Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Klaudia&Aza']Oj zacznij bo ja potrafię dużo zjeść :diabloti::evil_lol:
No to mamy problem, tzn. ja mam, bo mam konkurencję.... ja też jestem znana z żarłoczności ;D

[quote name='maryg22']Cześć :smile:
Pokażę mamie te zdjęcia z Roztocza jak będzie się zastanawiać nad wakacjami :-D Tylko nie wspomnę o kleszczach :lol: Dowie się na miejscu :evil_lol:
Hej.
O super, trzymam kciuki, by się udało. Wiesz, wtedy poznasz mnie, Morusa, Milkę, Endusława, Silvera, Aliego i być może nawet Bellę, czyli cały gang durniów :-P
Z tymi kleszczami to u nas masakra i to moim zdaniem jest jedyną wadą :P

[quote name='Sonka95']Witamy się ;-)
Jaki szczęśliwy :loveu: http://img443.imageshack.us/img443/4710/p1060822.jpg
Hej
Albo udaje :eviltong:

[quote name='whiteterrier']Fajne zdjęcia :-D
Mamy podobny las ( w sumie lasek ) i łaziłam tam do czasu jak nie zobaczyłam tam dzika i zwiewałam jak glupia!
Potem nie chciałam już tam chodzić, chyba, że wyrwałam jakiegoś kolegę żeby ze mną poszedł i dzika odstraszał :evil_lol:
Jak wolę łazić po polu bo mam szeroki punkt widzenia na dziki! :-D
Dzięki, dzięki =)
Przecież dziki są super. U nas w ogóle to norma, że spotkasz w lesie dzika. Nieraz dostawałam zawału, gdy ni stąd ni zowąd przede mną pojawiał się, wgapiał się na mnie i chrumkał . Jednak czasem noszę coś do żarcia, jak jabłka i im rzucam. :evil_lol: Zresztą sarny też zawsze mnie w lesie podglądają i wcale nie są nie wiadomo jak oddalone ode mnie, tak 2-3m to norma :P.
Ja pól nie lubię zbytnio. No i mam do nich kawałek drogi, a mi się nie chce iść przez całe miasto, by trafić na pola. W dodatku nielegalnie przebywać na nich :diabloti:

---------------

Mamy sukces. Milka dzisiaj trafiła do kuwety :multi: Co prawda rano narobiła obok kuwet, ale dostała od razu za to piękną karę i potem już było ok. I chyba wiemy w czym jest problem. Milka chce mieć piasek. Jak dzisiaj eksperymentalnie dostała zamiast żwirku sam piasek to od razu sobie przypomniała w czym rzecz. No i zlikwidowaliśmy jedną kuwetę, będzie miała mniej miejsc do obs.ania. ;] Tylko problem tkwi w tym, że sam piasek nie niweluje zapachu... Eh... Ma ktoś pomysł, by jakoś ten zapach nie roznosił się po domu?

Aaaa... i jeszcze jedno. Z Morusa nie da się zrobić psa domowego. Bardzo sprawia mu to frajdę, gdy jest zimno, ale jak zaczęły się roztopy to siłą zaciągamy go do domu. On może być w nim, dla niego to OK, ale jak się naje to od razu pcha się na dwór. Więc cóż... sam sobie miejsce wybrał. Zresztą na dworze tyyyyle się dzieje, a w domu tylko śpi i pasie kotki. ^^

Posted

Spaczone te koty masz i tyle :diabloti:
Morus długo już żyje na podwórku to nic dziwnego, że z przyzwyczajenia tam woli siedzieć ;) Ale próbuj go ściągać do domu, a nuż się chłopak przekona :P

Posted

[quote name='rashelek']Spaczone te koty masz i tyle :diabloti:
Morus długo już żyje na podwórku to nic dziwnego, że z przyzwyczajenia tam woli siedzieć ;) Ale próbuj go ściągać do domu, a nuż się chłopak przekona :P[/QUOTE]
Ciągnie swój do swojego 8) [też mam zrytą banię ;P]
Nie robię nic na siłę, bo i moja rodzinka nie jest zachwycona, że chce z kundla zrobić pieska domowego :P Tylko Babcia mnie rozumie w tej kwestii :lol: Sama miała kundlicę typowo kanapową :D Morus jedyne, co ubóstwia to fotel w domu. Założę się, że gdybym wsadziła mu do budy (pomijam fakt, że sie nie mieści; tylko teoretyzuję), to by wcale z niej nie wychodził :lol:

Posted

[quote name='Ty$ka']No to mamy problem, tzn. ja mam, bo mam konkurencję.... ja też jestem znana z żarłoczności ;D[/QUOTE]
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

