roadtonowhere Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='Klaudia&Aza']Normalnie muszę wyjść z tego wątku:shake: jak Ty masz tam pięknie :placz::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Ja też zostałam zmuszona do opuszczenia tego wątku z powodu tych widoków. :loveu: Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='Istar19']współczuje przymusu nauki ...ale nie wiesz ile ja bym dała by móc wrócić do szkoły, a nie pracować :P my niestety przy -10 wyjść możemy na spacer godzina góra...bo Masza nam za bardzo marznie, ale jak jest już troszkę cieplej to dwie godziny to minimum najgorsze są roztopy - od dwóch lat sobie mówię, ze kupie porządne buty, takie do chodzenia po górach...w teorii nie powinny przemakać...ale zawsze jakoś szkoda mi kasy, a potem marudzę, że mi buty przemakają wiosna...wiosna powinna za niedługo się pojawić..a z nią burze, deszcze i piękne słońce Ja lubię szkołę, ale nienawidzę się uczyć :evil_lol: A właśnie czeka mnie jeszcze dzisiaj przeprawa z historię, więc dlatego też weszłam na dogo :eviltong: Maszeńka to zmarzluch straszny ;P Na szczęście ja nie mam takiego problemu, no ale to pewnie kwestia tego też, że M. jest psem podwórzowym i musiał się przystosować :) Wykrakałaś roztopy :mad: Buty mi wszystkie przemakają, właśnie dzisiaj wracając te tylko 2km ze szkoły chlupało mi nieźle w butach :lol: No i grypa wraca, pewnie nie doleczyłam. Ale do lekarza nie idę, najwyżej umrę :diabloti: Dzisiaj straciłam już głos, więc dla mnie jest to początek śmierci - bo mówienie to całe moje życie :cool3: I chyba będzie niedługo ta wiosna. :P Coś tak czuję ;P [quote name='rashelek']Nad morzem to w ogóle zdzierają jak za zboże I to nie warunki dla nas, bo łazić za bardzo nie ma gdzie. Myślałam o wycieczce w góry, ale Roztocze też bardzo fajnie się prezentuje, a jeśli tanio jest to tym lepiej Jutro sobie tą stronke przejrze, dzięki wielkie! Zobaczymy, chciałabym żebyśmy się wybrali na lato chociaż na tydzień gdzieś, ale właśnie nie może być za drogo i muszą być warunki do łażenia z psami A warunki to jakoś damy radę, tylko łóżko poproszę (jedno wystarczy, tylko mogłoby być dwuosobowe jednak ) i brak robali Ja też kocham góry, morze nie jest dla mnie - mogę tam pojechać na 3dni, pobiegać brzegiem plaży i chcę już wracać :p Za to góóóry.... o tak :loveu: To jest to ;P Jednak moje pasje nie podziela rodzinka, bo ona jednak preferuje leżenie plackiem na plaży, a nie wspinaczkę. I przez to zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem nie jestem adoptowana :diabloti: Roztocze do łażenia dość fajne jest, o ile ktoś kocha lasy i nie liczy na jakieś mega super widoki. Tutaj raczej płaski teren jest (w porównanniu do gór oczywiście), ale ładny ;) Z tym brakiem robali to ciężko. Bo Roztocze jest to najbardziej zagrożony teren zarażenia się babeszjozą. Kleszcze po prostu zamieszkały tu na stałe i niestety te kleszcze, roznoszące różne paskudztwa, a i różne ich mutacje się zdarzają. Dlatego nawet zimą Morusa zakraplam, co 2msc, ale jednak. Wiem, że to antyreklama, ale trzeba mieć to na uwadze ;). [quote name='Collie']Fajni gości...oczy, oczy http://img850.imageshack.us/img850/3822/dsc07798b.jpg Haha, jak się uśmiecha to tylko w pełni :loveu: http://img15.imageshack.us/img15/6479/p1070303n.jpg Śliczne krajobrazy! Brzydkie, brzydkie, brzydkie :diabloti: Zakichany optymista :P Powiem nieskromnie, wiem :loveu::p [quote name='Talucha']Jakie widoooooki [quote name='Klaudia&Aza']Normalnie muszę wyjść z tego wątku jak Ty masz tam pięknie [quote name='Aleksandra95']http://www.powiat-tomaszowski.com.pl/wp-content/uploads/2006/09/jjezierski_czart017.jpg