BasiaD Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Podnoszę Kocinki na początek. Kto uratuje Buraska??? Quote
Tweety Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 BasiaD napisał(a):Podnoszę Kocinki na początek. Kto uratuje Buraska??? zastanawiam się nad nagrodą za odpowiedź na to pytanie ;) Quote
Tweety Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Moje kocinki w szoku 8O "ktoś" wyjadł całą kolację. Gdyby umiały liczyć, to nawet dwukrotnie :wink: Dwa razy nałożyłam do misek i dwa razy pochłąnęła wszystko piękna Sonia. Chybą ją przechrzczę na "Gruba dynia" :D I bardzo spodobało jej się czesanie futerka ale tylko plecki i ogon, brzuch jest rozkociudłany :D Quote
Gem Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Tweety napisał(a):Moje kocinki w szoku 8O "ktoś" wyjadł całą kolację. Gdyby umiały liczyć, to nawet dwukrotnie :wink: Dwa razy nałożyłam do misek i dwa razy pochłąnęła wszystko piękna Sonia. Chybą ją przechrzczę na "Gruba dynia" :D I bardzo spodobało jej się czesanie futerka ale tylko plecki i ogon, brzuch jest rozkociudłany :D A może nazwij ją Odkurzacz? ;) Sonia w górę! I Burasek przy okazji też! :) PS. Nie wiem, jak to jest z Sonią, ale np. main coonom ogonów się nie czesze - tracą wtedy włosy. Może jednak nie czesz jej ogona - jest piękny i szkoda by go było :) Quote
Vikamilka Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 rok temu mialyśmy na tymczasie z missieek od Frotki kotkę z Zakopanego z długopisem w odbycie.Kotka była zwykła bura i w ciąży. Dwa kociaki poroniła, jedno przeżyło i jak dorosło okazało się pięknym MC (oczywiście ma już dom). Chciałam się w związku z tym zapytać czy to nie ten sam gościu??? Quote
Tweety Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 [quote name='Vikamilka']rok temu mialyśmy na tymczasie z missieek od Frotki kotkę z Zakopanego z długopisem w odbycie.Kotka była zwykła bura i w ciąży. Dwa kociaki poroniła, jedno przeżyło i jak dorosło okazało się pięknym MC (oczywiście ma już dom). Chciałam się w związku z tym zapytać czy to nie ten sam gościu??? nie wiem czy to ten ale chyba Frotka opowiadając wyodrębniła tych gości. Księżniczka Sonia vel gruba dynia vel Odkurzacz grzeje się na oknie na słonku. A dziś wizyta u weta, mam nadzieję, że coś wyjasni się z ta ciążą. Acha, mam tu zebrane zalety Buraska z Warszawy, któremu Sonia zajęła tymczas: "wymieniam zalety Tego Kota: - spokojny (przynajmniej na razie nie wykazuje tendencji do skakania jak wariat...) - 100% kuwetowy - pieszczoch, taki do położenia na kolanach i głaskania, można też wykorzystać w charakterze poduszki - duży, więc trudniej go uszkodzić niż malucha - to przy dzieciach BYWA istotne. - odrobaczony, wykastrowany i zaszczepiony, oczywiście dorobaczenie i szczepienie do powtórki. - niewybredny jeśli chodzi o żarcie - "optycznie" zdrowy - tzn. nie miał testów, badań krwi itp., ale "na oko" i na dotyk nic mu nie jest. - przyjazny do ludzi i zwierząt Wada (wg mnie jedyna): 6 kg do noszenia na rękach Zwracam uwagę na wyjatkowo silnie rozbudowane boki głowy - widać, że to dorosły kocur, ma taki piękny, mocny kształt głowy. i ten różowy nos:) Maciek zawęził mu wiek do 3-4 lat. Czyli w dobrych warunkach jeszcze ponad 10 przed nim:)" Quote
Patsi Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 To nic tylko brać burania i kochać:loveu: Quote
Tweety Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Sonia wróciła od weta. Niestety jest chora, ma gorączkę, zmiany w oskrzelach, dostała antybiotyk. USG nie zrobiono jej, bo musi być na czczo. W środę idzie do kontroli i na USG. Śpi sobie teraz, biedactwo puchate :-( Quote
Gem Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 [quote name='Tweety']Sonia wróciła od weta. Niestety jest chora, ma gorączkę, zmiany w oskrzelach, dostała antybiotyk. USG nie zrobiono jej, bo musi być na czczo. W środę idzie do kontroli i na USG. Śpi sobie teraz, biedactwo puchate :-( Czy zmiany są wynikiem próby utopienia czy to skutek choroby? Mam nadzieję, że Sonia szybciutko dojdzie do siebie :thumbs: A zalety Buraska wymienione przez Tweety przypomnę: - spokojny (przynajmniej na razie nie wykazuje tendencji do skakania jak wariat...) - 100% kuwetowy - pieszczoch, taki do położenia na kolanach i głaskania, można też wykorzystać w charakterze poduszki - duży, więc trudniej go uszkodzić niż malucha - to przy dzieciach BYWA istotne. - odrobaczony, wykastrowany i zaszczepiony, oczywiście dorobaczenie i szczepienie do powtórki. - niewybredny jeśli chodzi o żarcie - "optycznie" zdrowy - tzn. nie miał testów, badań krwi itp., ale "na oko" i na dotyk nic mu nie jest. - przyjazny do ludzi i zwierząt Burasek jest najlepszy :loveu: Quote
