bea100 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Kajka_72 napisał(a):...Jestes Wielka.Czekam na info gdzie wplacic. Absolutnie! Quote
Nutusia Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 A ja tu siedzę jak na szpilkach i na niczym skupić się nie mogę, bo to już dziś! :) Moja podopieczna Frania pojechała we wtorek do super domku i dzięki temu mogę ofiarować Tolce miejsce na ten tydzień, zanim wyruszymy do Łowicza. Mam nadzieję, że się ładnie dogada z resztą bandy, a moja "jamniczka z krzaków" Kreska - jako wyborna psia terapeutka sprawi, że Tola szybko się poczuje bezpieczna i szczęśliwa. Będziemy informować na bieżąco :) Może uda mi się wyrzeźbić jakiś bazarek dla podratowania budżetu. Żeby przynajmniej można było Maliznę zaszczepić, bo przegląd wet będzie miała gratis :) No i ręce do wszystkich możliwych bogów składamy o cud - żeby tak przez ten tydzień znalazł się DS... Może ktoś nam pomóc w ogłaszaniu Małej? Postaram się jutro w ciągu dnia porobić fotki... Bardzo prosimy :) Quote
koosiek Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Tola - teraz Kaja - jest już u Nutusi. Sunia jest młodziutka, na pewno nie ma siedmiu miesięcy, cztery, max pięć. Ma jeszcze mleczne ząbki, a ja mam ich ślady na rękach, bo strasznie ją ciągnie do gryzienia dłoni - ale ładnie reaguje na komendę "fe". Na smyczy ładnie chodzi. Do psów jest super. Ma strasznie dużo energii - jak to szczeniak, natomiast nie potrafi się bawić zabawkami :( Okazało się, że jest zaszczepiona na wirusówki, ma też tablety na odrobaczenie. Zostało jeszcze zabezpieczenie przed kleszczami i powtórne szczepienie. Mam trochę zdjęć, są takie sobie, bo robione na szybko i zwykłą cyfrówką, ale widać, jaka to ładna sunia. Kaja ma jakieś blizny na wewnętrznej stronie ud :( Quote
koosiek Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 http://imageshack.us/m/806/340/img0099fy.jpg - tutaj widać największą bliznę na udzie. A takiego pięknego, odpasionego benia mają sąsiedzi kobiety, której przerzucono Kaję... Pies nie może otworzyć oczu, cały w kołtunach. Nie mam pojęcia, co zwisa mu z szyi. Na środkowym zdjęciu widać, jaki grubiutki. A na drzwiach "K+M+B"... Katolicy, k...a... Quote
Nutusia Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Meldujemy się - ja i mój tymczasowy... amstaf długowłosy! :) Droga była długa, bo korki na wylotówce. Kaja się bała wsiąść do samochodu, a potem siedziała jak trusia i się śliniła, by w końcu - już na szczęście pod koniec podróży - wyhaftować mi uroczy wzorek na spodniach, bluzce i siedzeniu. Haft z przewagą... chappi czy innych "mięsnych kostek" w całości. W domu szybkie zapoznanie z moimi ogonami - Kaja trochę nieśmiała, ale zgrzytów żadnych nie było. Potem musiałam wybyć do sąsiadki na godzinkę i na suczydło miał oko Małż. Teraz wróciłam, suki szaleją jak zające w kapuście i jest tylko jeden problem - jak Kaja się bawi z Lili - Kreska szczeka ja opętana, a jak z Kreską - Lili ujada - cyrk na kółkach :) Musimy jutro wymyślić jakąś zabawę dla wszystkich trzech :) Jesteśmy już po kolacji. Dałam jej trochę suchej karmy dla dorosłych psów, bo nie mam nic dla szczeniorków, a jutro jej ugotuję rosołek z kurczakiem i ryżem. Jadła bardzo ładnie i powoli. Próbowałam jej dać kawałek bułeczki maślanej - na sucho jest beeeee.... Na dziś czeka nas już ostatnia atrakcja - kąpiel, bo pannica lekko "przykurzona", a poza tym również z lekka ohaftowana, a coś mi mówi, że mój plan by spała grzecznie na posłanku może spalić na panewce, a w łóżku wolę mieć czyste i pachnące futerko. :) Mam nadzieję, że się spokojnie wyśpimy, bo póki co nie było ani chwili drzemki. No dobra, spadam, bo jakaś podejrzana cisza zapanowała... :) Quote
