mari23 Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 [quote name='zenobiusz flores']Jutro nas nie ma . Psa mozna odebrac w poniedzialek . ] Skoro transport jest załatwiony na jutro i ktoś może jechać właśnie jutro ( w poniedziałek pewnie pracuje) to może da się jakoś to uzgodnić i załatwić. Dla dobra Poli - bo to ono jest dla wszystkich najważniejsze - można się przecież dogadać i umówić tak, żeby planów to nikomu nie krzyżowało
zenobiusz flores Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 No, niestety . Pola jest do odebrania we wtorek . Jutro jest to absolutnie niemozliwe, w poniedzialek mam wazne spotkanie .
zenobiusz flores Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 PACZEK napisał(a):O której wychodzicie to Awit się dostosuje bo transoport jest na jutro załatwiony. Co to znaczy bez histerii? Przypominam że umowa ustna jest też umową cywilno- prawną i jako taka obowiązuje i jest chroniona przez prawo. Jeśli was jutro nie ma to gdzie będzie jutro pies POLA czy będzie miał zapewnioną opiekę za chwilę będę zmuszony zawiadomić organizacje pro zwierzęce że pies jest w niebezpieczeństwie. Nie zamierzamy sie wdawac z toba w jalowe dyskusje - chcesz to lec jutro do sadu albo dzwon do adwokata. Zawaiadamiaj organizacje jakie chcesz , wojta, burmistrza , policje, wojsko i straz pozarna . Histerie to sobie uprawiaj na uzytek prywatny , nie kompromituj sie . Pola jest do odebrania we wtorek po poludniu albo wieczorem - nie sadze zeby we wtorek po poludniu ktos pracowal . Trzeba bylo tak umawiac transport zeby pasowal domowi tymczasowemu . Uprzedzic nas wczesniej . Dzis na przyklad nie byloby problemu . Na drugi raz umierajacego psa nie trzymaj w przeciagu i na podlodze przy 15 stopniach Celsjusza . Rozliczenie kosztow bedzie jutro . Tak na marginesie zadnych umow z toba nie mialam oprocz tej, ze pies jest do odebrania do konca maja a wszystkie koszty do tej pory ponosilam j a plus moj c z a s, wiec nie masz nic do powiedzenia . Nawet w sadzie . Gdyby chcialo mi sie tam pojsc .
Tattoi Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Jutro czekam na psiaki- za pewno na Azorka, jestem w hotelu od 13 do końca świata. Co do Polki to może byc wtorek, nie ma problemu. Jestem w hotelu od 10- 11 do 21- 24 zależy,kiedy mają przyjechac psy. Nie wiem, po co ta awantura. Co do kosztów- odrobaczanie obu psiaków 3 x aniprazol x 2 sztuki- 30 złotych. Sterylizacja Poli 200 złotych plus badabnie krwi prezd zabiegiem- 50 złotych. Azor poddobnie- 200 złotych plus 50 złotych badanie 50 złotych. Hotel i opieka po zabiegu za darmo. Jedzenie- mogę dawać swoje, ale wolę suchę, bo wtedy nie maja sraczki. Wię ewentualnie proszę o 5 kilo jakiejś karmy typu pedigree junior. To wszytsko. W razie pytan jestem do dyspozycji. Pozdrawiam- Mągosia
zenobiusz flores Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Dzieki , Malgosia . Pola jest jeszcze slaba - jest u mnie dopiero od 8 - 9 dni i dopiero nabiera sil . Nie wiem czy to jest najlepszy czas na narkoze i sterylizacje . Niestety, Paczek nie jest osoba odpowiedzialna . Nie chce cytowac tu jego korespondecji - zachowanej - w ktorej mnie blagal zebym zgodzila sie wziasc psa bo nikt jakos nie byl chetny i kolejki domow tymczasowych nie bylo widac nawet na horyzoncie a pies mial gdzies byc w polu po czym gdy przyjechalam dowiedzialam sie, ze pies byl wziety od sasiadki, ktora ma yorka i cala hodowle psow i ktora nakarmila Pole koscmi z kury .. Stan skory Poli po kontroli u weta nie wskazywal na to, ze tulala sie po polach . Skora byla czysta , miala tylko slady po dwoch , nieumiejetnych wyciaganiach kleszczy i jednego kleszcza nie wyjetego - wyjal go moj wet . Moze nalezaloby sie temu przyjrzec blizej . Wtorek mi odpowiada . Histerie jakie tu Paczek urzadza i sie sam nakreca to jakis obled . Pies mial i ma u nas warunki jakich prawdopodobnie nie bedzie mial nigdzie a ze lubimy sobie pozartowac to nie nasza wina, ze pewna osoba nie dosc , ze urzadza pokaz histerii to jeszcze jest pozbawiona elementarnego poczucia humoru .