jadę tam ! Hurraaa! Całe dogo opanowuje Roztocze :multi::evil_lol: To może ja już zacznę mrozić żarcie, bo to nie pójdzie wykarmić :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='betty_labrador']dobra to pakuje sie w urlop i zwalam sie do Ciebie i jazda na Roztocze :diabloti: smakowal-kupowalam ostatnio tylko tam . Obecnego przejeść nie moge i stoi póki co :P :) ja tez nie cierpie owoców i warzyw ze sklepow ale czasem wyboru nie ma -z braku czasu ;)[/QUOTE] OK. Czekam :p To się cieszę, że wybierasz właściwy miód :loveu::eviltong: Ja ostatnio mam straszny okres miodowy, co kilka dni do śniadania czy obiadu dodaję sobie coś z miodem ;) Ja się cieszę, że moja cała rodzinka ma swoje ogródki - zawsze coś mi skapnie. Np. taki sobie szpinak :loveu: U nas nie opłacałoby się zbytnio posadzić szpinak, bo ja tylko jestem szpinakolubna, ale dzięki temu, że Babcia lubi to od niej zawsze sobie biorę :loveu: [quote name='Sonka95']Ale piękne macie widoki na Roztoczu :loveu: ... na pewno kiedyś zawitamy ;)[/QUOTE] No mam nadzieję. :eviltong: [quote name='roadtonowhere']Ja też zostałam zmuszona do opuszczenia tego wątku z powodu tych widoków. :loveu:[/QUOTE] Mam rozumieć, że opuściłaś wątek, bo właśnie jesteś w drodze do mnie? ;> [quote name='understandme']łoo matką jak pięknie tam macie :loveu:[/QUOTE] :loveu: Teraz nie. Teraz odwilż :diabloti: A ja wracam do biegania :). Ale tak już na poważnie. Ostatnio nie mogłam się zmotywować do prawdziwego trenowania takie jak było 4-5lat temu, więc załatwiłam sobie trenera. Tzn. w czwartek idę go udboruchać, by chciał mnie trenować. :evil_lol: Jak nie będzie chciał to powołam się na moją dawną trenerkę, a jego żonę - musi mi ulec, bo ja chce biegać :p A jak mimo to powie, że się nie nadaję, to chyba go na miejscu ukatrupię :eviltong: Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 Jeszcze kilka starych wygrzebałam :evil_lol: Quote
rashelek Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Moja mama i brat tak lubią leżeć i nic nie robić, my z tatą wolimy łażenie i zwiedzanie ;) Dlatego byliśmy zachwyceni, kiedy na tydzień wakacji w Gdańsku przypadł tylko 1 słoneczny dzień :diabloti: Robaki to miałam na myśli jakieś pluskwy czy karaluchy, ale dzięki za ostrzeżenie :lol: Bieganie jest fuuuuuuuuuuuuj Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 I z czego, głupi się cieszysz? :evil_lol: Ścieżka do lasu, najbardziej wydeptana przez nas :P Las jak las ;) Park (swoją drogą, wieki temu byliśmy w parku ^^) [IMG=http://img821.imageshack.us/img821/853/p1060986m.jpg Quote
Istar19 Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Morusek kochany ;) Enduś ma słodki nochal - taki różowiutki :) Ty się dziewczyno kuruj! tak raz a porządnie :) zazdroszczę Ci tych swojskich warzywek..ja to mogę się zadowolić jedynie takimi ze sklepu...choć czasem coś sąsiad mamy nam podaruje..pomidorki, sałatę , rzodkiew....ale to za mało, dla takiego królika jak ja :D Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 (edited) [quote name='rashelek']Moja mama i brat tak lubią leżeć i nic nie robić, my z tatą wolimy łażenie i zwiedzanie ;) Dlatego byliśmy zachwyceni, kiedy na tydzień wakacji w Gdańsku przypadł tylko 1 słoneczny dzień :diabloti: Robaki to miałam na myśli jakieś pluskwy czy karaluchy, ale dzięki za ostrzeżenie :lol: Bieganie jest fuuuuuuuuuuuuj Nie dziwię się Waszej eksplozji radości :P Też bym się cieszyła :lol: Tak czy inaczej bardzo miło wspominam obóz sportowy 2tyg. nad morze :loveu: Ale fakt, w tedy nad morzem byliśmy codziennie, ale nie po to by poleżeć. Biegać, jeździć konno i iść na piechotę brzegiem