Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oczywiście Ryss , jak zwykle masz rację - zwrócimy Wice wolność aby po paru latach okolica zaroiła się od dzikich szczęśliwych psów.....wolnych psów . A za jeszcze kilka powtórzymy to co dzieje w Rumuni i na Ukrainie .

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dokładnie, w Rumunii jest masakra... widziałam na własne oczy, co się tam dzieje, aż łzy się do oczu cisnęły na ten widok...

oczywiście, przyczyńmy się do tego,żeby i w Polsce tak było, pewnie! po co ratować psy, jak można im 'dać wolność'! ;/

Posted

[quote name='elaja']Oczywiście Ryss , jak zwykle masz rację


Elaja, już Cię lubię. ;)

[quote name='elaja']
- zwrócimy Wice wolność aby po paru latach okolica zaroiła się od dzikich szczęśliwych psów.....wolnych psów .


Czy ja napisałem, że Wika mogłaby żyć w systemie wolnościowym bez sterylizacji? W Ameryce i w Europie zachodniej sterylizuje się suczki już w wieku szczenięcym, a Wika pod koniec sierpnia pewnie będzie już miała pierwszą cieczkę - albo będzie tuż przed. Wiem, że w Polsce zwykle taki zabieg robi się po pierwszej cieczce, ale nie znaczy to, że nie można tego zrobić wcześniej. A jeżeli argument o zaludnianiu okolicy przez Wikę odpadłby, to co stoi na przeszkodzie, aby Wika zaczęła żyć tak, jak jej matka po sąsiedzku? Może nawet Luka dokończy edukację córki i nauczy ją bez problemu sztuki współżycia z człowiekiem, gdy ludzie mają z tym problem?

Posted

Myślę Ryss , że doskonale wiesz dlaczego Wika nie może żyć jako szczęśliwy wolny pies - w naszym pięknym kraju każdy pies musi mieć właściciela a obowiązkiem każdego właściciela jest właściwy nadzór nad swoim psem - myślę ,że nie muszę Ci tłumaczyć co to oznacza.

Posted

[quote name='Ryss']A może... a może po prostu zwrócić Wice wolność?

A wracając na nasze podwórko, to jak pamiętam, matka Wiki żyła i żyje właśnie w takim systemie wolnościowym. Może eksperymentalnie pozwolić i Wice tak żyć? Karmić, stworzyć możliwość swobodnego przychodzenia do domu i... niech żyje, tak jak chce. Tym zaś, którzy sądzą, że zawsze długie życie psa w klatce jest lepsze od krótkiego na wolności,


Taką swobodę miała moja pierwsza suczka- siostra Wiki z poprzedniego miotu. Wypuszczałam ją na dwór kiedy chciała i latała tak po wsi swobodnie. Była szczęśliwym wolnym psem, póki nie wpadła pod koła samochodu. Ostatnie jej godziny gdy konała nie były już tak szczęśliwe-została złamana na pół, dostała wylewu wewnętrznego-podobno. Podobno dlatego, że byłam przyzwyczajona że jej nie ma i nie szukałam jej. Dlatego wybacz, ale uważam że z psami jak z dziećmi, muszą być pod ciągłym nadzorem. Owszem, matka Wiki biegała całe życie po wsi...ale to że nic się jej nie stało było niczym rosyjska ruletka. Zagwarantujesz mi że Wiki, również nic się nigdy nie przydarzy?

Edit. doczytałam właśnie o "doborze naturalnym" pod kątem tego że tylko mądre osobniki nie wpadają pod auta. Nie chciałabym być złośliwa ale czy ktoś mi mógłby zrobić jakiś test na inteligencje? Bo zaczynam bać się o swoje życie;)

[quote name='Ryss']"Czegóż płaczesz? – staremu mówi czyżyk młody –
masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”.
„Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę.”


Nikt Wiki i moich pozostałych zwierzaków nie trzyma w klatce. Poza tym zapewniamy im mnóstwo spacerów i zabaw. Gdyby było by im-źle, także Wice to jestem przekonana że nie wracały by tak chętnie do domu. A uwierz, że wręcz domagają się by wejść do środka-bo czują się tu bezpiecznie i jest im najzwyczajniej w świecie dobrze.