zenobiusz flores Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 PACZEK napisał(a):O której wychodzicie to Awit się dostosuje bo transoport jest na jutro załatwiony. Co to znaczy bez histerii? Przypominam że umowa ustna jest też umową cywilno- prawną i jako taka obowiązuje i jest chroniona przez prawo. Jeśli was jutro nie ma to gdzie będzie jutro pies POLA czy będzie miał zapewnioną opiekę za chwilę będę zmuszony zawiadomić organizacje pro zwierzęce że pies jest w niebezpieczeństwie. Tez zawiadomimy organizacje zwierzece , ze chcesz poddawac narkozie psa, ktory u ciebie tydzien temu nie mogl sie utrzymac na nogach .
zenobiusz flores Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 [quote name='Anja2201']Fotki : Uploaded with ImageShack.us Chyba widac jaki byl pies jescze tydzien temu u Paczka i w jakim stanie wiozlam psa do Warszawy - dobrze, ze dojechal zywy - zeby stanac na nogi musial byc podtrzymywany a i to udawalo sie go postawic jedynie na przednie lapki . Szkoda, ze w t e d y nie zawiadomilam organizacj zwierzecych . Pies byl skrajnie o d w o d n i o n y , tego samego wieczoru , natychmiast po przyjezdzie do Warszawy pognalam do weta i dostal kroplowke zeby nie padl . Paczek byl temu przeciwny jak rowniez temu zeby pies przy silnym zapaleniu spojowek dostawal krople do oczu . Temu tez nalezaloby sie blizej przyjrzec . Twierdzil, ze krople do oczu to " mocne lekarstwo " . Teraz, ledwo pies stanal na nogi ma byc poddany narkozie ? To moze lepiej bylo zostawic psiaka na tym polu zeby sobie spokojnie zdechl .
zenobiusz flores Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Tattoi napisał(a):Jutro czekam na psiaki- za pewno na Azorka, jestem w hotelu od 13 do końca świata. Co do Polki to może byc wtorek, nie ma problemu. Jestem w hotelu od 10- 11 do 21- 24 zależy,kiedy mają przyjechac psy. Nie wiem, po co ta awantura. Co do kosztów- odrobaczanie obu psiaków 3 x aniprazol x 2 sztuki- 30 złotych. Sterylizacja Poli 200 złotych plus badabnie krwi prezd zabiegiem- 50 złotych. Azor poddobnie- 200 złotych plus 50 złotych badanie 50 złotych. Hotel i opieka po zabiegu za darmo. Jedzenie- mogę dawać swoje, ale wolę suchę, bo wtedy nie maja sraczki. Wię ewentualnie proszę o 5 kilo jakiejś karmy typu pedigree junior. To wszytsko. W razie pytan jestem do dyspozycji. Pozdrawiam- Mągosia Alez ja Pole odrobaczylam . Tydzien temu dostala cwiartke tabletki i we wtorek ma dostac cwiartke i odrobaczanie bedzie complete .