morza 18km :lol: A potem po lasach przez cały dzień z przerwą na bieganie :lol: I mogliśmy sobie popływać kajakiem, pojeździć konno (kto umiał :P), ale przede wszystkim było to bieganie, a morze było tylko dodatkiem :) Bieganie jest fajne, choć ostatnio bardziej preferuję wielokilometrowy marsz po lasach :). A wszystko przez to, że przestałam trenować i bieganie zamieniłam na chodzenie :lol: Coś ostatnio próbowałam biegać, ale w klatce piersiowej mnie bolało (od paru lat mnie czasem poolewa, teraz jednak przechodzi już :P) no i to nie to samo, gdy ma się wyznaczony czas, miejsce i konkretny plan (czy to trening siłowy, szybkościowy, rozruszeniowy itd itd) niż kiedy wszystko zależy od samego trenującego :)\ [quote name='Istar19']Morusek kochany Enduś ma słodki nochal - taki różowiutki Ty się dziewczyno kuruj! tak raz a porządnie zazdroszczę Ci tych swojskich warzywek..ja to mogę się zadowolić jedynie takimi ze sklepu...choć czasem coś sąsiad mamy nam podaruje..pomidorki, sałatę , rzodkiew....ale to za mało, dla takiego królika jak ja Taki pusztysty :D A Endy teraz jest jeszcze bardziej uroczy, podoba mi się jego charakter i wygląd. ;P A nie taki wypłosz jakim był w wieku 5msc :lol: Ale nos ma już brzydki ;P Toż się kurowałam. 2tyg. na antybiotyku ;/ 3tyg. mnie męczyło, teraz było już OK i znów coś mnie łapie :P Jestem przyzwyczajona do takiej wygody, dlatego nie wyobrażam sobie mieszkać w bloku :P :) Bo też zżeram duże ilości warzyw. Edited January 29, 2013 by Ty$ka Quote
łamAga Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 http://img443.imageshack.us/img443/4710/p1060822.jpg mini tybetan :lol: Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='dOgLoV']http://img443.imageshack.us/img443/4710/p1060822.jpg mini tybetan :lol: Taki naprawdę w wersji kieszonkowej 8) Quote
łamAga Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='Ty$ka']Taki naprawdę w wersji kieszonkowej 8)[/QUOTE] Taaaaaaaa ale ogon trzyma idealnie :lol: Quote
*Magda* Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 http://img38.imageshack.us/img38/8743/p1060573o.jpg śliczny :loveu: Ja na wiosnę zaczynam biegać ;) Bo teraz jest ciemno jak młody idzie spać :roll: Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='dOgLoV']Taaaaaaaa ale ogon trzyma idealnie :lol: W takim razie wbijam na wystawę, tłumacząc że to szczyl. Może nie poznają :evil_lol: [quote name='magdabroy']http://img38.imageshack.us/img38/8743/p1060573o.jpg śliczny :loveu: Ja na wiosnę zaczynam biegać ;) Bo teraz jest ciemno jak młody idzie spać :roll: Dziękuję. W takim razie będziemy się wspierać razem ;) A ja mam wielki COME BACK problemu kupowego. Nasila nam się z każdym dniem, a my nie wiemy czemu. Raz Milka zrobi ładnie, ale po chwili kilka następnych poza kuwetą. Na początku Babcia przemykała oko, próbowała zrozumieć w czym rzecz, ale problem nie zniknął. A wręcz przeciwnie. Ja już nie mam naprawdę pomysłów co z tym fantem zrobić, naprawdę nie umiem rozgryźć tej sprawy. Czemu Milka s.a poza kuwetą? I co robić? No a Babcia ma już dość. Właśnie jestem po mocnej awanturze, w której broniłam Milki po raz 1729. Ale ile razy można bronić, gdy nie ma końca problemu? Już Babcia ostrzegła mnie, że jak problem nie zniknie za niedługo to ona pozbędzie się Milki. Bo ma tego wszystkiego dość. No zresztą się nie dziwię... też mam dość tego smrodu w całym domu, człowiek musi uważać, by w coś nie wdepnąć przypadkiem... No i na weekend przyjeżdża moja siostra z dzieckiem, które zaczyna raczkować. I nie wyobrażamy sobie, by siedziało na tym samym dywanie, na którym Milka zrobiła sobie toaletę. A toaleta ta jest od jednego końca domu do drugiego :shake: Ale ehhh... jak rozwiązać ten problem? Bo kurcze, nie możemy udawać, że go nie ma. Nawet tak się nie da. :roll: Ja naprawdę jestem tolerancyjna, jestem w stanie wiele dziwactw znieść, no ale s.anie po całym domu do nich się nie zalicza, jest już ponad moje siły. :shake: No i mojej rodziny przede wszystkim. :roll: Macie jakieś pomysły? Quote