[quote name='Ryss'] ale może to nie taki całkiem głupi pomysł, gdy Klaudii M. przyjdzie pod koniec lata wybierać między Wiką a mężem?

Gdybym wierzyła, że mąż kiedykolwiek postawił by mnie przed takim wyborem to moje małżeństwo już dawno by nie istniało. Także możesz być spokojny.
*Mam też nadzieję że zdajesz sobie sprawę, że nie byłby to wybór między TYLKO psem i AŻ mężem.

Ty też swojego psa, puszczasz wolno czy trzymasz go w "klatce"?

Posted

[quote name='irenaka']
Słuszne apele dziewczyny, tylko spóźnione ponad miesiąc. Reakcja na obraźliwe posty powinna być natychmiastowa, a nie dopiero wtedy, kiedy osoba zainteresowana zareaguje. Milcząc, dajecie przyzwolenie na takie zachowania.

Nie mam dostępu do internetu codziennie, a tylko wtedy kiedy jestem w pracy. Na pierwszej stronie są wypisane dni kiedy jestem dostępna i tylko dlatego moja reakcja była tak późna.

[quote name='irenaka']
Zwróć uwagę, że w moim poście jest propozycja ogłaszania Wiki w dziale opiekunów.
Dzięki takiemu ogłoszeniu znalazłam kiedyś BDT, który zmienił się DS. Może warto spróbować?
I jeszcze jedno, mam odmienne zdanie co do behawiorysty niż Salibinka.
Sama twierdzisz ( i ja też tak uważam), że Klaudia w tej chwili dobrze sobie radzi.
Jeżeli Wiki ma być przenoszona pod koniec sierpnia na inny DT, to zapewne wtedy może być potrzebna konsultacja i pomoc. Oczywiście, jeżeli wybrany DT sobie nie poradzi, bo jak sobie poradzi, to szkoda wydawać kasy. Zapewne teraz z Wiki są inne problemy a po przenosinach mogą dojść nowe.
Chyba, że źle zrozumiałam Wasze posty i sprawa konsultacji, to sprawa przyszłości.

Dziś dałam ogłoszenie w tym dziale, przepraszam że wszystko robię z opóźnieniem-ale na prawdę źle się ostatnio czułam.:)
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-opiekunowie-dla-zwierzat-Szukamy-pdt-a-najchetniej-bdt-dla-poldzikiego-szczeniaka-W0QQAdIdZ300367496 jeżeli powinnam coś poprawić/zmienić dajcie znać.

Co do Wikuni, mam wrażenie, że ktoś inny bardziej doświadczony sprawiłby że szybciej wróciła by do normalności. Nie mam doświadczenia z psami, tylko tyle ile przeczytam lub oglądnę w tv. A samymi chęciami, nie da się pomóc. Ponadto Wikunia ucieka mi z posesji, przeskakuje siatkę-nie jest u nas w 100% bezpieczna, mimo że mieszkam prawie na odludziu.

Na koncie Wiki: łącznie 205 zł. (deklaracje stałe: 95 zł. i deklaracje jednorazowe: 110 zł. ) Ciągle brakuje na dt.

Posted

[quote name='Klaudia M.']Taką swobodę miała moja pierwsza suczka- siostra Wiki z poprzedniego miotu. Wypuszczałam ją na dwór kiedy chciała i latała tak po wsi swobodnie. Była szczęśliwym wolnym psem, póki nie wpadła pod koła samochodu. Ostatnie jej godziny gdy konała nie były już tak szczęśliwe-została złamana na pół, dostała wylewu wewnętrznego-podobno.

