Ulka18 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Ja pisalam o przepuklinie podobnie wiszacej jak u tej suczce, ktora miala suczka mielecka. Wygladalo to koszmarnie, tez nie wiedzielismy co to jest, a tam byla jeszcze ciaza i 4 szczeniaki. Takze to byl off nt. suczki mieleckiej, nie tej z tego watku. Quote
asiek.l-g Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Bafi myszko cudowna trzymamy kciuki ....zajrze za godzinkę może będą jakieś wiadomości. Quote
dudson13 Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Sunia dochodzi pomału do siebie po operacji. Usunięto tylko guz, bo był bardzo ukriwony, sterylki aborcyjnej by nie przeżyła....:( Mam nadzieję, że będzie dobrze. Po cichu liczę na domek. Wiem jak dotąd wyglądało jej życie, latanie po wiejskich śmietnikach, potrącenie przez samochód, chłód pijackiego domu.... Bafiii moja kochana, trzymaj sie, bardzo mi zalezy na Tobie. Dokarmiałam cię, głaskalam, zabrałam z tego czegoś, co nie jest domem - tyle mogłam... Teraz ty walcz!!!!!!!!!!! Quote
ewajanka Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Teraz musi być już tylko lepiej:multi: Trzymam kciuki. Quote
Nutusia Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Biedna Mała... czyli będzie musiała urodzić?... Quote
asiek.l-g Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 walcz myszko, oby noc spokojnie minęła trzymam kciuki, do rana Quote
funia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 O Jezu jaka rozpacz .....Jestem z sunią myślami i wierze ze się uda .Kochana biedula .... Quote
wojtuś Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 dudson13 napisał(a):Sunia dochodzi pomału do siebie po operacji. Usunięto tylko guz, bo był bardzo ukriwony, sterylki aborcyjnej by nie przeżyła....:( Mam nadzieję, że będzie dobrze. Po cichu liczę na domek. Wiem jak dotąd wyglądało jej życie, latanie po wiejskich śmietnikach, potrącenie przez samochód, chłód pijackiego domu.... Bafiii moja kochana, trzymaj sie, bardzo mi zalezy na Tobie. Dokarmiałam cię, głaskalam, zabrałam z tego czegoś, co nie jest domem - tyle mogłam... Teraz ty walcz!!!!!!!!!!! Biedula Kochana, wiadomo już jak dzisiaj się czuje? Quote
beka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Trzymam kciuki za jej zdrówko. Ona taka do bordr colli podobna, może jest jekis forum miłosników moze beda mogli pomóc? Dudson a da radę tę szczenna od chłopa wysterylizować? Quote
agusiazet Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Dobrze, że chociaż usunięcie guza się powiodło. Trzymam kciuki za brak komplikacji! Quote
Kajka_72 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Dudson czy masz jakies nowe wiesci o suni ? jak ona sie czuje? Beatka mowila, ze ten guz byl bardzo ukrwiony :-( wazne , ze udalo sie to g....no juz usunac. Malenka dasz rade...mam nadzieje, ze najgorsze juz za toba EDIT: Dudson w tym smutku mam promyk nadziei. Moja sasiadka tak sie zachwycila nasza Sabcia i dzisiaj wspomniala, ze CHYBA tez by chetnie adoptowala podobna biede ;) ...to wiesz...ja natychmiast, ze podobna jest. Pomyslalam o <twojej> suni. Od dzisiaj prowadze negocjacje :lol: celem przekonania jej do jak najbardziej odpowiedzialnej,przemyslanej pierwszej w jej zyciu adopcji.Oczywiscie nic nie jest przesadzone ale malutkie swiatelko w tunelu jest. Bardzo bym chciala zeby sunia u niej byla. To super dom i kolezanka bokserka (slodziak) jest i mialabym sunieczke na oku. Oby sie udalo :iloveyou: Quote
Ania_i_Kropka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Dzisiaj Bafi czuje się dobrze. Troszeczkę zjadła, była na dwóch spacerkach. Sunieczka jest bardzo towarzyska. Na spacerach przytulała się i domagała pieszczot. Guz ważył 2,7 kg, był bardzo ukrwiony, sunia wczoraj straciła sporo krwi na szczęście dochodzi do siebie. Czeka ją jeszcze sterylka aborcyjna i operacja usunięcia listwy mlecznej. Bafi ma dobre wyniki krwi ( morfologia i biochemia). Jest zarobaczona i miała masę kleszczy. Quote
Ulka18 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Dobrze, ze sunieczka dochodzi do siebie. Nieslychanie ciezki byl ten guz :( Quote
handzia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Bardzo się cieszę, że są dobre wieści :)Trzymam kciuki za negocjacje Kajki ;) Quote
Olga7 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Oby sunia wrócila do zdrowia.Biedna ,musiala dzwigać prawie 3 kg guza.Az dziwne,że nie rozszarpala go sobie niechcący . Quote
dudson13 Posted May 21, 2011 Author Posted May 21, 2011 Kajka_72 napisał(a):Dudson czy masz jakies nowe wiesci o suni ? jak ona sie czuje? Beatka mowila, ze ten guz byl bardzo ukrwiony :-( wazne , ze udalo sie to g....no juz usunac. Malenka dasz rade...mam nadzieje, ze najgorsze juz za toba EDIT: Dudson w tym smutku mam promyk nadziei. Moja sasiadka tak sie zachwycila nasza Sabcia i dzisiaj wspomniala, ze CHYBA tez by chetnie adoptowala podobna biede ;) ...to wiesz...ja natychmiast, ze podobna jest. Pomyslalam o <twojej> suni. Od dzisiaj prowadze negocjacje :lol: celem przekonania jej do jak najbardziej odpowiedzialnej,przemyslanej pierwszej w jej zyciu adopcji.Oczywiscie nic nie jest przesadzone ale malutkie swiatelko w tunelu jest. Bardzo bym chciala zeby sunia u niej byla. To super dom i kolezanka bokserka (slodziak) jest i mialabym sunieczke na oku. Oby sie udalo :iloveyou: bYŁOBY cudownie, gdyby adopcja się powiodła, to piekny pies Nie wiem, czy się zgodzi na sterylkę drugiej suni.... myslę, że ona też szczenna jest Quote
asiek.l-g Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 ciesze się że mała ma się dobrze i ma tyle radości w sobie, Kaju trzymam kciuki za pomyślne negocjacje Quote
Kajka_72 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Oj , trzymajcie kciuki mocno. Ja oczywiscie nie moge niczego obiecac na 100 procent poza tym , ze zrobie absolutnie wszystko co w mojej mocy by ich przekonac. Decyzje jednak musza podjac absolutnie sami. Widzialam dzisiaj, ze moja sasiadka byla bardzo zainteresowana. Wierze, ze przekona meza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.