Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przeczytałam cały ten elaborat, chociaż nie ukrywam, że na 3 razy :D
Najbardziej do tego opisu pasuje mi I grupa ;) Z racji wymagania wzrostowego, chyba najbardziej pasuje mi tutaj Malina. Nie będe ukrywać, że owczarki to "moja" grupa, ale ja raczej siedzę w BC i wszystkich ras z niej nie znam. Ale skoro ma być średni, to z góry wiele z nich odpada. Malina wydaje mi się odpowiednia, bo z tego co wiem (a na pewno niewiele), są to psy, jak większość owczarków, stworzone do pracy z człowiekiem. Bardzo przywiązane, ale jednocześnie samodzielne i myślące. Nastawione głównie na pracę, ale jak dobrze zaczniesz to z funkcją on/off ;) Ostatnio wiszę też na galerii Vectry i wbrew pozorom staffik też pasuje mi do tego opisu. Tylko one chyba nie są zbyt dobre w odpoczywaniu ;) No i jeśli tropienie, to zdecydowanie Setery czy Wyżły. Ale tutaj zaś instynkt i popędy mogą wziąć górę, ja osobiście bym się bała.

Posted

Witam wszystkich ;) przyznam szczerze że nie czytałam wypowiedzi najdłuższej, o rasie. ; )
Jednak przyłączam się do rozmowy.

Podziwiam moją suczkę, która biega pełna energii pół dnia po tym mrozie i śniegu :P

Posted

[quote name='Mada95']Ja znam takiego psa!
to mój pies (pomijając szybkość uczenia się):lol:

A mi w miarę do tego opisu pasuje jack russel ;)[/QUOTE]
Nie, JRT zdecydowanie nie :roll: Już patrząc na samą wielkość ;) Co nie zmienia faktu, że to moja wymarzona rasa :loveu:

[quote name='rashelek']Przeczytałam cały ten elaborat, chociaż nie ukrywam, że na 3 razy :D
Najbardziej do tego opisu pasuje mi I grupa ;) Z racji wymagania wzrostowego, chyba najbardziej pasuje mi tutaj Malina. Nie będe ukrywać, że owczarki to "moja" grupa, ale ja raczej siedzę w BC i wszystkich ras z niej nie znam. Ale skoro ma być średni, to z góry wiele z nich odpada. Malina wydaje mi się odpowiednia, bo z tego co wiem (a na pewno niewiele), są to psy, jak większość owczarków, stworzone do pracy z człowiekiem. Bardzo przywiązane, ale jednocześnie samodzielne i myślące. Nastawione głównie na pracę, ale jak dobrze zaczniesz to z funkcją on/off ;) Ostatnio wiszę też na galerii Vectry i wbrew pozorom staffik też pasuje mi do tego opisu. Tylko one chyba nie są zbyt dobre w odpoczywaniu ;) No i jeśli tropienie, to zdecydowanie Setery czy Wyżły. Ale tutaj zaś instynkt i popędy mogą wziąć górę, ja osobiście bym się bała.[/QUOTE]
A mi się udało przeczytać to na jeden raz :multi:
Już przed tą 'malutką' wypowiedzią podejrzewałam belgiczyka, ale podobno to za wysokie progi ;)
PS: Czy tylko mi się wydaje, że wystarczyła by część 'reasumując'? :evil_lol:

Posted

[quote name='Aleksandra95']połowe przeczytałam :lol: drugą połowe w drugiej przerwie uczenia się tej cholernej matmy :lol:[/QUOTE]

Matko, przecież to wcale nie jest długie :eviltong: Bo jeśli tak uważacie to pozostaje Wam współczuć mojej polonistce, która dostaje dłuższe prace ode mnie :evil_lol:

A co masz na matmie, że się uczysz? ;]

[quote name='Sonka95']Ale do czytania :evil_lol: Ja nie mam pojęcia co to za rasa ...[/QUOTE]
Mogę Ci podrzucić pełną wersję to wtedy możesz marudzić, że długie :diabloti:
A mi tu pasuje kilka :loveu: W tym właśnie taka jedna :P

[quote name='maryg22']Streszczenie? :crazyeye: To ja nie chcę widzieć tej pełnej wersji :evil_lol:
To napisz chociaż na PW :diabloti: Ja tak gadać nie będę :-D[/QUOTE]
eeee, najgorzej mają hodowcy. Wyszło mi kilka stron na Wordzie napisane 11 :evil_lol:
A ja mogę w ogóle nie gadać :eviltong:

[quote name='Mada95']Ja znam takiego psa!
to mój pies (pomijając szybkość uczenia się):lol:

A mi w miarę do tego opisu pasuje jack russel ;-)[/QUOTE]
E, nie wierzę, że Lejdi nie uczy się szybko ;]
Kundelki to swoją drogą, ale chodzi mi o rasę. To nie ja zaczęłam ten temat, przypominam :diabloti:

Nie, błagam nie JRT :eviltong:

[quote name='rashelek']Przeczytałam cały ten elaborat, chociaż nie ukrywam, że na 3 razy :-D
Najbardziej do tego opisu pasuje mi I grupa ;-) Z racji wymagania wzrostowego, chyba najbardziej pasuje mi tutaj Malina. Nie będe ukrywać, że owczarki to "moja" grupa, ale ja raczej siedzę w BC i wszystkich ras z niej nie znam. Ale skoro ma być średni, to z góry wiele z nich odpada. Malina wydaje mi się odpowiednia, bo z tego co wiem (a na pewno niewiele), są to psy, jak większość owczarków, stworzone do pracy z człowiekiem. Bardzo przywiązane, ale jednocześnie samodzielne i myślące. Nastawione głównie na pracę, ale jak dobrze zaczniesz to z funkcją on/off ;-) Ostatnio wiszę też na galerii Vectry i wbrew pozorom staffik też pasuje mi do tego opisu. Tylko one chyba nie są zbyt dobre w odpoczywaniu ;-) No i jeśli tropienie, to zdecydowanie Setery czy Wyżły. Ale tutaj zaś instynkt i popędy mogą wziąć górę, ja osobiście bym się bała.[/QUOTE]
To ja go napisałam jednym tchem, a Wy mi go dzielicie na części pierwsze :diabloti: :mad:
rashelek, Ty chyba czytasz mi w myślach :diabloti: Co prawda nie chcę maliny, uważam że to zbyt wysokie progi - już raz miałam okazję szkolić psa w typie belga i dziękuję, ale właśnie celuję w I grupę :eviltong:
Tzn. średni to nie jest mus, może być też mały, ale nie kruchy. Dla mnie optymalna waga to tak 10-25kg, bo te kruche zostają zgniecione przeze mnie, przez Endusława albo przez Morusa, a przy cięższych będzie ciężko uczyć komendy typu skakanie w ramiona. Ja nie udźwignę :p Pomijając fakt, że jak zobaczą pieski sarnę to będę niczym chorągiewka :eviltong:
Wyżły kompletnie odpadają, jakoś ich nie czuję i jednak ich niezależność jest zbyt duża. Choć jest jedna rasa, którą mogłabym wziąć, ale to nie to ;] Setery mi się nie podobają, nie lubię zajmować się często sierścią. Morusa czeszę raz na 3tygodnie, czyli wtedy, gdy sobie przypomnę :evil_lol: Tylko w trakcie linienia częściej ;]

Posted

[quote name='Karolajna123']Witam wszystkich ;-) przyznam szczerze że nie czytałam wypowiedzi najdłuższej, o rasie. ; )
Jednak przyłączam się do rozmowy.

Podziwiam moją suczkę, która biega pełna energii pół dnia po tym mrozie i śniegu :P[/QUOTE]
Witamy :smile:
Zawsze ostrzegam, że mam syndrom wodolejstwa :evil_lol:
Cieszę się, że przyłączasz się do rozmowy :smile:

Mój też kocha śnieg :loveu:

[quote name='maryg22']Nie, JRT zdecydowanie nie :roll: Już patrząc na samą wielkość ;-) Co nie zmienia faktu, że to moja wymarzona rasa :loveu:


A mi się udało przeczytać to na jeden raz :multi:
Już przed tą 'malutką' wypowiedzią podejrzewałam belgiczyka, ale podobno to za wysokie progi ;-)
PS: Czy tylko mi się wydaje, że wystarczyła by część 'reasumując'? :evil_lol:[/QUOTE]
Dokładnie ;P

Brawo ;] Jestem z Ciebie dumna ;]
Belg to nie dla mnie. A szczególnie malina ;-). Nie mam aż takiego doświadczenial, by podjąć się takiego wyzwania ;-)
U mnie zawsze się szuka podsumowania, które zazwyczaj robię pod dłuższą wypowiedzią. ;D