O właśnie - o stworzeniu takich warunków życia dla Wiki myślałem, pisząc o propozycji życia w systemie wolnościowym dla niej. I nawet tragiczny koniec siostry Wiki nie przekonuje mnie, że kolejny, konkretny pies nie może w konkretnej sytuacji tak żyć. I żebyśmy się dobrze rozumieli: akademickie dyskusje o ciężkim życiu psów bezprizornych w Rumunii i na Ukrainie, to ja lubię prowadzić z Elaja,;) ale tu - z Tobą - rozmawiam o Wice i dlatego podkreślam tę konkretność. I kończąc tę myśl o systemie wolnościowych: nie wiem, czy siostra Wiki, nawet mając świadomość swego tragicznego końca, chciałaby żyć inaczej. Bo jak sama piszesz, żyła tak jak chciała i była szczęśliwa.

[quote name='Klaudia M.']
Dlatego wybacz, ale uważam że z psami jak z dziećmi, muszą być pod ciągłym nadzorem. Owszem, matka Wiki biegała całe życie po wsi...ale to że nic się jej nie stało było niczym rosyjska ruletka. Zagwarantujesz mi że Wiki, również nic się nigdy nie przydarzy?

A zagwarantujesz mi, że psu pod specjalnym nadzorem nie przydarzy się białaczka, rak kości, mocznica i w ciągu kilku-kilkunastu dni nie przeniesie się do psiego raju, tak jak spotkało to moje trzy ostatnie psy? A zagwarantujesz mi, że psu spacerującego na smyczy po Parku Krakowskim, nie przydarzy się tragiczny koniec, gdy przechodzący obok berneńczykopodobny pies (też na smyczy) nagle złapie go za kark, uniesie w górę i w jednej chwili złamie mu kark, czego byłem naocznym świadkiem? Bo psie życie, to zawsze swoista rosyjska ruletka. Czy w klatce, czy poza nią.

[quote name='Klaudia M.']
Edit. doczytałam właśnie o "doborze naturalnym" pod kątem tego że tylko mądre osobniki nie wpadają pod auta. Nie chciałabym być złośliwa ale czy ktoś mi mógłby zrobić jakiś test na inteligencje? Bo zaczynam bać się o swoje życie;)

Pisałem tylko o psach, które na wsi schodzą z jezdni, gdy zbliża się samochód, o psach chodzących w małych miasteczkach tylko po chodnikach i przechodzących na drugą stronę ulicy wtedy, gdy nic nie jedzie. Skądś się to musi brać u tych wiejsko-małomiasteczkowych kundelków, nieprawdaż? A jeśli mama nie nauczyła Cię w dzieciństwie, jak należy przechodzić przez ulicę, to faktycznie musisz teraz liczyć tylko na swoją inteligencję. ;)

[quote name='Klaudia M.']
Nikt Wiki i moich pozostałych zwierzaków nie trzyma w klatce. Poza tym zapewniamy im mnóstwo spacerów i zabaw. Gdyby było by im-źle, także Wice to jestem przekonana że nie wracały by tak chętnie do domu. A uwierz, że wręcz domagają się by wejść do środka-bo czują się tu bezpiecznie i jest im najzwyczajniej w świecie dobrze.


Taa... A kto pisał po wielokroć:

Ogrodziłam posesję, jednak Wika jak się okazało jest niezwykle przebiegłym, sprytnym i inteligentnym psem. Co rusz wynajduje nowe miejsce do ucieczki:/ od wczoraj, od 6.00 cały czas zastawiam/zalepiam dziury przez które przechodzi...a dziś w nocy mimo wszystko znowu uciekła...

A Wikunia bez zmian... Znalazła miejsce w ogrodzenie, przez które ucieka...ale wraca po chwili do Luki. Póki co staramy się namierzyć tą "dziurę" żeby ją załatać.
Wika nie robi żadnych postępów, jedyne na co nam pozwala to karmienie z ręki. Czasami ma takie dni, że się całkowicie cofa....w swoim zachowaniu. Nie podchodzi nawet żeby jeść, nerwowo ucieka od nas byle żeby utrzymać jak największą odległość. A poza tym bez przerwy ucieka... wokół siatki rozłożyliśmy deski, ale teraz rozbiega się i przeskakuje siatkę.
No kto tak pisał? ;)

[quote name='Klaudia M.']
Gdybym wierzyła, że mąż kiedykolwiek postawił by mnie przed takim wyborem to moje małżeństwo już dawno by nie istniało. Także możesz być spokojny.