mari23 Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 zenobiusz flores napisał(a):Tez zawiadomimy organizacje zwierzece , ze chcesz poddawac narkozie psa, ktory u ciebie tydzien temu nie mogl sie utrzymac na nogach . myślę, że o tym, czy i kiedy poddać Polę narkozie i wysterylizować to zadecyduje lekarz u Tattoi a organizacja prozwierzęca może udostępnić konto do wpłat na koszty sterylizacji Poli (jeśli nie ma innych propozycji ) _______________________________ edytuję i wycofuję powyższą propozycję pomocy
zenobiusz flores Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Uuuaaaa. czy to ta organizacja , ktora wspolpracowala z panem G . przeciw ktoremu toczy sie sledztwo o mordowanie psow ? ? :crazyeye: No ladnie . Something was fishy from the beginning . Oborniki Slaskie - Przeczytajcie tu - http://tvp.info/informacje/polska/weterynarz-mordowal-psy/4479502
Tattoi Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Zenobiusz- wobec tego odrobaczenie odpada. Polka może przyjechać, kiedy masz czas i kiedy uważasz, miejsce w szpitalu jest, doopiekujemy sie nią, podamy karmę dla rekonwalescentów i postawimy na nogi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie położy na stół suki, któr a sie ledwo trzyma na nogach. Obie jesteśmy w Warszawie, więc łatwiej będzie sie nam umówić. Buziaki- a ten hrabia też nie jest noim prezydentem:-)
mari23 Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 [quote name='zenobiusz flores']Uuuaaaa. czy to ta organizacja , ktora wspolpracowala z panem G . przeciw ktoremu toczy sie sledztwo o mordowanie psow ? ? :crazyeye: No ladnie . Something was fishy from the beginning . Oborniki Slaskie - Przeczytajcie tu - http://tvp.info/informacje/polska/weterynarz-mordowal-psy/4479502 i tu: http://www.nowagazeta.pl/wszystkie-artykuy/5082/5082.html http://www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/402086,weterynarz-spod-wroclawia-mordowal-psy,id,t.html http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-...**_184612.html http://www.mmwroclaw.pl/370889/2011/...?category=news http://trzebnica.naszemiasto.pl/arty...-psy,id,t.html http://nasygnale.pl/kat,1025343,titl...l?ticaid=6c490 to właśnie Stowarzyszenie Help Animals złożyło zawiadomienie do Prokuratury....
zenobiusz flores Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Tattoi napisał(a):Zenobiusz- wobec tego odrobaczenie odpada. Polka może przyjechać, kiedy masz czas i kiedy uważasz, miejsce w szpitalu jest, doopiekujemy sie nią, podamy karmę dla rekonwalescentów i postawimy na nogi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie położy na stół suki, któr a sie ledwo trzyma na nogach. Obie jesteśmy w Warszawie, więc łatwiej będzie sie nam umówić. Buziaki- a ten hrabia też nie jest noim prezydentem:-) Pola jest postawiona na nogi przez mojego weta - tego samego wieczoru gdy przywiozlam ja do Warszawy dostala kroplowke i tzw ' zastrzyk zycia ' - byla dosc bliska pozegnania sie z tym swiatem , prawie w ogole sie juz nie ruszala i nie reagowala na bodzce . Oczy leczyla jej moja corka zapuszczajac krople - silne zapalenie spojowek - i przemywajac rumiankiem . Pola jest jeszcze tylko slaba i dosc chuda ale boki juz sie troche zaokraglily . Idzie juz dzielnie za Zenkiem dookola bloku na spacerze - nie musze brac jej juz na rece czyli jest silniejsza . Karme ma taka, ze prawdopodobnie nikt jej takiej juz nie zapewni . Za Zenkiem wchodzi do windy - na poczatku sie bala . W ogole Zenek jest jej przewodnikiem - z nim sie niczego nie boi . :cool1: Wydaje mi sie , ze jutro po poludniu albo wieczorem bedzie ok . Jutro Pola bierze tez druga i ostatnia cwiartke tabletki na odrobaczenie . To nieslychane, zeby rozkazywac ' domowi tymczasowemu ' ktory poswieca swoj urlop, czas i pieniadze co ma robic , nawet nie zapoznajac sie z aktualnym stanem psa , lekarstwami czy kuracja jaka pies w danej chwili przechodzi i po 10 wieczorem w sobote ustalac poza plecami jakies terminy przewozu czy odbioru . I jeszcze jakies pogrozki. :crazyeye: Poniewaz Pola zostala przez nas odchuchana chcielibysmy wiedziec jakie sa plany w stosunku do niej .