[quote name='Talucha']Starczyła by :evil_lol:[/QUOTE]
W ogóle nie doceniacie moich starań. A to było dla Was! :mad:

[quote name='maryg22']No właśnie... to by było streszczenie :evil_lol: A nie to co jest teraz :-D[/QUOTE]
Więcej się tak Wam nie otworzę. Nawet jak będziecie błagać na kolanach :diabloti:

[quote name='magdabroy']Hej Tyśka :smile:[/QUOTE]
Hej, hej =)

Posted

Mam jeszcze dla Was kilka informacji :)

Po pierwsze: Toluś w DS :loveu:


Po drugie: mam filmik Milkowy, ale nie chcę mi się go wstawiać na YT :diabloti:
Po trzecie: Milka urosła. Śmierdziol jeden nadal kocha spać na mojej głowie. Nawet nie przeszkadzają jej w tym moje duszności, katar, łzawiące oczy i wysypka.... :diabloti:

Posted

To musisz mi powiedzieć dokładnie, bo ja znam ten "ogólny zarys" I grupy - czyli czym się owczarki charakteryzują ogólnie. Ale konkretnie to mogę Ci tylko o Borderach popisać :lol: Akurat I grupa przy takich oczekiwaniach wydaje się oczywista, z góry odpadają terriery i molosy, pierwotne raczej też, o ozdobnych nawet nie wspominając. Charty sama powiedziałaś, że nie, z jamnikiem czy sznaucerem jakoś Cię nie widzę. Może jeszcze jakiś aporter, ale coś nie sądzę :P Chętnie się dowiem, co takiego sobie umyśliłaś :D
Ja np. ostatnio stwierdziłam, że może zamiast owczarka to się szarpnę na jakiegoś "potwora", żeby się mnie ludzie bali - myślę o pitbullu albo rottku :diabloti:

Posted

Z dedykacją dla Cioci Marty :loveu:


Wera to największy pieszczoch jakiego można sobie wyobrazić - sprzeda się nawet obcemu człowiekowi :D
W swoim domku pochwaliła się też swoim talentem złodziejaszkowym i maskowania się - kradnie jedzonko Pańciostwu niespostrzeżenie. Po prostu jest jedzonko na stole i po chwili hyc! już go nie ma :lol:

Posted

[quote name='rashelek']To musisz mi powiedzieć dokładnie, bo ja znam ten "ogólny zarys" I grupy - czyli czym się owczarki charakteryzują ogólnie. Ale konkretnie to mogę Ci tylko o Borderach popisać :lol: Akurat I grupa przy takich oczekiwaniach wydaje się oczywista, z góry odpadają terriery i molosy, pierwotne raczej też, o ozdobnych nawet nie wspominając. Charty sama powiedziałaś, że nie, z jamnikiem czy sznaucerem jakoś Cię nie widzę. Może jeszcze jakiś aporter, ale coś nie sądzę :P Chętnie się dowiem, co takiego sobie umyśliłaś :D
Ja np. ostatnio stwierdziłam, że może zamiast owczarka to się szarpnę na jakiegoś "potwora", żeby się mnie ludzie bali - myślę o pitbullu albo rottku :diabloti:[/QUOTE]
Zadziwiasz mnie tym, jak mnie znasz :razz:
Chociaż nie tak do końca, bo w szpicach jest jedna rasa, o której swego czasu myślałam i pasuje całkowicie do moich wymagań :eviltong:.
Sznupy to nie mój typ, a fuj :eviltong: I jeszcze to trymowanie. U mnie by się zapuścił chyba :diabloti: A właściwie to na pewno ^^
Jamniki już prędzej, ale taka np. Kropka - wypisz wymaluj jamnica denerwuje mnie swym charakterem... Bo jamniki mają bardzo podobny charakter do mojego, a nie lubię takich charakterków jak ja :evil_lol: Zresztą przy jamniku nie byłabym taka już oryginalna - zaraz by ludzie tłumaczyli moje usposobienie posiadaniem jamnika - że rzekomo zeszłam na psy :evil_lol:

W tym długim słowotoku zapomniałam dodać o czymś, przez co mam ochotę psa ukatrupić kapciem. Oczywiście piesek mi o tym przed chwilą przypomniał :loveu: więc wspomnę kilkoma słowami ;] A mianowicie - Morusek ma duże fafle i często w nich chomikuje jedzenie. A to oznacza żarcie rozwalone po całym domu i woda rozchlapana też po domu, bo piesek jak wsadzi sobie łaskawie coś do żarcia czy picia między fafle to często po chwili zapomina o tym, że coś tam ma. :diabloti: I całkiem niespodziewanie to wypluwa. :diabloti: :mad: A że to żarłok to to nie są dwa chrupki, ale cała garść. :mad: A! I trzeba dodać, że już tych przeżutych, zaplutych Waćpann nie zje - bo kto to słyszał, by arystokracja jadła zaślinione żarcie? :roll:

[quote name='Sonka95']A nie chciałabyś wziąć jakiegoś psiaka ze schroniska (wielorasowca ) ?[/QUOTE]
Zawsze mnie to pytanie zadziwia. Mówię poważnie. Bo pisze jak koń, że chcę być snobem i w grę wchodzi rasowiec. :evil_lol: A co, muszę czymś poszpanować :cool1: A jak nie mam czym to kupię sobie pieska - a niech sąsiedzi zazdroszczą :cool3:

A tak poważnie: jak człowiek ma plany i zamierzenia wobec psa to nie ma czemu się dziwić, że chce rasowca. Tym bardziej, że naprawdę litości - nie każdy piesek ze schroniska jest taki super cacy i w sam raz spełni moje oczekiwania. Wiem, że to może dziwnie brzmi z ust osoby, która zajmuje się adopcjami (ale - o zgrozo! adopcją psów w typie jakiejś rasy!) i nie przejdzie obojętnie wobec psów bezdomnych (kurczę, ależ jestem skromna :loveu:), ale cóż... nie muszę być idealnym dogomaniakiem, który musi wziąć psa ze schrona i jeszcze tego najbardziej schorowanego i agresywnego. Nawet nie chcę nim być :diabloti: Zawsze powtarzam, że znając siebie będzie jakiś bezdomniak. Ale niekoniecznie ze schroniska. Być może z ulicy. Jednak teraz chodzi mi o rasowca. Co więcej - mam wobec niego inne wymagania niż leżenie na kanapie i cieszenie oka. Choć i tak brzydkiego psa nie wezmę, bo jestem egoistką :diabloti: Ale brzydota to pojęcie względne... mnie się różne psy podobają, niekoniecznie przez społeczeństwo uznawane za ładne :eviltong: Ja wiem, że w w schronie są perełki, które czasem trzeba tylko oszlifować, bo sama często to powtarzam, ale nigdy nie ma się tej pewności, że trafi się pies taki, jakiego szukam. I nie, wtedy nie wywalę go, ale wiem, że oboje nie będziemy szczęśliwi. A właściwie to w trójkę: ja, Morus i ten pies. Bo po prostu ten "nowy" nie nadawałby na naszych falach. Dlatego teraz pytam o rasę, a nie o to czy w schronie są takie psy. Bo u mnie wcześniej czy później będzie adopcyjniak :)

Posted

[quote name='dOgLoV']kurcze ale macie tutaj nagadane ze nie jestem w stanie tego przeczytać :diabloti:[/QUOTE]
To Ci skrócę: blablablablabla :lol:

Posted

BOOOOOOOOOOOOOONI :loveu: :loveu: :loveu:
Ano widzisz, jaka jestem mądra :D
Mnie to w ogóle obrzydzają u psów takie wiszące fafle, wygląda to makabrycznie po prostu, blebleble :P

Wkurza mnie też takie gadanie, że jakim prawem snobistycznie chcesz rasowego psa a nie adopcje/schron? :(:(:( Ano bo psa trzeba do siebie dobrać. Wiadomo, lepiej się żyje ze świadomością, że się psu uratowało życie. Ale jak ten pies w ogóle do nas nie pasuje, to trzeba na siłe niemalże mu pokazywać, że jest super i fajnie. Ja np. też mam wątpliwości, czy kolejny pies będzie ze schroniska. Bo przy Mice wiem, czego mi potrzeba - owczarkowego charakteru, nastawionego na pracę i przede wszystkim biegi/łażenie i czerpiącego z tego frajdę. Czemu więc mam to sobie odebrać w imię "bycia dobrą duszą"? Nie wiadomo, jak się życie ułoży, ale czasem trzeba być snobem, żeby się nam i psu lepiej żyło ;)

