Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='marako']Aaa, już kiedyś pisałaś, że tam się wybieracie. Muszę zobaczyć, ile km mam stąd.[/QUOTE]
Ode mnie jest 20km, od Ciebie 30km do Ratowic, a tam jest przejście na druga stronę Odry przez jaz i śluzę

Posted

[quote name='Nikaragua']Ode mnie jest 20km, od Ciebie 30km do Ratowic, a tam jest przejście na druga stronę Odry przez jaz i śluzę[/QUOTE]
Legalnie można przejść przez ten jaz? (bo jak mieszkałam na Damrota, to tam też był, ale ogrodzili siatką, żeby ludzie nie przechodzili). (i tak niekiedy przechodzą, bo ogrodzenie dochodzi do brzegu i można jakoś obejść, ale narażają się być może na mandat)

Posted

[quote name='Nikaragua']:) to były nasze ludzkie ;) urodziny :)
moje i córki :)
Nika obchodzi 13.grudnia w dzień adopcji, bo nie wiadomo kiedy dokładnie się urodziła :) Miała 10-12 miesięcy gdy ją wzięliśmy[/QUOTE]

to i ja składam spóźnione, ale bardzo, bardzo serdecznie życzenia wszystkiego, co dobre i piękne na każdy dzień :Rose::Rose:dla Was obu !!!!:new-bday::tort::BIG:

Posted

[quote name='Nikaragua']:) to były nasze ludzkie ;) urodziny :)
moje i córki :)
Nika obchodzi 13.grudnia w dzień adopcji, bo nie wiadomo kiedy dokładnie się urodziła :) Miała 10-12 miesięcy gdy ją wzięliśmy[/QUOTE]
To tym bardziej wszystkiego najlepszego podwojnie! :)

  • 2 weeks later...
Posted

Mattilu napisał(a):
To co? Bedziesz ja oglaszac?:diabloti:
togaa napisał(a):
Zamarłam !!!!!
:D pomyślę i nad tym ;)
Ale poniewaz w rodzinie były wesela to teraz rodzą się dzieci... więc dobrze, że Nika ich nie zjada;)

  • 2 weeks later...
Posted

Dziś Nika ściągnęła z Gosi biurka czekoladę z orzechami i całą zjadła pod naszą nieobecność (na G. łózko - musiałam wyprać pościel bo była w czekoladzie)...
No i zwróciła na legowisko..... musiałam wyprać kocyk, podusię, całe legowisko...
łobuzica!

Posted (edited)

Staram się żadnego jedzenia nie zostawiać na wierzchu gdy wychodzimy z domu. Ale jak widać nie zawsze się to udaje.
Goś twierdzi, że ta czekolada ok 2 tygodnie leżała na biurku (w folii i kartoniku).
Wiadomym jest , że Nika penetruje Gosi torby leżące na podłodze :razz: ( i zwykle znajduje np kawałek niedojedzonej kanapki :mad: ), ale żeby na biurko wlazła :crazyeye:

Znalazłam artykuł o czekoladzie... http://dogolandia.blox.pl/2009/11/Pies-i-czekolada-czyli-jak-szybko-zabic-pupila.html Wg tabeli Nikę może zabić niecała tabliczka gorzkiej czekolady.... Dobrze, że ta dzisiaj była mleczna

Edited by Nikaragua
Posted

[quote name='Mattilu']To co? Bedziesz ja oglaszac?:diabloti:

...........:)................ gratuluję bystrości:)

[quote name='Nikaragua']Staram się żadnego jedzenia nie zostawiać na wierzchu gdy wychodzimy z domu. Ale jak widać nie zawsze się to udaje.
Goś twierdzi, że ta czekolada ok 2 tygodnie leżała na biurku (w folii i kartoniku).
Wiadomym jest , że Nika penetruje Gosi torby leżące na podłodze :razz: ( i zwykle znajduje np kawałek niedojedzonej kanapki :mad: ), ale żeby na biurko wlazła :crazyeye:

Znalazłam artykuł o czekoladzie... http://dogolandia.blox.pl/2009/11/Pies-i-czekolada-czyli-jak-szybko-zabic-pupila.html Wg tabeli Nikę może zabić niecała tabliczka gorzkiej czekolady.... Dobrze, że ta dzisiaj była mleczna

Mleczna nie mleczna, czekoladki do szufladki chowajcie. Ostatnio dowiedziałam się, że nadmiar czekolady jest szkodliwy przede wszystkim na serce psie.

Posted

docha napisał(a):
.
Mleczna nie mleczna, czekoladki do szufladki chowajcie. Ostatnio dowiedziałam się, że nadmiar czekolady jest szkodliwy przede wszystkim na serce psie.
Moja młodzież najczęściej w brzuszkach chowa ;)

Posted

mamy taką drugą śliczną Nikusię. Nie masz sąsiadki, chętnej na takiego psiaka? Pana pieska w tym typie też mamy.

Posted

docha napisał(a):
mamy taką drugą śliczną Nikusię. Nie masz sąsiadki, chętnej na takiego psiaka? Pana pieska w tym typie też mamy.

Sąsiad musiał uśpić w zeszłym tygodniu podobnego psa (miał raka - pies, nie sąsiad).
Ale chyba nie mam odwago zapytać... Nigdy z nim nie rozmawiałam, jesteśmy na 'dzień dobry' z daleka

Posted

Dziś rano byłam dłużej w domu. Nagle słyszę dziwne stukanie (jakby pazurki o deski). Na palcach wyszłam z pokoju i co widzę:crazyeye:... Nika łazi po Gosi biurku :roll: Nie wiem czy chciała na laptopie poserfować ;) czy przez okno popatrzeć....
A może zamienia się w kota? :niewiem:

Posted

Dziś Nika wyspacerowana w lasach koło Jelcza :)
Przeżyliśmy chwilę stresu, gdy polując na zwierza (żabkę czy konika polnego) w zaroślach zsunęła się ze stromej skarpy do stawu rybnego (jakieś 1,5-2m). Na szczęście blisko były schodki i udało się nam dowołać ją aby dopłynęła (ona nie lubi pływać , oj bardzo nie lubi - ma to po mnie ;) )
Będą zdjęcia ze spaceru

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...