Gabi79 Posted June 22 Posted June 22 Dnia 22.06.2026 o 08:55, Poker napisał: A basidło ma niezłe jak na takiego mikrusa. Podobnie jak Tyćka Oj, tak. Dzisiaj było obsikiwanie kolejnego pokoju, mój tata mu pogroził palcem. Teraz klei się do taty cały czas. Musiałam, że na szczęście nie umie zebrać, ale przy dzisiejszym obiedzie okazało się, że jednak umie i jest przy tym bardziej natarczywy od Kajuni. Teraz właśnie broni domu szczekając, jak na psa obronnego przystało 2 Quote
mari23 Posted June 22 Author Posted June 22 Dnia 22.06.2026 o 08:55, Poker napisał: A basidło ma niezłe jak na takiego mikrusa. Podobnie jak Tyćka To chyba w myśl zasady: "jak nie widać, to choć niech będzie słychać" Dnia 22.06.2026 o 15:00, Gabi79 napisał: Oj, tak. Dzisiaj było obsikiwanie kolejnego pokoju, mój tata mu pogroził palcem. Teraz klei się do taty cały czas. Musiałam, że na szczęście nie umie zebrać, ale przy dzisiejszym obiedzie okazało się, że jednak umie i jest przy tym bardziej natarczywy od Kajuni. Teraz właśnie broni domu szczekając, jak na psa obronnego przystało Może to jest tzw. pies zaczepno-obronny czyli on zaczepia i trzeba go potem bronić Cały czas myślę - jak szybko ten grzeczny piesek się "zepsuł" A tego biedaka zapisałam na jutro do wetki - trzeba go zaszczepić i odrobaczyć zanim go wezmę do "stada". Ostatnie szczepienie miał w 2024 2 Quote
Gabi79 Posted June 23 Posted June 23 Dnia 22.06.2026 o 23:42, mari23 napisał: To chyba w myśl zasady: "jak nie widać, to choć niech będzie słychać" Może to jest tzw. pies zaczepno-obronny czyli on zaczepia i trzeba go potem bronić Cały czas myślę - jak szybko ten grzeczny piesek się "zepsuł" A tego biedaka zapisałam na jutro do wetki - trzeba go zaszczepić i odrobaczyć zanim go wezmę do "stada". Ostatnie szczepienie miał w 2024 Słodki maluch, to przykre, że go zwrócili, jak zepsutą rzecz. U nas wszystko ok. Jeszcze tylko musimy jakoś popracować nad robieniem koopy na dworze. Wczoraj Mikuś był na 6-u spacerach, a koopę zrobił w domu. Dzisiaj już zaliczył 2 spacery i 2 koopy w domu. Jak wróciłam z pracy cieszył się jak szalony 2 Quote
Gabi79 Posted June 23 Posted June 23 Melduję, że Miki władował się dzisiaj mojemu tacie na kolana, a jak przyszliśmy ze spacerku sam wskoczył na łóżko i tarzał się w pościeli. I jak tu go nie kochać. 3 Quote
Poker Posted June 23 Posted June 23 Słodyczek. Tacie pewnie przyjemnie było, że maluch tak go adoruje. Będzie komuś bardzo ciepło w łóżku, bo Miki gubi sierść i zrobi z niej kołderkę. Jak z jego kaszlem? U nas koo był na ogródku i w domu. Nie da się go nie kochać. 1 Quote
Gabi79 Posted June 24 Posted June 24 Dnia 23.06.2026 o 23:24, Poker napisał: Słodyczek. Tacie pewnie przyjemnie było, że maluch tak go adoruje. Będzie komuś bardzo ciepło w łóżku, bo Miki gubi sierść i zrobi z niej kołderkę. Jak z jego kaszlem? U nas koo był na ogródku i w domu. Nie da się go nie kochać. Nie kaszle, tata był trochę zirytowany tymi koopami, ale szybko mu przeszło. Miki to mała mądrala. Już kojarzy kuchnię z jedzeniem. Smaczków na początku nie chciał, a teraz się ich dopomina. Dzisiaj po 4-tej pół godziny spacerku koopy brak. 1 Quote