zenobiusz flores Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 [quote name='mari23']i tu: http://www.nowagazeta.pl/wszystkie-artykuy/5082/5082.html http://www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/402086,weterynarz-spod-wroclawia-mordowal-psy,id,t.html http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-...**_184612.html http://www.mmwroclaw.pl/370889/2011/...?category=news http://trzebnica.naszemiasto.pl/arty...-psy,id,t.html http://nasygnale.pl/kat,1025343,titl...l?ticaid=6c490 to właśnie Stowarzyszenie Help Animals złożyło zawiadomienie do Prokuratury.... No wiesz, moze i zlozyla w koncu zawiadomienie do prokuratury bo przeciez nie miala innego wyjscia, stracila by wiarygodnosc jako " organizacja ratujaca zwierzeta " - ludzie alarmowali o tym co sie dzieje juz ze wszystkich stron - nawet ten gosc ktory budowal panu G. boksy w piwnicy ..... - tutaj zachodzi pytanie czy nie probuje odzyskac tej wiarygodnosci zbierajac pieniadze i biorac ode mnie psa , ktory jest odchuchany , zsocjalizowany w miare i adopcyjny . D la t e g o podkreslamy , ze pies zostal postawiony na nogi przez weta do ktorego zawiozlam Pole w ten sam wieczor w ktorym przywiozlam ja do Warszawy, Pola zostala tez odrobaczona - ostatnia dawki lekarstwa jutro- jak rowniez odkleszczona i odpchlona . Zostalo wyleczone zapalenie spojowek . Pola zostala nauczona jak jesc z miseczki - czego nie potrafila , a dzieki Zenkowi szybko przelamala lek , ktory jej towarzyszyl gdy do nas przyszla . Spi z nami w lozku . Wykaz nazw lekow zostanie podany jak rowniez rozliczenie . W zasadzie juz w tej chwili pies jest calkowicie adopcyjny z wyjatkiem tego , ze nie jest wysterylizowana i zostal jej lek przed zalozeniem smyczy przed wyjsciem na spacer - wciaz troche sie kuli albo biegnie i wskakuje na nasze lozko na ktorym czuje sie bezpiecznie i tam bez problemu pozwala sobie zalozyc smycz . Jednak - gryzie zabkami w czasie zabawy co nie jest problemem dla doroslego natomiast male dziecko nie da sobie rady z takim karesami . Potrafi tez posiusiac sie w mieszkaniu a nawet zrobic koopala, mimo, ze wychodzimy z nia 4 albo 5 razy dziennie - takze potencjalny dom musi byc tego swiadomy .