Dzięki i cieszę się, ale tak Bogiem a prawdą, to chodziło mi tylko o Wikę, w kontekście słów:

[quote name='Klaudia M.']
Rozmawiałam z mężem, i tak jak pisałam wcześniej Wikunia nie może zostać z nami na zawsze, miałam i ciągle mam nadzieje że uda nam się ją oswoić, jednak jeżeli nie uda się jej zrobić postępów to końcem sierpnia będziemy musieć jej znaleźć inny dom tymczasowy.

I na koniec:

[quote name='Klaudia M.']
Ty też swojego psa, puszczasz wolno czy trzymasz go w "klatce"?
A jak. :) Nawet w Parku Krakowskim spuszczałem go ze smyczy, choć trzeba było mieć oczy dookoła głowy, bo tam strażników miejskich więcej jest niż mrówków. ;)

Posted

Cytaty które wkleiłeś nt. Wiki dotyczą stosunkowo dawnego okresu. Rzeczywiście Wika miała okres stagnacji w resocjalizacji, nawet wydawało mi się, że się cofa. Ale teraz, z tygodnia na tydzień jest co raz lepiej. Owszem nadal ucieka, ale trzyma się wtedy mimo wszystko niedaleko mojego domu.

Czasami czy to pies czy człowiek, nie zdąży zejść z jezdni np. pijakowi który przy ograniczeniu 40 km/h jedzie trzy czy cztery razy tyle. I wybacz, ale może jestem podłą egoistką ale nigdy nie stworzę dla swoich psów takich warunków jakie miała moja pierwsza sunia i na pewno nie są i nie będą przez to mniej szczęśliwe.

Pytasz mnie czy można uchronić psa, przed chorobami typu białaczka i rak etc. Myślę, że można. Przecież jest możliwość robienia np. badań krwi i innych... Wiadomo, wiąże się to z kosztami i nie zawsze wszystko można wykryć...ale na pewno zmniejsza to ryzyko i niebezpieczeństwo utraty psa. Czy można ochronić psa, przed atakiem drugiego? Tak, ja zawsze przechodzę na bezpieczną odległość, po prostu. Życie psa to ruletka, bo zależy od
odpowiedzialności człowieka.

"Właściciel" Wiki, też chciał jej "zwrócić wolność" wywożąc ją do lasu lub zostawiając przy drodze. Chcesz mi powiedzieć, że to by było dobre rozwiązanie?

Ps: cieszę się, że śledzisz nasz wątek tak dokładnie:) Miałeś ładnego psiaka, choć wiem, że to kwestia gustu:)

Posted

Wiesz Ryss , Twoje nowatorskie pomysły , wcale takimi nowatorskimi nie są , mało tego całkiem legalnie i zgodnie ( czy na pewno ?) z miejscowym prawem stosuje je pewna gmina . Może odwiedź ten wątek http://www.dogomania.pl/threads/135846-STARACHOWICE-bezdomne-porzucone-niechciane-potrzebuj%C4%85ce-pomocy-i-dom%C3%B3w/page101 , myślę ,że Twoja obecność odświeży nieco skostniałe poglądy innych a być może uświadomi obecnym na wątku ,że zamiast walczyć z wiatrakami lepiej zacząć współpracować z lokalnymi władzami - wszak mają wspólny cel .

Posted

[quote name='Klaudia M.']Wika... Owszem nadal ucieka, ale trzyma się wtedy mimo wszystko niedaleko mojego domu.

No i o to właśnie chodzi, by pies mógł wyjść i łyknąć powietrza za siatką, obwąchać się tam z innymi "wychodzącymi" psami i... wrócić. Czy nie lepiej zatem zrobić psu "oficjalną" dziurę w płocie, by go dodatkowo nie stresować i narażać na urazy? Bo powiem Ci, że widziałem w lecznicy psa z dosłownie rozprutym od od głowy do ogona grzbietem, podczas przełażenia pod siatką. Aż zimno się człowiekowi robi, co mogłoby się wydarzyć, gdyby pies przechodził nad siatką.