Poker Posted June 24 Posted June 24 Koo to pół biedy. Gorzej ze znaczeniem mebli. Za parę dni poczuje się u siebie i powinien przestać. 1 Quote
Gabi79 Posted June 24 Posted June 24 Dnia 24.06.2026 o 12:56, Poker napisał: Koo to pół biedy. Gorzej ze znaczeniem mebli. Za parę dni poczuje się u siebie i powinien przestać. Odpukac, dzisiaj jak na razie nie znaczy, chyba, że mój tato nie zauważył. 1 Quote
Gabi79 Posted June 24 Posted June 24 Dnia 21.06.2026 o 21:30, Gabi79 napisał: U mnie i jedno i drugie jest problematyczne, bo " wchodzi" w szpary w podłodze. Quote
rozi Posted June 24 Posted June 24 Gabi, może on miał w poprzednim domu podkłady. Spróbuj położyć jakiś Seni. 2 Quote
Gabi79 Posted June 24 Posted June 24 Dnia 24.06.2026 o 14:59, rozi napisał: Gabi, może on miał w poprzednim domu podkłady. Spróbuj położyć jakiś Seni. W jednym pokoju mam, bo Kajunia jest wiekowa, ma chorą tarczycę i czasem zdarza jej się popuścić. Raz Miki tam zrobił koo, ale chyba 2, czy 3 razy w innym pokoju. Dzisiaj jedna koo na dworze,w domu czysto ( odpukać) . 1 Quote
Gabi79 Posted June 24 Posted June 24 Dnia 24.06.2026 o 19:26, Poker napisał: Może chłopak załapie gdzie się robi co trzeba. Nie wiem, czy załapał, czy tak po prostu wyszło, ale dzisiaj zero załatwiania się w domu, wszystko na spacerach. Kochany chłopczyk . Jutro dopiero minie tydzień od kiedy zobaczyłam Mikunia na wątku. A mam wrażenie, że od dawna jest ze mną 3 Quote
mari23 Posted June 25 Author Posted June 25 Dnia 24.06.2026 o 19:16, Gabi79 napisał: W jednym pokoju mam, bo Kajunia jest wiekowa, ma chorą tarczycę i czasem zdarza jej się popuścić. Raz Miki tam zrobił koo, ale chyba 2, czy 3 razy w innym pokoju. Dzisiaj jedna koo na dworze,w domu czysto ( odpukać) . U mnie pierwsze dwa dni też nie do końca było z tym dobrze, ale potem już załatwiał wszystko tam, gdzie trzeba, nie w domu. Ostatnio sporo się wokół niego wydarzyło, może on trochę tak odreagowuje stresy. Teraz już mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Mam kolejny problem - drugi pies "do oddania", tym razem z powodu alergii ( pani z ukraińskim akcentem), musi oddać już teraz.... a piesek ma 8 lat.... podesłałam zdjęcia średzkiej fundacji, bo zastanawia mnie, czy ona go z adopcji nie ma, bo gdyby przywiozła z Ukrainy, to chyba by go teraz nie oddawała. No i niestety mój Bieduś przestał chodzić jego wózeczek wziął dzisiaj "wujek złota rączka" i może jakieś kółeczka z przodu dorobi, bo czterokołowe wózki strasznie drogie są Quote
Gabi79 Posted June 26 Posted June 26 Ja mam alergię na głupotę, bezmyślność i bezduszność. Piesio śliczny w typie mojej Kajuni. Niestety trzech nie ogarnę. Acha zostałam oszukana. Miał być spokojny staruszek, a jest szalony ADHD. Wczoraj, jak się kąpałam słyszę nagle bieganie po przedpokoju, w tą i spowrotem, chyba z 5 razy. Chyba gonili się z Karmelkiem. Ogólnie już Karmelek się nie boi. Z Kajunią i Ninką zgoda od samego początku . Podsumowując, zacytuję Korę " kocham, kocham, kocham" 3 Quote