Tyśka, powinnaś adoptować w schronie najstarszego, najbrzydszego, najbardziej agresywnego i schorowanego psa. Wtedy byś była superhiper i miałabyś lans :diabloti:
Tak samo jak się ludzie plują, że ktoś chce wziąć ślicznego szczeniaka z charakterem 80% spełniającym wymagań niż jakąś paskudę ze 100% charakterem. A ja wychodzę z założenia, że nie można żyć z czymś, co nas wizualnie odrzuca. I nie ma znaczenia, czy to pies czy facet :)
Ale ze mnie wredna suka, nie dość, że snob to jeszcze płycizna :diabloti:

Posted

[quote name='dOgLoV']oooooo , no teraz to juz wiem o co chodzi :evil_lol:[/QUOTE]
Widzisz, i wszystko stało się jasne :eviltong:

[quote name='rashelek']BOOOOOOOOOOOOOONI :loveu: :loveu: :loveu:
Ano widzisz, jaka jestem mądra :-D
Mnie to w ogóle obrzydzają u psów takie wiszące fafle, wygląda to makabrycznie po prostu, blebleble :P

Wkurza mnie też takie gadanie, że jakim prawem snobistycznie chcesz rasowego psa a nie adopcje/schron? :-(:-(:-( Ano bo psa trzeba do siebie dobrać. Wiadomo, lepiej się żyje ze świadomością, że się psu uratowało życie. Ale jak ten pies w ogóle do nas nie pasuje, to trzeba na siłe niemalże mu pokazywać, że jest super i fajnie. Ja np. też mam wątpliwości, czy kolejny pies będzie ze schroniska. Bo przy Mice wiem, czego mi potrzeba - owczarkowego charakteru, nastawionego na pracę i przede wszystkim biegi/łażenie i czerpiącego z tego frajdę. Czemu więc mam to sobie odebrać w imię "bycia dobrą duszą"? Nie wiadomo, jak się życie ułoży, ale czasem trzeba być snobem, żeby się nam i psu lepiej żyło ;-)

Tyśka, powinnaś adoptować w schronie najstarszego, najbrzydszego, najbardziej agresywnego i schorowanego psa. Wtedy byś była superhiper i miałabyś lans :diabloti:
Tak samo jak się ludzie plują, że ktoś chce wziąć ślicznego szczeniaka z charakterem 80% spełniającym wymagań niż jakąś paskudę ze 100% charakterem. A ja wychodzę z założenia, że nie można żyć z czymś, co nas wizualnie odrzuca. I nie ma znaczenia, czy to pies czy facet :smile:
Ale ze mnie wredna suka, nie dość, że snob to jeszcze płycizna :diabloti:[/QUOTE]
:loveu:
Podziwiam Cię, naprawdę :D
Mnie też, nie lubię takich fafli. I jeszcze ta cieknąca ślina, bleee :P Cieszę się, że chociaż Morus się nie ślini, bo chyba bym go wywaliła :evil_lol:

Mogę się jedynie pod tym podpisać ;]. Szczerze mówiąc to na początku Morus mnie poważnie wkurzał. Bo nie był to pies aktywny, ja się nastawiłam na charakter haszczaka, na biegi i na wszystko, a ten to taki spokojny, no denerwowało mnie to, że się w ogóle nie spieszy. Teraz to polubiłam i nie wyobrażam sobie posiadanie świra :eviltong: Jednak wiem, że nie wszyscy tak mają. Pomijając fakt, że gdybym teraz wzięła nawet husky to bym zrobiła sobie, haszczakowi i Morusowi krzywdę. Bo to całkiem inne typy są i musiałabym każdym zająć się z osobna - najpierw spacer z jednym, potem z drugim i to jeszcze tak różne.... A przecież spacery (czy treningi) są pracochłonne, więc zabierałabym kawałek siebie Morusowi na rzecz nowego psa. No i kompletnie nie umiem się bawić w kameleona, więc szybko bym skapitulowała.

Kurcze, jaka ja zła i niedobra :(. I nie myśląca o tych pieseczkach, co gniją w schronie. Jestem tylko ciekawa czy cioteczki w ogóle zdają sobie sprawę, że po części to trochę ich wina? Że wyciągają ze schronu te psy, dla których jedynym ratunkiem jest M :diabloti: albo na siłę uzdrawiają schorowanego staruszka, który ledwo ciągnie, a tym samym skazując te młode, fajne psy na zgnicie w schronie... ?

