Jump to content
Dogomania

Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!


Recommended Posts

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie chcę prorokować, ale to nie będzie łatwe. Wiem z doświadczenia. Może ogłoszenia w okolicy, jeśli jest oswojonym kotkiem, może ktoś go dojrzy i złapie.

Posted

red napisał(a):
Nie chcę prorokować, ale to nie będzie łatwe. Wiem z doświadczenia. Może ogłoszenia w okolicy, jeśli jest oswojonym kotkiem, może ktoś go dojrzy i złapie.

Oby...Trzymam ciągle kciuki,,,Sonka tyle przeszła, a teraz to...

Posted

Sonia się znalazła!

Chodziłyśmy wzdłuż płotu i Tweety ja nawoływała, okazało się że mała jest tuż obok, wyszła na jej głos, trochę to trwało, ale zwabiona kurczakiem i obietnicami głaskania przyszła.

Jeszcze nie wierzę.

Siedzi teraz w tranporterku i bidusia się trzęsie.

Posted

znalazła się, łazęga wstrętna:multi: :multi: :multi: :multi: nie do końca wiem, jak nam się ją udało znaleźć po nocy, czy faktycznie reagowała na moje kiciania i "soniowania" ale objawiła się i "namówiłyśmy" ją do wyjścia. Namawianie polegało na podsuwaniu kurczaka aż do momentu kiedy można ją było złapać za karczek. Jeszcze wcześniej drażniła się ze mną, nadstawiała przez siatkę plecki do skrobania a tu mróz jak fiks a my bez mała do figury ubrane:evil_lol: Ale w końcu, łaskawie podeszła tak, że można ja było capnąć. Od razu przytuliła się do mnie i teraz siedzi w transporterku i odsypia balangowanie :evil_lol:

Posted

Tweety napisał(a):
znalazła się, łazęga wstrętna:multi: :multi: :multi: :multi: nie do końca wiem, jak nam się ją udało znaleźć po nocy, czy faktycznie reagowała na moje kiciania i "soniowania" ale objawiła się i "namówiłyśmy" ją do wyjścia. Namawianie polegało na podsuwaniu kurczaka aż do momentu kiedy można ją było złapać za karczek. Jeszcze wcześniej drażniła się ze mną, nadstawiała przez siatkę plecki do skrobania a tu mróz jak fiks a my bez mała do figury ubrane:evil_lol: Ale w końcu, łaskawie podeszła tak, że można ja było capnąć. Od razu przytuliła się do mnie i teraz siedzi w transporterku i odsypia balangowanie :evil_lol:

Jesteście wspaniałe :)

Posted

Sonia kocha Tweety.

Czekała na nią 30 metrów od okna którym wyskoczyła. Ja chodziłam tam godzinami szukając i kiciając, a do Tweety wyszła od razu, nie minęło 10 minut jak się ukazała w świetle latarki.

Posted

Neris napisał(a):
Sonia kocha Tweety.

Czekała na nią 30 metrów od okna którym wyskoczyła. Ja chodziłam tam godzinami szukając i kiciając, a do Tweety wyszła od razu, nie minęło 10 minut jak się ukazała w świetle latarki.


najbardziej kocha mnie za to ciagle napełanianie misek :evil_lol: głównie "gadałyśmy" właśnie przy tej czynności więc mój głos może pokojarzyła z pełna miską?:evil_lol:

Posted

Patsi napisał(a):
Jak się czuje kicia?


cała i zdrowa na pierwszy rzut oka. O ile mnie poznała o tyle moje kociczki ją nie bardzo szczególnie Zuza jest w ciężkim szoku (warczy, mruczy i syczy, również na domowników). Ale przynajmniej wrócił im apetyty, bo teraz wiedzą, że jak zostawią coś w miskach to raczej nie na długo:evil_lol:

Posted

red napisał(a):
Odetchnęłam z ulgą..... :multi:


ja gdy odetchnęłam, tuląc ją mocno do siebie, chyba wywołałam fale na Narwi :evil_lol: Żeby przez jakiegoś kociego goowniarza spędzić Święta w samochodzie a częściowo na darciu gęby po nocy w krzakach i to cudzych?:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...