wasabi81 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Sunia jest przesliczna:-) Na razie zapisuje, pozniej/jutro poczytam... Acha, wykupilam na bazarku 60 ogloszen. Chcialabym podarowac je ... (no wlasnie, jak sie ta cudowna sunia nazywa??) P.S. Nutusiu, jestes wspaniala!! Edit: Doczytalam, Kaja - sliczne imie!! Quote
maja602 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Co do bernardyna. Moze TOZ by odwiedził Państwa i pouczył jak powinna wygladać opieka nad psem. Po jasną .... ludzie biorą psa, jak nie mają chęci o niego dbać. Quote
Nutusia Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Wasabi - witaj Kochana! :) Może dać znać zuzlikowej i innym beniowym Ciotkom o tym bidoku... :( Już jesteśmy wykąpane i pachnące, ale spać nam się wcale nie chce... Lili już padła, Kreska jeszcze dotrzymuje kroku tej małej torpedzie :) Quote
Nutusia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Fajnie, witamy wszystkich! :loveu: Noc minęła nam bardzo spokojnie. Gdzie sucz spała chyba nie muszę pisać :razz: Wywaliła się na plecki i spała jak zabita. O 5 nad ranem była mała pobudka, bo Pan się przemieścił do łazienki, ale jak wrócił można było spać dalej. Wyspana i gotowa do szaleństw panna wstała o ósmej. Trochę się pokotłowałyśmy po łóżku, ale atak szpilkowatych ząbków jest trudny do zniesienia :evil_lol: Zjadła śniadanko - nawet trochę zostawiła w miseczce, co ostatnio dla mnie jest nie do pojęcia, gdyż moje ogony prędzej by pękły niż by cokolwiek w misce zostawiły. No i teraz już szaleją - trochę w domu, trochę w ogrodzie. W nocy nigdzie nie nabrudziła, rano siusiu zrobiła na trawce. Będziemy dziś bardzo zajęte, bo robimy kiełbaskę made in home, więc odezwiemy się wieczorkiem. W ciągu dnia postaram się zrobić kilka zdjęć, co niestety nie jest łatwe przy tempie przemieszczania się mojego amstafa :diabloti: Quote
AniaGucio Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Koosiek, wyślij mi proszę nr konta i dane na PW. Przeleję 20zł jednorazowo na szczyla. Quote
agusiazet Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Zaglądam do suczki, jest śliczna i urocza, niestety żadnej pomocy nie mogę zaoferować! Quote
Nutusia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Aniu Gucio - piękne dzieki! :) Agusiuzet - zaglądanie też jest pomocne - zapraszamy! Quote
Aleksa. Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 ładniutka jest,ale boksera w niej nie widzę.. :):) Quote
Nutusia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Ani ja - ale to przecież żadna wada! :) Ona gdzieniegdzie ma takie dłuższe kłaczki i wystąpiło podejrzenie, że niebawem może być z niej nawet... coli! :) Nie przejęta swoją "nierasowością" właśnie drzemie u mych nóg. No, teraz to już naprawdę lecę, bo zaraz rozpoczynamy kiełbasiany proceder - do poczytanka wieczorkiem... Kilka zdjęć już zrobiłam - zgram i wyślę wieczorem do Koosiek. Quote
