnie zostałabym ;) Ale niestety rozstania później są ciężkie :shake: Quote
Aleksa. Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Dobrze, że ma domek :) ciekawe, czy nikt jej nie szuka.. ;) Quote
Ty$ka Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Wątpię, by ktoś ją szukał. Dostałam dzisiaj informacje i to od różnych ludzi, że była widywana wcześniej. Zero info gdziekolwiek, że mogła komuś zaginąć. Nasze miasto jest niewielkie, takie rzeczy szybko się rozchodzą, zwłaszcza że ja non stop śledzę sytuacją psią tutaj. Jednak jak ktoś się zgłosi, że to jego pies - wtedy podejmiemy odpowiednie kroki. Morus cholernie tęskni. Chodzi w miejsca, gdzie spała mała. Wyje mi właśnie za nią. A jeszcze wczoraj było "mamo, zabierz ją ode mnie" - dzisiaj pakował się z nią do samochodu, musiałam go porządnie przytrzymać. Dziwne jakm szybko się przywiązał. Wiem, że husky kocha obłędną miłością od zawsze (hura! ma coś po mnie :p), ale żeby aż tak się przywiązał? Mnie też jest ciężko. Naprawdę. Byłam pewna, że się tak nie przywiążę. Wszystkim łezka w oku się zakręciła z mojej familii przy oddawaniu, a mi właśnie nie. Powtarzałam sobie, że tak ma być. A teraz nie umiem nic ze sobą począć, snuję się od kąta w kąt. W domu ciągle toczy się rozmowa na temat psa. Każdy mówi, że dobrze, że ma nowy dom, ale jest to takim tonem mało przkeonującym... jakbyśmy sobie chcieli wmówić. Aleee... będzie dobrze. Teraz czekam na telefon od DS. Jeśli za 3miesiące nie będzie "weźcie z powrotem tego psa" to dobry znak. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.