NikaEla Posted December 31, 2013 Author Posted December 31, 2013 U nas juz walą petardy od godziny. I mam ochotę udusić własnego psa, szczeka cały czas przy oknie i lata jak opętana od pokoju do pokoju. Dałam jej różne polecone leki (łatwo nie było bo przecież panna każą tabletkę, nawet dokładnie zapakowaną w mięsko czy serek wylizuje i wypluwa) - a efektu żadnego nie ma. Zabawić jej się w żaden sposób nie udaje. Quote
Korenia Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 U nas też już walą :( Amy nie szczeka, ale trzęsie się nieprzerwanie :( O ile rozumiem strzelanie o 00:00 to bezsensownego świętowania godziny 16:28 czy 18:08 nie rozumiem zupełnie ;/ Quote
NikaEla Posted January 1, 2014 Author Posted January 1, 2014 Daliśmy rade :) Co strzał to wołałam Nikę do siebie wabiąc ciasteczkami i kurczakiem. I tak przez cały wieczór. Najczęściej dawała się odwoływać :multi: Tylko pewnie zgrubła z kilogram ;) Quote
togaa Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 A u mnie pierwszy raz od 15-stu lat święty spokój, a to za sprawą kompletnej głuchoty moich dwóch babcinek. Reszta stada nie nakręcana przez staruszki, zupełnie się hukami nie przejmowała... Jednak starość ma swoje dobre strony.;) Nikuni Szczęśliwego Nowego Roku życzymy ....długich spacerów, zdrówka i pełnego brzuszka . Quote
mari23 Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Korenia napisał(a):U nas też już walą :( Amy nie szczeka, ale trzęsie się nieprzerwanie :( O ile rozumiem strzelanie o 00:00 to bezsensownego świętowania godziny 16:28 czy 18:08 nie rozumiem zupełnie ;/ dokładnie tak! u nas jeszcze strzelają..... pewnie za dużo wypili i nie dali rady wszystkiego o północy odpalić... od wczorajszego ranka do..... no właśnie - ile jeszcze? Nikaragua napisał(a):Daliśmy rade :) Co strzał to wołałam Nikę do siebie wabiąc ciasteczkami i kurczakiem. I tak przez cały wieczór. Najczęściej dawała się odwoływać :multi: Tylko pewnie zgrubła z kilogram ;) świetna metoda! a ten kilogram na pewno zgubi na radosnych spacerkach, jak już ucichną wystrzały Quote
Patmol Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 i co u Niki? u nas Swetie się troszkę bała , bo w mieszkaniu co chwilę wstrząs jakby wojna była ja nie przepadam za petardami w dzień, nic nie widać, a hałas -jakby bombardowanie było - jak o 24 był pokaz sztucznych ogni; niektóre naprawdę były piękne -chociaz i hałas oszałamiający jako że my siedzieliśmy na parapecie, żeby lepiej widzieć -to i Sweetie wpakowała się na parapet i na moje kolana i była zachwycona ale nie wiem czy petardami, czy tą swoja ważnością i widokiem z IV piętra Quote
togaa Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 jako że my siedzieliśmy na parapecie, żeby lepiej widzieć Mam nadzieję że nie w otwartym oknie, z nogami na zewnątrz...;) Quote
NikaEla Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 Nika dziękuje za życzenia :) Ja również ;) Dziś Nika na karmę to nawet nie patrzy ;) ale gdyby sięgnęłam po ciasteczka wątróbkowe to od razu siadła grzecznie w drzwiach kuchni Quote
togaa Posted February 22, 2014 Posted February 22, 2014 Dzielna dziewczynka , do pewnego momentu jak widać....;) Quote
NikaEla Posted February 22, 2014 Author Posted February 22, 2014 Nika uwielbia tarzać i ślizgać się na lodzie :) Co widać na 2 zdjęciu. Niestety zdjęcie nie oddaje jej ruchu ;) Quote
togaa Posted February 22, 2014 Posted February 22, 2014 Nikaragua napisał(a):Nika uwielbia tarzać i ślizgać się na lodzie :) Co widać na 2 zdjęciu. Niestety zdjęcie nie oddaje jej ruchu ;) Aaaa....myślałam że to protest :razz: . Dzielna mała. Quote
docha Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 dzielni jesteście:) patrzę na te zdjęcia i cieszę się wiosną za oknem:) Quote
NikaEla Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 W drodze do Karpacza: i jeszcze jedno: Nie wszędzie był śnieg :) Quote
mari23 Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 piękne zdjęcia - zazdroszczę wyprawy! :) Quote
NikaEla Posted February 24, 2014 Author Posted February 24, 2014 Moja młodzież na Śnieżce :) Ale ja z Niką zostałam na Równi pod Śnieżką. Quote
docha Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 dla tak małych łapek to jest ciężkie podejście. pewnie i na Śnieżkę by wmaszerowywała, tylko pańcia spuchła?;) Quote
NikaEla Posted February 24, 2014 Author Posted February 24, 2014 docha napisał(a):dla tak małych łapek to jest ciężkie podejście. pewnie i na Śnieżkę by wmaszerowywała, tylko pańcia spuchła?;) mama odmówiła wejścia ze względu na lód,nie lubię, gdy mi się nogi rozjeżdżają ;) Quote
NikaEla Posted March 29, 2014 Author Posted March 29, 2014 Wyciągnęłam męża na spacer z psem :smile: Pól godziny w jedną stronę samochodem. (do Kotowic) Ale pola cudne, słoneczko grzało, ptaszki śpiewały.... :Dog_run:tylko na koniec Nika się wytarzała w g. Teraz mimo protestów :motz:jest już czysta i pachnąca ;) Quote
togaa Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 [quote name='Nikaragua']Wyciągnęłam męża na spacer z psem :smile: Pól godziny w jedną stronę samochodem. (do Kotowic) Ale pola cudne, słoneczko grzało, ptaszki śpiewały.... :Dog_run:tylko na koniec Nika się wytarzała w g. Teraz mimo protestów :motz:jest już czysta i pachnąca ;) Stare numery Twojej Nikusi.:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.