Jump to content
Dogomania

Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!


Recommended Posts

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tweety, życzę Ci, abyś powitała Nowy Rok z uśmiechem i aby ten uśmiech nie zgasł żadnego dnia - zdrowia dla Sonieczki i zdrowia oraz siły ducha dla Ciebie - pomyślności wszelkiej z całego serca życzę

Posted

noc minęła w miarę nieźle. Rano Sonia wypiła odrobinę rosołu i zjadła z pół łyżeczki kurczaka. Ciężko jej sie jadło, bo nosek zalepiła jej taka brunatna wydzielina, którą dopiero później udało nam się usunąć. Kocinka strasznie nędznie wygląda :cry: Zaraz idziemy na zastrzyk, więcej więcej wieści po powrocie

Posted

Sonia chyba mnie juz nie lubi. Zastrzyki, które udało jej się podać, odreagowała gryząc mnie do krwi a zaraz potem rzuciła się na mnie z pazurami. Widać góralską krew w panience:evil_lol: Temperatura w normie ale szmery nadal nieładne i nadal może zdarzyc się wszystko. Zjadała teraz troszkę convalescence i kręci się troszkę po mieszkaniu. Przy okazji u weta wyszło na jaw, że istnieje niebezpieczeństwo zachorowania moich kotów ale, jak na razie, dziewczyny trzymają się super i oby im tak zostało.
Relacja zdana, idę "lizać" rany kłuto-szarpane

Posted

Isabel napisał(a):
Biedna Sonia. I biedna Tweety, pogryziona, podrapana. A pozostały kociniec nie dałoby się na wszelki wypadek trochę odizolować?

Z izolacją mam problem, bo drzwi w mieszkaniu to ja mam wejściowe, od łazienki i od lodówki i czasem mam wrażenie, że w lodówce więcej jest wolnego miejsca niz w łazience:evil_lol: . Kocinki moje jednak nie podchodzą za blisko do Soni, Sonia dostaje jeść w osobnej miseczce ale nie ręczę czy w nocy nie wyjada z pozostałych. No nic, bedę obserwować. Jak na złość miały mieć przypominające szczepienie wtedy kiedy miała Sonia ale z przyczyn technicznych zostało ono u nich przesuniete. Wierzę, że Opatrzność Boska jednak czuwa nad nami.

Posted

Myślę, że inne kocinki nie powinny się jednak zarazić, bo u Sonii to zapalenie płuc jest wynikiem przeziębienia, a nie jakiejś typowej wirusowej czy bakteryjnej infekcji. Wierzę, że będzie dobrze!

Posted

Isabel napisał(a):
Myślę, że inne kocinki nie powinny się jednak zarazić, bo u Sonii to zapalenie płuc jest wynikiem przeziębienia, a nie jakiejś typowej wirusowej czy bakteryjnej infekcji. Wierzę, że będzie dobrze!

Ryzyko jest małe ale myślę,że jest bo przecież jeśli my się przeziębimy będąc na zimnie, to możemy zarazić naszą rodzinkę. Sonia, wracaj już do zdrowia!!!

Posted

dziś czekała na napełnienie miseczki, nie miala gorączki. Nie cieszę się przedwcześnie, bo juz raz tak było niby dobrze a potem "kombinowała" jakby się tu przenieść za TM a ja jej nie pozwalałam

Posted

Dzisiaj juz nawet bawiła się ...samochodzikiem Lepiej je, oklepujemy plecki, jutro do weta na zastrzyk. Mam nadzieję, że najgorsze za nami. Ale kciuki cały czas potrzebne. Dziękujemy za dotychczasowe, bardzo były pomocne
Reszta kociuchów jak wojowała tak wojuje więc chyba w formie:evil_lol:

Posted

Siły wracają dość szybko, dzisiaj Zuzka została odepchnięta od swojej miski, bo dostała jeść jako pierwsza. Jak ja mogłam popełnic taki nietakt? :evil_lol: :mad:

Posted

dzis u weta było spokojnie, temperatura w normie, zastrzyk przyjęty w miarę ze spokojem i nie rzuciła się juz na mnie ale wspięła łapkami z tym błaganiem w oczach: "ratuj mnie". Niestety, płucka jeszcze niespecjalne. Dostałyśmy scanomune na wzmocnienie i antybiotyk. Kolejna wizyta, jeżeli nie będzie pogorszenia, w poniedziałek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...