Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przedstawiam wam psa, który chodzi z ogromnym guzem. Wydaje mi się, że to sunia. Guz zauważyłam juz zimą, myślalam, że mój sąsiad cokolwiek z tym zrobi, ale się przeliczyłam. To alkoholik, który się tym nie przejmuje "najwyżej zdechnie".
Nie za bardzo wiem, co zrobić.
Myślę, że sąsiad zgodzi sie na diagnostyke, ale sam nie zrobi nic w tym kierunku. Ja dokarmiam psiaka, ale sama nie mam jak jej pomóc, bo cały czas jestem w pracy, a jak już jestem w domu to czas poświęcam dzieciom, także nie mam jak jej zawieźć do weta. Co tu robić??
<script src='http://imageshack.us/shareable/?i=karmadg.jpg&s=7&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>

  • Replies 245
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

<script src='http://imageshack.us/shareable/?i=mordka.jpg&s=804&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>
<script src='http://imageshack.us/shareable/?i=p1050866.jpg&s=805&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>
<script src='http://imageshack.us/shareable/?i=p1050868n.jpg&s=30&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>

Posted

<script src='http://imageshack.us/shareable/?i=p1050871q.jpg&s=202&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>
<script src='http://imageshack.us/shareable/?i=plote.jpg&s=94&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>

Posted

Dudson o matko droga:crazyeye:...nie martw sie, cos pomyslimy. Ja bede w olsztynie 28 bo przyjezdza <pani profesor od serca> . Moja viki ma brzydkie Ekg i potrzebujemy przyzwoitej konsultacji. Moze wtedy po drodze zabralabym to nieszczescie. Jakos logistycznie trzeba by bylo to ustawic...pytanie jak pomiescic dwa nieznajace sie psy w aucie? hmmmm....nic to , moze brylant pozyczy mi swoj samochod ;-) wtedy bylaby szansa. Wczesniej nie dam rady :( dla mnie podroz do olsztyna to pol dnia, a Sabe karmie co 4 godziny .

Posted

anetek100 napisał(a):
o losie święty czegoś takiego nie widziałam nigdy, a psinka przecudna...to jest chyba tenpiesek o którym mi pisałaś

Tak, to ten o którym pisałam:(:(:(

Posted

Kajka_72 napisał(a):
Dudson o matko droga:crazyeye:...nie martw sie, cos pomyslimy. Ja bede w olsztynie 28 bo przyjezdza <pani profesor od serca> . Moja viki ma brzydkie Ekg i potrzebujemy przyzwoitej konsultacji. Moze wtedy po drodze zabralabym to nieszczescie. Jakos logistycznie trzeba by bylo to ustawic...pytanie jak pomiescic dwa nieznajace sie psy w aucie? hmmmm....nic to , moze brylant pozyczy mi swoj samochod ;-) wtedy bylaby szansa. Wczesniej nie dam rady :( dla mnie podroz do olsztyna to pol dnia, a Sabe karmie co 4 godziny .


Kaju, Emila i Beata postaraja się o transport w piątek, tylko musze iść i ustawic tego faceta by przygotował psa

Posted

Eden napisał(a):
A nie mozna zawiadomic miejscowego weterynarza? powiedziec że właściciel narusza ustawe(ewidentne nie dbanie o psa)?


Pewnie, ze mozna powiadomoc, ale co z tą wiedzą lekarz zrobi? nic, kompletnie, nie moze nakazac włascicielowi leczenia zwieręcia. My tak mamy, obok naszego gabinetu mieszka rodzina, ma facet ONkę z guzem na szypule i dooopa blada, nie chce i nie leczy..............

Posted

Biedny psiak ale ja wierze, ze uda mu sie pomoc.
Eden ...niestety wciaz krecimy sie w kolko :shake: niedobra ustawa o ochronie zwierzat nie pozwala egzekwowac wszystkiego, co powinno byc oczywiste:mad: Paranoja jakas ....nie chce - nie leczy :angryy: szok. Chociaz akurat w tej niedoskonalej ustawie jest zawarty punkt o obawiazku leczenia. Tak mi sie wydaje .

Posted

Eden napisał(a):
A nie mozna zawiadomic miejscowego weterynarza? powiedziec że właściciel narusza ustawe(ewidentne nie dbanie o psa)?

Byłam dzisiaj u faceta - powiedział, że mam ja zabierać, ale żeby zrobić zastrzyk, bo on już wzywał weta do niej, żeby ja uśpił, ale wet nie pojawił się. Poprosiłam go by dał jej szanse na leczenie, ale on mówi, że za nic nie będzie płacił, i żeby jej nie przywozic, bo on jej nie chce. Udało mi się przekonac go, że my pokryjemy koszty. Najbardziej boję się, że zanim my ją zabierzemy na konsultację to on ją uśpi, a wet uśpi, bo guz jest straszny - dziś widziałam z bliska, nasączony ropą, krwią:(:(:(:(:(
Myślę, że jytro albo pojutrze uda się ja zawieźć do weta

Posted

Dudson, bedzie to raczej piatek. Rozmawialam dzisiaj z Beatka. Jesli pies jest do leczenia to wet tak sobie nie moze go uspic i nie sadze zeby to zrobil...
A swoja droga niezly bydlak Ci sie trafil ...:angryy: jednak zdecydowanie wole zwierzeta niz ludzi ...szczegolnie takich pseudo-ludzi:mad:

Posted

Niestety (a może i stety) nie widzę zdjęć. Gdzie sunia obecnie przebywa? Macie dla niej miejsce po odebraniu jej temu wątpliwemu przedstawicielowi rasy ludzkiej?... Jak ona jest duża i w jakim jest wieku?

Posted

sunia właśnie jest w lecznicy w Olsztynie...pojechałam z dudson13 aby porobic jej kilka fotek, będzie miała rtg płuc,aby sparwdzic czy nie ma przerzutów..sunia jest śliczna, wielkośc do kolana, spokojna,ale ten guz wręcz o ziemię ociera..lekarze też dziwili się, że ten guz taki ogromny...pozwolicie,że zarezerwuje kilka postów, abyw stawic foty:)

oto BAFI









Posted

tego nie wiem, jej "właściciel"ma jeszcze trzy psy, dwa małe i suke szczenną:(a tej nie chce spowrotem...na szzcęście..le trzeba poczekac na dudson i przede wszystkim wyniki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...