Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale jak się nauczyć rzucać frisbee ? z książki czy czytając w necie ?
bo raczej ja uczę się rzucać , rzucając :diabloti:

tylko praktyka czyni mistrza :grins:
i obstawiam , że nawet profesjonalny rzucacz , rzucając dyski moim psom ... to na fotach byście widzieli to samo , co obecnie.

Posted

[quote name='Vectra']ale jak się nauczyć rzucać frisbee ? z książki czy czytając w necie ?
bo raczej ja uczę się rzucać , rzucając :diabloti:

tylko praktyka czyni mistrza :grins:
i obstawiam , że nawet profesjonalny rzucacz , rzucając dyski moim psom ... to na fotach byście widzieli to samo , co obecnie.[/QUOTE]
ja się uczyłam z neta ;)

Posted

[quote name='Unbelievable']ja się uczyłam z neta ;)[/QUOTE]
też prowadzę kursy komputerowe przez net ;)

ale sama uczę się , na żywo - metodą prób i błędów. Bo tak mam i nie umiem uczyć się z teorii.
Jestem wzrokowcem i muszę zobaczyć na żywo , nie z filmu , nie z tekstu.

A dyski rzucam , pod moje psy. Też na zasadzie prób i błędów. Bo każda para psów , ma inny sposób pozyskiwania ofiary ;)
To też trzeba warzyć , dostosowywać do psa i jego warunków fizycznych , do jego predyspozycji myślowych i czynowych.

I nie ma jednej słusznej metody. Jedne muszą mieć wyżej inne niżej. Jedne wolniej , inne szybciej .. bliżej i dalej.
Nie ma jeden metody na nie :)

Frisbee jest i tak bezpieczniejsze niż piłeczkowanie ;) przy piłce wykonują bardziej mroczne ewolucje :)
To u siebie napisała Evel. Pies głupi nie jest i uczy się również swojego ciała.
Z internetu się tego nie nauczy. Ten dar mają tylko ludzie.

Po to jest zabawa , trening , fiksacje ;)

Posted

no chyba jasne, że żeby się jakiejś manualnej zdolności nauczyć, trzeba przede wszystkim powtarzać, powtarzać powtarzać, i że każdemu psu się rzuca inaczej, ale... ja lubię teorię ;) lubię zobaczyć jak inni rzucają i im to wychodzi, lubię korzystać z wszystkiego, czego mogę, żeby się czegoś nauczyć. I od internetu zaczęłam. Bo to nie jest tak, że przeczytasz, i już pyk, wiesz, rzucasz idealnie, nigdy tak nie jest. I że piłki są mniej przewidywalne też wiele razy pisałam.

Posted

[QUOTE]i obstawiam , że nawet profesjonalny rzucacz , rzucając dyski moim psom ... to na fotach byście widzieli to samo , co obecnie. [/QUOTE]
Bo jeszcze psy muszą się nauczyć spadać. Ale to już wiedza tajemna :eviltong:

Ja nie wiem jaka jest filozofia rzucania kawałkiem plastiku, jak lata, a pies łapie nie spadając przy tym na głowę to jest dobrze. Można sobie do tego dorabiać ideologię, ale z tego co wiem na temat anatomii to nie warto. Pozostawiam to czepialskim.

[QUOTE]I nie ma jednej słusznej metody. Jedne muszą mieć wyżej inne niżej. Jedne wolniej , inne szybciej .. bliżej i dalej.
Nie ma jeden metody na nie :smile: [/QUOTE]
Dokładnie. U Jariego, żeby się serio nie krzywdził ;) najlepiej się sprawdzają takie krótkie rzuty jak na filmiku. Przy dłuższych to już się dzieją straszne rzeczy :eviltong:
[QUOTE]
A tera hit. Pola sobie dzisiaj wyskoczyła z okna-1 pietro w domu myślę, ze jakies 5m, spadła na tylne łapy-widzialam to niestety. Bo ona się tak cieszyła, że Pancia przyjechała do domku. I kurde zyje, chodzi, nic nie boli. Wet obmacał i mowi, ze ok z nia jest. Psi terminator? :evil_lol:[/QUOTE]
Nie dożyje 40stki :shake: :evil_lol:

Posted

Jak już pisałam poniekąd u siebie - nie sądzę, żeby Martyna chciała dokopać Amber, bo jej nie lubi czy coś :lol: Dlatego nie ma co się oburzać. Ja rozumiem, że nie wszystkich kręcą powiedzmy psie sporty, seminaria, dokształcenie się - obowiązku nie ma i nie będzie, każdy robi to, co uważa za słuszne, jego cyrk, jego "małpy". Ale jeśli możemy się czegoś nauczyć i pomóc naszemu psu, a przez to sobie (większe bezpieczeństwo to mniej kontuzji, mniej kontuzji to mniej strachu o psa, mniej kasy zostawionej u weta itd.) - to dlaczego z tego nie skorzystać? Nawet jeśli to tylko zabawa rekreacyjna. Więc Amber, jak chcesz to skorzystasz, jak nie to nie. I tyle.