[quote name='Ty$ka']... i jeszcze jedno. Z Morusa nie da się zrobić psa domowego. Bardzo sprawia mu to frajdę, gdy jest zimno, ale jak zaczęły się roztopy to siłą zaciągamy go do domu. On może być w nim, dla niego to OK, ale jak się naje to od razu pcha się na dwór. Więc cóż... sam sobie miejsce wybrał. Zresztą na dworze tyyyyle się dzieje, a w domu tylko śpi i pasie kotki. ^^[/QUOTE]
To u mnie jest podobnie Azie wcale nie sprawia frajdy siedzenia w domu po prostu na podwórku ma więcej zainteresowań i zapachów, ale za to Bila to tylko czeka aż wrócimy ze spaceru i ja do domu wpuszczę, pierwsza stoi pod drzwiami :lol:

Posted

[quote name='rashelek']No wiesz, jaki pan taki kram :P
Nie, nie, nie mówię "na siłe" tylko "częściej" :P Babcia?! Myślałam, że to ona psa w domu nie chce widzieć?
Oj, nie chciałam być taka dosłowna :siara:
Wiem, wiem... jednak praktycznie toto samo :P Jak go wołam, gdy właśnie wystawia ptaka lub sobie wyje z sąsiednim psem to ma mnie gdzieś i idzie na zasadzie "Nooo oook, pójdę o ile dostanę coś dobrego". W ogóle jego życie opiera się na dajmicośtopomyślęnadspełnieniemtwychzachcianek 8) To zależy od jej humoru, czasem psu współczuje, czasem go wygania na dwór i wysyła do stu diabłów ;). Teraz coś jej się odwidziało i uważa, że piesek może być w domu. A może tęskni za swoją suczynką i brakuje jej psa, który ogrzewa jej stopy? ;) Sama nie wiem. Jednak taka nagła zmiana w poglądach mi się podoba. ;p

[quote name='Klaudia&Aza']


To u mnie jest podobnie Azie wcale nie sprawia frajdy siedzenia w domu po prostu na podwórku ma więcej zainteresowań i zapachów, ale za to Bila to tylko czeka aż wrócimy ze spaceru i ja do domu wpuszczę, pierwsza stoi pod drzwiami
To nie jest śmieszne, to jest tragiczne, no ale słowo się z mojej strony rzekło :lol:

No widzisz, mamy dziwne psy ;P Choć Morus w deszczowe dni zdecydowanie bardziej woli być w domu, tak samo w te upalne czy mroźne, ale takie zwykłe to woli mieć pod kontrolą całą okolicę ;)

Posted

Ja to strasznie żałuję , ze nie mieszkam w domu z ogrodem , tak to pewnie Sonia byłaby cały czas na dworze ;) Jak byliśmy na wsi to całe dnie latała po podwórku , a tylko na noc do domu ...

Posted

Czesc Tus ;)
Tu jak zwykle nagadane.... nie wiem czy cos czytac, czy tylko ogladac zdjecia...
CZytalam ze kociak Ci sie zgubil... nawet nie probuje sie domyslac jak bardzo sie denerwowaliscie.... :shake: Dobrze ze sie znalazl, uwielbiam tego rudzielca :loveu:

Zdjecia piekne, mieliscie super zime :loveu:

Zdjecia wiosny... ahhh... popatrzec moge, ale wiosny nie chce!!!! :evilbat:

Posted

[quote name='Izabela124.']Super, że Endi szybko się odnalazł. Ale macie super tereny/widoku u siebie, piękne :loveu:[/QUOTE]
Milka już zapomniała, że Endusława kocha i już znów mu dokucza :diabloti:
Z uprzejmości nie zaprzeczę 8) :P

[quote name='whiteterrier']A mój kundlowaty nauczył się siedzieć w domu po 5 latach siedzenia na dworze :D
Bo mama nie chciala psa w domu, ale były takie mrozy to jej się szkoda zrobiło i Fido stał się psem domowym :)[/QUOTE]
Kurcze... ale Ci zazdroszczę :) U nas piesek przychodzi czasami, jednak nie uważam, by miał ze mną źle ;P Co prawda dzisiaj kiedy poszłam do okulisty, to piesek próbował po raz pierwszy w życiu uciec z podwórka :roll: Zahaczył o siatkę sąsiadów, przewrócił się i jeszcze pojechał na dupie kawałek, bo jest ślisko :diabloti: I piesek spanikował, zaczął Babci ryczeć do okna, więc go wpuściła do domu. Na chwilę. Tzn. aż ja nie wrócę... Plus całej jest tej sytuacji jeden: M. nie myśli już uciekać z podwórka, ale on nigdy z tym nie miał problemów... Więc ta cała sytuacja nie powinna mieć miejsca... coś czuję, że piesek się troszczy o mnie i nie chce, bym się nudziła, bo już praktycznie skończyłam pracować nad problemami morusowatymi, no i wymyślił sobie kolejną: lęk separacyjny :shake: oby nie to...

