malawaszka Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 cieszę się - bardzo bardzo, ale beczeć też będę bo to słodziak nad słodziakami i serce boli że trzeba oddać :( Quote
malawaszka Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 nosz przeca oddaję :p a serca nie stłumię że się rwie do takich słodkich cukierecków :lol: Quote
jambi Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 bardzo się cieszę! ogromnie! choć przyznac muszę, że najspokojniejsza to ja o nie jestem jak są pod opieką wasi... zerduszko napisał(a):Tak woleli uśpić sunię niż miałaby się tłuc po kolejnych domach, DS najlepiej z ich miejscowości. I ją uśpili. Bo nowy pan konkubent sobie psa nie życzył. dobrze, że pani dzieci nie miała, bo może nowy pan konkubent równiez by sobie nie życzył Saththa napisał(a)::mdleje: a ja się "prawie" z narzeczonym przez Tazza rozstałam... ja nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna... w sensie, normalna wedle standardów otaczającego mnie społeczeństwa - a gdyby "mężczyzna życia" powiedział mi albo ja albo pies - wybieraj, to dla mnie wybór jest ino jeden, niedoszłego chłopa spuściłabym na drzewo w trybie natychmiastowym - kto nie szanuje zwierząt, kto każe mi dokonywac takich wyborów, nie zasłużył na moje pochlebne uczucia Quote
malawaszka Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 jambi napisał(a): ja nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna... w sensie, normalna wedle standardów otaczającego mnie społeczeństwa - a gdyby "mężczyzna życia" powiedział mi albo ja albo pies - wybieraj, to dla mnie wybór jest ino jeden, niedoszłego chłopa spuściłabym na drzewo w trybie natychmiastowym - kto nie szanuje zwierząt, kto każe mi dokonywac takich wyborów, nie zasłużył na moje pochlebne uczucia AMEN!!!!!! :lol: Quote
zerduszko Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 jambi napisał(a):dobrze, że pani dzieci nie miała, bo może nowy pan konkubent równiez by sobie nie życzył Ma niestety, a ta psinka to była tej dziewuszki. Sama bidna miała szukać jej domu, a jak przyszedł termin wyznaczony, to matka wzięła i psa uśpiła. Ni mniej ni więcej, chyba i dziecko było dla niej już nie ważne. Jak tak Zuzia z nowym kawalerem? Quote
jambi Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 :shock: a to skoro tak, to na określenie tej pani mam tylko jedno określenie :angryy: ... mówi się, że taka na "p" to zawód, a na "k" charakter :angryy: Quote
Saththa Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 jambi napisał(a): ja nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna... w sensie, normalna wedle standardów otaczającego mnie społeczeństwa - a gdyby "mężczyzna życia" powiedział mi albo ja albo pies - wybieraj, to dla mnie wybór jest ino jeden, niedoszłego chłopa spuściłabym na drzewo w trybie natychmiastowym - kto nie szanuje zwierząt, kto każe mi dokonywac takich wyborów, nie zasłużył na moje pochlebne uczucia To bardziej ja powiedziałam, albo ja i pies albo nie masz nic ;) Quote
jambi Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Saththa napisał(a):To bardziej ja powiedziałam, albo ja i pies albo nie masz nic ;) mozna i z tej strony ;) mój TZ sam doszedł do takiego wniosku... nawet bardzo nie musiałam nad nim pracować, jakoś tak wyszło, że zdał sobie w pewnym momencie sprawe, że jak ja to w pakiecie z kudłatymi stworzeniami ;) Quote
malawaszka Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 zerduszko napisał(a):Jak tak Zuzia z nowym kawalerem? w sensie ze Zbigniewem? :lol: on w niej zakochany, a ona się opędza jak od muchy :D jambi napisał(a): mój TZ sam doszedł do takiego wniosku... nawet bardzo nie musiałam nad nim pracować, jakoś tak wyszło, że zdał sobie w pewnym momencie sprawe, że jak ja to w pakiecie z kudłatymi stworzeniami ;) i prawidłowo :lol: Quote
Saththa Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 jambi napisał(a):mozna i z tej strony ;) mój TZ sam doszedł do takiego wniosku... nawet bardzo nie musiałam nad nim pracować, jakoś tak wyszło, że zdał sobie w pewnym momencie sprawe, że jak ja to w pakiecie z kudłatymi stworzeniami ;) ja juz nie miałam wyboru i w desperacji postawiłam sprawę jasno;) Quote
kropeek Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Kobity macie rację!!! żaden facet nie dorówna czworonogowi :lol: super że jest domek :multi::multi::multi: Quote
malawaszka Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Zuzanka jedzie o świcie jutro razem z Birmankiem aaaaa :placz: Quote
sybil Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 :ylsuper::multi::bigcool::Cool!::cunao::laola::smilecol: :cunao::Cool!::bigcool::multi::ylsuper:Szczęśliwej drogi i cudownego życia śliczna Zuzinko Quote
Saththa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Nooo to jeszcze tutaj trza się cieszyć :cunao::bigcool: Huraaaaaaaaaaaaaaa ;) Quote
farmerka63 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 łooo matko...Toż echo w wasinej chacie zostanie:mdrmed: Quote
lilo Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Eh Malawaszko u Ciebie to ruch jak na dworcu centralnym :) co ja mówię - jak na lotnisku w Chicago :P super Zuzinek idzie do super domku , nie dziwię się - jest przecudownym pieskiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.