Posted

ja już widziałam krocie psów , w gipsie ... takich z teorii w internecie :)
dlatego uważam , że bywa ona niebezpieczna.
ludzie nie potrafią korzystać ze źródeł wiedzy , w sposób odpowiedni.
i jest to niestety większa część społeczeństwa.

dobrze jak ktoś ew ma pomoc z zewnątrz , jeśli nie ma samoistnej umiejętności nauczania siebie :)
Ty się uczysz z netu , ok. Ja się uczę z własnych obserwacji. Bo wiem , że tak się uczę i nauczę.
Ludzie jak psy , uczą się różnie. Dlatego nasze sposoby nauczania będą bardzo różne.

Dla siebie autorytetami nie będziemy , bo też nie na tym to polega :)

Posted

Temat frisbee w tym grajdołku , przewija się odkąd Amber kupiła pierwsze frisbee.
Więc już spory czas ;)

Lotów na fotach , było widać też setki i serio nie trzeba być zbyt bystrym , tylko mieć wyobraźnię ;)
By po ujęciach ocenić jakie było lądowanie.

Ten temat też już był , sto razy wałkowany.

Posted

Ja nie wiem, może wy macie pieski z porcelany, ale mnie aż śmieszy, że rozgorzała dyskusja, nad tak lajtowym filmem, gdzie Jari sobie kica jak króliczek. Vectra pisała, ja piszę - doberman to jest twardy pies, z bardzo gibkim ciałem i przy tym mocny. Nie zapomnę pierwszych spacerów, gdzie się tego uczyłam. Pies biegał sobie po skarpie - zbiegał z taką prędkością, że w połowie się potykał i zwalał się na dół całym cielskiem. Byłam przerażona ;) Zabroniłam mu tego robić, bo wiem, że on z tej skarpy by tak biegał do tej pory, tylko pewnie już by nie żył :eviltong:

Miał ktoś z was dobermana? Ja mam, Vectra miała. Czemu z małymi pieskami i o niebo delikatniejszymi chcecie być mądrzejsze? Co zabije BC sprawi, że doberman będzie miał ubaw po pachy.

Posted

[quote name='Amber']

Miał ktoś z was dobermana? Ja mam, Vectra miała. Czemu z małymi pieskami i o niebo delikatniejszymi chcecie być mądrzejsze? Co zabije BC sprawi, że doberman będzie miał ubaw po pachy.[/QUOTE]

tylko żeby się nie spocił biedulek :diabloti: i nie narzekaj, na dyskusję jest sprite jest impreza...czy jakoś tak ;)

Posted

dlatego wolę staffiki , przynajmniej nie są podłe w zabawie :diabloti:
a dobki są podłe i to je bardzo kręci ;)

różnica jest jeszcze jedna , staffik nie do końca rozumie , swój potencjał siłowy.
dlatego często , gęsto niechcący , robi coś mocniej niż powinien. Da się więc ustalić pewne normy.
Doberman , doskonale zna swój potencjał i go wykorzystuje ile się da i kiedy wie że może. A jeśli ofiara w postaci człowieka , ma zbyt słabe miejsce na berecik ... to gwarantuje , że zostanie używana przez dobka do woli.

Posted

[quote name='asiak_kasia']tylko żeby się nie spocił biedulek :diabloti: i nie narzekaj, na dyskusję jest sprite jest impreza...czy jakoś tak ;)[/QUOTE]


Jeszcze tylko kisielek:loveu:

Posted

Z innej beczki, Vectra, TŻ dzwonił w sprawie samolocików do kolegi co się zna ;). Poleca ci sklep na Bitwy Warszawskiej [url]http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?d=info[/url] i mówi, że te rzeczy są bardzo delikatne. Zazwyczaj pierwszy samolot ląduje na 100% w koszu zanim ktoś nauczy się nim sterować. Żeby nie było tak, że spadnie na ziemię i będzie nie do użytku to trzeba się przygotować na wydanie 600 zł. Ten ma szansę przetrwać upadek. Tańsze się roztrzaskują w drobny mak.

