dusje Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Tylko sie cieszyc,ze Zojeczka juz sie ogarnia :multi: Kazdy dzien pracuje na jej korzysc :lol: Quote
Joodith Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Dziękujemy za wspaniałe wieści i przesyłamy uściski dla Zojeczki i całej rodzinki :) Quote
gabrisia1 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Dziękujemy za uściski w imieniu Zojeczki i rodzinki.Zojeczka na wieczornym spacerku. Quote
Tola Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Jakie to maleństwo:loveu: A jak patrzy tymi pięknymi oczętami:cool3: Quote
funia Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Gabrysiu ,czy to ty na zdjęciach:cool3: Ja mało piszę bo pawie co dzień Gabrysia dzwoni do mnie ., Dzięki za zdjęcia .Cieszą mnie ogromnie:multi: Gabrysiu dzięki za troskliwą opiekę :loveu: Quote
dusje Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Pasujecie do siebie :multi::cool3: Jakaz ona maluchna,teraz dopiero widac :loveu: Przesylam pozdrowienia i mizianka dla krolewny :loveu: EDIT: pieniazki za szeleczki juz przelane.Tylko patrzec, jak nadejda do Zojeczki Quote
funia Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Gabrysiu za twoimi plecami jakas plantacja kopru ,czy co ?:evil_lol: Przynajmniej macie ładny zapach .,... Quote
gabrisia1 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Zojeczka i jej pani dziękują za szeleczki których chyba nie będzie będzie nosiła.Ugryzła córkę kiedy chciała jej szelki założyć.Po wyjeżdzie gości znowu się wycofała ucieka kiedy próbuję do niej podejść.Wszyscy chodzą przy niej na paluszkach nie wiem co się stało.To co zyskałam to straciłam. Quote
handzia Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Gabrysiu nic straconego, nie zniechęcaj się. Zojka od początku bała się szelek, obroży. Musi mieć jakieś traumatyczne wspomnienia związane z nimi :shake: Trzeba próbować na spokojnie. Powinna się przyzwyczaić... Quote
dusje Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Ciesze sie,ze szeleczki juz dotarly do Zojeczki tylko szkoda,ze mala nie daje sobie zalozyc.Moze jednak sie przekona ;) Z niektorymi psiakami juz tak jest,ze potrzebuja wiecej czasu.Nasz pies mial tez problem wprawdzie inny ale mial -nie chcial wychodzic na spacer, ot po prostu lezal sobie w jednym miejscu a przy probie wyprowadzenia wrastal w podloge :shake: Musialo uplynac sporo czasu zeby dal sie namowic na wyjscie,zaufal nam itd.Nie narzucalismy sie ;) Gadalismy do niego czule az w koncu sam sie zaczal prosic i o glaski i o spacer i cala reszte nalezna psu :evil_lol::lol: Dzisiaj mamy w nim wspanialego przyjaciela :loveu: Zycze Zojeczce zeby uwierzyla,zaufala i na dobre pokochala swoj domek :lol: Quote
gabrisia1 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Zojka była dzisiaj u weterynarza,ma zapalenie gardła.Obawiałam się tej wizyty ale nie było tak strasznie.Mam nadzieję że następna nie będzie gorsza.POZDRAWIAM Quote
handzia Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Biedactwo... Nie wiedziałam, że psy na to chorują :shake: Zdrowiej Zojeczko Quote
dusje Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Ja tez zycze maluchnej szybkiego powrotu do zdrowia :lol: Quote
handzia Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Widzę, że Zojka zabezpieczona dwiema smyczami jak się patrzy ;) Quote
dusje Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Cudna jest :loveu: Drobinka kochana, cudowna laleczka :lol: Gabrisiu :lol: Czy juz nieco zaufala? Moj Boze, ma tak fajowsko, zielono,kwieciscie,pelna micha,dobroc czlowieka i milosc.Z przyjemnoscia ogladam fotki i bardzo sie ciesze :lol: Wierze, naprawde wierze, ze Zojka sie odnajdzie,ze zapomni koszmar,ze bedzie szczesliwa i tego jej zycze z calego serca :lol: Quote
gabrisia1 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Z Zojcią to jest tak,trochę akceptuje mnie dając zapiać smycz pozwala się pogłaskać jeśli akurat nie ucieka je zręki jak ucieknie do swojego azylu/pod biurkiem lub pod stołem/ Córkę traktuje jak wroga nie pozwala się dotknąć,za tydzień córka wyjeżdża na dłużej to może zapomni że to ona zakładała jej szelki.Boi się najmiejszego chałasu naj gorzej jest na spacerze. Nie chce się załatwiać jak się wystraszy,krąże z nią czasem godzinę zanim kucnie.Ale rekompensuje to jak czasami podchodzi do mnie sama bez zachęty z mojej strony i liże mnie po dłoni lub nodze a byłabyb zapomiała jak nad ranem była burza to leżała przy mnie wtulona w moją nogę.POZDRAWIAM Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.