*Magda* Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 A ona robi tylko na dywany czy na "łysą" podłogę też? Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='magdabroy']A ona robi tylko na dywany czy na "łysą" podłogę też?[/QUOTE] Przede wszystkim na podłogę. Głównie w pomieszczeniach , gdzie są kuwety (ma dwie). Jednak na dywany też jej się zdarza... Quote
*Magda* Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='Ty$ka']Przede wszystkim na podłogę. Głównie w pomieszczeniach, gdzie są kuwety (ma dwie). Jednak na dywany też jej się zdarza...[/QUOTE] Myślałam, że tylko na dywany, to wtedy by można je zwinąć ;) Ale skoro robi też to na podłogę ... :roll: A próbowaliście wymyć podłogę w chlorze? Będzie przez jakiś czas śmierdzieć, ale może jej się zapach nie spodoba jak kilka dni podłogę wymyjecie chlorem ;) Quote
Ty$ka Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='magdabroy']Myślałam, że tylko na dywany, to wtedy by można je zwinąć ;) Ale skoro robi też to na podłogę ... :roll: A próbowaliście wymyć podłogę w chlorze? Będzie przez jakiś czas śmierdzieć, ale może jej się zapach nie spodoba jak kilka dni podłogę wymyjecie chlorem ;)[/QUOTE] Ona zazwyczaj drapie podłogę i wtedy się załatwia. Karcenie jej, gdy się przyłapie na uczynku nie działa, nagradzanie też nie. Tak jakby nie trafiało do jej łebka pojęcie czystości. Wymyć podłogę to już jakiś pomysł, ale nie wiem jak na to zareagują pozostali domownicy, bo jedna kuweta jest w moim pokoju, a druga w kuchni... I to są najbardziej zabrudzone miejsca przez Milkę. Quote
rashelek Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Przyznam szczerze, że nie wiem jak pomóc. Koty to jednak czyste zwierzęta i taki problem to dla mnie dziwność i nowość... Quote
betty_labrador Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 no tereny ciagle mnie zachwycaja :loveu: cos w stylu mój Radzymin :loveu: a co nam zamrozisz? :cool3: krewetki, małże, kawior? :D to jade na ferie zimowe :grin: Ja mialam taka faze na miód ze w ok2tyg zjadalam duzy słój :lol: ale po kilku takich słojach dostałam jakiegos uczulenia i na calej twarzy wysypały mi sie drobne krosteczki bezbarwne -byłam bardzo chropowata :evil_lol: i od tego słoik miodu stoi długo juz na półce-czasem posłodze herbate. Co za dużo to nie zdrowo :D To jak ludzie karmia psy jednymi chrupkami(sucha karma) a później w szoku są, że pieskowi sie znudzilo i teraz chcialby jesc gotowane ;P (nie wiem skad to zdziwienie ale cóż). Brakuje mi w ogole świeżych zieleninek. Kupie jakas sałate lub mieszanki sałat ale to nie to samo co świeże z targu np. lub ogródka. Kurde zima-spadaj juz :evil_lol: Ja dzis ugotowalam na parze pierwszy raz miesko-udziec z indyka. Żeby nie było-dla Tosci haha. Bo musi byc chwile na diecie po operacji. I tak ładnie pachnialo w mieszkaniu że koleżanki sie zainteresowaly :P A z wody gotowane to nie to samo. A co do Milki dziwna sprawa. Może potrzebna podloga wysypana cała żwirkiem hahaha :D wtedy problem zniknie :P albo na zewnatrz musialaby żyć ;] Quote
Klaudia&Aza Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='Ty$ka']Hurraaa! Całe dogo opanowuje Roztocze :multi::evil_lol: To może ja już zacznę mrozić żarcie, bo to nie pójdzie wykarmić :evil_lol:[/QUOTE] Oj zacznij bo ja potrafię dużo zjeść :diabloti::evil_lol: Quote