Tośmy się dobrały - jedna zua i druga też wcielenie egoizmu :diabloti:

Posted

[quote name='Talucha']Może schipperke? :lol:[/QUOTE]
I faktycznie jest gdzieś tam na liście psów, które mogłabym mieć, ale nie mieści się w pierwszej trójce :D

Posted

okeeej, mi to nie przeszkadza, też lubię pisać, jednak jak patrzę na te wasze kilkunasto linijkowe wypracowania, to odpadam (nie to, że są nudne) :P podziwiam, bo dużo wiecie, ja niestety mało się znam jeśli chodzi o znajomość ras ;p .

Posted

[quote name='Karolajna123']okeeej, mi to nie przeszkadza, też lubię pisać, jednak jak patrzę na te wasze kilkunasto linijkowe wypracowania, to odpadam (nie to, że są nudne) :P podziwiam, bo dużo wiecie, ja niestety mało się znam jeśli chodzi o znajomość ras ;p .[/QUOTE]
E tam, z czasem wiedza sama przychodzi :) Ja też na początku nie wiedziałam co i jak, teraz też niewiele wiem ;P Ale człowiek uczy się całe życie :)

Posted

[quote name='Ty$ka']Podziwiam Cię, naprawdę :D
Mnie też, nie lubię takich fafli. I jeszcze ta cieknąca ślina, bleee :P Cieszę się, że chociaż Morus się nie ślini, bo chyba bym go wywaliła :evil_lol:

Mogę się jedynie pod tym podpisać ;]. Szczerze mówiąc to na początku Morus mnie poważnie wkurzał. Bo nie był to pies aktywny, ja się nastawiłam na charakter haszczaka, na biegi i na wszystko, a ten to taki spokojny, no denerwowało mnie to, że się w ogóle nie spieszy. Teraz to polubiłam i nie wyobrażam sobie posiadanie świra :eviltong: Jednak wiem, że nie wszyscy tak mają. Pomijając fakt, że gdybym teraz wzięła nawet husky to bym zrobiła sobie, haszczakowi i Morusowi krzywdę. Bo to całkiem inne typy są i musiałabym każdym zająć się z osobna - najpierw spacer z jednym, potem z drugim i to jeszcze tak różne.... A przecież spacery (czy treningi) są pracochłonne, więc zabierałabym kawałek siebie Morusowi na rzecz nowego psa. No i kompletnie nie umiem się bawić w kameleona, więc szybko bym skapitulowała.

Kurcze, jaka ja zła i niedobra :(. I nie myśląca o tych pieseczkach, co gniją w schronie. Jestem tylko ciekawa czy cioteczki w ogóle zdają sobie sprawę, że po części to trochę ich wina? Że wyciągają ze schronu te psy, dla których jedynym ratunkiem jest M :diabloti: albo na siłę uzdrawiają schorowanego staruszka, który ledwo ciągnie, a tym samym skazując te młode, fajne psy na zgnicie w schronie... ?

Tośmy się dobrały - jedna zua i druga też wcielenie egoizmu :diabloti:[/QUOTE]

Dlatego mnie obrzydzają boksery. Po prostu nie mogłabym mieć takiego psa, ze ślinotokiem 24/7. Albo moja mama uwielbia niufki, a jak widziałam na wystawie te wiszą fafle i litry śliny.. No po prostu fuuuuuuuuuj.
Niby można się przyzwyczaić do tego, co się ma, jak u Ciebie. Tylko po co? Ja uważam, że trzeba psa dopasować, tak jak np. faceta. Tylko jak facet nie podpasuje, to się go rzuci i kij tam. A psa się nie odda i trzeba się, co tu dużo mówić, męczyć z nieodpowiednim charakterem. Dlatego o tym trzeba myśleć wcześniej ;) Ja też uważam, że Mika jest moim ideałem. Ale właśnie dlatego, że ma owczarkowaty charakter, przy kolejnym psie będę szła w tym kierunku. Żeby nie musieć udawać przed psem, że jest w moim typie.

A kwestię ratowania tych najstarszych, najagresywniejszych etc. psów i to najlepiej kiedy się w ogóle nie ma na to finansów wolę przemilczeć, bo budzi to we mnie skrajną odrazę i większość tych niemyślących "ratujących" bym ustawiła pod ścianą. Pomagać trzeba umieć i kierować się przede wszystkim chłodnym, logicznym myśleniem, czego 99% dogociotek nie potrafi, bo im "szkoda" ;)

Chyba musimy się targnąć z tego powodu... Proponuję skok z dywanu na podłogę :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...