[quote name='Klaudia M.']
Pytasz mnie czy można uchronić psa, przed chorobami typu białaczka i rak etc.

Nie, nie pytam - to było pytanie retoryczne. Nie będę Cię już pytał - nawet retorycznie, czy wiesz co to znaczy białaczka, rak kości i mocznica u psa. Dla porządku jedynie dodam, że w Polsce nie przeszczepia się psom szpiku kostnego, nie stosuje u psów chemio i radioterapii i nie robi się psom dializy.

[quote name='Klaudia M.']
Tak, ja zawsze przechodzę na bezpieczną odległość, po prostu. Życie psa to ruletka, bo zależy od odpowiedzialności człowieka.

Dobra, pogadamy, jak zaczniesz naprawdę wychodzić z psem na spacer pośród ludzi i innych psów. Gdy zaczniesz z nim chodzić do Parku Krakowskiego, Parku Jordana, czy na Błonia. Wtedy się rychło przekonasz, ile Ci pomoże przechodzenie z psem na "bezpieczną odległość", gdy zobaczysz pędzącego w Twoją stronę czarnego wielkiego diabła, kiedy nie wiesz, czy on leci zjeść Twego pieska, czy tylko się chce z nim pobawić. Bo psie życie, to jak rosyjska ruletka. ;)

[quote name='Klaudia M.']
"Właściciel" Wiki, też chciał jej "zwrócić wolność" wywożąc ją do lasu lub zostawiając przy drodze. Chcesz mi powiedzieć, że to by było dobre rozwiązanie?

Przepraszam, myślałem, że jesteś inteligentną kobietą i czytanie ze zrozumieniem tekstów przychodzi Ci z łatwością. Zatem powiem teraz - jak umiem najprościej, "co poeta miał na myśli", bym już się z takimi zarzutami nie spotkał: poeta, mówiąc o możliwości okresowego przebywania podmiotu lirycznego poza miejscem przymusowego pobytu, nie nawołuje do otwarcia bram na Paluchu i na Rybnej, i wypuszczenia innych podmiotów lirycznych na wolność. Poeta także nie pochwala wywożenia podmiotów lirycznych do lasu, czy też zostawiania ich przy drodze. Nie pochwala tym bardziej, że przez ostatnie kilka lat sam był właścicielem podmiotu lirycznego, który wcześniej został przez nieznanych sprawców wyrzucony z samochodu na rondzie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Poeta proponuje jedynie stworzenie podmiotowi lirycznemu możliwości spotykania się z własną matką poza miejscem przymusowego pobytu, bez konieczności uzyskiwania każdorazowo zgody zarządcy zakładu.

[quote name='Klaudia M.']
Miałeś ładnego psiaka, choć wiem, że to kwestia gustu:)
Dzięki, ale to nie kwestia gustu. Collie ogólnie uchodzą za najpiękniejsze psy świata. :)

Posted

Elaja, Ty też masz dzisiaj słabszy dzień? Bo co, dla przykładu, ma sytuacja Luki (matki Wiki), wysterylizowanej suki żyjącej w systemie wolnościowym na wsi, mającej dom i właściciela (czyli odpowiedzialnego "jakby co" za nią) i ogólnie znanej w jej środowisku - co ma wspólnego sytuacja tej suki z bezdomnymi i bezpańskim psami w Skarżysku , czy gdzie indziej?

Posted

[quote name='Gugus24']Dzięki, ale to nie kwestia gustu. Collie ogólnie uchodzą za najpiękniejsze psy świata.