[quote name='Sonka95']Ja to strasznie żałuję , ze nie mieszkam w domu z ogrodem , tak to pewnie Sonia byłaby cały czas na dworze ;) Jak byliśmy na wsi to całe dnie latała po podwórku , a tylko na noc do domu ...[/QUOTE]
Cały czas na dworze? Nie polecam ;P Nie wyobrażam sobie nie mieć ogródka, ale dla mnie pies powinien mieszkać w domu. I jak brałam Morusa to była taka umowa pomiędzy mną a rodzicami, no ale cóż... ;)

[quote name=':: FiGa ::']Czesc Tus ;)
Tu jak zwykle nagadane.... nie wiem czy cos czytac, czy tylko ogladac zdjecia...
CZytalam ze kociak Ci sie zgubil... nawet nie probuje sie domyslac jak bardzo sie denerwowaliscie.... :shake: Dobrze ze sie znalazl, uwielbiam tego rudzielca :loveu:

Zdjecia piekne, mieliscie super zime :loveu:

Zdjecia wiosny... ahhh... popatrzec moge, ale wiosny nie chce!!!! :evilbat:[/QUOTE]
Oooo... Dropiaści :multi:
Jak chcesz, ja nic Ci nie pomogę ;P
O tak, nikomu tego nie życzę. Dobrze, że się znalazł, bo nie wiem co bym bez niego zrobiła. Jednak mogę Ci go oddać, bardzo chętnie :evil_lol:

Właśnie, mieliśmy... teraz powódź... normalnie powódź... wszystko stoi w wodzie :shake: A pod wodą... lód...

O, a czemu nie chcesz wiosny?

Posted

czyżbym widziała nowy avatar ?:)

poczochraj stadko ode mnie proszę :)

co takiego stoi w wodzie?
u nas dziś pogoda iście wiosenna...ciepło było i słonko świeciło....póki nie wyszłam z pracy, potem jakoś tak zaszło za chmury...

Posted

[quote name='Istar19']czyżbym widziała nowy avatar ?:)

poczochraj stadko ode mnie proszę :)

co takiego stoi w wodzie?
u nas dziś pogoda iście wiosenna...ciepło było i słonko świeciło....póki nie wyszłam z pracy, potem jakoś tak zaszło za chmury...[/QUOTE]

Nowy stary avatar :) Znudził mi się poprzedni ;P

Dziękuję bardzo i nawzajem :)
Ali dalej coś choruje, już zmieniliśmy mu antybiotyk, bo poprzedni nie działał...

U nas też słońce szybko schowało się za chmurami, no ale taki urok już okresu zimowo-wiosennego. A w wodzie są chodniki, samochody, niskie psy (Morus ma całe podwozie mokre, bo musi niemalże pływać ^^) i inne przyziemne rzeczy.


[quote name='Izabela124.']U nas też wszystko stoi w wodzie...[/QUOTE]
Łączę się w bólu to jest straszne...

Kurde, jestem przerażona. Nie dość, że człowiek musiał czekać ponad 2h na swoją kolej do okulisty (bo było 2h opóźnienie...) to jeszcze moja wada wzroku poszła w dół. Jedno oko się trzyma, ale drugie aż poleciało o 1,5D... :( No i w szkole nas męczą strasznie, mam dość! :P A Milka dalej szcza poza kuwetą, już nie mam na nią siły...
Z miłych rzeczy to to, że dzisiaj wyczochrałam za wsze czasy bołdeła, boskie dziecko :loveu: Nawet takiego BC mogłabym mieć :P :lol:

Posted

Mozesz mi kociaka oddac :loveu: Ale pewnie dlugo by nie pozyl - Miziasta by go unicestwila, to chodzaca agresja jest :evil_lol:

A wiosny nie chce bo wiosna jest nudna :evil_lol: I trzeba czekac az 8 miechow na kolejny sezon :eviltong:

Posted

Nie no chciałabym Morusa zobaczyć jeżdżącego na tyłku :D Ale może po prostu w domu mu się nudzi? Na tworze jest tyle fajnych zapachów i atrakcji a w domu to tylko jedzonko i gniecie na kanapie :eviltong:

Posted

Uff nadrobiłam :diabloti:
Współczuję kociastych przygód, i tych kuwetowych i tych zaginięciowych. To strasznie nie wiedzieć gdzie zwierzak jest i co robi :shake:
Moja sama na dworze się nudzi, ona musi mieć człowieka do głaskania obok :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...