mari23 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 [quote name='zenobiusz flores']No wiesz, moze i zlozyla w koncu zawiadomienie do prokuratury bo przeciez nie miala innego wyjscia, stracila by wiarygodnosc jako " organizacja ratujaca zwierzeta " - ludzie alarmowali o tym co sie dzieje juz ze wszystkich stron - nawet ten gosc ktory budowal panu G. boksy w piwnicy ..... - tutaj zachodzi pytanie czy nie probuje odzyskac tej wiarygodnosci zbierajac pieniadze i biorac ode mnie psa , ktory jest odchuchany , zsocjalizowany w miare i adopcyjny . D la t e g o podkreslamy , ze pies zostal postawiony na nogi przez weta do ktorego zawiozlam Pole w ten sam wieczor w ktorym przywiozlam ja do Warszawy, Pola zostala tez odrobaczona - ostatnia dawki lekarstwa jutro- jak rowniez odkleszczona i odpchlona . Zostalo wyleczone zapalenie spojowek . Pola zostala nauczona jak jesc z miseczki - czego nie potrafila , a dzieki Zenkowi szybko przelamala lek , ktory jej towarzyszyl gdy do nas przyszla . Spi z nami w lozku . Wykaz nazw lekow zostanie podany jak rowniez rozliczenie . W zasadzie juz w tej chwili pies jest calkowicie adopcyjny z wyjatkiem tego , ze nie jest wysterylizowana i zostal jej lek przed zalozeniem smyczy przed wyjsciem na spacer - wciaz troche sie kuli albo biegnie i wskakuje na nasze lozko na ktorym czuje sie bezpiecznie i tam bez problemu pozwala sobie zalozyc smycz . Jednak - gryzie zabkami w czasie zabawy co nie jest problemem dla doroslego natomiast male dziecko nie da sobie rady z takim karesami . Potrafi tez posiusiac sie w mieszkaniu a nawet zrobic koopala, mimo, ze wychodzimy z nia 4 albo 5 razy dziennie - takze potencjalny dom musi byc tego swiadomy . odpowiem później, cytuję, żeby nikt tego nie usunął.....
zenobiusz flores Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Chcialabym tez wiedziec czy nie ma w stosunku do organizacji Help Animals ze Slaska jakis zarzutow w sprawie nie monitorowanych adopcji do Niemiec . Co do Poli to zdaje sie, ze nabiera wigoru wlasciwego malym pieskom , bawila by sie caly dzien a z miski Zenka, ktory juz biedak niedowidzi , podbiera jedzenie jesli ma ochote i jej smakuje bo robi sie wybredna . Na spacerach jednak - powoli zaczyna kombinowac, ze spacer w mescie to rozrywka - nie spuszcza Zenka z ozdrowialego oka - Zenek to jej kompas .
mari23 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 zenobiusz flores napisał(a):Chcialabym tez wiedziec czy nie ma w stosunku do organizacji Help Animals ze Slaska jakis zarzutow w sprawie nie monitorowanych adopcji do Niemiec . Co do Poli to zdaje sie, ze nabiera wigoru wlasciwego malym pieskom , bawila by sie caly dzien a z miski Zenka, ktory juz biedak niedowidzi , podbiera jedzenie jesli ma ochote i jej smakuje bo robi sie wybredna . Na spacerach jednak - powoli zaczyna kombinowac, ze spacer w mescie to rozrywka - nie spuszcza Zenka z ozdrowialego oka - Zenek to jej kompas . a ja chciałabym wiedzieć, co spowodowało tyle agresji pod adresem Stowarzyszenia Help Animals ? chciałam tylko pomóc..... ani psa, ani tym bardziej pieniędzy (jakich???????) nie mam zamiaru przejmować zanim się zaatakuje kogoś, kto chce pomóc trzeba najpierw dowiedzieć się PRAWDY, a nie robić wroga z przyjaciela.... :( jeśli chodzi o adopcje do Niemiec - nigdy nie byłam ich zwolennikiem i żaden z naszych podopiecznych do Niemiec nie pojechał, bo nie byłoby możliwości sprawdzenia, jak pieskowi się wiedzie nasza opieka sięga poza podpisanie umowy adopcyjnej i właśnie dlatego wykryliśmy i zgłosiliśmy do prokuratury "adopcje" pana G. w takich chwilach mam szczerą ochotę pożegnać się z dogomanią :( na razie żegnam ten watek..... nie będę się wciąż tłumaczyć, że np. nie bijemy Murzynów.....
zenobiusz flores Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Nie robie wroga, ale chce sie dowiedziec . Dobre adopcje do Niemiec nie sa zle, ale co do niektorych byly watpliwosci . To nie ja wspolpracowalam z panem G. . No, niestety , ale odpowiedzialnosc lezy po stronie Fundacji jakich dobiera sobie wspolpracownikow . Nie ma sie co obrazac , tylko sprawe spokojnie wyjasniac bo historia troche przykra .