Z Tym sie z Panem nie zgodzę ;)

Moim zdaniem najpiękniejsze są owczarki niemiecki, a Twoim;):P

Posted

Wcale Collie nie są takie piękne... są rasy ładniejsze i mniej ładniejsze osobiście Owczarek Szkocki mi się nie podoba. Nie mówie że nie są brzydkie ale to jest moje młodzieńcze osobiste zdanie... byłem na wielu wystawach i widziałem piękniejsze rasy:

Owczarek francuski Briard ;), Owczarek południoworosyjski Jużak Szczególnie Ataman VICTORY ;] , Berneński pies pasterski są to psy super charakteru wujek posiada takiego i przyjaciel taty do wszystkich są przyjazne..
Ciobanesc Romanesc Mioritic : REMES DE RUNC pies kolorowy , piękny o cudownym charakterze , towarzyszy mu suka z Remesem chodziłem po krakowskiej wystawie ponieważ jego własciecielka jest koleżanką cioci Elaja..
Jako najbardziej niepodobający mi sie pies To mini mini York.. Prosze żebys nie odpisywał obraźliwie bo piszesz z 14 latkiem ;)

Posted

Ryss napisał(a):
Dzięki, ale to nie kwestia gustu. Collie ogólnie uchodzą za najpiękniejsze psy świata. :)

a może kundelki takie jak Wiki nie są łądne? jak dla mnie Wiki ma śliczne umaszczenie i fajną budowę.

Posted

[quote name='Gugus24']Wcale Collie nie są takie piękne... są rasy ładniejsze i mniej ładniejsze osobiście Owczarek Szkocki mi się nie podoba. Nie mówie że nie są brzydkie ale to jest moje młodzieńcze osobiste zdanie... byłem na wielu wystawach i widziałem piękniejsze rasy:

Owczarek francuski Briard ;), Owczarek południoworosyjski Jużak Szczególnie Ataman VICTORY ;] , Berneński pies pasterski są to psy super charakteru wujek posiada takiego i przyjaciel taty do wszystkich są przyjazne..
Ciobanesc Romanesc Mioritic : REMES DE RUNC pies kolorowy , piękny o cudownym charakterze , towarzyszy mu suka z Remesem chodziłem po krakowskiej wystawie ponieważ jego własciecielka jest koleżanką cioci Elaja..
Jako najbardziej niepodobający mi sie pies To mini mini York.. Prosze żebys nie odpisywał obraźliwie bo piszesz z 14 latkiem ;)

Propozycja adopcji jest nadal aktualna:P

Posted

natalek napisał(a):
a może kundelki takie jak Wiki nie są łądne? jak dla mnie Wiki ma śliczne umaszczenie i fajną budowę.


Uważam, że kundelki są cudowne. Są niesamowicie wierne, mądre i kochane. :)

Posted

[quote name='Ryss']Elaja, Ty też masz dzisiaj słabszy dzień? Bo co, dla przykładu, ma sytuacja Luki (matki Wiki), wysterylizowanej suki żyjącej w systemie wolnościowym na wsi, mającej dom i właściciela (czyli odpowiedzialnego "jakby co" za nią) i ogólnie znanej w jej środowisku - co ma wspólnego sytuacja tej suki z bezdomnymi i bezpańskim psami w Skarżysku , czy gdzie indziej?
Nie wiem czy ja się gubię czy Ty masz problemy ze zrozumieniem - Wika i Luka to dwa różne psy ( chociaż bardzo blisko spokrewnione ) , a Ty traktujesz je jak przykładowe " dwa w jednym" ....
Wątek podesłałam z myślą że trochę oświecisz tamtejsze psiolubne towarzystwo , widzę ,że nie zrozumiałeś moich intencji ( albo właśnie dobrze zrozumiałeś ) . Mam nadzieję że to nie problem odwagi w odwrocie .
Dla poety mam propozycję - może jego Muzie dobrze by zrobił krótki urlop , w tym czasie poeta mógłby zająć się bardziej przyziemnymi sprawami , np. poczytać trochę zupełnie nielirycznych przepisów z zakresu utrzymania psów i obowiązków właścicieli wobec własnych zwierząt. Jeśli poeta będzie miał trudności ze znalezieniem takowych , chętnie podeślę parę odnośników.

Posted

natalek napisał(a):
a może kundelki takie jak Wiki nie są łądne? jak dla mnie Wiki ma śliczne umaszczenie i fajną budowę.


Jasne, całkowicie się z Tobą zgadzam. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...