mari23 Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='Patmol']Budyń do Hotelu jedzie? na razie został - nie udało się zgrać transportu z odbiorem [quote name='Aimez_moi']Marysiu.......:) mysl pozytywnie....i dbaj o siebie... jak tu myśleć pozytywnie? oto, co zbalazłyśmy dzisiaj na spacerze z Boną ( ona znalazła, ja szukalam wszędzie ciała, ale nie ma - widać zabrał ktoś do samochodu - są ślady opon i męskich butów) Quote
Awit Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Ojej, może komuś zginął psiak i ktoś go szukał i znalazł martwego.... Biedny piesek, tak leżał na tym śniegu.... Quote
mari23 Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='Awit']Ojej, może komuś zginął psiak i ktoś go szukał i znalazł martwego.... Biedny piesek, tak leżał na tym śniegu....[/QUOTE] ciągle o tym myślę, podchodzę do okna i patrzę na to miejsce :( na dodatek nie udało sie wyadoptowanie bezdomnej suni - jest w DT ( komórka z zagrodą) u dobrego człowieka, mogła mieć dom i panią przez całą dobę, a ona wolała z powrotem do pana, który ją z jezdni zabrał 2 tygodnie temu... prawie zdemolowała dom kobiecie, wyła, szczekała, skakała na okna.... pan się popłakał i zabrał sunię z powrotem... tylko pan mieszka w bloku, ma tam 2 przygarnięte wcześniej sunie i jej do mieszkania już zabrać nie może :( prawie 4 godziny próbowaliśmy ( chyba to odchoruję, mróz u nas duży) dopóki pan był - sunia cieszyła się do nas wszystkich, pan zrobił krok - sunia natychmiast przy nim.... żal mi tego dobrego człowieka, ma problem z tą sunią, ale nie dało się... no i domek się wycofał, pani powiedziała, że sunia woli pana i komórkę, niż luksusy u niej, bo kocha tego pana i ona nie chce narażać suni na tęsknotę i cierpienie... a sunia niemłoda, totalnie nieadopcyjna ( chcieli ją, bo jest podobna do ich nie żyjącej Suzi) Quote
mari23 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 u Misia widać poprawę, nawet szczekać zaczął, ale Biedunio słaby jest, choć miał lepsze od Misia wyniki ale Biedus jest prawdopodobnie dużo starszy od Misia, chwilami ma kłopoty z itrzymanie sie na tylnych łapeczkach, może to ten zanik mięśni? bo ten tył zrobił mu się taki kościsty,a łapinki słabiutkie no i chwilami kaszle, wetka mówiła, że troszkę mu serduszko szwankuje złe wyniki mają też Dropsik i Miłeczka - też staruszki , ale oprócz wyników to nie widać po nich choroby pani wet wciąż mi powtarza, żebym się oswajała z myślą o tym, że będą stopniowo odchodzić wszystkie staruszki.... ja to wiem, od dawna wiem.... ale wciąż odsuwam to od siebie, wiem, że muszą odejść, ale przecież jeszcze nie teraz.... Kasia wciąż mówi o Kilerku, głaska jego zdjęcia, teraz go rysuje... od dwóch dni ciągle go wspomina.... czy to moje myśli przyciągają te wspomnienia? Edytuj post Odpowiedz Odpowiedz z cytatem Quote
Havanka Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Niestety, czasu nie da się zatrzymać...mija nieubłaganie :-( i przed nami wiele rozstań. Które wyniki są złe u Dropsika i Miłeczki? Czy też wątrobowe? Kasia była bardzo związana z Kilerkiem, zresztą jak cała rodzina, więc na swój sposób tęskni za nim. Dziś widziałam Kasię! Sporo urosła od naszego ostatniego spotkania i wciąż jest śliczna ! Quote
mari23 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 (edited) [quote name='Havanka']Niestety, czasu nie da się zatrzymać...mija nieubłaganie :-( i przed nami wiele rozstań. Które wyniki są złe u Dropsika i Miłeczki? Czy też wątrobowe? Kasia była bardzo związana z Kilerkiem, zresztą jak cała rodzina, więc na swój sposób tęskni za nim. Dziś widziałam Kasię! Sporo urosła od naszego ostatniego spotkania i wciąż jest śliczna ! Bardzo, bardzo gorąco dziękuję Ci za Minirin dla Biedusia !!!!!! Bieduś to najlepszy Dropsikowy przyjaciel ;) od Hepatica oczywiście tylko ;) Bo Dropsik niby to ślepotek nieporadny, a najsprytniejszy z całej gromadki ;) nie wiem skąd, ale Dropsik wie, kiedy Bieduś dostaje Hepatic i błyskawicznie przybiega, grzecznie czeka.... Bieduś pije, Dropsik błyskawicznie bierze się za konsumpcje Hepatica ;) oto wyniki Dropsika: ALT - 78.029 ( norma 3.000 - 50.000) AST - 67.933 ( norma 1.000 - 37.000) ALP - 74.369 ( norma 20.000 - 155.000) Mocznik - 68.665 (norma 20.000 - 45.000) Miłeczka ma nerkowe złe, ale nie mogę znaleźć wyników ( strasznie dużo ich mam, po kilka dla Biedusia i Misia) patrzę właśnie na wyniki Biedunia, dużo ich.... i niestety wskazania rosną pomimo leczenia i kroplówek, tak dla porównania: 20 stycznia - Tiara: ALT - 63.292( norma 3.000 - 50.000) ALP - 160.062( norma 20.000 - 155.000) mocznik - 228.877 :-((norma 20.000 - 45.000) Kreatynina - 6.005 :-( ( norma 1.000 - 1.700) amylaza - 261.264 ( norma 388.000 - 1800.000) Misiek: ( z 7 i 20 stycznia ) ALP: 537.606, kolejne: 795.537( norma 20.000 - 155.000) AST: 56.014, kolejne: 51.547( norma 1.000 - 37.000) ALT: 127.042, kolejne: 41.563( norma 3.000 - 50.000) Mocznik: 82.183, kolejny: 76.958(norma 20.000 - 45.000) 7 stycznia - Bieduś mocznik: 143.439 (norma 20.000 - 45.000) AST: 57.888 ( norma 1.000 - 37.000) ALP: 340.990( norma 20.000 - 155.000) ALT: 118.742( norma 3.000 - 50.000) po chwili stania Biedusiowi uginają się tylne łapki :( on już latem miał problem z wchodzeniem po schodach Edited January 26, 2014 by mari23 Quote
Poker Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Znam to .Naszemu Pokerkowi też łapki się rozjeżdżają. Dlatego daję mu jeść na chodniku. Na kafelkach jest fatalnie. Quote
funia Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 [quote name='mari23']na razie został - nie udało się zgrać transportu z odbiorem jak tu myśleć pozytywnie? oto, co zbalazłyśmy dzisiaj na spacerze z Boną ( ona znalazła, ja szukalam wszędzie ciała, ale nie ma - widać zabrał ktoś do samochodu - są ślady opon i męskich butów) Jezu jakie to wymowne....straszne ... Quote
Havanka Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Marysiu, nie ma za co dziękować. Mogłam pomóc, to pomogłam. Niech Biedusiowi służą na zdrowie ! Z tego co widzę, to Dropsio też ma problemy z wątrobą:shake:. Może karma, którą jedzą tak ją obciąża? Quote
mari23 Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 (edited) [quote name='Havanka']Marysiu, nie ma za co dziękować. Mogłam pomóc, to pomogłam. Niech Biedusiowi służą na zdrowie ! Z tego co widzę, to Dropsio też ma problemy z wątrobą:shake:. Może karma, którą jedzą tak ją obciąża?[/QUOTE] pani Ola mówi, że to starość, że one wszystkie powinny jeść Hepatic ( za wyjątkiem Łatka, Pikusia i Majeczki), Puszek ma RC Obesity ( już kończy, ale niewiele schudł ) ja kupuję im Purinę Dog Chow Sensitive, na lepszą karmę niestety brak pieniędzy, ale one mają gotowany ryż z kurczakiem, sucha jest "tylko" dodatkiem, czasem nie zdążę ugotować, to wtedy niestety podstawą jest Purina :( patrząc na Hektora, który zawsze odmawiał jedzenia suchej karmy i mając lat 14 ma się doskonale, jak na dużego owczarka - myślę, że jednak gotowane jedzenie jest lepsze, niż suche karmy (choćby najlepsze - zawierają konserwanty) dzisiaj głodówka "solidarna", bo psiaki na czczo mają być, badania będą miały kontrolne ( Bieduś, Misio i Tiara) edytuję, bo są wyniki.... niestety prawie bez zmian :( tak więc nie poprawiło sią Tiarci, Misio ma gorsze od Biedusia wyniki, choć z wyglądu to Misio czuje się doskonale, a Bieduś ledwie chodzi... na dodatek 14- letni Hektor od wczoraj nie chce jeść :( dostał zastrzyki przeciwzapalne, przeciwbólowe [quote name='Aimez_moi']To zdjecie jest straszliwe........[/QUOTE] sąsiadki siostra wyprowadzając "mojego" Misia widziała, jak podjechał samochód i ktoś wyrzucił małego pieska, nie żył już, z głowy ciekła krew... potem piesek zniknął - nie wiadomo, jak i dlaczego - przeszukałam teren - nie znalazłam nigdzie ciała... może jakiś wędkarz go pochował... Bona wciąż tam ciągnie, choć śnieg wczoraj nieco przyprószył ślady - ona bardzo wącha to miejsce, ślady wokół i jedno miejsce na jezdni, choć na asfalcie nic nie ma - może ktoś potrącił psiaka i potem "podwiózł" jakieś 50m... Edited January 28, 2014 by mari23 Quote