zenobiusz flores Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Tattoi napisał(a):Zenobiusz- wobec tego odrobaczenie odpada. Polka może przyjechać, kiedy masz czas i kiedy uważasz, miejsce w szpitalu jest, doopiekujemy sie nią, podamy karmę dla rekonwalescentów i postawimy na nogi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie położy na stół suki, któr a sie ledwo trzyma na nogach. Obie jesteśmy w Warszawie, więc łatwiej będzie sie nam umówić. Buziaki- a ten hrabia też nie jest noim prezydentem:-) Tattoi , moze byc jutro mocno po poludniu albo wieczorem . Czy moge prosic o adres na priw .
zenobiusz flores Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 No to czekamy na adres od Tattoi bo mamy do dyspozycji samochod dzis wieczorem i jutro . Pola wziela druga i ostatnia dawke lekarstwa na odrobaczenie i moze jechac do Tattoi i oczekiwac na swoj staly dom .
Awit Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Poluniu przepraszam, kilka dni nie zaglądałam do Ciebie... Zenobiusz i co z Tattoi, masz już adres? A może Pola już u Tattoi:-) Jestem bardzo ciekawa ile Pola waży. Dziś widziałam cudo ważące 3kg:-) I nie żaden tam york.
zenobiusz flores Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Nie, wciaz czekam na adres lub telefon od Tattoi . Pola ma sie swietnie oprocz tego , ze teraz wyszli na ulice chlopcy na deskach - ona sie panicznie boi tego halasu ...i jak juz bardzo dzielnie zasuwala na spacerach za Zenkiem tak teraz robi to niechetnie i jest bardzo przestraszona pamieta tez , ze ci chlopcy gromadza sie przed blokiem akurat przed brama wiec wejscie do budynku z nia jest prawie nie do pokonania - zapiera sie wszystkimi 4 nozynami a jak biore ja na rece - Zenek akurat wtedy oczywiscie wyrywa do przxodu - to serce malo jej nie wyskoczy . Zwaze Pole przy najblizszej okazji, ale ona tak raczej juz ok 4kg . Ona pamieta weta i tez niechetnie tam chodzi :cool3: bo a nuz znow dadza jej w zyle ( kroplowke ) albo wsadza termometr w doopke .......jednym slowem Pola to taki slodziak pod tytulem strach sie bac . Zostala odrobaczona i humor jej sie wyraznie poprawil . Ale wigor zaczela odzyskiwac juz gdy zaczelysmy zapuszczac jej krople do oczu i pozbyla sie zapalenia spojowek .
Awit Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Pola jest taka maleńka a ci chłopcy tacy wielcy i hałaśliwi strasznie. Moja Fredzia też jest bardzo wrażliwa na hałas, nawet jak ktoś dywan trzepie to reaguje niemal jak na petardy i leci do łazienki, a na dworze mało smyczy nie urwie tak pędzi do domu. Przy okazji cioteczki, ja wiem, że z kasą każdy ma krucho, ale jest taki maleńki śliczny bazareczek, kto może niech zajrzy, dobrze? Dziękuję bardzo. http://www.dogomania.pl/threads/207385-***-sprzedajemy-szcz%C4%99%C5%9Bliwe-dni-***-bazarek-na-szczeniaczka-z-cmentarza-do-21.05
zenobiusz flores Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Dziekuje, doszlo, mam namiary na Tattoi , bedziemy w kontakcie . Dzis i jutro pewno znow bede bez samochodu , ale bedzie lepiej w przyszlym tygodniu . Pola ma sie dobrze, nie lubi chlopcow na deskach, malych dzieci na rozklekotanych rowerkach, duzych samochodow i autobusow . Je ladnie, wczoraj ja wazylismy - nadal 3,700 kg chociaz wydaje sie , ze zeberka nie sa juz tak sterczace . Uwielbia naszego Zenka, starszego psiego pana , przy nim czuje sie bezpiecznie .
Recommended Posts