Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

biedna mała, pewnie ją boli.Ma apetyt? Pilnujcie ,żeby solidnie piła. Jak kamień nie jest solą wapnia, to moze w RTG nie ujawnić się,

Posted

Poker napisał(a):
biedna mała, pewnie ją boli.Ma apetyt? Pilnujcie ,żeby solidnie piła. ,

No własnie nie wiem czy boli, bo zachowuje się normalnie.
A jak zmusić do picia???? bo ona zawsze mało piła i dalej ledwo co pije. Apetyt ma .

Posted

Poker napisał(a):
kiedyś ktoś podał metodę łapania siuśków do łyżki wazowej.Myślę ,że to niezły pomysł.


mnie taką metodę poleciła sama wetka, kiedy trzeba było Tiarce zbadać mocz.... ale moja biedna Tiara na widok swojej pani zmierzającej ku niej z czymś strasznym pewnie by zawału dostała...
zrobiłam tylko mocznik i kreatyninę, Ipakitine dostaje od tamtej pory Tiarusia codziennie


Nikaragua napisał(a):
No własnie nie wiem czy boli, bo zachowuje się normalnie.
A jak zmusić do picia???? bo ona zawsze mało piła i dalej ledwo co pije. Apetyt ma .



Ja moje chore pieski zmuszałam do picia wlewając im do lekko uniesionego pyszczka wodę dużą strzykawką,
trzeba delikatnie, ale to dobra, skuteczna metoda
jeśli to piasek, to powinna dużo pić, żeby wypłukiwać

Posted

ja Zoyce po operacji pęcherza podawałam gotowane jedzonko zalane bardzo słabym rosołkiem - ok pół szklanki (wywar z gotowania mięsa rozcieńczałam mocno wodą przegotowaną) - no i musiała chłeptać tę zupkę ;) po "zjedzeniu" takiej porcji dolewałam do miski samego rosołku i zawsze z rozpedu wypijała wszystko i tą metodą udawało mi się w nią przynajmniej szklankę płynu wcisnąć w porze posiłku. Teraz je karmę urinary suchą i pije ładnie sama z siebie. Ale można też porcję suchej karmy zalać wodą - granulki zazwyczaj bardzo ładnie chłoną wodę i pies nawet nie zauważy, że jedząc wypił :)

Posted

Wychodzimy z Niką częściej na krótkie spacerki. Ona pija zwykle po powrocie do domu.
Rozmoczonej suchej karmy nie tknie (wybrednością wpasowała się w moja rodzinę ), ale jutro spróbuję dać jej jarzynki polane wodą z rosołkiem. To zawsze chętnie chłepce , ale jest tylko stały problem brzuszkowy, że niestety często potem zwraca. Wiec sama nie wiem, czy to taki dobry pomysł.

Posted

Nikaragua napisał(a):
Wychodzimy z Niką częściej na krótkie spacerki. Ona pija zwykle po powrocie do domu.
Rozmoczonej suchej karmy nie tknie (wybrednością wpasowała się w moja rodzinę ), ale jutro spróbuję dać jej jarzynki polane wodą z rosołkiem. To zawsze chętnie chłepce , ale jest tylko stały problem brzuszkowy, że niestety często potem zwraca. Wiec sama nie wiem, czy to taki dobry pomysł.


jak sobie radzicie, dziewczyny kochane?

Posted

Nikaragua napisał(a):
Dziś pan doktor przeszkolił Mirka w robieniu zastrzyków psu.
Jutro jeszcze idę do weta, ale potem sami mamy podawać zastrzyki.
W sumie leczenie ma trwać 12 dni.

ooo, gratulujemy Mirkowi nowej sprawności :)

Posted

[quote name='Poker']Będzie dostawała zastrzyki przez 12 dni? Biedna jej pupka, czy podskórnie?[/QUOTE]
nooo nie wiem... tak fałd skóry mamy złapać i kłuć :( po 2 zastrzyki
ale to dlatego , że ona ciężka do tabletek, jak nie chce to nie weźmie mimo przemycania, podstępów, łagodnych perswazji czy użycia siły

Posted

[quote name='Nikaragua']togusiu sama ??? sobie w brzuch???? ojej.....


dokładnie tak - to są przeciwzakrzepowe zastrzyki.... na szczęście akurat takich brać nie musiałam, za to moim psiaczkom dość często podaje właśnie podskórnie, np. w dni wolne od pracy, albo kiedy 2 razy dziennie, to wieczorem
najtrudniej było mi po raz pierwszy odważyć się, żeby ukłuć....

Nikusiu, trzymam kciuki za twoje zdrówko!
i za twoją Panią też!

Posted

Jutro idziemy do kontroli i po kolejną porcję zastrzyków ( w sumie 12 dni ma być).
Coraz lepiej idzie mi robienie zastrzyków :) ale Nika jak widzi, że biorę coś z półki i wołam Mirka to się chowa, biedna ....
Ale jest już całkiem dobrze. Od dziś znów wychodzimy tylko 3 razy dziennie, i sika raz a dobrze, a nie po kilka kropli co chwila na spacerku.

  • 2 weeks later...
Posted

Nika zgotowała mi dziś kolejną niespodziankę.
Wracam z pracy, wcale nie późno, bo o 13.30 a w domu smród:shock:... Na legowisku zwymiotowane, ale zapach inny. Szukam, szukam, nic nie widzę ale idę za nosem ...
W kącie za drzwiami stoi wciśnięta mała pufa z kocykiem, i tam Nikulka się schowała za potrzebą. Musiał ją bardzo brzuch boleć, że załatwiła się w domu :shake:.
Po południu, gdy bardzo już o jedzenie prosiła dałam jej 3 tabletki węgla (bardzo lubi).
A na jutro poprosiłam ojca, aby koło południa przyjechał ją wyprowadzić, bo dopiero po 15 wracamy ze szkół.

Posted

A u mnie maleńki Pepi nie w formie. W nocy było rigoletto i przez cały dzień zjadł tylko łyżkę Lolusiowego jedzonka. Inne wypluwał...
Mąż się przyznał, że dał mu wczoraj kości z kurzych skrzydełek:mad::mad:

Posted (edited)

I co u małej? Już zdrowa?

Pogodę mieliśmy ostatnio ładną, więc pewnie korzystacie z uroków złotej polskiej jesieni i nie macie czasu zajrzeć...


Odwiedziłam pewien wątek i już wiem, że Nikaragua ostatnio czas spędza na pisaniu majtkowych wierszy, stąd tu taka cisza.

Edited by marako
Posted

odwiedzam Nikę, ale nie tylko....


[h=2][/h]

Grunwald ,domek musi być dobrze prześwietlony muszę mieć pewność że to dobry domek.Poinformowałam Pana że dopiero w styczniu będzie mogła trafić do nowego domu jednak pan chce ją zarezerwować;-) zobaczymy jaki to domek może akurat to ten domem i po sterylce będzie mogła tam trafić.

wrocławianki kochane, to prośba z wątku Dory - czy ktoś mógłby pomóc?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...