BasiaD Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Podnoszę Buraska i ślicznotkę Sonię! Kto przygarnie przytulaśnego Kocurka??? Domek potrzebny na wczoraj! Quote
Agnie Koty Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 podnosze Buraska a Sonieczce zdrówka życzę. Cóż, nie oszukujmy się, ładnemu w życiu łatwiej...... Quote
Tweety Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Sońka za niedługo idzie na USG, bardzo sie denerwuje czy ewnwtualna ciąża w ogóle jest zywa po tych przejściach :shake: A tutaj Burasek się przypomina, którego piękna dama wygryzła z tymczasu :placz: On tez jest piękny, patrzcie jaki dostojny Quote
Alicja Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 hop koteczki............................... Quote
Agnie Koty Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 pewnie ze ladny, okrągły i elegancki /skarpetki i krawat zawsze włożone/. Quote
BasiaD Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Obydwa Kiciuchy są piękne (jak to kotki zresztą!) Podnoszę je do góry-domki pilnie poszukiwane! Burasek pierwszy! Komu śliczna przytulanka na zimowe wieczory?? Nikt tak nie grzeje kolanek jak domowy przytulasty kiciuś! Coś wiem o tym , bo też mam takiego Buraska ( 5-letnia Kocicę - Sonię, ale niestety podobno "rozkapryszoną jedynaczkę" nie tolerującą innych osobników - zarówno kocich jak i psich! - głupolka, nie wie co traci!) Quote
Tweety Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Sońka juz w domu. Co do ciąży dalej nic nie wiadomo. Pani doktor, która ja oglądała stwierdziła, że jeżeli jest w ciąży to są to pierwsze tygodnie i USG i tak nic nie wykarze, no więc czekamy dalej. Infekcje musimy wyleczyc więc tak czy inaczej kotka musi zostac u nas jeszcze około dwóch tygodni aby wszystko się wyjaśniło.No i niespodzianka sezonu, kićka ma ponoć około 7 miesięcy :crazyeye: . Także zobaczymy co z tą ciążą, jak nie jest to ją ciachniemy a jak jest to ciachniemy ją potem Ciekawe jaka jeszcze urośnie. Quote
Gem Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Tweety napisał(a):Sońka juz w domu. Co do ciąży dalej nic nie wiadomo. Pani doktor, która ja oglądała stwierdziła, że jeżeli jest w ciąży to są to pierwsze tygodnie i USG i tak nic nie wykarze, no więc czekamy dalej. Infekcje musimy wyleczyc więc tak czy inaczej kotka musi zostac u nas jeszcze około dwóch tygodni aby wszystko się wyjaśniło.No i niespodzianka sezonu, kićka ma ponoć około 7 miesięcy :crazyeye: . Także zobaczymy co z tą ciążą, jak nie jest to ją ciachniemy a jak jest to ciachniemy ją potem Ciekawe jaka jeszcze urośnie. 7 miesięcy? :o To jeszcze dziecko przecież! :( A dwa tygodnie to za długo dla Burasa :( Jeszcze raz prosimy o domek (nawet tymczasowy) z Perełką. Quote
joaaa Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 To Sońka jeszcze trochę urośnie i nabierze ciałka! :loveu: A Burasek jak do psów? Quote
AgaG Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Śliczniusia ta kocia !!! Ojej co na tym Podhalu się dzieje!!! Quote
Gem Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 joaaa napisał(a):To Sońka jeszcze trochę urośnie i nabierze ciałka! :loveu: A Burasek jak do psów? Podejście Buraska do psów nie było chyba sprawdzane, ale ten kot raczej w ogóle nie wie, co to agresja :) Sonce więcej ciałka na pewno się przyda, ale o to już się nie martwię - Tweety pewnie ją odkarmi ;) Już coś mówiła kiedyś o potrójnej kolacji :D Quote
Tweety Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 a takie sceny mają miejsce jak człowiek przychodzi niezapowiedziany do domu :evil_lol: Quote
BasiaD Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Ale piękne te Kociłki! A jakie zgodne! Gdyby moja wredota taka była juz dawno ( tzn. od kiedy się dowiedziałam ze domek poszukiwany ) wziełabym Buraska! Ale moja małpiszonka ( 7 kilo, też Burasek w rude plamki) na swoim terenie toleruje tylko Pańcię i ewentualnie jakiś ludziów w gosciach jak jej nie ruszaja, bo jak ktoś chce pogłaskać, to się naraża na łapkę z pazurkami, a jak u Pańci na rączkach to tylko uszy tuli, prycha i chce zwiać.Tak mi żal tego Buraska! Trzymam kciuki za jego domek! To takie słodkie kocisko! Oby znalazł swoich ludzi jak najprędzej!:thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.