mari23 Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 na wątki Rudusia [*], jednego z moich dogo-ulubieńców opiekująca się nim jumanji napisała, że ma się dobrze i nigdzie się nie wybiera.... nagłą śmierć Rudusia w dzień po napisaniu posta nazwała "chichotem losu".... i ja podobnie chyba nazwę nagłą chorobę Hektora... jeszcze dzisiaj rano napisałam, że mając lat 14 ma się doskonale.... wieczór nadszedł, a Hektor nie wstaje na łapy, choć po południu normalnie chodził, pił, jadł tylko niewiele od 2 dni, ale nic nie wskazywało, że coś złego się dzieje... nie wiem, czy to stawy, czy wylew jakiś, Hektor nie jest w stanie wstać :( mam nadzieję, że po zastrzyku jutro poczuje się lepiej... serce pęka - ten wielki, dumny pies w ciągu kilku godzin stał się niedołężnym staruszkiem :( :( :( Quote
Poker Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 mari, ale u ciebie się dzieję.jak w kalejdoskopie tylko dlaczego obraca się w złą stronę. Może Hektor źle znosi zimową aurę.Przecież już starszy chłopak z niego. Podziwiam Ciebie, nie dałabym rady,ani fizycznie , a tym bardziej psychicznie. Quote
Nutusia Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Marysiu, jesteś taka wrażliwa, a jednocześnie twarda jak skała - Poker ma rację... Z naszym prawie ONkiem było podobnie jak z Hektorem - rano pożegnał nas radosny, skaczący wyżej płotu pies, a po powrocie do domu zastaliśmy go skulonego i niechodzącego. Po sterydach było lepiej, ale tylko przez chwilę. Oskar miał 12 lat. Trzymam kciuki, by los tymczasów wcale nie tymczasowych wreszcie się odwrócił!!!!! Quote
beataczl Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 mari czy Hektor jest w domu czy w kojcu biedny psiak... Quote
mari23 Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 (edited) [quote name='beataczl']mari czy Hektor jest w domu czy w kojcu biedny psiak... Hektor jako nie tolerujący ludzi i kotów groźny pies ma wybieg z dużą, ocieploną budą, a zimne dni spędza przy piecu c.o. w kotłowni, zawsze był z tym problem, żeby chciał tam być, on woli "u siebie"... dostałam Sedalin od wetki, jutro mu go podamy, żeby mogła go zbadać, inaczej się nie da :( _________________________ 30.01. Hektor dzisiaj rano został zbadany - paraliż łap ma podłoże neurologiczne, od kręgosłupa dostał zastrzyki, leży biedactwo przykryte ciepło, w ogrzewanej kotłowni oczywiście edit: wieczorem Hektor zjadł trochę, chyba leki działają - wygląda i czuje sie odrobinę lepiej, ale wciąż nie wstaje :( musiałam go nieco przemyć z tyłu, jutro kupię w aptece podkłady, łatwiej będzie z higieną Bona po sterylizacji, poprosiłam, żeby wetka dokładnie zbadała jej sutki, niestety moje podejrzenia się potwierdziły, nie jest dobrze :( jest krwisty wyciek i wyczuwalne zmiany na listwie, prawdopodobnie skończy się to mastektomią, ale na razie Bona musi dojść do siebie po sterylizacji, która przebiegła dobrze, Bona już wybudzona, tuli się bardzo do mnie,obolała biedulka Edited January 30, 2014 by mari23 Quote
mari23 Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 dwa razy edytowałam poprzedniego posta dzieląc się dobrymi wiadomościami, niestety :( Hektor zwymiotował to, co zjadł, jest bardziej słaby, bardziej bezwładny, niż był po południu i mam wrażenie, że dziwnie wygląda jego warga, jakby "krzywo" może to neurologiczne porażenie nie jest jednak od kręgosłupa, a od mózgu.... już było lepiej.... jest źle :( Quote
Poker Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Niewesoło, on może mieć faktycznie zmiany w mózgu, i to poważne. :-( Quote
Havanka Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Dziś z Hektorem nie jest lepiej. Pani weterynarz zbada go dziś ponownie. Quote
Nutusia Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Trzymajcie się, Kochani! Trzymam też kciuki za właściwe decyzje. Quote
Poker Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Nutusia']Trzymajcie się, Kochani! Trzymam też kciuki za właściwe decyzje.[/QUOTE] Nic dodać , nic ująć. Quote
Mattilu Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Wspieram serdeczna mysla w ten trudny czas. Trzymaj sie Marysiu... Quote
beataczl Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 oj, niedobre wiesci. agresja Hektora tez moze ze zmian neurologicznych wynikala.. trzymam kciuki za decyzje i za wszystko co mozna zrobic zeby pomoc Hektorkowi Quote
Havanka Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 Hektor już nie cierpi. Odszedł z pomocą p. Oli. Do zobaczenia piesku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.