Aleksa. Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Nutusia napisał(a):Ani ja - ale to przecież żadna wada! :) Ona gdzieniegdzie ma takie dłuższe kłaczki i wystąpiło podejrzenie, że niebawem może być z niej nawet... coli! :) Nie przejęta swoją "nierasowością" właśnie drzemie u mych nóg. No, teraz to już naprawdę lecę, bo zaraz rozpoczynamy kiełbasiany proceder - do poczytanka wieczorkiem... Kilka zdjęć już zrobiłam - zgram i wyślę wieczorem do Koosiek. to czekamy na zdjecia..:) Quote
Ewa Marta Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Mała jest przeurocza! I mam nadzieję że błyskawicznie znajdzie domek, bo nie bardzo wuyobrażam sobie jej przeprowadzkę z łóżka do hoteliku, nawet najwspanialszego:-( Quote
bea100 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Mam okazję (przez grzeczność) wpłaty na poczcie w poniedziałek asama jestem niemobilna ;). Proszę (dziś, jutro) o numer konta i dane (zadeklarowałam jednorazowo 50zł) Quote
Nutusia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Ewa Marta napisał(a):Mała jest przeurocza! I mam nadzieję że błyskawicznie znajdzie domek, bo nie bardzo wuyobrażam sobie jej przeprowadzkę z łóżka do hoteliku, nawet najwspanialszego:-( Też mam nadzieję, że domek wyczarujemy, bo Kajtek właśnie odpoczywa po gonitwach i podgryzankach i już łóżko nie wystarczy - teraz jest opcja... poduszki na łóżku :) Quote
Nutusia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Skleciłam na szybko krótki tekścik do ogłoszeń, proszę o uwagi. Jak koosiek się pojawi na wątku, pewnie potwierdzi na kogo ma być kontakt w sprawie adopcji. Czy któraś ogłoszeniowa Ciocia mogłaby Kajcię "puścić w eter"?... :) Zdjęcia wysłałam do koosiek z prośbą o wstawienie. Dziś sesja głównie "łóżkowa", bo mała już spokojniejsza i częściej sobie ucina drzemki. Jutro postaramy się o sesję "ogrodową" :) Kaja to jeszcze psie dziecko, a już człowiek zdążył jej pokazać jak bardzo potrafi być okrutny i nieodpowiedzialny. Gdzie się Kaja urodziła i kiedy – tego nie wiemy. Obecnie ma ok. 5 miesięcy – ma jeszcze mleczne ząbki, ostre jak igiełki. Wiemy tylko, że pewnego dnia ktoś przerzucił ją przez płot na podwórko pewnej pani, która w okolicy jest znana z tego, że przygarnia bezdomne psy. Problem jednak w tym, że owa pani ma już „na stanie” osiem psów w różnym wieku, a do tego bandę równie pokrzywdzonych przez los kotów. W tym domu Kajcia nie miałaby szans na normalną socjalizację, przebywanie blisko człowieka, naukę właściwych psich zachowań. Dlatego podjęto decyzję, by poszukać małej innego domu, dopóki jeszcze nie nabrała złych nawyków, dopóki wszystkiego można ją nauczyć, dopóki bezgranicznie ufa człowiekowi... Kaja jest średniej wielkości – nie wyrośnie na dużego psa, ale nie będzie też mikrusem. Jest posłuszna, przychodzi na zawołanie, dość dobrze chodzi na smyczy. Przypilnowana, ładnie zachowuje czystość w domu. Jak każde dziecko, jest skora do psot i w każdej chwili gotowa na zabawę. Z psami i suczkami ma świetny kontakt, nie boi się. Kot jest dla niej zagadką i chętnie nawiązałaby z nim znajomość, ale kot – jak to kot – chodzi własnymi drogami [FONT=Wingdings]J[/FONT] Kajusia jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona i zabezpieczona od pcheł i kleszczy. Im szybciej trafi do swojego własnego domku, tym szybciej ma szanse poznać jak powinno wyglądać życie szczęśliwego psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.