Tyle się dowiedziałam, jak masz jeszcze jakieś pytania to śmiało ;) Zapraszam też oczywiście na nasze pole, gdzie katuje Jariego frisbee, a inni puszczają te samolociki, to jest dużo specjalistów na miejscu ;)

A teraz proszę wybaczyć, mam gości ;)

Posted

[quote name='Amber']

A teraz proszę wybaczyć, mam gości ;)[/QUOTE]

ie udawaj, że masz życie poza dogo :diabloti: poza tym kto ma gosci w poniedziałek? Do mnie w takie dni tylko teściowa umie wpaść :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']
Miał ktoś z was dobermana? Ja mam, Vectra miała. Czemu z małymi pieskami i o niebo delikatniejszymi chcecie być mądrzejsze? Co zabije BC sprawi, że doberman będzie miał ubaw po pachy.[/QUOTE]

Owszem. I na co dzień mam kontakt nie tylko ze zwiewnymi mimozami w typie Zu. A Etna chyba też nie jest 4kg chińskim grzywaczem z tego, co mi wiadomo, a motylqowa też zabierała głos ;)

Dlatego pisałam, że na wypowiedzi forumowe trzeba brać poprawkę - forum jest od gadania, wymiany poglądów, czasem pierdół, czasem rzeczy mądrych, czasem mniej. Jeśli ktoś przez tą wymianę zdań się zastanowi, że może mógłby coś zmienić - fajnie. Jak nie - cóż, nie to nie ;)

Amber, a jak Twoje palenie? :cool3:

Posted

[quote name='Vectra']ale jak się nauczyć rzucać frisbee ? z książki czy czytając w necie ?
bo raczej ja uczę się rzucać , rzucając :diabloti:

tylko praktyka czyni mistrza :grins:
i obstawiam , że nawet profesjonalny rzucacz , rzucając dyski moim psom ... to na fotach byście widzieli to samo , co obecnie.[/QUOTE]

uczyć się można bez psów. ja sobie np ćwiczę z TŻ, rzucamy do siebie. znaczy, on trafia do mnie, a ja gdzieś w przestrzeń :evil_lol: ale dzięki temu chociaż on umie rzucać i może trenować z psem ;)
a rzucania do overów też uczyliśmy się na sobie, raz on był 'psem', a raz ja i bardzo dużo mi to dało w rozumieniu tego, jak sytuację widzi pies ;)

Posted

[quote name='Vectra']ale mój TZ nie ma takiego temperamentu jak moje psy :evil_lol:[/QUOTE]

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
do prawidłowego rzutu nie potrzeba temperamentu :eviltong:

Posted

[quote name='motyleqq']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
do prawidłowego rzutu nie potrzeba temperamentu :eviltong:[/QUOTE]
zrozum jedno , że nie ważne czy rzucam delikatnie jak dotyk motyla , czy w trybie huraganu.
moje psy i tak z takim samym impetem skaczą do tego ;)

dlatego napisałam , TZ w niczym mi nie pomoże.

ale wiesz , nieraz gramy w takie klasy , że rzucamy sobie coś i te świry dostają mega korby by to przechwycić ;)

wspominałam , że fajne jest frisbee na sznurku :grins:

Posted

[quote name='Vectra']zrozum jedno , że nie ważne czy rzucam delikatnie jak dotyk motyla , czy w trybie huraganu.
moje psy i tak z takim samym impetem skaczą do tego ;)

dlatego napisałam , TZ w niczym mi nie pomoże.

ale wiesz , nieraz gramy w takie klasy , że rzucamy sobie coś i te świry dostają mega korby by to przechwycić ;)

wspominałam , że fajne jest frisbee na sznurku :grins:[/QUOTE]

wiesz, ja też nie widziałam różnicy, póki nie zobaczyłam na własne oczy, że przy dobrze rzuconym dysku pies skacze i ląduje inaczej. i nie chodzi tu o intensywność czy energiczność przy skakaniu. nie uczyłam jej techniki skoku.

Posted

[quote name='evel']A Ty Ewa nie myślałaś o takiej machinie jak ma Chris?[/QUOTE]

Ja myślałem:diabloti:Luc dostałby padaczki pewnie z radości ,ale ogrodu póki co NIE MA:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...