Baton Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Cześć :) Pokażę mamie te zdjęcia z Roztocza jak będzie się zastanawiać nad wakacjami :D Tylko nie wspomnę o kleszczach :lol: Dowie się na miejscu :evil_lol: Quote
Sonka95 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Witamy się ;) Jaki szczęśliwy :loveu: http://img443.imageshack.us/img443/4710/p1060822.jpg Quote
whiteterrier Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Fajne zdjęcia :D Mamy podobny las ( w sumie lasek ) i łaziłam tam do czasu jak nie zobaczyłam tam dzika i zwiewałam jak glupia! Potem nie chciałam już tam chodzić, chyba, że wyrwałam jakiegoś kolegę żeby ze mną poszedł i dzika odstraszał :evil_lol: Jak wolę łazić po polu bo mam szeroki punkt widzenia na dziki! :D Quote
Ty$ka Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 [quote name='rashelek']Przyznam szczerze, że nie wiem jak pomóc. Koty to jednak czyste zwierzęta i taki problem to dla mnie dziwność i nowość...[/QUOTE] Czyste :diabloti: Bardzo :eviltong: Akurat parę ostatnich moich kotów były/są wyjątkami :diabloti: [quote name='betty_labrador']no tereny ciagle mnie zachwycaja :loveu: cos w stylu mój Radzymin :loveu: a co nam zamrozisz? :cool3: krewetki, małże, kawior? :D to jade na ferie zimowe :grin: Ja mialam taka faze na miód ze w ok2tyg zjadalam duzy słój :lol: ale po kilku takich słojach dostałam jakiegos uczulenia i na calej twarzy wysypały mi sie drobne krosteczki bezbarwne -byłam bardzo chropowata :evil_lol: i od tego słoik miodu stoi długo juz na półce-czasem posłodze herbate. Co za dużo to nie zdrowo :D To jak ludzie karmia psy jednymi chrupkami(sucha karma) a później w szoku są, że pieskowi sie znudzilo i teraz chcialby jesc gotowane ;P (nie wiem skad to zdziwienie ale cóż). Brakuje mi w ogole świeżych zieleninek. Kupie jakas sałate lub mieszanki sałat ale to nie to samo co świeże z targu np. lub ogródka. Kurde zima-spadaj juz :evil_lol: Ja dzis ugotowalam na parze pierwszy raz miesko-udziec z indyka. Żeby nie było-dla Tosci haha. Bo musi byc chwile na diecie po operacji. I tak ładnie pachnialo w mieszkaniu że koleżanki sie zainteresowaly :P A z wody gotowane to nie to samo. A co do Milki dziwna sprawa. Może potrzebna podloga wysypana cała żwirkiem hahaha :D wtedy problem zniknie :P albo na zewnatrz musialaby żyć ;][/QUOTE] Uwierz mi, że fotki nie odzwierciedlają prawdziwego piękna. By się przekonać, trzeba zobaczyć na żywo :loveu: Ja akurat owoców morza nie jadam. Okropność :eviltong: Choć w sałatce mi smakowały, ale ja każdą sałatkę zjem. Nawet niejadalną :evil_lol: Pewnie przedobrzyłaś z miodem ;P No mój piesek nie wybrzydza. Tzn. nawet jeśli to ma problem, bo będzie chodził głodny na własne życzenie. Ja nie mam zamiaru się z nim cackać i ma jeść, to co mu podają. :diabloti: A że jest pieskiem o wrażliwych jelitach i akceptuje tylko jedną karmę, to nie może wybrzydzać nawet gdybym była ciut dla niego lepsza :P. Mnie też brakuje warzyw i owoców. Bo latem to człowiek codziennie latał do ogródka po świeże. W ogóle jak mnie puszczą do ogródka to robię niezłe tam czystki :cool3:. Nieraz już wpitalałam 12 ogromnych marchewek na raz ;P O rety, aż sobie przysiadłam. Bo myślałam, że sobie gotowałaś :P Dopiero, gdy doczytałam, że to dla Tośki to mi ulżyło :evil_lol: Dałam się nabrać ;P Żwirek. Jak ona kocha się nim bawić, tarzać i go zjadać. Ale nie sikać w niego :P A na dworze żyć nie będzie, choć mój kochany Tatuś to zaproponował rzecz jasna :loveu: Ja jednak ją nie oddam na dwór :P [ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.