Poker Posted June 26 Posted June 26 Miki wcale na staruszka nie wyglądał. Myślę, że ma ok. 6 lat. Jest szczęśliwy, to turbo doładowanie mu się włączyło. kochaj, kochaj, kochaj z całego serca. 1 Quote
Gabi79 Posted June 26 Posted June 26 U nas sielanka. Z nowości :Miki nie lubi psów. Może broni Kajuni? Albo się boi. Jak zobaczy psa dostaje przysłowiowej "korby". Nawet, jak piesek już zniknie z pola widzenia Mikuś nadal szczeka i kręci się, jak szalony. Dzisiaj chciał "pożreć" pseudo yorka, o połowę mniejszego od niego. A poza tym bez zmian, czyli wszystko super 1 Quote
mari23 Posted June 26 Author Posted June 26 Dnia 26.06.2026 o 07:54, Gabi79 napisał: Ja mam alergię na głupotę, bezmyślność i bezduszność. Piesio śliczny w typie mojej Kajuni. Niestety trzech nie ogarnę. Acha zostałam oszukana. Miał być spokojny staruszek, a jest szalony ADHD. Wczoraj, jak się kąpałam słyszę nagle bieganie po przedpokoju, w tą i spowrotem, chyba z 5 razy. Chyba gonili się z Karmelkiem. Ogólnie już Karmelek się nie boi. Z Kajunią i Ninką zgoda od samego początku . Podsumowując, zacytuję Korę " kocham, kocham, kocham" Mikuś to mały oszust Dnia 26.06.2026 o 11:44, Poker napisał: Miki wcale na staruszka nie wyglądał. Myślę, że ma ok. 6 lat. Jest szczęśliwy, to turbo doładowanie mu się włączyło. kochaj, kochaj, kochaj z całego serca. Myślę, że wetka oceniła wiek patrząc na stan zębów,( i to naprawdę "adopcyjnie" ;)) to był naprawdę dramat, jeden kieł się ruszał i był z ropną przetoką, usunęła od razu, potem usuwała i czyściła ząbki przy kastracji, pod narkozą. A Bieduś mój był dzisiaj u pani wet, dostał 3 zastrzyki (w tym Milgammę). W poniedziałek kolejna wizyta... mam nadzieję, że zareaguje na leki, bo nie powtórzę tego, co wetka przewiduje Dzisiaj zakończyły leczenie kotki z osiedla, za 3 tygodnie kontrola wagi i stanu ogólnego. Quote
Gabi79 Posted June 26 Posted June 26 Dnia 26.06.2026 o 20:10, mari23 napisał: Myślę, że wetka oceniła wiek patrząc na stan zębów,( i to naprawdę "adopcyjnie" ;)) to był naprawdę dramat, jeden kieł się ruszał i był z ropną przetoką, usunęła od razu, potem usuwała i czyściła ząbki przy kastracji, pod narkozą. A Bieduś mój był dzisiaj u pani wet, dostał 3 zastrzyki (w tym Milgammę). W poniedziałek kolejna wizyta... mam nadzieję, że zareaguje na leki, bo nie powtórzę tego, co wetka przewiduje Dzisiaj zakończyły leczenie kotki z osiedla, za 3 tygodnie kontrola wagi i stanu ogólnego. Marysiu, po wypłacie prześlę jakiś grosz na leczenie kotków. Wczoraj wysłałam na adres Stowarzyszenia umowę adopcyjną. Powtórzę się po raz kolejny. Dziękuję za zaufanie i za Mikusia. To było przeznaczenie 1 Quote
Gabi79 Posted June 27 Posted June 27 Szwy zdjęte. A właściwie takie zszywki. U weta było takie zamieszanie,czekaliśmy długo, był jakiś nagły przypadek, z tego wszystkiego zapomniałam o szczepieniu przeciwko wściekliźnie, ale załatwimy, jak się skończą upały. Kajunia ma przetokę odbytu, dostała antybiotyk i steryd i musi chodzić w kołnierzu. Wetka powiedziała, że Miki na pewno ma mniej niż 10 lat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.